var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: @konyaspor

Jagiellonia traci kolejne ważne ogniwo. Guilherme piłkarzem Konyasporu

Autor: Marcin Łopienski
2020-01-20 17:00:01

Guilherme w barwach Jagiellonii Białystok już nie zobaczymy. Brazylijczyk przeniósł się do tureckiego Konyasporu, gdzie podpisał 1,5-roczną umowę. Jak wielka to strata dla białostockiego zespołu? Na pewno spora.

O możliwym odejściu Guilherme z Jagiellonii Białystok słyszeliśmy już od kilku dni, pierwszy tę informację podał Piotr Wołosik z „Przeglądu Sportowego” (w tym samym artykule pisał o zainteresowaniu Turków Tarasem Romanczukiem). Finalizacja transferu miała się odbyć nawet w niedzielę, ale ostatecznie dzień później, w poniedziałek, turecki Konyaspor SK zaprezentował brazylijskiego obrońcę, który związał się z nowym klubem 1,5-rocznym kontraktem. 

Guilherme na konferencji prasowej nie ukrywał radości ze zmiany otoczenia: - Cieszę się i widzę ten ruch jako ważny krok w mojej karierze. Chcę pokazać swój potencjał, aby walczyć z najlepszymi i nie zawieść oczekiwań (wypowiedź za WP Sportowe Fakty). 

Radość brazylijskiego obrońcy można zrozumieć, bo zostało mu tylko pół roku do końca kontraktu z Jagiellonią, a i sam zawodnik był chętny na zmianę otoczenia. A skoro znalazł się klub, który chciał sprowadzić Guilherme i wyłożyć symboliczną kwotę za jego transfer już zimą (według nieoficjalnych doniesień było to około 100 tys. euro) wszystkie strony teoretycznie powinny być zadowolone.

Napisaliśmy teoretycznie, bo odejście Brazylijczyka to nienajlepsza wiadomość dla Jagiellonii. Były obrońca Bruk-Bet Termaliki Nieciecza był ważnym zawodnikiem białostockiego zespołu, który w kluczowym momencie jego gry w stolicy Podlasia stanowił o sile ataku żółto-czerwonych. W sezonie 2017/18 Guilherme miał sześć asyst, rok później już dwie bramki i siedem skutecznych ostatnich podań. 

Gorzej było jesienią 2019 roku, kiedy Brazylijczyk odstawał formą od swojego konkurenta do gry Bodvara Bodvarssona i zwyczajnie piłkarsko nie przypominał piłkarza z tego najlepszego sezonu. Brakowało mu jakości w działaniach ofensywnych, a i w defensywie zdarzały się błędy. Problem w tym, że teraz Jagiellonia zostaje z bocznymi obrońcami, którzy jak na dzisiejsze standardy zawodzą w ofensywie (potwierdzenie w tweecie). To już jednak kłopot pionu sportowego, aby lukę po Guilherme zastąpić i pierwsze doniesienia o możliwych zastępcach już się pojawiają.

 

 

Na koniec jeszcze trochę o miejscu, do którego trafił Brazylijczyk. Konyaspor aktualnie broni się przed spadkiem z Super Lig, w której po 18 kolejkach ma na swoim koncie zaledwie 18 punktów. Daje to zaledwie 14. miejsce w tabeli. Co więcej, Guilherme nie jest jedynym lewym obrońcą w składzie, bo Aykut Kocaman ma do dyspozycji czterech piłkarzy grających na tej pozycji. Oprócz Brazylijczyka jest to Alper Uludag, Ferhat Oztorun i Leonard Zuta. Ten drugi jest aktualnie kontuzjowany, a z pozostałej dwójki tylko Uludag grał regularnie. 

Szybka analiza rywali do gry Guilherme pokazuje, że w tureckim zespole szukano zawodnika, który potrafi dać coś więcej w ofensywie aniżeli puste przeloty. Jeśli jednak Brazylijczyk ma spełnić oczekiwania nowego pracodawcy musi ciężko pracować o miejsce w wyjściowym składzie Konyasporu. A z tym ostatnim różnie bywało już w stolicy Podlasia…


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się