var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Własne

Moskal: Czuję się jakbym pracował za granicą. Koronawirus zagrożeniem dla Euro. Wawrzyniak: Legia zawsze będzie faworytem

Autor: zebrał Marcin Łopienski
2020-03-04 11:00:18

Przejrzeliśmy środową prasę i jest sporo ciekawych materiałów o naszej Ekstraklasie. Nie zabrakło również tematu koronawirusa, który może zagrozić mistrzostwom Europy.

PRZEGLĄD SPORTOWY

"Koronawirus zagrożeniem dla Euro"

"To największe zagrożenie dla mistrzostw Europy w całej historii. Turniej powinien zacząć się za sto dni w Rzymie, tymczasem Włochy zmagają się z epidemią koronawirusa. Dotyka ona też inne kraje. Jeśli wirus dalej będzie się tak rozprzestrzeniać, rozegranie EURO stanie pod znakiem zapytania. Po raz pierwszy w historii impreza ma być przeprowadzona w 11 krajach. Jednym z gospodarzy są Włochy, gdzie w Europie jest największe skupisko osób zarażonych (ponad dwa tysiące chorych). W Italii już drugi tydzień z rzędu odwoływane są mecze. W zeszłej kolejce nie odbyło się aż sześć spotkań, w poprzedniej cztery.

Więcej TUTAJ

***

"Polska znów trafia na Włochów"

"Dużo problemów Polska sprawiła Luisowi Figo. Legenda portugalskiego futbolu podczas ceremonii losowania długo mocowała się z pierwszą kulką wyjętą z Dywizji A. W pewnym momencie Figo wziął nawet ręcznik, by ją wytrzeć i w ten sposób ułatwić sobie zadanie. Na nic się to zdało, były gwiazdor m.in. Realu Madryt i Barcelony musiał poprosić o pomoc. Okazało się, że w kulce jest kartka z napisem „Poland”. Z zaprezentowaniem rywali Biało-Czerwonych – kolejno Bośni i Hercegowiny, Włoch i Holandii – Portugalczyk kłopotów już nie miał".

Więcej TUTAJ

***

"Jakbym pracował za granicą"

"Co czuje trener, wychodząc na odprawę przedmeczową po piątej, szóstej, siódmej porażce?

Wierzyłem, że robię to po raz ostatni.

Za każdym razem?

Tak. Chociaż po kolejnej przegranej trudniej było mi mówić o pozytywach. Nie wszystko robiliśmy źle, ale wyjść po szóstym przegranym meczu i powiedzieć, że coś zrobiliśmy super? To był dla mnie kłopot. A jakoś musiałem przekonać chłopaków, by dalej ciężko pracowali, bo to w końcu przyniesie skutki. Łatwo nie było, tym bardziej że pierwszy raz coś takiego przeżyłem, więc sam musiałem się jakoś w tym odnaleźć. I starałem się to robić. Dobrze, że moje relacje z zespołem były budowane na zasadzie wzajemnego zaufania, myślę że to nam bardzo pomogło.

Dlaczego?

Gdybym był trenerem tyranem i pracę opierał tylko na dyktatorskim podejściu, zespół byłby bardziej spięty, a biorąc pod uwagę, co i jak chcemy grać, mogłoby to tylko pogorszyć sprawę. Strach w niczym by nam nie pomógł. Doprowadziłoby to do konfliktów i nieporozumień w szatni. Wiadomo, że po meczu zawsze będą się pojawiały pytania, dlaczego grał ten, a nie inny. Cóż, na boisku może być tylko jedenastu chłopaków".

Więcej TUTAJ

***

"I ligę już podbił, teraz Ekstraklasa"

"Mający podwójne afgańsko-holenderskie obywatelstwo napastnik do Lechii trafił na początku lutego z I-ligowej Olimpii Grudziądz. Późny transfer sprawił, że Haydary nie przepracował okresu przygotowawczego z nową drużyną. Piotr Stokowiec dał mu zagrać dopiero w ostatnią niedzielę w meczu z Koroną Kielce (2:1). Co ciekawe, dla Lechii nie był pierwszym wyborem".

Więcej TUTAJ

***

 "Lechia słabsza niż jesienią"

"IZA KOPROWIAK: Mecz Lechia – Legia to dla pana spotkanie wicemistrza z trzecim zespołem poprzedniego sezonu, czy raczej lidera z szóstą obecnie drużyną?

JAKUB WAWRZYNIAK (były piłkarz m.in. Legii i Lechii): Nie postrzegam go ani w jeden, ani w drugi sposób. Legia po prostu zawsze będzie faworytem, nie tylko w pojedynczym meczu, ale i do wygrania ligi. I na przestrzeni ostatnich pięciu lat zazwyczaj sięga po tytuł. W zespole z Warszawy podoba mi się jego powtarzalność. Widać, że niezależnie od wyniku cały mecz jest zdeterminowany, by strzelać gole. Wysoko atakują, po przechwycie piłki od razu rozpoczynają szybkie akcje. W każdym spotkaniu skrzydłowych wspomagają boczni obrońcy. Najlepszym tego potwierdzeniem był mecz z Cracovią. Bardzo mi się podoba, jak trener Vuković prowadzi ten zespół. Początkowo popełniał błędy, często się tłumaczył. Teraz już nie słyszymy, by Vuko cokolwiek gadał. Słabych punktów można byłoby się doszukiwać w tym zespole tylko na siłę.

I gdyby pan musiał, to co by znalazł?

Mam poczucie, że Novikovas zbyt wiele rzeczy chce zrobić sam: zakończyć akcję strzałem albo ewentualnie mieć asystę. Choć z drugiej strony w meczu z Jagiellonią popisał się świetną wrzutką do Jose Kante, po której padł gol, więc ten argument odpada. Poza tym w lidze mamy niewielu zawodników, którzy nie boją się ryzyka i pojedynków. Poza Novikovasem i Luquinhasem w Legii, są jeszcze Puchacz i Jóźwiak z Lecha. Indywidualną grę Litwina też możemy uznać za siłę wicemistrza".

Więcej TUTAJ

***

"Za wysoka porażka gości"

"Prawie dwa lata czekał Lech na zwycięstwo nad Górnikiem na swoim stadionie. Poprzedni raz ograć zabrzan przy Bułgarskiej udało się Kolejorzowi w ostatniej kolejce fazy zasadniczej sezonu 2017/18. Wtedy wygrana rodziła się w bólach i tym razem było podobnie.

- Patrząc na to, ile stwarzamy sobie okazji strzeleckich, poprawiliśmy się względem jesieni. Teraz musimy popracować nad skutecznością – mówił przed meczem z Górnikiem trener Lecha Dariusz Żuraw. Swoją wypowiedzią dotykał głównego problemu Kolejorza z ostatnich tygodni, bo poznaniacy grali w tym czasie efektownie, niemal co mecz uderzali na bramkę rywali po 30 razy, a goli było z tego niewiele i punkty tak jak w spotkaniu z Jagiellonią (1:1) uciekały".

Więcej TUTAJ

***

"Pressing zapewnił triumf"

"Wisła Płock i Raków to najlepsze zespoły, jeżeli chodzi o gole z rzutów wolnych, rożnych i karnych w całej ekstraklasie. Ekipa Radosława Sobolewskiego zdobyła w ten sposób 15 bramek, a beniaminek z Częstochowy już 14. We wtorkowy wieczór swoje piąte trafienie w tym sezonie dorzucił stoper RKS Tomaš Petrašek, który wykorzystał świetną centrę z rożnego swojego czeskiego rodaka Petra Schwarza".

Więcej TUTAJ

***

"Co za seria Wisły!"

"Skoro Michał Probierz lubi fraszki Jana Sztaudyngera, wybraliśmy jedną, żeby podsumować mecz Cracovii z Wisłą: Intencje czyste – grzechy soczyste. Grzeszyli piłkarze obu drużyn zbytnią agresywnością i czupurnością, choć intencje pewnie mieli czyste. Aż po jednym z zamieszań w polu karnym David Jablonsky sfaulował Davida Niepsuja i sędzia podyktował rzut karny. Jako egzekutor nie pomylił się Jakub Błaszczykowski".

Więcej TUTAJ

***

"Gole zapomnianych dały przełamanie"

"Przed meczem kibice obu drużyn zadawali pytanie, kto się przełamie – Pogoń czy Jagiellonia. Udało się to drużynie z Białegostoku, która przerwała serię pięciu spotkań bez zwycięstwa. Tym samym pierwszy raz cieszyła się z trzech punktów za czasów nowego szkoleniowca Iwajło Petewa.

Bułgar wcześniej dokonywał wielu zmian, ciągle szukając odpowiedniej jedenastki, ale po remisie z Lechem (1:1), gdy widać było postęp w grze Jagiellonii w porównaniu z wcześniejszym starciem z Legią (0:4) dokonał tylko jednej roszady. Jakub Wójcicki zastąpił Zorana Arsenicia na lewej obronie. Tym samym doświadczony zawodnik wrócił do składu po trzech tygodniach. Poprzednio zagrał z Wisłą Kraków i po porażce 0:3 stracił miejsce w jedenastce".

Więcej TUTAJ

***

"Przypomnieć się kibicom"

"Jakub Treć: W lipcu 2018 roku został pan wypożyczony z Legii do nowozelandzkiego Wellington Phoenix. Po roku wrócił pan do Polski, nie udało się zostać w klubie ze stolicy i podpisał pan kontrakt z Arką, ale na jednym z pierwszych treningów doznał groźnej kontuzji. Najpierw chciałem pana zapytać o wrażenia z drugiego końca świata.

Michał Kopczyński (pomocnik Arki): Razem z Martą (żona Michała – przyp. red.) żyło nam się dobrze. Wiedliśmy spokojne życie, które toczy się wolniej niż to, do którego byłem przyzwyczajony w Warszawie. Ludzie są bardziej otwarci i uśmiechnięci. Okres spędzony w Nowej Zelandii wspominamy jako jeden z najlepszych w życiu.

Pojechał pan tam razem z narzeczoną, teraz już żoną. Wyjazd zbliżył was do siebie?

Na pewno jest w tym sporo racji. Jesteśmy parą od lat, ale do Nowej Zelandii polecieliśmy tylko we dwójkę i byliśmy zdani na siebie. Na początku nie mieliśmy znajomych, to się zmieniło z czasem. Sporo podróżowaliśmy. Test na samodzielność wypadł celująco, bo krótko po powrocie się pobraliśmy".

Więcej TUTAJ

***

"Poławiacze pereł"

"Tylko w pierwszym odruchu pojawiły się komentarze z nutką rozczarowania. W sytuacji, gdy polskie kluby transferują zawodników za ponad cztery miliony euro, kwota za Slisza nie rzucała na kolana. Szybko przyszła refleksja – to jednak dobry interes. Sprzedaż środkowego pomocnika do Legii za półtora miliona euro oznacza równowartość niemal rocznego budżetu lubińskiej akademii".

Więcej TUTAJ
 
***

"Pich nadal w zimowym śnie"

"Wiosną Śląsk nie ma siły przebicia na skrzydłach. Jedną z negatywnych niespodzianek jest Robert Pich. Słowak regularnie wychodzi w podstawowym składzie, bo potencjalnie to jeden z najlepszych piłkarzy wrocławian, ale już od końcówki jesieni trwa jego niemoc: od pięciu kolejek nie strzelił gola ani nie dostarczył kolegom asysty".

Więcej TUTAJ

***

"Serce zostawi w Stomilu"

"Ostatnia kolejka grupy spadkowej ekstraklasy sezonu 2001/2002. Stomil Olsztyn, który po poprzednim meczu z Groclinem (1:2) stracił już szansę na utrzymanie, gra w Łodzi z Widzewem. Gospodarze wygrywają 4:1, a goście udają się w smutną podróż powrotną do Olsztyna. Jedyną bramkę dla Stomilu zdobył w tamtym spotkaniu młody wówczas Grzegorz Lech. Po 18 latach to wciąż ostatnie ekstraklasowe trafienie Dumy Warmii, a pomocnik nadal gra w Stomilu".

Więcej TUTAJ

***

"Uwaga na Walukiewicza"

"Chyba nigdy nie mieliśmy tak krótkiej kołdry jak teraz – mówi o selekcji obrońców dla potrzeb reprezentacji Marek Koźmiński, wiceprezes PZPN odpowiedzialny za sprawy szkolenia. Koźmiński martwi się, co będzie, gdy z reprezentacji odejdzie kiedyś Kamil Glik, a przecież nie musi to być aż tak odległy czas i przy okazji przypomina, jak bardzo brakowało zdrowego stopera AS Monaco w pierwszych meczach rosyjskiego mundialu".

Więcej TUTAJ

 

SPORT

"Zmiany są konieczne"

"Spotkanie z Zagłębiem Lubin obnażyło problemy drużyny Vitezslava Laviczki. Braki personalne w obronie próbują być łatane w sposób, który powoduje więcej strat niż korzyści. Kontuzje Łukasza Brozia i Wojciecha Golli sprawiają, że szkoleniowiec Śląska musi sięgać po niekonwencjonalne rozwiązania. Szczególnie dyskusyjne jest ustawienie nominalnego skrzydłowego, Lubambo Musondy, na prawej obronie. W niedzielę był jednym z najsłabszych na boisku; zapędzał się do przodu, a brakowało go z tyłu. Dlatego coraz głośniej zadawane są pytania, czy nie przyszedł czas na zmiany w wyjściowej jedenastce". 

***

"Napięty terminarz"

"W środę mecz z Arką, w niedzielę wyjazd do Warszawy na spotkanie z Legią, w kolejną środę ćwierćfinał Pucharu Polski w Gdańsku, a w sobotę potyczka z Wisłą Kraków u siebie. Marcowy rozkład jazdy Piasta jest równie wymagający, co początek sezonu. Gliwiczanom zależy zarówno na Pucharze Polski, jak i na lidze, gdzie nie mogą być pewni gry w grupie mistrzowskiej".

***

"Autostrada do grupy mistrzowskiej"

"Oznacza to, że cel jaki przed rozpoczęciem sezonu wyznaczyli sobie podopieczni Marka Papszuna jest w zasięgu ręki. Triumf nad Wisłą przyszedł Rakowowi zaskakująco łatwo, a ekipa spod Jasnej Góry przez większość czasu przeważali na boisku.

Pojedynek był szczególnie ważny dla kapitana „Czerwono-Niebieskich”, Tomasza Petrszaszka. Czech swoim występem potwierdził, że powołanie do kadry narodowej było w pełni zasłużonym zaszczytem dla 28-letniego obrońcy".

Więcej TUTAJ

***

"Italia po raz drugi"

"W Amsterdamie, rozlosowano fazę grupową drugiej edycji Ligi Narodów. Przypomnijmy, że w pierwszej reprezentacja Polski zajęła ostatnie miejsce w swojej grupie Dywizji A.

Pierwotnie zatem miała spaść do Dywizji B, ale następnie rozgrywki zreformowano i rozszerzono najmocniejszą z dywizji. Dlatego nasz zespół, kolejny raz, znalazł się w gronie najlepszych zespołów na „Starym kontynencie”.

Więcej TUTAJ

***

"Zderzenie z lokomotywą"

"Górnik, niespodziewanie grający bez Igora Angulo, a z Piotrem Krawczykiem na szpicy od pierwszej minuty, jak było to w niedawnym meczu ze Śląskiem, zaczął właśnie jak we Wrocławiu, a więc od bardzo szybkiej straty gola. Nie minęła 180 sekunda, a po stronie gospodarzy już była jedynka".

Więcej TUTAJ

***

"Portowcy zatopieni"

"W trzech ostatnich kolejkach szczecińska Pogoń zdobyła tylko dwa punkty, więc przed potyczką z Jagiellonią zaczęto przebąkiwać o kryzysie tego zespołu.

Trener „portowców” Kosta Runjaić kategorycznie zaprzeczył, że jego drużyna obecnie przeżywa kryzys. – Jeżeli Bayern Monachium przegra trzy mecze z rzędu w lidze, to jest to kryzys. Pogoń po 24 kolejkach jest na trzecim miejscu i moim zdaniem nie jest to kryzys – powiedział niemiecki szkoleniowiec. Jego prawo…".

Więcej TUTAJ

***

"Derby dla Wisły!"

"Nawet bez kibiców gości na trybunach 199. derby Krakowa zapowiadały się bardzo ciekawie. W ostatnich meczach ekstraklasy zdecydowanie lepszą formę prezentowała Wisła, która w ostatnich kolejkach zdobyła 16 z 18 możliwych punktów. Cracovia z kolei dwa poprzednie spotkania przegrała, w tym to najważniejsze – z Legią. 

Ostatnimi czasy w derbach także lepiej radziła sobie Wisła, choć jesienią – po mało atrakcyjnym meczu – „Pasy” wygrały po czterech kolejnych porażkach z odwiecznym przeciwnikiem. Wczoraj w pewnym sensie było podobnie – spotkanie stało na słabym poziomie".

Więcej TUTAJ

***

"Porozumienie na miarę pierwszej łopaty?"

"Urząd Miasta Katowice podpisał porozumienie z firmą RS Architekci, czyli projektantem kompleksu sportowego w rejonie ulic Bocheńskiego i Dobrego Urobku, dotyczące terminów składania dokumentów oraz kosztorysów inwestorskich. Powoli opada zatem bitewny kurz po grudniowej medialnej przepychance między projektantami a włodarzami miasta, którzy jeszcze kilka tygodni temu nie wykluczali wejścia w spór prawny z firmą RS Architekci".

Więcej TUTAJ

GAZETA WYBORCZA

"Transparentem w Hoppa"

"W meczu Hoffenheim z Bayernem faworyt prowadził 6:0, więc na trybunach zajętych przez przyjezdnych z Monachiump powinien trwać karnawał, ale ci woleli rozwinąć transparent, na którym ubliżali właścicielowi przegrywającego klubu od "skur...". Dietmar Hopp to jeden z najbogatszych Niemców, posiadacz majątku przekraczającego według "Forbesa" 13 mld dol. Wywołuje kontrowersje lub wrogość od dekady z okładem - do czego jeszcze wrócimy".

 

SUPER EXPRESS

"Legia zarobi na transferach Majeckiego i Niezgody nawet 50 mln złotych"

"Super Express" jako pierwszy ujawnił, że warszawianie sprzedają Radosława Majeckiego. Podaliœśmy też finansowe szczegóły umowy z AS Monaco, które zapłaciło za młodego bramkarza 7 milionów euro plus milion w ewentualnych bonusach. Ta transakcja jest korzystna dla polskiego klubu również z tego powodu, że Majecki natychmiast został wypożyczony z powrotem do Legii, dzięki czemu wicemistrz Polski ma czas do lata na znalezienie następcy. Legia zainkasowała też spore pieniądze za Jarosława Niezgodę. Jak ustalił „SE”, Amerykanie z Portland Timbers zapłacą 3,6 miliona dolarów podstawy i 1,6 mln w bonusach. Te dwa transfery przyniosą więc Legii około 50 mln złotych!".

Więcej TUTAJ

***

"Michniewicz: We Włoszech Dziczek nazywany jest nowym Pirlo"

"- Ostatnio przebywał pan we Włoszech. Jak spisuje się pana kadrowicz, Patryk Dziczek w Salernitanie?

Czesław Michniewicz (50 l., selekcjoner reprezentacji Polski U-21): - Początek po wypożyczeniu z Lazio miał trudny. Wszystkiego musiał się uczyć, ale teraz układa mu się znakomicie. Ma pewne miejsce, zespół jest w czołówce Serie B. W klubie mówią, że to nowy... Andrea Pirlo.

- Tak im przypomina słynnego Włocha?

- Doceniają chłopaka za to co robi, jak w szybkim tempie się rozwija. Bo Dziczek zrobił niesamowity progres. Taktycznie poszedł mocno do przodu. To efekty pracy z trenerem Giampiero Venturą przy którym cały czas zyskuje. Patryk idealnie trafił".

Więcej TUTAJ


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się