var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Jagiellonia Białystok

Nie szrot z zagranicy, ale młody zdolny. Jagiellonia uzupełnia lukę po Guilherme młodzieżowcem

Autor: Paweł Łopienski
2020-01-22 22:04:30

Po sprzedaży Guilherme do tureckiego Konyasporu, w Jagiellonii nieuniknionym okazało się sprowadzenie nowego lewego obrońcy. Klub przyglądał się kilku kandydatom i ostatecznie wybrano 19-letniego Bartłomieja Wdowika, którym interesowali się również inni ekstraklasowicze. Defensor uzupełni kadrę białostockiej ekipy, ale czy wiosną będzie podstawowym zawodnikiem zespołu Iwajły Petewa na swojej pozycji? Szczerze wątpimy, choć okazji do pokazania się nie powinno młodzieżowcowi brakować.

O możliwym odejściu Guilherme z Jagiellonii Białystok słyszeliśmy już od kilku dni, dlatego zarówno kibice, a przede wszystkim klub czynił odpowiednie starania o to, aby znaleźć odpowiedniego następcę, który załatałby lukę w kadrze. A ta powstała spora, bo Brazylijczyk szybko stał się ważnym zawodnikiem i w kluczowym momencie jego gry w stolicy Podlasia stanowił o sile ataku żółto-czerwonych. W sezonie 2017/18 Guilherme miał sześć asyst, rok później już dwie bramki i siedem skutecznych ostatnich podań. Ostatnie miesiące w jego wykonaniu trudno było jednak zaliczyć do udanych. Dlatego dziewiąta drużyna Ekstraklasy nie kwapiła się do przedłużenia z nim kontraktu, a także podjęła decyzję o jego odejściu na pół roku przed wygaśnięciem umowy. 

To sprawiło, że jak najszybciej trzeba było wziąć się za szukanie następcy brazylijskiego piłkarza, który do Białegostoku trafił z Bruk-Betu Termalica Nieciecza. I od dobrych kilku dni pojawiały się kolejne nazwiska pojawiające się w kontekście gry w drużynie Iwajły Petewa. Jako pierwszy o zainteresowaniu białostoczan 19-letnim obrońcą Odry Opole informował Piotr Wołosik. Z tym że na młodzieżowca chrapkę mieli również inni, w tym Lechia Gdańsk oraz Pogoń Szczecin. W przypadku biało-zielonych, piłkarz miałby zastąpić odchodzącego z klubu Adama Chrzanowskiego, ale wszystko spaliło na panewce, bo wyścig o podpis młodzieżowca wygrała ekipa z Podlasia.

 

 

- Nowym zawodnikiem Jagiellonii Białystok został Bartłomiej Wdowik, który przenosi się do Żółto-Czerwonych z Odry Opole na zasadzie transferu definitywnego. Boczny obrońca związał się z naszym klubem 3,5-letnim kontraktem – możemy przeczytać na oficjalnej stronie Jagiellonii. Klub nie czekał i swoją aktywnością na rynku transferowym sprawił, że liczba lewych obrońców w kadrze ponownie się zgadza. Ale czy pozyskanie młodzieżowego reprezentanta Polski to ruch, który sprawi, że wszelkie problemy na tej stronie defensywy znikną jak za pomocą zaczarowanej różdżki?

No cóż, doceniamy fakt, że białostocki zespół zdecydował się na Polaka, który przez najbliższe 2,5 roku będzie mógł występować w Ekstraklasie jako młodzieżowiec. Istniała przecież możliwość sprowadzenia Manuela Haasa z St. Polten, o którym w ostatnich dniach usłyszeliśmy pierwszy raz w życiu, a u którego trudno było znaleźć jakieś komplementy i większe atuty. Z kolei 19-letni Polak ma potencjał, by w kolejnych latach dołączyć do grona zawodników, którzy swoim transferem dali spore pieniądze Jagiellonii. A przecież klub nie zapłacił za niego wiele, dlatego ryzyko również nie jest zbyt wielkie. 

A przecież przypadki Jacka Góralskiego czy Tarasa Romanczuka potwierdzają, że nic nie stoi na przeszkodzie, aby zrobić karierę w Polsce tuż po awansie sportowym do najwyższej klasy rozgrywkowej. Pół roku temu Bartłomiej spadał z Ruchu Chorzów do trzeciej ligi, a ostatnie sześć miesięcy spędził w pierwszoligowej Odrze Opole. I choć zespół ten jak do tej pory nie wyróżniał się w rozgrywkach, to też złego słowa nie mogliśmy powiedzieć o dyspozycji 19-latka. 

Bartłomiej Wdowik na początku swojej karierzy ustawiany był na pozycji skrzydłowego, dlatego nie zdziwi nas, jeśli w wyjątkowych okolicznościach pojawiać się będzie tam również w Jagiellonii. W taki sposób grał również Guilherme podczas pracy trenerskiej Ireneusza Mamrota, choć zagadką jest jak na razie to, jak prezentować się będzie zespół u nowego szkoleniowca. Głównym zadaniem młodzieżowca będzie naturalnie gra defensywna, która wymaga sporej poprawy. Nie mówimy, że rywale Jagiellonii przy okazji każdego występu 19-latka będą mieli autostradę na tej stronie boiska, ale obserwując piłkarza w I lidze można było stwierdzić, że o ile zawodnik dużo pracuje i umie podłączać się do ataku, tak ten element wymaga szczególnej uwagi podczas treningów. 

Z odejścia Guilherme z Jagiellonii najbardziej zadowolony jest z pewnością Bodvar Bodvarsson, który od czasu przybycia do Białegostoku nie potrafił na dłużej wywalczyć sobie podstawowego składu. Teraz ma na to najlepszą szansę. W pierwszych tygodniach to on powinien wychodzić w wyjściowej jedenastce i tylko od niego samego zależy, czy będzie w stanie zadowolić kibiców oraz trenera Petewa. Z racji tego, że białostoczanie za głównego młodzieżowca mają Bartosza Bidę, to Wdowik na razie będzie mógł się skupić na spokojnym wprowadzaniu do zespołu i aklimatyzacji na Podlasiu. O szanse od swojego szkoleniowca i okazje do zaprezentowania umiejętności nie powinien się wiosną martwić. 


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się