var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Mateusz Czarnecki

Fantastyczny Góralski receptą na odrodzenie polskiego środka pola?

Autor: Marcin Łopienski
2019-10-14 21:30:27

Ambitnie, z wolą walki, cierpliwie, konsekwentnie i z pomysłem. Tak, to na pewno elementy gry reprezentacji Polski w spotkaniu z Macedonią Północną. Ten opis pasuje również do występu Jacka Góralskiego, który udanie zastąpił w środku pola Mateusza Klicha. Oby na dłużej, bo środek pola stworzony z Grzegorza Krychowiaka i „Górala” funkcjonował bardzo dobrze.

Już na początku zaznaczymy, że ten epitet odnoszący się do niedzielnego występu Jacka Góralskiego, to nie jest nasz wymysł, a opinia Zbigniewa Bońka, którą przytoczyliśmy w najnowszym podsumowaniu wydarzeń o kadrze. My byłego pomocnika Jagiellonii Białystok oceniliśmy na 6 w skali od 1-10 i była to jedna z najwyższych ocen w zespole zaraz po Robercie Lewandowskim i Grzegorzu Krychowiaku.

– Trochę się obawialiśmy tego występu, aczkolwiek po meczu musimy oddać trenerowi Brzęczkowi, że słusznie skorzystał z jego usług. Praktycznie wyłączył z gry Pandeva, za bardzo przy nim i Krychowiaku nie pohasał też Elmas. Mnóstwo plusów zapisaliśmy mu po przechwytach wynikających z bardzo dobrego ustawienia, kilka razy skasował też kontrę przez czysty odbiór. Cichy bohater tego spotkania – tymi słowami skomentowaliśmy nasz wybór.

Te obawy, o których wspomnieliśmy na początku były naprawdę niewielkie. Dlaczego? Każdy bowiem, kto uważnie oglądał ostatnie mecze reprezentacji wiedział, że ciężko byłoby zagrać gorzej od dyskretnie-niewidocznego Mateusza Klicha. I tak, wiemy, że to trochę inne role na boisku, ale mimo wszystko, to co były pomocnik Jagiellonii Białystok dał w ofensywie – mimo defensywnej roli – to bije na głowę zawodnika Leeds

W przypadku Góralskiego o ofensywie nie będziemy już jednak pisali, bo nie taka była jego rola w tym meczu. Bardzo cieszyliśmy się, że Jerzy Brzęczek w końcu – a potrzebował na to sporo meczów – stracił cierpliwość do bezproduktywnego Klicha, który słabo radził sobie jako ta „8”. Dzięki obecności „Górala” w roli bardziej defensywnej w końcu mogliśmy zobaczyć Krychowiaka, takiego jak można podziwiać w rosyjskiej lidze. Efekty? Garść kluczowych statystyk poniżej.

 

 

Góralski naprawdę wzorowo spisał się w spotkaniu z Macedonią Północną i zasłużył na miano cichego bohatera tego pojedynku. Dlaczego? Bo na piątkę z plusem spełnił wszystkie nasze oczekiwania względem roli nowoczesnego defensywnego pomocnika. Ustawienie? Było. Asekuracja w defensywie? Była. Wspomaganie bocznych sektorów i kontrola wolnych przestrzeni? Również była. Doskoki i agresja w kryciu rywala? Też była!

Oczywiście to była tylko Macedonia Północna, a przez spóźniony refleks selekcjonera nie jesteśmy w stanie nic powiedzieć o tym, jak Góralski wyglądałby na tej pozycji na tle lepszych zawodników Austrii czy Słowenii. Śmiemy stwierdzić, że gorzej od wspomnianego już Klicha by nie zagrał. Na nasze szczęście pewność siebie wynikająca z awansu na Euro powinna wymusić na selekcjonerze ćwiczenie właśnie takiego wariantu gry. Bo pomimo pewnej wygranej w niedzielę, w tej kadrze jest za dużo przebłysków, za mało powtarzalności.

Fakty są jednak takie: duet Góralski-Krychowiak wsparty znakomitymi zmianami trenera Brzęczka były kluczowe w zwycięstwie nad Macedonią. I tak jak centralna formacja naszej kadry była kluczowa w niedzielę, tak będzie decydująca również na turnieju.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się