var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Twitter @Jagiellonia1920

Jak się nie ma, co się lubi, to się bierze Borysiuka

Autor: Paweł Łopienski
2020-02-13 21:55:22

Zgodnie z doniesieniami mediów, Ariel Borysiuk został nowym piłkarzem Jagiellonii. Pomocnik podpisał podobną umowę, z którą związał się wczoraj Maciej Makuszewski. Tylko dobra wiosna w wykonaniu 28-latka sprawi więc, że ten pozostanie na Podlasiu na dłużej.

28-letni środkowy został szóstym wzmocnieniem białostoczan podczas tegorocznego zimowego okna transferowego. Przypomnijmy, do „dumy Podlasia” przeprowadzili się w ostatnim czasie Dejan Iliew, Bartłomiej Wdowik, Bogdan Tiru, Jakov Puljić oraz Maciej Makuszewski. Przenosiny tego ostatniego, wraz z Borysiukiem, wiążą się ze zrównoważeniem szatni pełnej zagranicznych zawodników. Nawet Ireneusz Mamrot narzekał na to w udzielonym nam wywiadzie. No ale trudno nie przyznać mu racji, proporcje w Jadze zostały mocno zachwiane – obecnie w kadrze jest 14 obcokrajowców, a bywały momenty, gdy mieliśmy nawet 16. To negatywnie wpłynęło na postawę drużyny. A o tej po ostatnim meczu z Wisłą Kraków nie omieszkał niewybrednie wypowiedzieć się kapitan zespołu, Taras Romanczuk.

– Wychodzimy na mecz i po raz kolejny boimy się wziąć na siebie odpowiedzialności. Znowu nasza gra opiera się na ladze do przodu, a tak wygrać się nie da. Jeżeli nie ma zaangażowania, to nie da się wygrać w Ekstraklasie. Determinacja to podstawa. Dziwi mnie, że nie wyciągnęliśmy żadnych wniosków. Dostaliśmy kilka ostrzeżeń, nie rozumiem nic z tego, ponieważ jesteśmy dobrze przygotowani, mamy sporo odpraw, a na boisku wracają stare błędy. Z Wisłą Kraków przegraliśmy bez walki i zaangażowania. To już nie pierwszy raz – denerwował się Romanczuk.

Czy właśnie te słowa zmobilizowały władze do tych dwóch szybkich i – tak to przynajmniej wygląda – dosyć rozpaczliwych ruchów? Możemy jedynie domniemywać, aczkolwiek faktem jest, iż Borysiuk w ostatnich latach bardziej miota się, niż stanowi solidną markę. Wiele mówią chociażby jego zagraniczne podboje. Praktycznie wszystkie. Od Bundesligi się odbił, od Championship tak samo, pokursował trochę po Polsce, aż w końcu wylądował w Mołdawii. Wymarzona kariera to to nie jest. Ba, wiele też mówi fakt, iż niemal co okienko zmienia klub.

Lipiec 2015 – Borysiuk w Lechii
Styczeń 2016 – Borysiuk w Legii
Lipiec 2016 – Borysiuk w Queens Park Rangers
Styczeń 2017 – Borysiuk wypożyczony do Lechii
Czerwiec 2017 – powrót Borysiuka do QPR
Styczeń 2018 – Borysiuk wykupiony przez Lechię z QPR
Styczeń 2019 – Borysiuk w Wiśle Płock
Lipiec 2019 – Borysiuk w Sheriffie Tyraspolu
Luty 2020 – Borysiuk w Jagiellonii

Zasadne byłoby więc dodanie do tej listy kolejnego punktu, czyli lipca 2020 roku, ale nie będziemy tacy złośliwi i poczekamy na dalszy bieg wydarzeń.

Białostocki klub chyba doskonale zdaje sobie sprawę z dotychczasowej kariery Ariela, dlatego podpisał z nim półroczną umową, bardzo podobną do tej, z którą wczoraj związał się Maciej Makuszewski. Tylko od pomocnika zależeć będzie czy na Podlasiu zakotwiczy na dłużej. W kontrakcie bowiem zawarty jest paragraf, który mówi o automatycznym przedłużeniu umowy, jeśli 28-latkowi uda się zanotować określoną liczbę występów na wiosnę. Jest to wyciągnięcie wniosków przez żółto-czerwonych, którzy w ostatnim czasie podpisali z Ognjenem Mudrinskim czteroletnią umowę, z której teraz Serb, mimo rozmów z Jagiellonią, nie chce zrezygnować. Cóż, ma takie święte prawo, Jaga sama się wkopała.

 

 

Wracając jednak do Ariela – do Białegostoku przenosi się bardziej jako uzupełnienie składu, aniżeli gracz do pierwszego składu. W ostatnich miesiącach środek pola podlasian należy do Tarasa Romanczuka oraz Martina Pospisila, więc trudno oczekiwać, by nowy nabytek posadził któregoś z nich na ławce. Aczkolwiek jest to sposób na wzmocnienie rywalizacji w składzie, a także zagęszczenie ławki rezerwowych, co do której kibice klubu mają zastrzeżenia. W meczu z Wisłą rolę ewentualnych zmienników pełniło pięciu młodzieżowców, a także Węglarz, Tiru i Kostal.

Jeśli już zdarzy się, że defensywnie usposobiony Borysiuk będzie występował na boisku razem z kapitanem Jagiellonii, to należy spodziewać się, że ten drugi zostanie przesunięty nieco do przodu. Białostoccy kibice wiedzą, że to może przynieść sporo dobrego w ofensywie, a w tej sytuacji trzeba przypomnieć zeszłoroczną rywalizację z Cracovią, gdy przesunięcie Romanczuka do przodu przyniosło odwrócenie losów spotkania i zdobycie trzech punktów.

Nie oszukujmy się jednak, raczej nie ma co oczekiwać od Ariela, że stanie się gościem, który wciągnie Jagiellonię na dużo wyższy poziom. Co najwyżej poszerzy Petewowi pole manewru pod takim kątem, by w potrzebie rotacji czy w dobie kontuzji nie musiał denerwować się o zmienianie komuś pozycji czy wrzucanie niesprawdzonego młodzieżowca. Trochę wyszedł więc transfer na zasadzie „jak się nie ma, co się lubi...”


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się