var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Matthew Ashton / PressFocus

Tego dnia w futbolu: ile czasu trzeba, żeby obejrzeć żółtą kartkę? Poznajcie rekordzistę, Vinniego Jonesa

Autor: Łukasz Kościelniak
2020-03-21 18:30:26

Zastanawialiście się kiedyś, ile trzeba czasu, żeby ustanowić rekord w obejrzeniu żółtej kartki? W Anglii to trzy sekundy. I właśnie dzisiaj obchodzimy 28. rocznicę tego wydarzenia. W roli głównej pomocnik Chelsea FC, Vinnie Jones.

Jones do grzecznych chłopców nie należał. Preferował bardzo agresywną grę i sędziowie od razu mogli zanotować w protokole, że Jones otrzyma kartkę. Kwestią sporną było jedynie to, jakiego będzie ona koloru. Jeszcze podczas występów w AFC Wimbledon, jego drużyna była określana mianem „Crazy Gang”. Szaleni chłopcy umieli też jednak grać w piłkę – w sezonie 1987/88 w finale Pucharu Anglii pokonali Liverpool FC i wznieśli w górę trofeum. Jones grał potem w Leeds United (pobił tam życiowy rekord, bo obejrzał tylko trzy żółte kartki w sezonie!), Sheffield United, aż w końcu w 1991 roku trafił do Chelsea.

21 marca 1992 roku Jones wystąpił w barwach londyńskiego klubu w meczu przeciwko byłemu klubowi, Sheffield United. Choć w tym czasie piłkarz starał się już pilnować, to niestety w tym spotkaniu, nie udało mu się utrzymać dyscypliny. Obejrzał żółty kartonik już trzy sekundy po rozpoczęciu gry. Co gorsze, Chelsea przegrała to spotkanie 1:2.

Jeszcze w tym samym roku Jones wrócił do Wimbledonu, gdzie grał do 1998 roku. Buty na kołku zawiesił rok później, po występach w Queens Park Rangers. Warto dodać, że Vinnie jest także rekordzistą w kontekście czerwonej kartki – w lutym 1992 roku został wyrzucony z boiska po… trzech sekundach. Jego wyczynu nikt już chyba jednak nie przebije. I tylko obecni piłkarze mogą się cieszyć z tego, że nie muszą mierzyć się przeciwko takiemu futbolowemu rzeźnikowi. Na całe szczęście dla Neymara i innym, którzy padają na murawę przy najmniejszym kontakcie z przeciwnikiem.

Zawodnik po zakończeniu kariery odnalazł się w branży filmowej, choć pierwszą rolę zagrał będąc jeszcze zawodowym graczem. Wystąpił w produkcji „Porachunki” Guy'a Ritchiego. Potem był obsadzany głównie w roli czarnego charakteru, gdzie z racji na swoje boiskowe zachowania, pasował idealnie. Zresztą, sami przekonajcie się oglądając kompilację zachowań 9-krotnego reprezentanta Walii.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się