var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: radomiak.pl

Raport z I ligi: Radomiak wziął reprezentanta Bermudów. Wychowanek Anderlechtu w Wigrach. Zejdler przechodzi do Chojniczanki

Autor: zebrał Filip Gierszewski
2020-02-11 23:08:15

Kolejny tydzień, kolejne transfery. Obcokrajowcami wzmocniły się drużyny Radomiaka oraz Wigier, Polakami – Chojniczanka i Olimpia. Wszystko jednak przyćmił ruch jastrzębskiego GKS-u. Oprócz, rzecz jasna, odejścia Omrana Haydarego do Lechii.

To, że Faridem Alim interesuje się połowa polskich klubów, wiadome jest od początku jego błysków w GKS-ie. Szczególne starania w celu sprowadzenia Ukraińca w swoje szeregi wykazywali działacze Widzewa Łódź. Ten, wraz z obecnym pracodawcą, stanął naprzeciw owym plotkom i przedłużył kontrakt z Jastrzębiami aż do 2023 roku.

 

 

***

Nie kończy się kreowanie składu Chojniczanki do walki o utrzymanie. Do czerwonej latarni I ligi dołączył Łukasz Zejdler, który moment wcześniej rozstał się z Widzewem Łódź. Pomocnik z ekstraklasową (nie tylko polską) przeszłością związał się z MKS-em półroczną umową.

 

 

***

Niecodzienny transfer został dopięty przez Radomiaka. Do czwartej ekipy rundy jesiennej dołączył reprezentant Bermudów, Dante Leverock. 27-letni obrońca występował ostatnio w Sligo Rovers, ósmej drużynie irlandzkiej ekstraklasy. Leverock, analogicznie do Zejdlera, podpisał z RKS-em kontrakt obowiązujący sześć miesięcy.

 

 

***

Jeszcze jeden obcokrajowiec pojawił się w Suwałkach. Tym razem Wigry sprowadziły młodego Belga, Mohameda Loua.

 

 

***

Bardzo głośno dziś o Olimpii, a to za sprawą fenomenalnego Omrana Haydarego, na którego w końcu zdecydował się klub z ekstraklasy. O transferze Afgańczyka z holenderskim paszportem pisaliśmy tutaj.

To jednak nie wszystko w tym raporcie o grudziądzkim zespole, gdyż niedawno powitano w nim innego młodego piłkarza. Jest nim 19-letni Marcin Szeibe – skrzydłowy powracający z półtorarocznego hiszpańskiego wojażu.

 

 

 

 

***

W Niepołomicach żegnają kapitana. Marcel Kotwica jednak nie zostanie wiosną w Puszczy, bo przyspieszony został jego transfer do Stali Rzeszów. Nominalnie 28-letni pomocnik wyruszyć na Podkarpacie miał latem, ale drugoligowiec postarał się o pozyskanie go już na wiosnę.

 

 

***

Z innego małopolskiego pierwszoligowca, a mianowicie z Sandecji, odchodzi Hubert Maślanka. 21-latek od wielu lat próbował przebić się do składu Sączersów, lecz w tym sezonie jego starania dosłownie spełzły na niczym (brak występów). Środkowy pomocnik spróbuje odnaleźć się w trzecioligowym Podhalu Nowy Targ.

 

 

***

Raport z kontuzji – Aboubacar Conde z Miedzi przeszedł zabieg na pokiereszowanym śródstopiu, a Szymon Pawłowski z Zagłębia wraca po artroskopii stawu kolanowego. Wypowiedzi obu poszkodowanych poniżej.

 

 

 

 

***

W Chojnicach mają problem nie tylko sportowy, ale też infrastrukturalny, bo cyrki z budową systemu podgrzewania murawy trwają. Może dojść nawet do kuriozalnego rozwiązania – gry w Bytowie.

 

 

***

„Tobiasz Weinzettel: W Niemczech nie grałem z ogórkami”

„Jak to się stało, że po rocznej przerwie znowu został pan zawodnikiem Odry Opole?
Już jakiś czas temu chodziły słuchy, że Tomasz Lisiński zostanie prezesem spółki akcyjnej, która od rundy wiosennej prowadzić będzie klub. Napisałem któregoś dnia do prezesa z zapytaniem, czy możemy się skontaktować. Pogadaliśmy, a gdy już oficjalnie przejął stery w klubie, wszystko zaczęło zmierzać ku temu, bym wrócił do Odry. Bardzo się z tego cieszę. Ostatnie miesiące spędziłem w Niemczech. To był fajnie spędzony czas, ale byłem tam sam. Bez znajomych, kolegów, dziewczyny, najbliższej rodziny. Na dłuższą metę to lekki dramat. Dopełnienie formalności w związku z 1,5-rocznym kontraktem w Opolu trochę trwało. Musiałem pozałatwiać kilka tematów w Niemczech, coś trzeba było też zapłacić, ale nieduże pieniądze, więc kłopotu nie było.”

Grał pan w klubie 1.FC Bocholt, z piątej ligi, niemalże pod granicą holenderską.
Sportowo było naprawdę OK. Ogórki to nie grały ani w tej lidze, ani w drużynie. Był gość, który występował przed laty w Bundeslidze, w FC Koeln. Inny przez sześć sezonów był w drugiej lidze tureckiej, a to też raczej nie jest liga rekreacyjna. Większość zawodników przynajmniej za młodu otarła się o duże kluby, o akademie takich firm jak Borussia Dortmund czy Moenchengladbach, Schalke – i tak dalej.”

Tylko pan tam grał?
Nie no, pracowałem. Na basenie, w garderobie – jak ja to mówię. Fajna robota, choć trzeba było wstawać o 6.45, a przez lata nie byłem do tego przyzwyczajony, dlatego organizm początkowo trochę się męczył. Raz szło się na ten basen na siedem godzin, innym razem zmiana trwała cztery godziny. Klub mi pomógł, ale generalnie pracę załatwiałem przez kuzyna, mieszka tam ciocia ze strony mamy, wujek, kuzynostwo. Sam pomysł, by wyjechać do Niemiec, był mój, ale poprosiłem bliskich, by rozeznali, jak wygląda sytuacja. Bo latem w Polsce znalazłem się w wielkiej d… W Niemczech wszystko się udało. Dziękuję tym, którzy mi tam pomogli. Teraz się żegnam, wracam do kraju. Takie jest to piłkarskie życie.”

Więcej TUTAJ

 


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się