var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Patryk Zajega Images

Połowinki 2x45: Fenomenalni inaczej, czyli ci, którym raczej nie wyszło. Antyjedenastka po 15 kolejkach

Autor: Marcin Łopienski
2019-11-12 21:00:14

Często jest tak, że słyszycie jak Wasz sąsiad za ścianą klnie jak szewc, a w tle słychać mecz Ekstraklasy? Jeśli tak, bardzo możliwe, że to z powodu tych ananasów, którzy nie radzą sobie na najwyższym poziomie rozgrywkowym w Polsce. Specjalnie dla Was wybraliśmy antyjedanstkę półmetka sezonu zasadniczego. Zdecydowaliśmy na właśnie tych piłkarzy na podstawie not pomeczowych, które wystawiamy ligowcom w skali 1-10, gdzie wyjściowa to 5. Pod uwagę braliśmy tylko tych, którym wystawiliśmy przynajmniej 5 ocen za poszczególne występy. Zapraszamy do lektury!

BRAMKARZ

Paweł Sokół (średnia ocen 2x45: 4,57):

Podstawowy bramkarz Korony Kielce na początku sezonu i od ósmej kolejki do teraz rezerwowy. Jego przykład pokazuje, że naprawdę nie każdy młody zawodnik może stanąć w bramce zespołu Ekstraklasy i prezentować się w niej jak Radosław Majecki i wcześniej Bartłomiej Drągowski. 

OBROŃCY 

Marcin Wasilewski (3,17):

W tekście, który pod koniec października napisaliśmy o Wasilewskim stwierdziliśmy, że nie chcielibyśmy stawiać tezy, iż „Wasyl” nie nadaje się już na Ekstraklasę, tak jak nie możemy obecnej sytuacji Wisły Kraków przypiąć wyłącznie jemu. Faktem jest jednak, że środkowy obrońca wszedł do składu „Białej Gwiazdy” w kluczowym momencie tej rundy i zadaniu nie podołał. Nie ta szybkość, nie ta zwrotność, współpraca z równie wolnym i również słabo antycypującym Klemenzem musiała się źle skończyć.

Michał Marcjanik (3,29):

Dłuuugo można się zastanawiać nad tym, czego nauczył się Marcjanik podczas swojego krótkiego pobytu we Włoszech, ale ostrzegamy, że ciekawszym zajęciem jest rozrysowanie drzewa genealogicznego rodziny Forresterów z „Mody na sukces”. Obrońca Wisły Płock najgorzej wygląda w podstawowych zadaniach defensora: asekuracji kolegów i przewidywaniu wydarzeń boiskowych. 

Artur Bogusz (2,71):

Jeden z najsłabszych zawodników w Ekstraklasie i - poza napastnikiem Arki Gdynia - drugi najbardziej oczywisty kandydat do antyjedenastki półmetka. W trakcie sezonu wpadł w spiralę – bardzo stresował się swoimi błędami, a przez ten stres popełniał ich jeszcze więcej. W dużej mierze na jego kiepską dyspozycję wpłynął fakt, że gdy już grał w Ekstraklasie, występował na obcej dla siebie pozycji. Nominalnie to prawy obrońca, ale przez kontuzję Klimczaka grał po drugiej stronie defensywy. Dla porównania w Pucharze Polski Moskal wystawił go na PO przeciwko Zagłębiu Sosnowiec i wtedy rozegrał świetne spotkanie okraszone golem i asystą.

POMOCNICY

Kamil Antonik (3,29):

Kilka przebłysków na początku sezonu to za mało, aby zawojować Ekstraklasę w tym wieku. 20-latek ma możliwości i predyspozycję na dobrego skrzydłowego, ale jak na razie zbyt często jest jeźdźcem bez głowy. Sporo strat i niepotrzebnych zagrań również miało wpływ na słabe noty, które otrzymywał na starcie rozgrywek jak również w ostatnim meczu z Wisłą Kraków. 

Uros Djuranović (3,45):

Czego powinno wymagać się od ofensywnego pomocnika? Brania na siebie ciężaru rozgrywania akcji, kreowania gry i zdobywania bramek. Zawodnik Korony jak na razie nie pokazał, że cokolwiek z tych zagrań potrafi. Dotychczas miał on sześć stuprocentowych okazji, ile wykorzystał? Zero. Do tego jedna przypadkowa asysta. 

David Kopacz (3,45):

Jak na 20-letniego zawodnika naprawdę sporo grał w zespole Górnika Zabrze, ale jeśli porównamy jego liczby do najlepszych piłkarzy na jego pozycji, Kopacz wygląda na ich tle przeciętnie. Rozgrywający zabrzańskiego zespołu do tej pory wykreował swoim kolegom dwie okazje bramkowe i sam miał jedną (którą zmarnował). Przykładowo taki Dominik Furman też miał jedną sytuację (wykorzystał ją), a kolegom posłał aż 11 otwierających podań. Spora różnica, ale Kopacz może pocieszać się jednym – brakiem doświadczenia na tym poziomie.

Kamil Zapolnik (3,20):

W ubiegłym sezonie 27-latek tylko w 24 meczach Ekstraklasy zdobył dwie bramki i zanotował pięć asyst, dwa trafienia dołożył jeszcze na początku sezonu w I lidze. Dziś Zapolnik ma na swoim koncie jednego gola, ale trudno jest nam znaleźć w pamięci mecz, po którym moglibyśmy powiedzieć: dobra, jak na solidnego ligowca przynajmniej nie partolił roboty. Może tylko w spotkaniu z Koroną, kiedy zdobył bramkę. Reszta? Do zapomnienia.

Bryan Neuvier (3,29):

Od zawodnika, który może praktycznie zagrać na każdej pozycji w ofensywie wymagamy konkretów, tak jak przez długi czas narzekaliśmy na poczynania Luquinhasa. Francuz natomiast jest tak efektywny w ataku Rakowa, jak my o trzeciej nad ranem po pięciokrotnym obejrzeniu meczu Wisły Płock z Cracovią. Dramat, po prostu dramat.

NAPASTNICY

Fabian Serrarens (2,80):

Król badziewiaków, władca kasztaniarzy, książę słabeuszy, cesarz beznadziei. Od tych słów rozpoczął swoją ocenę Mariusz Bielski, który wczoraj opisywał „napastnika” Arki jako najgorszy transfer w Ekstraklasie. I nie można się temu dziwić, bo od popisów Holendra gorszy jest chyba tylko komentarz Rafała Dębińskiego. Całe szczęście, że Jacek Zieliński i teraz Rogić odesłali tego przebierańca do segregowania sprzętu piłkarskiego i szorowania ławki rezerwowych.  

Michał Żyro (3,00):

W przypadku tego zawodnika można zadać sobie pytanie: co by było gdyby? W którym kierunku podążyłaby jego kariera, gdyby nie koszmarna kontuzja w Anglii? Pewnie w kierunku poważnej piłki, a nie piłkarskiego kalectwa, bo inaczej nie można nazwać tego, co Żyro odstawia w Kielcach. A szkoda. 


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się