var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Własne

Boniek: Chcemy grać do 37 kolejki. Rogić: Na Arkę nie było żadnego pomysłu. Drygas wreszcie może trenować

Autor: zebrał Mariusz Bielski
2020-03-12 10:00:49

Kolejny dzień zaczynamy od zastanawiania się co dalej z polską piłką. Dziś odbędzie się nadzwyczajne zgromadzenie PZPN, na którym zostaną podjęte poważniejsze decyzje. A na razie możemy wysłuchać postaw klubów czy przeczytać wywiad ze zmartwionym Zbigniewem Bońkiem. Warto poświęcić czas również na rozmowę z Aleksandarem Rogiciem, który obnaża dramatyczne zarządzanie Arką Gdynia.

PRZEGLĄD SPORTOWY

„Zbigniew Boniek: Musimy być przygotowani na wszystko”

Jest możliwe, by sezon skończył się po 30 kolejkach? 
Chcemy grać do 37., ale niczego nie wykluczam. Sami nie zakończymy rozgrywek wcześniej, ale możemy zostać zmuszeni. Są dekrety wagi państwowej i kwestie ważniejsze od meczów ligowych. Zamierzamy być gotowi na każdą ewentualność, ale dziś w regulaminie nie ma wytycznych, co robić w takich sytuacjach. Stąd nadzwyczajny zarząd. 

Pojawił się pomysł, by skrócić sezon, zdecydować o powiększeniu ligi do 18 zespołów już od następnych rozgrywek, a nie od sezonu 2021/22, jak jest planowane. A teraz niech nikt nie spada.
To są bzdury. Czwartkowe spotkanie zarządu dotyczy wyłącznie jednego punktu: koronawirusa i podjęcia uchwał z tego wynikających. Spekulacje, ile klubów spada, ile awansuje, ile klubów będzie liczyła, nie będą tematem posiedzenia. Jeśli ktoś myśli, że wykorzysta obecną sytuację do własnych interesów i coś ugra na koronawirusie, to się myli. Nikt nie spada? Co to za bzdury! Zarząd jest po to, by w wyjątkowej sytuacji zabezpieczyć się na każdą ewentualność, podjąć  nadzwyczajne środki bezpieczeństwa, a nie dyskutować nad formatem ligi w następnym sezonie. Prawa telewizyjne są sprzedane na kolejny rok, jest ustalony tryb rozgrywek, liczba meczów itd. Kto spekuluje i używa koronawirusa do własnych celów, nie ma we mnie partnera.”

Więcej TUTAJ

***

„Aleksandar Rogić: Arka potrzebuje mądrego planu”

Czego więc potrzebuje Arka, by w przyszłości być lepszym zespołem? 
Po pierwsze, ludzie w klubie muszą wyciągnąć wnioski z błędów, które popełniano przez ostatnie dwa, trzy lata. Arka osiągała sukcesy, wywalczyła Puchar i Superpuchar Polski, ale tego momentu nie wykorzystano. Można było zrealizować projekty, które byłyby fundamentalne dla funkcjonowania klubu – przede wszystkim poprawić infrastrukturę. Każdej zimy zespół nie trenuje na odpowiednim boisku i na wiosnę wyniki nie są najlepsze. 

Później przydałoby się stworzyć przemyślany, ale zarazem realny plan rozwoju na najbliższe trzy lata, a może nawet pięć. Należy zainwestować środki w rozwój odpowiednich segmentów. To by sprawiło, że w klubie panowałyby wyższe standardy. W piłce nożnej, jeżeli masz przemyślaną strategię rozwoju klubu i styl gry drużyny, jest łatwiej pozyskiwać zawodników z określoną charakterystyką. Nie bierzesz wtedy w jednym oknie transferowym trzech dobrych środkowych pomocników na pozycję numer osiem, mimo że masz już w zespole dwóch takich graczy. 

Albo inny przykład – Arka ma czterech środkowych obrońców, a nie zdobyła w tym sezonie ani jednej bramki po rzucie rożnym. Komponując środek defensywy, powinno się myśleć o równowadze. Jeden obrońca powinien być przede wszystkim wysoki, drugi szybki, trzeci lepszy technicznie, a czwarty posiadać osobowość lidera. Nie można mieć bardzo podobnych do siebie graczy. Być może jestem w błędzie, diagnozując w ten sposób problemy Arki, ale taka jest moja opinia. 

Więcej TUTAJ

***

„Drygas wreszcie może trenować”

„Po meczu z Arką poddał się operacji, następnie zaczął rehabilitację. Szczęściem w nieszczęściu mniej więcej w tym samym czasie podobnej kontuzji doznał Mariusz Malec i razem odzyskiwali sprawność. Specjalnie układali plan rekonwalescencji w ten sposób, by towarzyszyć sobie nawzajem. W końcu we dwóch zawsze raźniej. Widywali się sześć, czasem siedem razy w tygodniu na zajęciach w Domu Lekarskim, ponadto najczęściej dwa razy w tygodniu chodzili na basen. W październiku polecieli z drużyną na mecz towarzyski do Cagliari, ale jeszcze nie byli sprawni i sami żartobliwie nazywali siebie turystami.”

Więcej TUTAJ

***

„Od dramatu do sławy”

„Często myślałem, że nie dam rady. Każdy dzień był coraz gorszy. Chciałem tylko wrócić do normalnego życia. Byłem pewny, że nie będę w stanie grać dalej – tak Josip Iličić wspominał sierpień 2018 roku, gdy zdiagnozowano u niego bakteryjne zakażenie węzłów chłonnych. Trafi ł do szpitala z podejrzeniem zwykłej grypy, a przyszło mu walczyć o życie. – Bałem się spać. Obawiałem się, że jeśli zasnę, już się nie obudzę i nigdy więcej nie zobaczę rodziny. To najgorsze, co mnie spotkało. Potem musiałem od nowa uczyć się chodzić, jeść, zupełnie jakbym był małym dzieckiem – opowiadał.”

Więcej TUTAJ

***

„Sabitzer wychodzi z cienia partnerki”

„Na Facebooku ma znacznie mniej fanów od narzeczonej (21 tys. przy 181 tys. Katji), ale za to przebił ją popularnością na Instragramie (92 tys. przy 37 tys. Katji). Sympatyków może mu przybywać, bo gra coraz lepiej. Obecny sezon jest jego najlepszym w życiu. We wszystkich rozgrywkach strzelił już 15 goli i miał osiem asyst. Może występować na prawym skrzydle, jak i na różnych pozycjach w środku pola. Czasem jako ofensywny, ale bywa, że i jako defensywny pomocnik.”

***

„Ukraiński strzał w dziesiątkę”

„Zaraz po przeprowadzeniu transferu w Poznaniu zadawano pytania, czy to słuszna decyzja. Ukrainiec przez ostatnich 9 miesięcy nie rozgrywał przecież meczów o stawkę i pojawiały się wątpliwości, czy zdoła szybko wejść na odpowiedni poziom nie tylko pod względem piłkarskim, ale przede wszystkim fizycznym. Początkowo obawy były także w Lechu. Klub nie zdecydował się podpisać z Butką umowy wypożyczenia podczas jego pierwszej wizyty w Poznaniu, bo 29-latek pojawił się wówczas z kontuzją. Okazało się, że uraz nie był poważny, Ukrainiec został więc zaproszony do stolicy Wielkopolski ponownie, zakontraktowany, a potem włączony do treningów z zespołem. Na razie zdążył rozegrać dwa spotkania w niebiesko-białych barwach i już pokazał, że w piłkę grać potrafi , a fizycznie nie tylko nie odstaje, ale jest wręcz odwrotnie – wyróżnia się na tle całej ligi.”

***

„Pomocnik ma problemy”

„Kiedy Wolsztyński jest w formie, wiele daje drużynie, ale ma za duże wahania formy – przekonuje Jan Banaś, legendarny gracz Górnika. – Pod koniec lutego w meczu z Pogonią Szczecin (3:1) popisał się dwoma asystami, koledzy z drużyny otrzymywali od niego precyzyjne podania, ale rozegrał także w tym sezonie zbyt wiele kiepskich spotkań, w których gubił piłki, przegrywał pojedynki czy po prostu marnował wypracowane sytuacje. To piłkarz, który ma papiery na granie, ale zakładałem, że jego kariera będzie przebiegać inaczej. Nie wykorzystuje swojego potencjału – twierdzi były skrzydłowy reprezentacji Polski.”

Więcej TUTAJ

***

„Brakuje mu meczów”

„Od strony fizycznej Rafał jest przygotowany. Ma pewne zaległości wynikające z tego, że dawno nie brał udziału w żadnym spotkaniu. Przypomnę, że do wiosennej części sezonu przygotowywał się z rezerwami Lechii. Ćwiczył też indywidualnie. Wiedział, że jego sytuacja jest przejściowa. Miał świadomość, że musi być w formie – mówi prezes Wisły Płock Jacek Kruszewski i dodaje, że decyzja o ewentualnym występie wychowanka Jastrzębia Głowaczów w poniedziałkowym spotkaniu z Koroną Kielce należy do trenera Radosława Sobolewskiego. – Oczywiście do optymalnej formy nieco mu brakuje, ale liczymy na niego – zaznacza Kruszewski”

Więcej TUTAJ

***

„Doliczony czas Rafała”

„Trudno odnaleźć sens, kiedy straciło się niemal wszystko. – Żyję dla mamy, dla mojej dziewczyny Mileny, przyjaciela, swojego zwierzaka. Na pewno nie dla siebie – we wrześniu 2018 roku Kosiec wciąż szukał czegoś, co (poza morfiną, bo w najtrudniejszych momentach jest jego kołem ratunkowym) będzie odrywało go od codziennego cierpienia. Trudno zaangażować się w cokolwiek, kiedy bywają dni, w których nie jest w stanie wstać z łóżka, kiedy w ostatniej chwili musi odwoływać spotkania. Zaakceptował ograniczenia, postanowił, że i je będzie w stanie pokonać. W pewnym momencie odnalazł odskocznię. W styczniu 2019 roku założył fundację. – Wziąłem na siebie wiele obowiązków, ale ta działalność bardzo mi pomaga. Dzięki niej choć na chwilę zapominam o tym, w jakim jestem stanie – mówi 33-latek. Od wypadku nie przespał normalnie ani jednej nocy. Ostatnie dwie doby to łącznie cztery godziny snu. Kiedy nie może zasnąć, otwiera laptopa, zajmuje się fundacją, w jego głowie rodzą się nowe pomysły.”

Więcej TUTAJ

 

SPORT

„Czas trudnej decyzji”

„Generalnie zawsze jestem pogodny i optymistycznie nastawiony. Po raz pierwszy czuję jednak jakiś ogromny ciężar. Nie ukrywajmy, mamy pandemię, jesteśmy w przededniu paniki. Nikt do końca nie wie, jak to się rozwinie i przede wszystkim na jakim jesteśmy etapie. Najgorsze jest to przenoszenie przez ludzi, którzy nie mają objawów. Idzie wnuczek do dziadka i się okazuje, że dziadka zabija. Podjęliśmy decyzję, że gramy bez publiczności, ale to może być dopiero początek obostrzeń – stwierdził Zbigniew Boniek, prezes PZPN, na łamach polsatsport.pl. 

Jak dodał, nie było jeszcze tematu przerywania rozgrywek. - Trzeba się jednak na to przygotować. Dlatego na czwartek zwołuję nadzwyczajnie posiedzenie zarządu PZPN, podczas którego podejmiemy odpowiednie uchwały. Trzeba mieć plan, co w takiej nadzwyczajnej sytuacji zrobimy z ligą. Kto mistrzem, kto spada, kto awansuje. Sytuacja jest tak poważna, że Włochy, w których futbol jest religią, zamknęły rozgrywki. Jesteśmy w Europie, musimy się liczyć, że u nas będzie podobnie – przyznał Boniek.”

Więcej TUTAJ

***

„Felek jedzie na kadrę”

„Mimo powołania napastnik Rakowa raczej nie otrzyma zbyt wielu szans pokazania się w meczach reprezentacji, co spowodowane jest jego formą. W pierwszej części sezonu „Felek” był podstawowym wyborem w jedenastce Marka Papszuna. W tym czasie zdobył 5 goli, co dało mu pozycję lidera strzelców wśród zawodników Rakowa. Listopadowa kontuzja kolana oraz dwumiesięczna przerwa w treningach sprawiły, że po powrocie do zespołu napastnik usiadł na ławce rezerwowych, z której wchodził na murawę na końcówki spotkań. Od powrotu po urazie w pięciu rozegranych spotkaniach zdobył tylko jednego gola. Mimo to nadal pozostaje najlepszym strzelcem Rakowa w ekstraklasie.”

***

„Uniwersalny żołnierz wypada ze składu”

„Dlatego nikogo nie zdziwiło, że ten sam sprawdzony układ w tyłach trener Artur Skowronek zachował także na kolejne spotkanie. Jednak na następny mecz - z Piastem w Gliwicach - szkoleniowiec „Białej gwiazdy” znowu będzie musiał dokonać roszady. - W trakcie gry nabawiłem się lekkiej kontuzji i dostałem żółtą kartkę - mówi Lukas Klemenz. - Trener nie chciał więc ryzykować. W dodatku to była moja ósma kartka w sezonie, więc mając świadomość, że w Gliwicach nie zagram, trener wpuścił na boisko Łukasza Burligę. „Bury” wypadł z gry przez uraz, którego nabawił się w połowie lutego w Lubinie, więc przydało się mu trochę minut, aby oswoić się z grą przed kolejnym spotkaniem.”

***

„Strzelił kolega, teraz planuje sam”

„Grecki piłkarz był pod wrażeniem meczowej atmosfery na Stadionie im. Ernesta Pohla. - Fantastyczny doping i wsparcie kibiców, niesamowita sprawa. Mam nadzieję, że tak będzie też w kolejnych spotkaniach. Cieszę się też z tego, że Stavros zaliczył tak świetne wejście do zespołu, zdobywając rozstrzygającą bramkę. Jest bardzo dobrym zawodnikiem. Zagrał z Cracovią świetne spotkanie, a po meczu „pięknie” wyglądał ze swoim złamanym nosem. Najważniejsza jest nasza wygrana, bo znacznie poprawia sytuację w tabeli - komentował występ Giakoumakis.”

***

„Ryszard Komornicki: Nie wiem co to znaczy dobrze grać”

„Do niedzielnego meczu z Zagłębiem Sosnowiec zostało kilka dni. Czy jest pan przekonany, że jako tymczasowy trener poprowadzi pan w nim GKS?
Poproszę o inny zestaw pytań... 

Ale to pan jest dyrektorem sportowym!
Wiem. I szukam trenera, tyle mogę powiedzieć . Lubię i zawsze lubiłem pracować jako trener, mieć do czynienia z piłką. Nie chcę się wypowiadać ani w jedną, ani w drugą stronę. Nie jest postanowione, że będę dalej trenerem. Moja rola we wtorek sprowadziła się do tego, by z chłopakami porozmawiać, trochę inaczej ich ustawić, zwrócić na pewne kwestie uwagę. W ciągu dwóch dni nie da się zdziałać niczego wielkiego. Biorę to na spokoju. Mam pozycję dyrektora sportowego, mogę na nią wrócić. Gdy mnie zwolnią z trenera, to będę dyrektorem (śmiech). Muszę przerobić ten mecz, dla samego siebie przeanalizować. Mamy olbrzymi potencjał, brakuje tylko pewnych kwestii, cech, które musimy wypracować. Ta drużyna może grać naprawdę dobrą, ofensywną, agresywną piłkę. Tak to widzę. Nie chodzi o posiadanie piłki, a szybką grę do przodu, jak najszybsze stwarzanie sytuacji.”

Więcej TUTAJ

***

„Najgorsza passa Mourinho”

„Następnie rozpoczęła się fatalna seria. Najpierw była porażka z Lipskiem w pierwszym meczu 1/8 finału LM, później zespół przegrał dwa ligowe spotkania - z Chelsea i Wolverhamptonem. 4 marca „Koguty” po rzutach karnych odpadły z Pucharu Anglii, uznając wyższość Norwich, ostatniej drużyny w ligowej tabeli. W minioną sobotę Tottenham zremisował na wyjeździe z Burnley, by w kolejnym meczu na obcym terenie – w Lipsku – doznać klęski 0:3.”

***

„Niechciany samolot z Włoch”

„Wcześniej poinformowano, że z podróży do Mediolanu zrezygnował hiszpański zespół Getafe. Miał rywalizować z Interem. Prezydent Getafe Angel Torres zaznaczył, że klub nie chce ryzykować zdrowiem piłkarzy i pozostałych pracowników. - Mam nadzieję, że UEFA znajdzie optymalne rozwiązanie. Jeśli mamy przegrać walkowerem, to niech tak się stanie. Zdrowie jest najważniejsze – powiedział Angel Torres, który jednocześnie zwrócił się z pomocą do hiszpańskiej federacji.”

 

GAZETA WYBORCZA

„Polska piłka a epidemia”

„Czy granie przy pustych trybunach ma sens? Co zrobić, gdy wśród zakażonych koronawirusem znajdą się piłkarze lub trenerzy? Co z pieniędzmi z praw telewizyjnych, skoro Canal+ odkodował – na razie na najbliższą kolejkę – mecze? W związkowych przepisach nie ma słowa o tym, jakie rozwiązanie przyjąć w sytuacji ekstremalnej. PZPN chce błyskawicznie przygotować piłkarstą specustawę na nadzwyczajne okoliczności. Jakie są możliwości?”

***

„Grać dla nikogo czy kończyć rozgrywki? PZPN debatuje o piłce w czasach koronawirusa”

„My jesteśmy za tym, aby grać planowo do końca, nawet przy pustych trybunach, ale oczywiście rozumiemy powagę sytuacji i dostosujemy się do niej – mówi rzecznik prasowy Lecha Poznań Maciej Henszel. Lecha zamknięcie trybun dotknie o tyle boleśnie, że w sobotę zagra w hicie ligi z Legią – mógł się spodziewać 40 tys. ludzi na trybunach i ok. 2 mln zł w kasie ze sprzedanych biletów. Być może straty nie odczuje aż tak bardzo, bo choć klub odda pieniądze za sprzedane już wejściówki – sprzedał ich na razie 23 tys. – to modne staje się ich niezwracanie. Co więcej, mimo że mecz odbędzie się przy pustych trybunach, to Lech wciąż ma w ofercie bilety. A kibice je kupują, wspierają finansowo klub i chwalą się tym na Instagramie czy Facebooku.

Podobnie jest w Krakowie. Kibice Wisły skrzykują się w mediach społecznościowych, chcą pomóc. Padł m.in. pomysł, by wszyscy gotowi do wsparcia klubu kupowali na mecze wirtualne bilety. Królewski głośno mówi natomiast o możliwości wypuszczenia kolejnego pakietu akcji klubu. Po raz pierwszy działacze zdecydowali się na taki ruch rok temu – sprzedali w ciągu jednego dnia 40 tys. udziałów wartych 4 mln zł.”

Więcej TUTAJ

***

„Ostatnia kiwka Ronaldinho”

„Ronaldinho siedzi, a prokurator prowadzący jego sprawę powiedział, że nie wypuści go zza krat, a nawet nie zgodzi się na areszt domowy, dopóki były piłkarz nie przestanie kręcić – to znaczy dopóki nie wyjaśni wszystkich okoliczności zdarzenia. I faktycznie, we wtorek sąd odrzucił wniosek mecenasa Quieroza o zmianę aresztu śledczego na domowy, choć obrońca proponował nawet 5 mld guarani (800 tys. dolarów) kaucji. Sąd uznał, że ryzyko ucieczki gwiazdy jest jednak zbyt duże. W kraju już poleciały głowy ważnych osób odpowiedzialnych za imigrację, granice i dokumenty”

 

SUPER EXPRESS

„Marcowe mecze reprezentacji Polski zostaną odwołane?! Rzutuje to także na EURO 2020!”

„Zdaniem rumuńskiej "Gazeta Sporturilor", wobec tego wszystkiego UEFA planuje odwołanie marcowych meczów. Będzie to miało olbrzymi wpływ na mistrzostwa Europy, gdyż do skutku nie dojdą baraże o cztery ostatnie wolne miejsca w turnieju. Póki co federacja utrzymywała, że Euro się odbędzie. Niewykluczone jednak, że lada chwila zmieni zdanie i rozsądnie weźmie pod uwagę wszystkie okoliczności panujące na kontynencie.”

Więcej TUTAJ

***

„Inter Mediolan zawiesił działalność”

„W środowy wieczór świat obiegła informacja, że test na obecność koronawirusa w organizmie piłkarza Juventusu, Daniele Ruganiego, dał wynik pozytywny. Inter Mediolan, który w niedzielę zmierzył się z turyńczykami w ramach rozgrywek Serie A, nie czekał długo i od razu odniósł się do zdarzenia w oficjalnym komunikacie. Lombardczycy póki co zawiesili jakąkolwiek działalność.”

Więcej TUTAJ


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się