var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Własne

Piast chce reprezentanta Macedonii Północnej. Mroczek: Sprzedamy piłkarza za 10 mln euro. Raków weźmie obrońcę Widzewa?

Autor: zebrał Marcin Łopienski
2020-01-23 11:15:35

W czwartkowej prasie nie brakuje ciekawych doniesień transferowych, a wszystko to uzupełnia solidna dawka ciekawych rozmów. Zapraszamy do lektury!

„PRZEGLĄD SPORTOWY”

„Mroczek: Sprzedamy piłkarza za 10 mln euro

„ŁUKASZ OLKOWICZ: Co panu mówi liczba 3274?

JAROSŁAW MROCZEK: Jakaś średnia?

Nie, dodam, że dotyczy dni. 3274 dni.

JAROSŁAW MROCZEK: Trzy tysiące to dużo, ponad osiem lat. A to o mnie chodzi, tak?

Od tylu dni jest pan prezesem Pogoni (rozmawialiśmy w niedzielę – przyp. red.).

JAROSŁAW MROCZEK: Długo.

Dłużej prezesami w ekstraklasie są tylko Janusz Filipiak i Cezary Kulesza. Pan zaczął rządzić w lutym 2011 roku, gdy Pogoń grała jeszcze w pierwszej lidze. W tamtym sezonie nie awansowała.

JAROSŁAW MROCZEK: Okoliczności mojego przyjścia były prozaiczne. Większościowi akcjonariusze nie mieli środków na finansowanie Pogoni, szukali kogoś, kto by dołożył. Trafili do naszej firmy. Zaczęło się od pięciu złotych, dosłownie. Dawaliśmy jakieś pieniądze – pojedyncze, niewielkie kwoty. Za to dostawaliśmy wejściówki na stadion, inne przywileje”.

Więcej TUTAJ

***

„Stec: Za granicą myślą, że w Polsce jest bieda”

„Było nas trzech, w każdym z nas inna krew. Nie wiem, czy to znacie.

TOMAS PODSTAWSKI: Na, na, na, na... (nuci utwór Perfektu).

PAWEŁ CIBICKI: Tomek to profesor.

Wiem, że grał na skrzypcach, ale znajomością „Autobiografii” mnie zaskoczył. Często tak nucicie polskie piosenki?

DAVID STEC: Ja znam Boysów.

CIBICKI: Ja to tak średnio.

STEC: Disco-polo, Krzysztof Krawczyk.

CIBICKI: Ich Troje.

PODSTAWSKI: Kaczmarski, Gintrowski.

Nawet śpiewałeś na obozie przed kolegami z Pogoni. Wraz z Kaczmarskim pytałeś, co się stało z naszą klasą.

PODSTAWSKI: Kaczmarskiego słuchałem w domu.

CIBICKI: Czerwone korale, czerwone niczym wino (śpiewa).

Nawiązując do początku, to jest was trzech, a w każdym z was ta sama, polska krew. Jakie są wasze pierwsze wspomnienia z Polską?

CIBICKI: Prom. Płynęliśmy nim osiem-dziewięć godzin ze Szwecji, a później jeszcze sześć samochodem do Warszawy. Ten prom był dla dziecka najlepszy. Ogromny, to ganialiśmy się na nim, chowaliśmy. No raj.

PODSTAWSKI: Nas jest pięcioro – mam dwóch braci. Do Warszawy lataliśmy, ale też pamiętam czterodniową wycieczkę autem z Portugalii do Bydgoszczy, gdzie do dziś mieszkają moi dziadkowie. Po drodze mijaliśmy polskie tiry i machaliśmy kierowcom. Frajda dla dziecka.

STEC: Granica. Była zamknięta, pamiętam, że długo na niej staliśmy. Często jeździliśmy do Polski samochodem, z Wiednia nie jest daleko. Tylko jeszcze nie było tak dobrych autostrad, jak dziś przez Słowację. Później wybudowali z Bratysławy do Żiliny a już jak otworzyli granice, to trasa zajmowała trzy i pół-cztery godziny. Potem były ptasie grypy. Na granicy musieliśmy wychodzić z auta, przechodzić przez matę. Z boku jechał nasz samochód, sprawdzali opony.

CIBICKI: Czy broni nie przewozicie.

STEC: Przewoziliśmy telewizor. I jaki mieli nas zamiar skontrolować, to 100 szylingów chowało się w paszport. Wtedy bez problemów przepuszczali. Bo wybierali auta, kierowali na bok i sprawdzali, mogli też coś zabrać. A szkoda byłoby telewizora”.

Więcej TUTAJ

***

„Piast sięgnie po filozofa?”

„Gliwiczanie poszukują ofensywnego pomocnika. Trener Waldemar Fornalik najchętniej widziałby w zespole Patryka Lipskiego, którego w przeszłości szkolił w Ruchu Chorzów. Piastowi jednak nie udało się go pozyskać i są bardzo małe szanse, żeby to się zmieniło. Lipski pozostaje zawodnikiem Lechii Gdańsk i z tym zespołem przebywa na zgrupowaniu w Turcji, gdzie trenuje oraz występuje w sparingach”.

Więcej TUTAJ

***

„Stolarz, który w wolnych chwilach lubi powędkować”

„Torgil Öwre Gjertsen był zmęczony i trudno się dziwić. Po kolejnym ciężkim dniu w pracy zdążył chwilę odpocząć i musiał jechać na trening. Zajęcia najczęściej zaczynały się o 18.00. Mijał stadion Lerkendal, największy w Trondheim, na którym swoje mecze rozgrywa Rosenborg. Od małego marzył, by wystąpić kiedyś w ekstraklasie na tym obiekcie jako zawodnik ukochanego klubu. On jednak jechał na inny obiekt, malutki Strindheim Kunstgress, bo w wieku 20 lat był zawodnikiem Strindheim IL, występującego na czwartym poziomie rozgrywek”.

Więcej TUTAJ

***

„Powiększenie Ekstraklasy prawie pewne”

„To będzie zmiana na lepsze z powodów merytorycznych, ekonomicznych i sportowych – przekonuje wiceprezes związku Marek Koźmiński.

Kilka dni przed lutowym posiedzeniem zarządu prezes Zbigniew Boniek będzie przekonywał przedstawicieli klubów ekstraklasy. – Nie robimy rewolucji ani pochopnej zmiany, tylko realizujemy założenia przyjęte i uzgodnione podczas spotkania z najważniejszymi ludźmi polskiego futbolu w Jachrance, w grudniu 2016 roku – przypomina prezes Boniek”.

Więcej TUTAJ

***

„Od Błękitnych do lidera II ligi w Widzewie”

„Skóra lepiła się od potu. Koszulki nie przyklejały się do ciał tylko dlatego, że je pozdejmowali. Klimatyzacja autokaru nie radziła sobie z wychłodzeniem pojazdu. Na zewnątrz było ze 30 stopni, do tego palące, lipcowe słońce na bezchmurnym niebie. Żadnej ochrony przed upałem. Musieli zerwać się z łóżek skoro świt, żeby dojechać ze Stargardu do Ozimka na czas.

O 17 mierzyli się tam z miejscową Małąpanwią. W trakcie niemal sześciogodzinnej podróży pytali samych siebie: po co im to? Tarabanić się aż pod Opole, żeby rozegrać mecz w zasadzie prosto z busa? Bez sensu.

W ten sposób latem 2014 roku zaczął się Puchar Polski dla Błękitnych, późniejszych półfinalistów i największej niespodzianki rozgrywek ostatnich sezonów”.

Więcej TUTAJ

 

„SPORT”

„Raków chce obrońcę Widzewa”

„Podczas sobotniego sparingu Widzewiaków z Unią Janikowo lewy obrońca Marcel Pięczek był obserwowany przez jednego ze skautów Rakowa. Biorąc pod uwagę, że młodzieżowcowi za pół roku kończy się kontrakt, można spodziewać się ciekawego ruchu ze strony ekipy z Częstochowy. Marcel Pięczek jest wychowankiem Startu Łódź. Do Widzewa dołączył w 2016 roku. Debiutował jeszcze za czasów trenera Radosława Mroczkowskiego w trzeciej lidze i od tamtej pory często pojawia się na boisku. Niewątpliwie byłby dobrym wzmocnieniem Rakowa – ma 19 lat, dodatkowo jest lewym obrońcą”.

Więcej TUTAJ

***

„Filary Podbeskidzia w treningu”

„Przypomnimy, że w ostatnim okresie zespół ten pracuje, intensywnie. Przeważnie dwa razy dziennie, ale wczoraj, po przedpołudniowych zajęciach na boisku, zawodnicy zostali poddani odnowie biologicznej.

Dziś i jutro tak przyjemnie już nie będzie. Rano „górale” odbędą trening biegowy, a popołudniu będą trenować na boisku. W piątek najpierw zaliczą „występ” na siłowni, a następnie znów na boisku. Tydzień zwieńczy trzecia kontrolna gra tej zimy, w której podopieczni trenera Krzysztofa Bredego zmierzą się na boisku BBOSiR-u, „na górce”, z GKS-em Katowice. Spotkanie rozpocznie się w najbliższą sobotę, o godz. 11.00”.

Więcej TUTAJ

***

„Ruch wziął Kwaśniewskiego bez sparingu”

„Pojawił się przy Cichej na początku okresu przygotowawczego ze statusem zawodnika testowanego, ale sztab szkoleniowy z wydaniem decyzji nie poczekał nawet do pierwszego zimowego sparingu. Piotr Kwaśniewski, 22-letni prawy obrońca, bardzo przekonał do siebie trenera Łukasza Beretę i podpisał kontrakt z Ruchem. – Zależało mi, by zacząć przygotowania w klubie i pokazać się z jak najlepszej strony, by moja sytuacja szybko się wyjaśniła. Cieszę się, że wszystko zamknęło się w tak krótkim okresie”.

Więcej TUTAJ

***

„W Częstochowie znowu przetasowania kadrowe”

„Rotacja jest dość spora. Tylko w zimowym okienku transferowym do Rakowa przyszło czterech nowych zawodników, pięciu z kolei odeszło, lub dopiero z klubu odejdzie. Co gorsza – większość z nich to transfery podczas letniego okienka, które mówiąc delikatnie – nie spełniły pokładanych w nich nadziei. Z klubem pożegnał się Aleksandar Kolew, który w przeciągu pół roku nie zdobył choćby jednej bramki w ekstraklasie. Wolną rękę w poszukiwaniu nowego pracodawcy otrzymali Andrija Luković oraz Emir Azemović”.

Więcej TUTAJ

 

„RZECZPOSPOLITA”

„Szczepłek: Własna droga na manowce”

„Zbigniew Boniek zamierza doprowadzić do reformy rozgrywek, napisał portal sport.pl. Od sezonu 2021/2022 będzie grało 18 drużyn. Każda rozegra 34 mecze. Zniknie runda finałowa i podział na grupy. Prezes PZPN mówił o tym od dawna, również w rozmowie z „Rzeczpospolitą". Reforma na pewno zostanie przyjęta, jak każda wcześniejsza. Zwłaszcza jeśli związek przekona kluby ekstraklasy, że po zwiększeniu liczby drużyn z 16 do 18 nikt nie straci pieniędzy”.

Więcej TUTAJ


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się