var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Betis Twitter

Czas na prawdziwe Gran Derbi. Starcie w Sewilli również było zagrożone przez politykę

Autor: Krystian Porębski
2019-11-10 14:30:53

Już dziś wielkie derby Sewilli, w których zmierzą się rewelacyjna Sevilla i największy zawód dotychczasowych rozgrywek, Real Betis. Teoretycznie faworyta możemy wskazać z łatwością, ale w praktyce szaleństwem byłoby twierdzić, że zespół Lopeteguiego będzie miał łatwe zadanie.

18 września 2018 roku. Betis Quique Setiena podejmuje na własnym stadionie miejscowych rywali z Pablo Machinem u steru. Spotkanie jest wyrównane, Verdiblancos przeważają pod względem posiadania, ale niekoniecznie przekłada się to na konkrety. Obie ekipy do końca walczą na noże. Wreszcie okazuje się, że uparte stawianie na obrońców grających dobrze piłką się opłaca. 80. minuta, Aissa Mandi dogrywa w pole karne do niepilnowanego Joaquina. Ten pakuje głową piłkę do siatki i wprawia w euforię kibiców zgromadzonych na Benito Villamarin. Weteran hiszpańskich boisk daje zwycięstwo swojej ukochanej drużynie, w niezwykle ważnym meczu.

„Ten mecz to wielkie wydarzenie ze względu na naszą rywalizację. Tygodnie przed spotkaniem ludzie przychodzą do ciebie i opowiadają jak bardzo są podekscytowani. Wszystkich opanowuje czyste szaleństwo. Punkty są bardzo ważne, ale w tym starciu chodzi zdecydowanie o coś więcej. Dla mnie również jest to szczególny dzień. Kiedy trafiliśmy na 5:3, to był naprawdę wyjątkowy moment. Jestem zadowolony ze swojej kariery, odnosiłem ważne zwycięstwa i sięgnąłem po puchar. Ale te derby są czymś wielkim” - mówił dla Sun Sport Joaquin, pół miesiąca przed wyżej wspomnianym spotkaniem.

Kurs Milenium na mecz Real Betis vs Sevilla: 1 - 3,35, X - 3,45, 2 - 2,22.

Spotkania derbowe potrafią zawodzić. El Clasico – często mylnie nazywane Gran Derbi – często powodują wiele emocji pozasportowych. W derbach Madrytu bywa niestety podobnie. Natomiast w ostatnim czasie pojedynki Betisu i Sevilli to prawdziwa gratka dla fanów ofensywnego, szybkiego i miłego dla oka futbolu. Emocje jakie panują na boisku tylko dodają temu kolorytu. W niedzielny wieczór zdecydowanie warto rzucić okiem na Benito Villamarin.

Nowa szkoła trenerska i wiele wspólnego, Rubi znów gra o życie

W poprzednich derbach na Benito Villamarin na ławkach zasiadali Setien i Machin, czyli fachowcy w pewnym momencie uznawani za czołowych w Hiszpanii. Od tego czasu wiele się jednak zmieniło, doszło do kilku przetasowań i dziś będziemy świadkami równie ciekawego starcia. Lopetegui kontra Rubi. Dla jednego to szansa na umocnienie swojej pozycji w walki o europejskie puchary. Dla drugiego, no cóż, gra o uratowanie posady.

Były trener Espanyolu stąpa po cienkim gruncie. Już przed meczem z Realem Madryt pisaliśmy, że jeżeli sternik Verdiblancos nie zmieni czegoś, to wyleci w trybie natychmiastowym. No i choć przez lokalne media nie jest uważany za kogoś na miarę takiego klubu jak Betis, to Rubi poderwał do boju swoich podopiecznych. Wygrana z Celtą i remis z Realem to dwa przebłyski, promyczek nadziei. Zwłaszcza że zawodnicy stoją za Rubim murem.

Coś nam ta sytuacja przypomina... podobnie było w przypadku jego dzisiejszego rywala, Julena Lopetegiego. Najpierw piłkarze wstawiali się za nim w reprezentacji Hiszpanii, z której wyleciał za podpisanie kontarktu z Realem. Potem sytuacja powtórzyła się w Madrycie. Teraz posada Rubiego wisi na włosku – po tym jak odszedł z Espanyolem, z którym odniósł życiowy sukces i zrobił wynik ponad stan. Dziś ekipa z Katalonii jest na 19. miejscu, a Betis jest 17. Nie powiemy więc, że zamienił siekierkę na kijek, ale na pewno nie tego się spodziewał po swoim pobycie w Andaluzji.

Obie strzelą? TAK - 1,62, NIE - 2,30.

Panowie mają zresztą więcej wspólnego ze sobą. Cierpliwe rozgrywanie i przygotowywanie sobie okazji bramkowych, zamiast gra na aferę i sianie chaosu. Rubi i Lopetegui preferują przyjemny dla oka styl gry. To swojego rodzaju kontynuacja po Machinie i Setienie. Im się nie udało, choć Quique miał obiecujący początek. To każe Julenowi mieć się na baczności, bo z obecnej dwójki szkoleniowców sewilskich ekip, to on może być bardziej niż zadowolony.

A skoro mamy pojedynek dwóch taktyków, to i na zmiany musimy liczyć. W kadrze Betisu pojawił się 22-letni Edgar, rosły defensor, który mimo braku doświadczenia na najwyższym poziomie ma spore szanse na występ w derbach. Marc Bartra podobnie jak w dwóch poprzednich meczach ma natomiast wystąpić na pozycji defensywnego pomocnika. To jedank zagranie z koneczności – Javi Garcia, Carvalho i Kaptoum są kontuzjowani i Rubi musi kombinować. Tymczasem według doniesień mediów, swoich sztuczek próbuje również Lopetegui. Na mecz powołał całą kadrę – 25 zawodników, więc karty będzie miał schowane do ostatniej chwili. Na dodatek na treningach miał testować ustawienie z czterema środkowymi pomocnikami. Walka o dominację w środku pola będzie tu niezwykle ważna.

Polityka prawie pokonała futbol

Wielke święto futbolu w Andaluzji niefortunnie zeszło się terminem z krajowymi wyborami do parlamentu. „Ja nie wybieram się na wybory, ale nie idźcie za moim przykładem” - powiedział trener Betisu, Rubi. Jak na Katalończyka to chyba nieco niepopularna postawa, ale zostawmy to na marginesie. Szkoleniowiec sam przyznał, że zapomniał złożyć stosowny wniosek: „Dzieje się tyle rzeczy, które mnie dotyczą i na których byłem całkowicie skoncentrowany, że zupełnie wypadło mi z gowy głosowanie”.

Czerwona kartka w meczu? TAK - 2,20, NIE - 1,55.

Jak donosi El Desmarque, niewiele brakowało, a również i te derby byłyby przeniesione ze względów politycznych. W Andaluzji nie ma zamieszek czy protestów, jednak sam fakt wyborów w tym samym terminie gryzł się niektórym. Dlatego padła nawet propozycja przeniesienia derbów i tu, uwaga uwaga, na poniedziałek. Szczyt głupoty to mało powiedziane. Całe szczęście mecz się odbędzie i mimo dysproporcji w tabeli, możemy się spodziewać ekscytującego widowiska.

Przewidywane składy

Betis: Joel Robles  - Moreno, Feddal, Mandi, Emerson - Guardado, Bartra, Canales, Fekir, Joaquin - Moron

Sevilla: Vaclik - Reguilon, Carlos, Kounde, Navas - Banega, Fernando, Vazquez - Torres, Chicharito, Ocampos


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się