var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: własne

Kittel: Bardzo chcę grać dla Polski. Uryga: Chciałbym czasem wyluzować. Mamrot: Klimala cały czas musi pracować

Autor: zebrał Sebastian Czarnecki
2019-11-02 11:35:22

Wydawać by się mogło, że po wolnym dniu w prasie nie będzie działo się nic ciekawego, a tu zaskoczenie! Dzisiaj nie tylko kontynuujemy przygodę z Ekstraklasą, ale również rozpoczynamy zmagania w pięciu najsilniejszych ligach europejskich. Zebraliśmy dla was 21 materiałów z 4 źródeł.

„PRZEGLĄD SPORTOWY”

„Kittel: Bardzo chciałbym grać dla Polski”

„Marcin Dobosz: Dostał pan już polski paszport? Rozmawialiśmy rok temu, miał być gotowy lada moment, tymczasem minęło tyle czasu, a w tej sprawie cicho.
Sonny Kittel: Mam go już do odbioru w Monachium, ale jeszcze tam nie byłem. Latem miałem transfer do Hamburga. Nic nie słyszałem też od polskiej reprezentacji i trochę nie spieszyło mi się z odebraniem paszportu.

Nie obawia się pan, jak takie słowa mogą zostać odebrane w Polsce? Mówi pan, że nie spieszy się po paszport, dopóki nie odezwie się ktoś z reprezentacji. Ludzie mogą pomyśleć, że nie do końca panu zależy.
Rozumiem, że mogą w ten sposób myśleć, ale tak nie jest. Ja bardzo chcę grać dla Polski, nic się w tej kwestii nie zmieniło, odkąd ostatni raz rozmawialiśmy. Po prostu nie wiem, czy ktoś w polskiej reprezentacji mnie chce, nie miałem żadnego kontaktu z trenerem. Nie było zainteresowania. Mój młodszy brat Sammy też dopiero teraz dostał informację, że może odebrać paszport. To długo trwało.

Pana sprawa ciągnie się od dwóch lat. Czasami pytają mnie o pana kibice, kiedy i czy w ogóle zagra pan dla Polski. Co by im pan powiedział?
Żeby nie myśleli, że chcę grać dla Polski po to, żeby się pokazać czy coś takiego. Ja się czuję Polakiem i zawsze tak było. Słyszy pan zresztą, że rozmawiam teraz z babcią i dziadkiem prawie cały czas po polsku. Kilka lat temu była inna sytuacja, mogłem grać dla Niemców, starali się o mnie mocno. Oglądam wszystkie mecze reprezentacji Polski i bardzo jej kibicuję, cieszę się z wyników, wiem, że awansowała do mistrzostw Europy. Robert Lewandowski to naprawdę maszyna.”

Więcej TUTAJ

***

„Turniej Jeden z dziesięciu”

„Kto zostanie nowym prezesem KGHM Zagłębia? Chętnych nie brakuje, ale decyzji ciągle nie ma. Miedziowi mają nowego trenera, pod którego komendą wreszcie zaczęli grać na miarę oczekiwań (za czasów Martina Ševeli przegrali tylko jedno z siedmiu spotkań), ale wciąż nie zatrudnili nowego prezesa. Konkurs na następcę Mateusza Dróżdża, który zdążył jeszcze zamienić trenera Bena van Daela na Słowaka, został ogłoszony 17 września, lecz do tej pory nie jest rozstrzygnięty. Zgodnie z harmonogramem aplikacje można było składać do 11 października, a rozmowy kwalifikacyjne powinny się zakończyć dwa tygodnie temu.”

Więcej TUTAJ

***

„Pojawia się i znika”

„Czy można być najskuteczniejszym obcokrajowcem w historii klubu, liderem klasyfikacji najlepszych strzelców ligi, trafiającym ostatnio do siatki także w mocnej reprezentacji narodowej, a równocześnie obiektem regularnej krytyki ze strony kibiców i piłkarskich ekspertów? Okazuje się, że tak. Christian Gytkjaer jest tego najlepszym przykładem.

Co na to sam napastnik Kolejorza? Na pytanie o zarzucane mu znikanie z murawy Gytkjaer się uśmiecha i rzeczywiście na chwilę znika... pod stołem podczas konferencji prasowej, wydając wcześniej z siebie głośne „puf”, jakby był magikiem rzucającym na swoją głowę proszek zapewniający niewidzialność. Magikiem nie jest na pewno na boisku i tak naprawdę cała dyskusja wokół jego osoby o tę kwestię się właśnie rozbija. Bo Duńczyk to nie typ zawodnika, który czaruje grą. Nie błyśnie techniką i indywidualną akcją, by pociągnąć za sobą cały zespół.”

Więcej TUTAJ

***

„Koroniarze chcą przetkać rurę”

„Na razie bilans napastników Korony wygląda dramatycznie. Kwartet Uroš Djuranović, Erik Pačinda, Michal Papadopulos i Michał Żyro strzelił do tej pory w lidze dwa gole. Tyle samo, ile środkowy obrońca Korony Adnan Kovačević. Jeśli kielczanie marzą o utrzymaniu w ekstraklasie, napastnicy muszą zacząć strzelać gole znacznie częściej. Inaczej po raz pierwszy od lat misja uratowania ligi dla Korony może się zakończyć niepowodzeniem.”

Więcej TUTAJ

***

„Chwila z Alanem Urygą: Czasem jestem za poważny”

„Kiedy po raz pierwszy próbowałam się z tobą umówić na ten wywiad na początku sierpnia, mówiłeś, że nie jest w stanie rozmawiać, że to zły czas. Co się działo?
Problemy rodzinne. Na szczęście udało się z nich wyjść, wszystko poukładać. I nie ma dziś zagrożenia, by ponownie wróciły.

Problemy te odbijały się na twojej grze?
Na relacjach z ludźmi na pewno, dowodem jest choćby fakt, że nie chciałem wtedy rozmawiać. W szatni, kto był uważniejszy, mógł stwierdzić, że coś się u mnie dzieje. Jednak na treningu i podczas meczu nie miało to na mnie żadnego wpływu. Problemy rodzinne nigdy nie przekładały się na moją dyspozycję na boisku. Najlepszy mój okres w Wiśle Płock też się pokrył z kłopotami rodzinnymi. Umiem się odciąć. Całkowicie.

To bardzo ważna umiejętność. A jaka cechę chciałbyś w sobie zmienić?
Czasem jestem za poważny. Przeszkadza mi to w czerpaniu przyjemności z prostych rzeczy. Chciałbym czasem wyluzować, cieszyć się błahostkami, nie czekać na coś wielkiego.

Teraz już rozumiem, dlaczego nie ekscytujesz się pierwszym miejscem w tabeli.
Pewnie wiele osób by uznało, że to super sytuacja, powód do ogromnej radości. Ja myślę innymi kategoriami: chciałbym oddalić się tego, co się działo w końcówce poprzedniego sezonu. To determinuje moje myślenie.

Czym jest dziś dla ciebie Płock?
Drugim domem. Okazało się, że można tu fajnie żyć, że pobyt tu wcale nie musi być zesłaniem. Jest przyjemnie.”

Więcej TUTAJ

***

„Afryka dawno odkryta”

„Kiedy Ricardo Nunes miał 18 lat, na jego oczach śmiertelnego zawału serca dostał kolega z juniorów Benfiki. Odebrał telefon i po chwili rozmowy zasłabł. Dzwonił menedżer z wiadomością, że władze Benfiki oferują mu zawodowy kontrakt. Dochodziło południe, trwał majowy wtorek. Dla juniorów starszych Orłów zaczął się zwyczajnie, od treningu na Campo Branca Lucas w dzielnicy Olivais, po nim poszli na kawę. Jak zawsze. Ale to nie był zwykły wtorek. Bo zwykle serca 18-latków nie zatrzymują się tak po prostu.

Więcej TUTAJ

***

„Białostoccy Elkaesiacy”

„ANDRZEJ AMBROŻEJ: – Dziesięć lat pod Darku znalazłem się w ŁKS. Po rundzie jesiennej ekstraklasy sezonu 1992/93 w Białymstoku zjawił się działacz ŁKS – Marek Łopiński. Ustalił warunki mojego półrocznego wypożyczenia z Jagi. Po pół roku pobytu w Łodzi, ŁKS zdecydował się na kolejne, półroczne wypożyczenie. Lecz nie miałem zamiaru zostać w Łodzi. Zalegali mi pieniądze za całe pół roku. Obiecano, że przed pierwszym meczem, po drugim wypożyczeniu wszystko uregulują. Przyjeżdżam na stadion, w tym czasie drużyna zbiera się na ligowe spotkanie. Pytam działaczy:

– Są pieniądze?
– Jeszcze nie.
– Skoro nie ma, to dziękuję, do widzenia.

Pojechałem sobie na obiad. Po kilku godzinach skontaktowali się. „Natychmiast przyjeżdżaj na stadion! Idź do dyrektora!”. Kasa się znalazła. Po meczu odebrałem ją. Mało tego, zupełnie nieprzygotowany zagrałem w tamtym meczu, a przecież po obiedzie zamierzałem wracać do Białegostoku. Absurdalna sytuacja, bo gdy koledzy słuchali przedmeczowej odprawy, ja negocjowałem w gabinecie dyrektora. W końcu podpisaliśmy papiery, pobiegłem do auta, wziąłem sprzęt. Skończyło się moim golem, ładnym zresztą.”

Więcej TUTAJ

***

„Liga pod ciśnieniem: Czkawka po tureckim kebabie”

„Przyłapanie Sabriego B. na przekazywaniu łapówki burmistrzowi warszawskiej dzielnicy Włochy to również smutny epilog do przeszłej i jeszcze niedawno chyba niewykluczanej działalności w ligowym futbolu tureckiego biznesmena.

Oczywiście na zawsze zapamiętamy go jako chwilowego, lecz spektakularnego inwestora w Pogoni Szczecin. Trzeba przyznać, Turek miał wtedy rozmach. Umiał wkupić się w łaski kibiców. Spłacał stare długi klubu, na nowych piłkarzy wydał 14 mln złotych. Ale to tylko drobne, skoro na realizację deweloperskich inwestycji przy stadionie podobno był gotowy wyłożyć 400 mln. Piłkarze przychodzi zacni – choćby Jacek Bednarz, Kazimierz Węgrzyn, Grzegorz Mielcarski i król strzelców MŚ w 1994 roku Oleg Salenko. No i jego sportowym doradcą był sam Janusz Wójcik, tyle że Turek szybko go wyrzuclił, bo pilotujący transferowe operacje Wójt chciał być cwańszy od pracodawcy.”

Więcej TUTAJ

***

„Włodarczyk: Zwolnienie blokady Milika”

„Futbol przepełniony jest przesądami. Jednym z koronnych są strzeleckie serie napastników. Jeśli snajper się zablokuje – kaplica. Gdy wpadnie w ciąg, nie może przestać pakować piłki do bramki. W ramach tego zabobonu funkcjonuje Arkadiusz Milik, który wreszcie znalazł się na tej drugiej fali, co bardzo mnie cieszy. Rozmawiałem z nim podczas ostatniego, październikowego zgrupowania, gdy na gola czekał aż od 14 kwietnia. Po drodze przytrafiła mu się kolejna kontuzja, więc ostatnie miesiące to znów nie jego czas. Milik był w dołku, jednak zachowywał duży spokój i cierpliwość – wtedy wydawało mi się, że nieco na pokaz. Na szczęście jeszcze w kadrze, w meczu z Macedonią Północną, nastąpiło zwolnienie blokady. Przypieczętował zwycięstwo i awans do EURO 2020, co zrobiło dobrze jemu i reprezentacji. Udowodnił, że frustracja nie popłaca, a Jerzy Brzęczek, z którego słów o budowaniu formy w kadrze zrobiono wielkie halo, dostał od swojego podopiecznego mocną podpórkę do swojej teorii.”

Więcej TUTAJ

***

„Ofensywni: Oby konie nie poszły po… murawie”

„WOŁOSIK:  Do śląskiej piłki mamy pewną słabość, głównie ze względu na bliższych i dalszych znajomych z tamtego regionu. Uwielbiam wspominki z czasów świetności, którą śląskiemu futbolowi zapewniali bonzowie z górniczej branży. Marek Koniarek tak opowiadał nam o transferze Andrzeja Rudego do GieKSy.

„Andrzej dostał mieszkanie w nowym bloku. Pojechał zobaczyć, a tam trwały jeszcze ostatnie poprawki. Rozgardiasz, wokół błoto, wiadomo, jak to na budowie. Andrzej spotkał się z prezesem Marianem Dziurowiczem i prezesem Izby Mieszkaniowej, Kowalczykiem. I narzeka, że tam nawet drzew nie ma. Na to Kowalczyk niewzruszonym tonem pyta: Drzew nie ma? No to już jutro, panie Andrzeju, będą.”.”

Więcej TUTAJ

***

„Jan Bednarek pod ciągłym ostrzałem”

„Southampton jest w głębokim kryzysie. Wpadło do strefy spadkowej, a klęska z Leicester tylko mocniej uwidoczniła ogromne problemy drużyny. W klubie zaczęto bić na alarm, ale jedno się nie zmieniło – Hasenhüttl pozostał na stanowisku. Za 0:9 z Lisami zapłacili za to piłkarze, bo nie dostali wolnego weekendu, zrzekli się także ostatnich wypłat, które przeznaczono na wsparcie celów charytatywnych przez klubową fundację Saints Foundation. Zawodnicy mają ponieść jeszcze większą cenę za fatalną postawę na boisku, bo niektórzy będą musieli wkrótce odejść.”

Więcej TUTAJ

***

„Simeone szuka równowagi”

„Przebudowany latem klub z Madrytu traci jedynie dwa punkty do lidera Barcelony, ale kibice są mocno rozczarowani stylem gry swoich ulubieńców. Atletico trzyma się swoich korzeni, bo nadal ma najlepszą defensywę ligi, ale przy tym stało się jedną z najnudniejszych drużyn. W ataku zawodzi od dłuższego czasu – albo szczęśliwie wygrywa spotkania jednym golem, albo kończy je stratą punktów. Najczęściej remisem. Piłkarze Diego Simeone stwarzają niewiele sytuacji, wygrali tylko jeden z ostatnich pięciu meczów w LaLiga, bez względu na rywala mają problemy z kontrolowaniem gry. Ze znacznie uboższym kadrowo Deportivo Alaves zremisowali 1:1, a do przerwy nie oddali celnego strzału. Dopiero wejście Alvaro Moraty rozruszało grę, ale strzał życia Lucasa Pereza pozbawił ich zwycięstwa.”

Więcej TUTAJ

***

„Marsylski kryzys”

„Klęska 0:4 z Paris Saint-Germain i odpadnięcie z Pucharu Ligi po porażce z Monaco 1:2 – ostatnie dni nie są dobre dla Olympique Marsylia. Problem w tym, że wcześniejsze tygodnie też trudno uznać za udane. Klub, który co roku mierzy w awans do Ligi Mistrzów, zajmuje dopiero siódme miejsce.

– Można przegrać z PSG, ale nie w taki sposób. Odpadliśmy też z Pucharu Ligi. Nasza gra w pierwszej połowie była powodem do wstydu – przyznał trener Andre Villas-Boas.”

Więcej TUTAJ

***

„Strzela więcej niż Felix i Sancho”

„Do Arsenalu trafił w lipcu tego roku. Kanonierzy zdecydowali się zapłacić za 18-latka ponad 6 milionów euro, a Gabriel Martinelli szybko udowodnił, że skauci z północnego Londynu wykonali dobrą robotę. Do tej pory w barwach Arsenalu zdobył siedem bramek w siedmiu spotkaniach. Warto jednak zaznaczyć, że tylko cztery rozpoczynał w wyjściowej jedenastce. Takimi statystykami nie może pochwalić się żaden inny nastolatek grający w pięciu najlepszych europejskich ligach. W tym sezonie Jadon Sancho zdobył cztery bramki, Joao Felix ma na koncie o jedno trafienie mniej.”

Więcej TUTAJ

 

„SPORT”

„Łukasz Bereta: Znów czujemy głód piłki”

„Długo świętowaliście derbowe zwycięstwo z Polonią Bytom?
Łukasz Bereta: – Niedzielę mieliśmy wolną, widzieliśmy się dopiero w poniedziałek. Jeden dzień przeznaczyliśmy na to, by nacieszyć się tą wygraną, ale od początku tygodnia ruszyła już misja „3 punkty w Zielonej Górze”.

Po pauzie za czerwoną kartkę wraca Dawid Smug. Trudno byłoby posadzić Nowaka na ławkę?
Łukasz Bereta: – Nie patrzmy na wiek. Czy to 17-latek, czy 35-latek – skoro broni dobrze, a drużyna wygrywa, to wtedy nie dokonuje się zmian. Bo niby dlaczego? Skoro jest OK, skoro wszystko funkcjonuje?

Który z zawodników tej jesieni zrobił największy progres?
Łukasz Bereta: – Trudno wyróżnić pojedyncze osoby. Jednego dnia lepszy jest ten, drugiego – ktoś inny. To wszystko jest płynne i nakręca rywalizację. Po zakończonej rundzie dokonamy podsumowania. Meczów było naprawdę dużo, dlatego będzie można stwierdzić, kto zrobił największy postęp i komu w dłuższym okresie można zaufać.”

Więcej TUTAJ

***

„GKS Katowice. Chłodne podejście”

„W środę GieKSa przegrała ze Stalą po rzutach karnych, odpadając z Pucharu Polski. Dziś (17.00) podejmie ją przy Bukowej już na II-ligowym gruncie.

– To dwa kompletnie różne mecze. Niezależnie od wyniku tego pierwszego, nasze nastawienie na drugi byłoby takie samo. Rezultat nie popsuł nam planów na sobotę, choć z pewnością chcieliśmy awansować do 1/8 finału i robiliśmy wszystko, by tak się stało. Nie oszczędzaliśmy się, ale nie ma w nas zadry i chęci rewanżu. Oddzielamy środę od soboty – mówi Grzegorz Janiszewski, środkowy obrońca drużyny z Katowic.”

Więcej TUTAJ

***

„Rewanż za Puchar Polski”

„We wtorkowym meczu Pucharu Polski z Miedzią Legnica w kadrze GKS-u 1962 Jastrzębie zabrakło Dominika Kulawiaka. Okazało się, że 23-letni (urodziny będzie obchodził w niedzielę) obrońca ma kłopoty z mięśniem czworogłowym, więc sztab szkoleniowy pierwszoligowca wolał nie ryzykować i dał mu odpocząć. Czy „Kula” zagra w sobotnim meczu przeciwko „Słonikom” z Niecieczy pozostaje kwestią otwartą?

W dogrywce meczu z „Miedzianką” nie wziął już udziału doświadczony stoper, Kamil Szymura. W jego przypadku o zmianie również zadecydowały względy zdrowotne. „Szimiego” po prostu zaczęły łapać skurcze i zawodnik sam poprosił o zmianę, zdając sobie sprawę, że w tym stanie nie dotrwa do zakończenia spotkania. Co gorsza, mógł mu przydarzyć się jakiś uraz, bo – jak wiadomo – 29-letni obrońca wrócił na boisko dopiero w drugiej połowie października, po ponad 5-miesięcznej przerwie w grze.”

Więcej TUTAJ

 

„SUPER EXPRESS”

„Patryk Klimala: Nie mam żadnych wiaderek z jedzeniem”

„Napastnik Jagiellonii został doceniony. Znalazł się w gronie dziesięciu piłkarzy nominowanych przez Ekstraklasę do tytułu "Piłkarz października". - Powiem szczerze: cieszy mnie to, bo przepis o młodzieżowcu był krytykowany - stwierdza „Diabeł”. - Cieszy mnie także to, że w sumie trzech młodzieżowców jest nominowanych do nagrody "Piłkarz miesiąca", a nie tylko do swojej kategorii. To jest fajne. Jak do tego pochodzę? Powtórzę to znowu. Przez 1,5 miesiąca zagrałem sześć dobrych meczów, ale nie chcę na tym poprzestać. Mam określony, cichy cel, o którym nie mówię. Chcę spełnić go jak najszybciej. Nie jestem osobą, która teraz się podpala i chce wyjeżdżać czy robić w meczu coś na siłę lub coś więcej niż potrafi. To już wszystko jest za mną. Robię to co umiem, to co potrafię. Zobaczymy, co z tego będzie - zastanawia się odkrycie ostatnich tygodni w Ekstraklasie.”

Więcej TUTAJ

***

„Ireneusz Mamrot: Patryk Klimala nie może zejść z drogi, którą sobie wyznaczył”

„Czy Klimala podąży śladem Karola Świderskiego? Przypomnijmy: „Świder” w styczniu 2019 roku odszedł do PAOK-u Saloniki, z którym sięgnął po mistrzostwo i Puchar Grecji, a teraz jest najlepszym strzelcem ligi greckiej. - Patryk po Karolu Świderskim jest drugim napastnikiem, który w Jagiellonii tak zaczął strzelać – zauważa Mamrot. - Nie chcę zajmować się tym, co będzie dalej z Patrykiem. Musi nad sobą pracować i skupiać się na kolejnym meczu. Jak zacznie myśleć za daleko w przyszłość, to jego forma pójdzie w dół. Mimo młodego wieku długo na to wszystko pracował. Wiem, ile rozmów z nim odbyłem. On też ma świadomość, że w piłce jednego dnia cię chwalą, a drugiego wygląda to odwrotnie. Wie, że musi cały czas pracować. Nie może zejść z tej drogi, którą sobie wyznaczył - przekonuje szkoleniowiec Jagiellonii.”

Więcej TUTAJ

 

„POLSKA THE TIMES”

„Arkadiusz Milik może dziś prześcignąć Zbigniewa Bońka”

„Milik z Atalantą trafił do siatki w trzecim meczu z rzędu Serie A. Ta sztuka udała mu się pierwszy raz od grudnia 2018. Były napastnik Ajaksu Amsterdam wyrównał również strzelecki rekord Zbigniewa Bońka. Prezes PZPN w Serie A strzelił 31 goli, Milik będzie miał w sobotę okazję, aby przebić ten wynik. Trafienie przeciwko drużynie z Bergamo zrównało obu dżentelmenów w klasyfikacji strzelców wszech czasów. Przynajmniej na moment.”

Więcej TUTAJ

***

„La Liga. Real Madryt i FC Barcelona wracają na szczyt”

„Nastroje Katalończyków są jednak dobre, w środę rozbili Real Valladolid 5:1, a świetny mecz rozegrał Leo Messi. Popisał się pięknym trafieniem z rzutu wolnego. To już dziesiąty taki gol Argentyńczyka, odkąd... do Juventusu przeszedł Cristiano Ronaldo. Portugalczyk we Włoszech może popisać się tylko dziewięcioma próbami, które w ogóle ominęły mur. Kiedyś trudno było przewidzieć, że Messi prześcignie CR7 w tej dziedzinie. - Widzi to, czego my nie widzimy. To talent, którego nie ma nikt inny - opisał go po spotkaniu trener Blaugrany Ernesto Valverde.”

Więcej TUTAJ


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się