var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Mateusz Czarnecki

„Pasy” znów wzgardziły pozycją lidera. ŁKS-Cracovia 1:0

Autor: Karol Bochenek
2019-12-01 18:00:14

Raz na jakiś czas meczami Cracovii rządzi dziwna zależność. Gdy tylko sytuacja w tabeli układa się tak, że w razie zwycięstwa „Pasy” mogą przesunąć się na pozycję lidera, dopada ich ciężka do wytłumaczenia niemoc i tracą punkty. Tym razem skorzystał z tego ŁKS, a więc zespół walczący o zupełnie inne cele, który ekipę spod Wawelu zasłużenie ograł już drugi raz w sezonie.

Czy biorąc pod uwagę wyłącznie aspekty wizualne, było widać, że w tym meczu drużyna z czuba tabeli mierzy się z drużyną z jej dna? No, nieszczególnie. Cracovia grała tak, jak ma to od dłuższego czasu w zwyczaju. Przesuwała, rozbijała ataki przeciwnika, męczyła go i od czasu do czasu ruszała z groźnymi kontrami. W pierwszej połowie dwie świetne okazje koncertowo zmarnował Rafa Lopes. Portugalczyk raz w ogóle nie trafił w bramkę, a raz, dobijając odbity przez Malarza strzał van Amersfoorta, z metra ustrzelił ofiarnie interweniującego Rozwandowicza. Szczyt nieporadności Lopes osiągnął jednak w trzeciej sytuacji, gdy zamiast huknąć na bramkę z szesnastego metra, uznał, że poszuka podania, które finalnie zaprzepaściło kolejny kontratak „Pasów”. 

Napastnik Cracovii, choć do przerwy powinien mieć na koncie trzy gole, a nie miał ani jednego, nagrodą dla największej ciamajdy meczu musi się jednak podzielić z Maciejem Wolskim. Pomocnik gospodarzy - wzorem Portugalczyka - pudłował dziś na potęgę. Najpierw w dobrej sytuacji po podaniu Klimczaka przeniósł piłkę nad poprzeczką, a chwilę później zrobił coś takiego. 

 

 

Próbę - nawet nieudaną - wykonania potrójnego Rittbergera oczywiście doceniamy, ale jednak wolelibyśmy, żeby Wolski podobne cuda wyczyniał na lodowej tafli. Na boisku niech stara się przede wszystkim wycelować w bramkę, to z pewnością przyniesie ŁKS-owi więcej korzyści.

Wolski, w przeciwieństwie do Lopesa, dostał szansę na rehabilitację. Dziękować za to powinien przede wszystkim Helikowi, który na początku drugiej połowy, w niegroźnej sytuacji bezsensownie sfaulował go w polu karnym. Z jedenastu metrów pewnym strzałem pod poprzeczkę bramkę zdobył bardzo dobry dziś Ramirez. Jak się okazało, było to trafienie na wagę tak potrzebnych ŁKS-owi trzech punktów. 

Największym bohaterem gospodarzy został jednak stojący między słupkami Malarz, który kilkukrotnie w niezłym stylu zatrzymywał zawodników Cracovii. Bez jego interwencji ŁKS mógłby tylko pomarzyć o komplecie oczek, więc doświadczony golkiper zasłużył na duże brawa. Z dobrej strony pokazali się też defensorzy beniaminka, nieustępliwy w środku pola Piątek, a także biegający w ataku Sekulski, który co prawda nie trafił  do siatki, ale za to cały czas pozostawał pod grą i potrafił wykreować dobre sytuacje kolegom z zespołu. 

O Cracovii tak wielu dobrych słów powiedzieć nie możemy. W zespole Michała Probierza nie zawiódł w zasadzie tylko Gol. Pozostali liderzy zespołu - Rapa, Hanca, van Amersfoort i Lopes - ewidentnie nie dojechali na mecz i po boisku snuli się bez pomysłu na to, co ze sobą zrobić. W efekcie kolejny raz w tym sezonie „Pasy” przerżnęły mecz, który mógł wywindować ich na pozycję lidera Ekstraklasy. Najwyraźniej w Krakowie wciąż nie są na to gotowi i prawdę powiedziawszy, zaczynamy powoli wątpić, że kiedykolwiek będą. 

ŁKS - Cracovia 1:0 (0:0)
1:0 – Ramirez 52’ (rzut karny)

ŁKS: Malarz 7 - Grzesik 5, Rozwandowicz 6, Sobociński 5, Klimczak 5 - Wolski 4 (90’ Rozmus - bez oceny), Piątek 5, Guima 4, Pirulo 3 (71’ Kalinkowski 3), Ramirez 6 - Sekulski 5 (78’ Kujawa - bez oceny).

Cracovia: Pesković 5 - Rapa 4 Helik 3, Jablonsky 5, Pestka 5 - Wdowiak 4 (78’ Vestenicky - bez oceny), Gol 5, Dimun 3 (65’ Piszczek - 4), van Amersfoort 3, Hanca 3 (90’ Dytjatjew - bez oceny) - Lopes 2.

Sędzia: Piotr Lasyk.
Ocena: 4.

Żółte kartki: Rozwandowicz, Klimczak, Kujawa, Helik.

Widzów: 5100.

Piłkarz meczu: Malarz.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się