var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Patryk Zajega Images

ESA: Zarandia wróci do Arki? Romanczuk: Trudno wygrywać, gdy ktoś z drużyny odpuszcza. Smyła: Nabroimy jeszcze w tej lidze

Autor: zebrał Paweł Łopienski
2020-02-16 01:26:29

Minioną już niedzielę zapamiętamy przede wszystkim z emocjonującej rywalizacji Cracovii z Lechem Poznań. Nie obyło się w niej bez kontrowersji, tak przynajmniej uważa Dariusz Żuraw. W poniższym przeglądzie wydarzeń znajdziecie rozmowę z Tarasem Romanczukiem przed meczem z Koroną Kielce, a także wypowiedzi szkoleniowców po spotkaniach kończących 22. kolejkę Ekstraklasy. Ponadto przeczytacie o możliwym powrocie Luki Zarandii do Arki Gdynia.

Zarandia z powrotem w Gdyni?

Jak poinformował belgijski portal hln.be, Luka Zarandia może wrócić do Arki Gdynia. Pomocnik nie sprostał oczekiwaniom w Zulte Waregem i stał się zbędny w kadrze zespołu po przybyciu Jeana-Luca Dompe oraz Bassema Srarfiego. Po sześciu miesiącach od przybycia jego przyszłość w klubie wydaje się skończona, pomimo obowiązującego kontraktu do 2022 roku. W Belgii okno transferowe zostało zamknięte ponad dwa tygodnie temu, ale polski klub w obliczu walki o utrzymanie może chcieć zawodnika z powrotem u siebie.

 

 

Źródło: Twitter

***

„Romanczuk: Trudno wygrywać, gdy ktoś z drużyny odpuszcza”

„Za wami trudny tydzień. Rozpoczęliście rundę wiosenną najgorzej jak tylko można było.

Taras Romanczuk: Bardzo zły, ale były trudniejsze. Przegrywaliśmy w ostatnich minutach jak z Rakowem czy Zagłębiem. Nie ma jednak co ukrywać. Pojechaliśmy do Krakowa i prawie nic nie pokazaliśmy. Wisła wygrała, choć muszę dodać, że raczej wykorzystywała nasze głupie błędy, niż sama wykreowała sobie porządne sytuacje. Daliśmy Wiśle w prezencie 3 bramki.

Nowy trener, nowi koledzy w zespole, a w Krakowie widziałem Jagiellonię z ery "późnego Mamrota".

Dużo pracowaliśmy z trenerem Petewem. On chce narzucić nam swój pomysł. Filozofia gry jest bardzo podobna do tej trenera Mamrota, ale różni się w niektórych elementach… Co pół roku jest tak, że niektórzy piłkarze odchodzą, w ich miejsce przychodzą inni. Kilka lat temu, kiedy trenował nas Michał Probierz i powiedział, że nikt z zespołu nie odejdzie… Wtedy było trochę łatwiej. Znaliśmy się dobrze, doszli do nas jeszcze kolejni zawodnicy, którzy szybko się zaaklimatyzowali. Teraz jest trochę inaczej. Spójrzmy na tegoroczne okno transferowe. Doszło do nas sześciu piłkarzy, część odeszła i w związku z tym musimy budować zespół…

Od nowa?

Nie wszystko od nowa, ale są takie rzeczy. Przyszedł nowy bramkarz. Musimy uczyć się z nim na przykład tego jak ustawiać się przy stałych fragmentach, tak by wypracować mechanizmy. Nie nauczymy się siebie w ciągu kilkunastu dni. Ten proces musi być dłuższy.

Filozofia Petewa podobna do Mamrota w wielu aspektach, a w jakich jest inna?

Gra w defensywie. Gramy też nieco innym ustawieniem. No i przede wszystkim podejście do spotkania. Trener Petew wymaga od nas dużej boiskowej agresji i determinacji. Nie chcę, by zrozumiano mnie, że Ireneusz Mamrot tego nie wymagał. Musimy zdawać sobie sprawę, że wychodząc na boisko, potrzebując punktów, to musimy wygrywać mecze, a nie czekać tylko na ostatni gwizdek, zejść z murawy, spuścić głowy i mówić sobie, że może wygramy w następnym meczu”.

Więcej TUTAJ

Źródło: sport.tvp.pl

***

„Petew: Mieliśmy pecha w kluczowych sytuacjach”

„Myślę, że dziś rozegraliśmy dobre spotkanie, niestety mieliśmy pecha w kilku kluczowych sytuacjach bramkowych, a stworzyliśmy ich dużo. Jedyne, czego nam dzisiaj zabrakło, to strzelenia gola. Czasem jednak tak bywa, że nawet jeśli grasz dobrze, brakuje zwycięstwa”.

Źródło: Jagiellonia Białystok

***

„Smyła: Nabroimy jeszcze w tej lidze”

„Wszyscy śpieszą się na obiad, więc krótko i na temat. Trudny teren, a przeciwnik był zmotywowany od pierwszej minuty. Było widać indywidualną jakość poszczególnych zawodników oraz determinację do zdobycia bramki. Ciężki moment dla nas, ponieważ w ostatniej chwili wypadł nam Jakub Żubrowski i podjęliśmy decyzję, że zadebiutuje dzisiaj D'sean Theobalds, a wspierać go będzie Petteri Forsell. Zdrowie Kuby jest najważniejsze i myślę, iż do następnego spotkania będzie już gotowy. Od samego początku zagrożenie narastało. Jagiellonia kreowała sobie akcje, ale to my mogliśmy schodzić do szatni prowadząc. Po przerwie wyglądaliśmy lepiej. Wyszliśmy wyżej i w innym ustawieniu. Potrafiliśmy przeszkadzać na połówce rywali, stworzyliśmy kilka okazji i w końcówce mogliśmy przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Widać, nie zasłużyliśmy dzisiaj tę bramkę. Cieszymy się z tego punktu, bo wywozimy go z ultratrudnego obiektu. Przed nami kolejny okres przygotowań i mam nadzieję, że obejdzie się bez problemów kadrowych.

Był taki moment, gdzie nie poszliśmy za ciosem. Mógł to być brak wewnętrznej wiary, że możemy wygrać. Nasz zespół dopiero się buduje. Nie zagraliśmy jeszcze  teoretycznie w optymalnym składzie i na to czekamy. Szanujemy dzisiejszy wynik i staramy się iść do przodu. Korona Kielce będzie tworzyła więcej sytuacji, ale potrzebujemy jeszcze trochę czasu, by nowi zawodnicy się zaadoptowali. Nabroimy jeszcze w tej lidze”.

Źródło: Korona Kielce

***

„Sevela: Mamy trudną sytuację”

„Nie graliśmy dobrego meczu od początku, nie było dobrej reakcji na pressing rywali. Na treningu wyglądało to dobrze, ale trzeba to przełożyć także na mecz. Najlepszą szansę na 1:0 miał Białek jednak jej nie wykorzystał. Jest to drugi mecz, w którym nie strzelamy bramki. Druga połowa była trochę lepsza, okazje na bramkę miał Guldan, ale to za mało żeby wygrać. Mamy teraz trudną sytuację. Chłopaki nie pokazali na boisku jakości takiej jak na treningach. Zrobiliśmy zły wynik, musimy walczyć w kolejnych meczach o awans do górnej ósemki i najważniejsze abyśmy zaczęli strzelać bramki”.

Źródło: Zagłębie Lubin

***

„Skowronek: Dalej niczego nie osiągnęliśmy”

„Przyjechaliśmy na bardzo trudny teren, wiedzieliśmy też, że w drużynie Zagłębia jest dużo jakości i determinacji, bo rywale chcieli się zrehabilitować za poprzednią kolejkę. Zdawaliśmy sobie też sprawę, że musimy dać z siebie więcej, myśląc o zwycięstwie. Gratuluję piłkarzom, bo wiedzieli, że trzeba zostawić dużo zdrowia na boisku, dokładając umiejętności. To był obrazek widoczny przez większą część spotkania i dlatego dowieźliśmy to zwycięstwo. Przede wszystkim gratuluję moim zawodnikom tego, co działo się po meczu. Znowu pokazali, jak są świadomi, gdyż wiedzą, że dalej niczego nie osiągnęliśmy. Walczymy dalej i koncentrujemy się już na następnej rywalizacji, bo na nią mamy wpływ.

Tak, jak podkreślałem już wielokrotnie - mamy bardzo świadomą drużynę, również taktycznie. Chcą współpracować, tworzyć zespół, bo bez tego nie zrobimy dobrego skoku pressingowego. Byliśmy na to gotowi także dziś, inaczej nie graliśmy tak, jak widzieliśmy”.

Źródło: Wisła Kraków

***

„Probierz: Pierwszy raz w tym sezonie odwróciliśmy wynik meczu”

„Gratuluję zawodnikom, bo pierwszy raz w tym sezonie odwróciliśmy wynik meczu i pokazaliśmy morale z bardzo dobrym zespołem, który ma siłę ofensywną. Straciliśmy bramkę po kontrataku, ale od razu chcieliśmy ją nadrobić. Było trochę zamieszania, ale później wróciliśmy do równowagi i wiedzieliśmy, że kwestią czasu jest zdobycie bramki.

Oglądałem powtórkę przed chwilą - moim zdaniem rzut karny był ewidentny. W końcówce przegraliśmy trochę środek, rywale zaczęli nam zagrażać i dlatego dokonalismy zmian. Jeśli chodzi o zawodników to z bardzo dobrej strony pokazał się Lusiusz.

Fiolić nie jest dla mnie specjalną nowością, bo poznałem go bardzo dobrze - pokazał się z dobrej strony i może być mocnym punktem naszej drużyny”.

Źródło: Cracovia

***

„Żuraw: Karny był wątpliwy”

„Gratulacje dla Cracovii, ponieważ zdobyła dzisiaj trzy ważne punkty. Mecz był na pewno bardzo intensywny. Pierwsze minuty były dla Cracovii, jednak później to my strzeliliśmy gola i spotkanie się wyrównało. Przewaga była raz po jednej, raz po drugiej stronie. Szybko zdobyta na początku drugiej połowy bramka wyrównująca sprawiła, że to spotkanie się otworzyło. W tym okresie uważam, że to my mocniej nadawaliśmy ton grze. Ostatecznie po karnym, który zobaczył VAR przegraliśmy ten mecz, ale mieliśmy sytuacje ku temu, żeby zdobyć wyrównującą i zwycięską bramkę. Uważam, że to starcie mogło się potoczyć w każdą stronę. 

Wydaje mi się, że ten karny był dosyć wątpliwy i szkoda, że tak intensywne spotkanie zostaje rozstrzygnięte w taki sposób. Rozmawiałem z Thomasem, widzieliśmy sytuację i wydaje mi się, że w środku pola coś takiego nie byłoby odgwizdane. Piłka nie powinna iść w tym kierunku. Faul to powinien być faul, a nie coś takiego naciąganego. Postawiłem dzisiaj na Daniego Ramireza, bo uważałem, że na takiego przeciwnika potrzebujemy więcej doświadczenia, ale nie chcę żadnego występu oceniać na gorąco. O tym, że zagra Jablonsky dowiedziałem się jak zobaczyłem oficjalny protokół przed meczem. Dziwne jest to, że skoro kara dla niego została skrócona to nie pojawił się żaden oficjalny komunikat Komisji Ligi, ale na ten temat nie będę się więcej wypowiadał”.

Źródło: Lech Poznań

***

200. mecz Makuszewskiego w Ekstraklasie

 

 

 

Źródło: Twitter


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się