var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: mancity.com

Derby Manchesteru w gościnnej atmosferze. Ważne starcie beniaminków. Trudna decyzja przed zarządem Tottenhamu

Autor: Sebastian Czarnecki
2020-03-07 10:45:01

W 29. kolejce Premier League doświadczymy aż dwóch derbowych pojedynków. Najpierw w Londynie zmierzą się Arsenal i West Ham, które wciąż mają bardzo dużo do udowodnienia, a na sam koniec weekendu czeka nas arcyciekawe spotkanie pomiędzy Manchesterem United a Manchesterem City. A jaką decyzję podejmie zarząd Tottenhamu przed meczem z Burnley? Sprawdźcie sami!

 „West Ham walczy o życie”

Ostatnia wygrana nad „Świętymi” spowodowała, że West Ham tymczasowo wygramolił się ze strefy spadkowej. Nie oznacza to jednak, że może osiąść na laurach, ponieważ nad Bournemouth ma przewagę jedynie… bramek. Aż trzy drużyny walczące o życie mają na swoim koncie po 27 punktów, a na dodatek sygnał do ataku dali również piłkarze Norwich. Oznacza to, że walka o utrzymanie może być jedną z najbardziej emocjonujących w ostatnich latach, dlatego na dziesięć kolejek przed końcem nie ma już miejsca na wpadki.

Podopieczni Davida Moyesa muszą się mieć na baczności, ponieważ ich gra w tym sezonie pozostawia wiele do życzenia. Żeby tego było mało, dzisiaj zmierzą się na Emirates Stadium z Arsenalem, który również nie powiedział jeszcze ostatniego słowa i rzutem na taśmę chce się włączyć do walki o Ligę Mistrzów, jako że nie ma już szansy na awans do tych rozgrywek przez Ligę Europy. „Kanonierzy” zawsze byli bardzo trudnym przeciwnikiem dla West Hamu i niczego innego nie spodziewamy się dzisiaj.

Obie drużyny strzelą gola? Kurs TOTALBET na to wydarzenie wynosi 1.62.

***

„Starcie beniaminków”

Kiedy pod koniec zeszłego sezonu poznaliśmy wszystkie drużyny, które awansują do Premier League, wszyscy eksperci bardzo szybko wydali wyrok. Aston Villa będzie zeszłorocznym Fulham na sterydach, Norwich ze swoim zaciągiem młodzieży i ofensywną grą może powalczyć o spokojne utrzymanie, a drwale i beztalencia z Sheffield raczej z hukiem zlecą z powrotem do Championship. No cóż, wyszło jak wyszło i okazało się, że nie pomylono się tylko co do „The Villans”.

Norwich może i gra widowiskowo, ale przez to jest łatwym kąskiem dla starych wyjadaczy, którzy lubią grać z kontrataku. W związku z tym „Kanarki” regularnie tracą punkty i są na najlepszej drodze do spadku. „Szable” z drugiej strony wcale nie biją się o utrzymanie, a o… europejskie puchary. I choć awans do Ligi Europy jest mało prawdopodobny, tak bardzo należy docenić pracę, jaką w tym klubie wykonał Chris Wilder. Dzisiejszy mecz będzie niezwykle istotny zwłaszcza dla Norwich, które w poprzedniej kolejce pokonało Leicester City i… jeszcze chce po raz ostatni wykonać bieg w kierunku utrzymania się w Premier League.

Kanarki wykonają krok w kierunku utrzymania? TOTALBET płaci po kursie 2.15 za remis lub wygraną Norwich.

***

„Trudna decyzja Tottenhamu”

Po spotkaniu Pucharu Anglii, w którym Tottenham po serii rzutów karnych przegrał z Norwich, Jose Mourinho powiedział, że zarząd będzie musiał sobie odpowiedzieć na bardzo ważne pytanie i zdecydować o swoich priorytetach. Portugalczyk zasygnalizował, że z obecną kadrą nie może walczyć na kilku frontach i kazał zarządowi wygrać, czy ma poświęcić wszystkie siły na pokonanie Burnley w Premier League, czy może spróbować odrobić stratę w meczu z Lipskiem i pokusić się o awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów.

Takie słowa z ust menedżera nie napawają optymizmem. Wiemy już, że do końca sezonu będą pauzowali Harry Kane i Son Heung-min, przez co Tottenham ma bardzo mało możliwości w ofensywie. Mourinho nawet gdyby chciał rotować, to w tym momencie zwyczajnie nie ma kim. Jaka będzie więc decyzja? Na czym skupi się Tottenham? Mimo wszystko podejrzewamy, że na obu meczach i wypowiedź Portugalczyka to jedynie gra psychologiczna.

Czy Tottenham faktycznie się podłoży? Kurs TOTALBET na wygraną Burnley: 2.75.

***

„Trudny mecz z niewygodnym rywalem”

Podopieczni Franka Lamparda może i pokonali rezerwy Liverpoolu w Pucharze Anglii, ale nie zapominajmy, że w rozgrywkach Premier League w dalszym ciągu rozczarowują i spisują się poniżej oczekiwań. A może zgodnie ze swoimi oczekiwaniami? Trudno powiedzieć, ponieważ przed sezonem wszyscy uważali, że Chelsea nie będzie faworytem do Top 4 i jeśli Lampardowi z taką kadrą uda się wykręcić awans do Ligi Mistrzów, to będzie to cud. Tymczasem okazuje się, że to naprawdę realny cel, który faktycznie może zostać zrealizowany.

Chelsea musi jednak wrócić na zwycięską ścieżkę i znowu zacząć wygrywać. Na całe szczęście ich rywale również potykają się o własne nogi, więc straty punktów nie bolą aż tak bardzo, jak powinny. Jutrzejszym rywalem „The Blues” będzie jednak Everton, który jest… bardzo niewygodnym przeciwnikiem. Ostatnie cztery spotkania pomiędzy tymi ekipami? Dwa zwycięstwa Evertonu, dwa remisy i tylko jedna strzelona bramka przez Chelsea. 

Everton podtrzyma swoją serię? Kurs TOTALBET na remis lub wygraną Evertonu: 1.90.

***

„Gościnne derby Manchesteru”

Hitem 29. kolejki Premier League będzie oczywiście starcie pomiędzy dwiema ekipami z Manchesteru. Będzie ono o tyle ciekawe, że obie drużyny w końcu wracają do formy i prezentują się na miarę swoich oczekiwań. „Czerwone Diabły” wyraźnie odżyły po przyjściu Bruno Fernandesa, który w końcu wypełnił lukę w środku pola, z kolei „Obywatele” zmobilizowali się w obliczu decyzji UEFA w sprawie ich występów w Lidze Mistrzów.

Kto jednak okaże się lepszy w jutrzejszym pojedynku? Jeżeli spojrzymy na historię ostatnich spotkań pomiędzy tymi drużynami, zobaczymy pewny wzór. Aż sześć z siedmiu ostatnich meczów wygrywała… drużyna przyjezdna. Oznacza to, że w derbach Manchesteru panuje prawdziwie gościnna atmosfera.

Derby znów będą gościnne? Za wygraną Manchesteru City na Old Trafford TOTALBET oferuje kurs 1.67.

***

Kurs TOTALBET na pozostałe spotkania 29. kolejki Premier League:


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się