var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Mateusz Czarnecki

HANDLUJ Z TYM: Rozważne transfery Rakowa przynoszą skutki

Autor: Krystian Porębski
2020-03-24 21:30:14

Szybki rzut oka na tabelę i widzimy, że ekipa z Częstochowy zajmuje 9. miejsce w tabeli. Może nie jest to pozycja, przez którą pialibyśmy tutaj z zachwytu. Warto jednak pamiętać, że mówimy o beniaminku.

A ten beniaminek radzi sobie bardzo dobrze i potrafi sprawić psikusa, nawet w momencie kiedy byśmy się tego zupełnie nie spodziewali. Z tego miejsca na pewno wiele trzeba oddać trenerowi Markowi Papszunowi oraz Michałowi Świerczewskiemu, właścicielowi Rakowa. Idą krok po kroku, żadnego nie pomijają. Ekipa jest budowana stopniowo i jesteśmy przekonani, że stadion to ich największy problem. Przy tym jeden z niewielu.

Oczywiście tych dwóch w pewnej mierze odpowiada za transfery, bo Papszun ma bardzo ważną pozycję w klubie, a Świerczewski nie jest gościem, który tylko łoży kasę na ekipę. Raków to jego projekt, pasja, to coś na czym mu bardzo zależy. Dlatego w pewnym sensie przeprowadzone ruchy to też ich zasługa. Kogo natomiast oceniamy za transfery z ostatnich miesięcy? 

Pozycja dyrektora sportowego to w zasadzie gorące krzesło w Częstochowie. Michał Świerczewski stara się przede wszystkim stawiać w tej roli na ludzi młodych. I tak już w 2016 roku sięgnął po 25-letniego wtedy Davida Baldę, który wcześniej pracował w Baniku Ostrawa. Balda popracował jednak w Rakowie tylko kilka miesięcy. Dłużej tę funkcję pełnił Łukasz Piworowicz, bo od 16 lipca 2018 do 15 marca 2019 roku. To właśnie jego zastąpił Dominik Ebebenge. Choć nie powiemy o nim konkretnie, że jest dyrektorem sportowym. 

Kiedy Raków ogłaszał zatrudnienie nowego członka sekretariatu technicznego, określił go jako doradcę zarządu do spraw sportowych. Jako, że poza nim w klubie nie było jednak dyrektora sportowego, to właśnie byłego pracownika Legii traktujemy jako odpowiedzialnego za transfery (przynajmniej w lecie) i między innymi to jego działania będą przedmiotem naszej oceny, choć za transfery odpowiada tu znacznie więcej niż jedna osoba.

Udane transfery (6 – 37,5%): Jach, Tudor, Forbes, Piątkowski, Mikołajewski, Skóraś

Nieudane (6 – 37,5%): Nouvier, Azemović, Kolev, Luković, Szymonowicz, Pietrzkiewicz

Trudno powiedzieć (4 - 25%): Tijanić, Babenko, Poletanović, Lederman

Jest nieźle, tak byśmy chcieli to określić. Jak jeszcze porównamy sobie to z resztą ligi, to powiemy nawet, że jest dobrze. A jaką mamy pewność, że możemy traktować Dominika Ebebenge jako osobę odpowiedzialną za powyższe ruchy? Ano wystarczy wrócić do słów Marka Papszuna. Tak wypowiedział się szkoleniowiec pod koniec lipca:

„Z tego co wiem, trener Lettieri nie za bardzo widział już tego zawodnika w swoim zespole. To przesądziło o tym, że mogliśmy go pozyskać. Transfer ten pilotował Dominik Ebebenge. On zna kulisy tego transferu” - powiedział trener (za CKSport). I właśnie dlatego nie mamy wątpliwości co do osoby, która jest odpowiedzialna za ruchy Rakowa na rynku. Choć niestandardowo, nasze dzisiejsze podsumowanie nie będzie się tyczyło działań jednej osoby, a całego sekretariatu z ostatnich kilku miesięcy.

***

Zacznijmy może od tego, który nas najbardziej zaskoczył. Felicio Brown Forbes to transfer zupełnie nieoczywisty. W barwach Korony grał delikatnie mówiąc średnio. Był jednym z wielu zagranicznych zawodników, którzy nie wnosili do naszych rozgrywek jakiejś szczególnej jakości. Napastnik strzelił trzy gole w 20 meczach. Wobec tego widzieliśmy go jako zadaniowca i to niekoniecznie solidnego. Wielu zapewne pukało się po głowie, kiedy Kostarykanin przechodził do Rakowa. Rosły i silny snajper nie wyglądał na piłkarza o wielu zaletach.

A jednak, okazało się, że idealnie pasuje do układanki Marka Papszuna i bardzo dobrze wszedł w sezon. Nie będziemy się rozpływać nad jego grą, bo ostatniego gola strzelił we wrześniu, ale po 10 meczach miał 5 bramek. A to wydatnie pomogło ekipie z Częstochowy wystartować z impetem i trzymać się z dala od strefy spadkowej. Później niestety kontuzja pokrzyżowała plany. Tak czy siak, zawodnik z Kielc przeniósł się do Częstochowy na zasadzie wolnego transferu i do tej pory był jedną z jaśniejszych postaci beniaminka.

***

Znak jakości możemy również postawić przy wypożyczeniu Jarosława Jacha. Niewątpliwie gdyby nie tak stabilnie budowany zespół z dobrze rokującym Papszunem, realistycznie podchodzącym do futbolu Świerczewskim i mającym spore wpływy w środowisku Dominikiem Ebebenge, trudno byłoby o pozyskanie takiego piłkarza. To było zaskoczenie. Ale ruch się opłacił, bo właśnie na Jachu opiera się defensywa Rakowa.

Oczywiście, można się upierać, że to było ryzyko. Jach od odejścia z Zagłębia pikował z formą. Był daleki od szczytowej dyspozycji. Szału nie zrobił ani w Anglii, ani w Turcji. A w miarę regularne występy w Szeriffie Tyraspol to nie jest coś, z czego można było być szczególnie dumnym. Powrót do Ekstraklasy był dla Jacha strzałem w dziesiątkę. Nie wiemy jak potoczą się jego dalsze losy, ale wreszcie obrońca ponownie złapał wiatry w żagle i Raków zdecydowanie na tym zyskuje.

 

 

Jeśli jednak mówimy o jakości, to w udane transfery wrzuciliśmy piłkarza, który dopiero co pojawił się w ekipe z Częstochowy. Mowa o Franie Tudorze. 24-letni boczny obrońca miał być w w kręgu zainteresowań znacznie lepiej sytuowanych klubów, jednak ostatecznie pojedynek o tego zawodnika wygrał Raków. W momencie transferu był wolnym zawodnikiem, a w dotychczasowych występach prezentował się z naprawdę dobrej strony. W rundzie jesiennej był jedną z jaśniejszych postaci swojego zespołu i mimo tego, że jeszcze niewiele go w akcji widzieliśmy to jesteśmy przekonani, że po powrocie do gry nadal będzie kluczową postacią drużyny.

***

Ciekawym zawodnikiem jest natomiast Kamil Piątkowski. Ma zaledwie 19 lat, ale już w tym sezonie dał się poznać z dobrej strony. O jego transferze wypowiedział się w wywiadzie dla TVP Sport, skaut Rakowa Oskar Jasiński:

„Kamil Piątkowski to najlepszy zawodnik, jakiego rekomendowałem do Rakowa? Myślę, że tak.  Nie wiem, jakie były kulisy, ale Zagłębie Lubin popełniło błąd, rezygnując z tego chłopaka. Zlekceważyli go. Temat Rakowa pojawił się już po pierwszej obserwacji. Na pierwszy rzut oka było widać, że to piłkarz z dużym potencjałem motorycznym, technicznym i fizycznym. Mieć środkowego obrońcę z rozegraniem i potencjałem motorycznym? W Polsce to graniczy z cudem. Tutaj mieliśmy jeszcze młodzieżowca. Ważne jest to, że trafił na dobrych trenerów. Dzięki pracy z Markiem Papszunem taktycznie wskoczył na wyższy poziom.”

Mieliśmy pewne wątpliwości co to oceny tego konkretnego transferu, bo to nie tak, że Piątkowski gra bezbłędnie i czeka go niezwłoczny transfer za granicę. Ale na pewno możemy go traktować jako pozytyw w zespole z Częstochowy. Widać w nim duży potencjał, ma spore możliwości. I dlatego oceniamy go pozytywnie, tak jak choćby Skórasia i Mikołajewskiego.

***

Sposób działania Rakowa robi wrażenie. Stara się podejmować rozważne decyzje i jak dowiadujemy się z kolejnych wywiadów z pracownikami klubu, z roku na rok próbuje minimalizować czynnik ryzyka i braku wiedzy. Nigdy nie bierze zawodników w ciemno i w sumie po ruchach na rynku to widać.

Nie wszystko jednak poszło super, a niektóre decyzje są traktowane jako wtopy. Najmniejsze wątpliwości mamy co do Nouviera. Wczoraj zawodnik pożegnał się z klubem i w sumie trudno powiedzieć o jego pobycie w Częstochowie coś dobrego. Klasyczny niewypał.

 

 

Osobną kategorię musielibyśmy stworzyć dla Kolewa, bo on grał fatalnie. Naprawdę trudno o postawie Bułgara wypowiadać się w cenzuralnych słowach. Jeżeli kiedyś wiedział jak się strzela, to dawno już o tym zapomniał, a w Częstochowie się na to nabrali. 

I tutaj musimy przyznać, że w Rakowie nie obstają przy swoim, potrafią się przyznać do błędu. Jeżeli jakiś zawodnik nie spełnia oczekiwań i widać, że nic z tego nie będzie, to jest zwyczajnie sprzedawany bądź oddawany za darmo. To zdecydowanie dobra strategia. Jestesmy wręcz przekonani, że następny napastnik w barwach Rakowa, będzie spisywał się znacznie lepiej. To dobrze ograny w naszych realiach Gutkovskis, który ma już za sobą występy w Ekstraklasie. Być może Łotysz furory nie zrobi, ale od Kolewa gorszy po prostu być nie może.

***

To nie tak, że Raków czyni na rynku transferowym cuda. Zrobił kilka dobrych ruchów, kilka razy się pomylił. Same efekty są po prostu przyzwoite, a do tego sposób działania zwyczajnie wskazuje na to, że w przyszłości powinno być pod tym względem tylko lepiej. Dział skautingu, co podkreślają w wywiadach zarówno pracownicy jak i prezes Wojciech Cygan, jest cały czas poszerzany. A decyzje podejmowane są gremialnie, a nie przez jedną, konkretną osobę. Jeśli właściciel klubu nadal będzie się trzymał tego modelu działania, to Raków powinien na stałe zagościć w Ekstraklasie i niekoniecznie będzie musiał zajmować miejsce w dolnej części tabeli.

***

Największy majstersztyk: Fran Tudor

Największa wtopa: Bryan Nouvier

Największa nadzieja: Kamil Piątkowski

Wierzymy, mimo kiepskiego startu: brak

WERDYKT (W SKALI 1-10): 5


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się