var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Michal Kosc / PressFocus

HANDLUJ Z TYM: Miliony zarobionych pieniędzy, ale również multum nietrafionych wynalazków

Autor: Marcin Łopienski
2020-03-25 23:30:14

Nie znajdziecie go w żadnym zestawieniu dyrektorów sportowych Ektraklasy, bo w Jagiellonii takowego nie ma. Za transfery w białostockim zespole odpowiada Cezary Kulesza i klub ze stolicy Podlasia od lat korzysta na takim rozwiązaniu.

Przygotowując się do tego tekstu musieliśmy cofnąć się do czasów, o których część kibiców Jagiellonii Białystok może nie pamiętać. W klubie ze stolicy Podlasia nie istnieje bowiem taka funkcja jak dyrektor sportowy, bo za wzmocnienia w głównej mierze odpowiedzialny jest Cezary Kulesza. Dlatego za okres wiążący dla tego tekstu wzięliśmy 2010 rok, od kiedy kandydat na prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej przejął również ster w klubie z północno-wchodniej Polski. 

Bilans transferowy Kuleszy za jego kadencji:

Udane (40 – 33 %): Taras Romanczuk, Jesus Imaz, Bogdan Tiru, Zoran Arsenić, Martin Pospisil, Tomas Prikryl, Guillerme, Jakub Wójcicki, Ivan Runje, Arvydas Novikovas, Marian Kelemen, Fiodor Czernych, Jacek Góralski, Konstantin Wassiljew, Przemysław Frankowski, Patryk Tuszyński, Karol Świderski, Dani Quintana, Michał Pazdan, Maciej Gajos, Tomasz Kupisz, Piotr Tomasik, Grzegorz Sandomierski, Cillian Sheridan, Nemanja Mitrović, Guti, Łukasz Burliga, Piotr Grzelczak, Sebastian Madera, Marek Wasiluk, Bekim Balaj, Mateusz Piątkowski, Nika Dzalamidze, Dawid Plizga, Krzysztof Baran, Maciej Makuszewski (z sezonu 2010/11), Jakub Słowik, Patryk Klimala, Bartosz Bida

Nieudane (64 – 52 %): Ognjen Mudrinski, Krsevan Santini, Mile Savković, Lukas Klemenz, Stefan Scepović, Mateusz Machaj, Alvarinho, Marko Poletanović, Roman Bezjak, Piotr Wlazło, Dejan Lazarević, Justas Lasickas, Dmytro Chomczenowski, Maciej Górski, Paweł Sawickij, Luka Gusic, Ziggy Gordon, Łukasz Sołowiej, Matija Sirok, Igors Tarasovs, Radosław Jasiński, Povilas Leimonas, Bartosz Kwiecień, Kacper Rosa, Giorgi Popkhadze, Rafał Augustyniak, Sebastian Rajalakso, Mateusz Żebrowski, Martin Baran, Jakub Tosik, Nuno Henrique, Tiago Targino, Roberts Savalnieks, Joel Perovuo, Seweryn Michalski, Filip Modelski, Lubos Hanzel, Michał Pawlik, Paweł Tarnowski, Łukasz Skowron, Tomasz Zahorski, Tomasz Kowalski, Min-kyun Kim, Ugo Ukah, Marko Cetković, Egor Zubovich, Łukasz Tymiński, Grzegorz Rasiak,  Pawel Nowotka, Vladimir Kukol, Roger Canas, Merab Gigauri, Ermin Seratlic, Luka Pejovic, Przemysław Trytko, Robert Arzumanyan, Tadas Kijanskas, Sebastian Kosiorowski, Franck Essomba, Bartłomiej Grzelak, Tomasz Ptak, Bartłomiej Pawłowski, Ndabenkulu Ncube, Vuk Sotirović

Trudno powiedzieć (19 – 15%): Martin Kostal, Dejan Iliew, Ariel Borysiuk, Bartłomiej Wdowik, Wojciech Błyszko, Bodvar Bodvarsson, Jakov Puljić, Oleg Horin, Mariusz Pawełek, Łukasz Sekulski, Maciej Makuszewski, Orest Tkaczuk, Juan Camara, Jakub Miszczuk, Martin Adamec, Damian Węglarz, Dawid Szymonowicz, Tomasz Bandrowski, Marcin Burkhardt

Zaczniemy nasze podsumowanie od słynnych słów Ireneusza Mamrota odnośnie skoutingu, którego w Białymstoku nie ma. - Wiadomo, że największy wpływ na transfery w Jagiellonii ma prezes Kulesza. Czasami była okazja, trzeba było szybko kogoś przechwycić, prezes działał. Pod względem negocjatorskim prezes potrafi działać bardzo mądrze, sprytnie, tego nikt nie może mu odmówić. Ale mi się marzy, żeby transfery w polskim klubie były przygotowywane. Piłkarz jest w naszej orbicie zainteresowań, a za pół roku kończy mu się kontrakt? Dowiedzmy się jak najwięcej na jego temat, pojedźmy go zobaczyć. Tymczasem najczęściej to jest jednak bazowanie na transferach w ostatniej chwili. Pada kilka kandydatur, a potem jest weryfikacja video na platformach InStat i WyScout. A taki program jest przydatny, ale wszystkiego nie powie – mówił były trener Jagiellonii w rozmowie z Weszło. 

Ilu zawodników trafiło w ten sposób do stolicy Podlasia i kompletni przepadło? W naszym zestawieniu wyliczyliśmy aż 64 nieudane ruchy transferowe Kuleszy, a ten kto pamięta takich ancymonów jak Krsevan Santini, Stefan Scepović, Dejan Lazarević, Paweł Sawickij, Luka Gusic,  Sebastian Rajalakso, Joel Perovuo, Marko Cetković – wszyscy wymienieni pasują do opisanej sytuacji problemu braku skautów, którzy mogą takiego piłkarza przejrzeć praktycznie na wylot. 

Santini, Scepović, Gusic to również ci zawodnicy, którzy zostali ściągnięci za aprobatą szkoleniowców. Pierwszego gorąco chciał trener bramkarzy Jagi Paweł Primel, ale dobrze, że za ten transfer nie dawał swojej ręki, bo zgodnie z cytatem z „Chłopaki nie płaczą” – nie miałby jej teraz. Napastnik to już wymysł trenera Mamrota, a ostatni z badziewiaków to wynalazek Tomasza Hajty. 

Były obrońca reprezentacji Polski, a dzisiaj ekspert Polsatu Sport tak bronił jego występu po blamażu w Lubinie: - Cała ława krytyki spadła na Gusicia. Trochę to nieobiektywne podejście. W naszym kraju widzimy tylko białe i czarne, innych kolorów nie ma. To mnie bardzo boli, bo widać po tym chłopaku, że jest trochę zdołowany. Po tym co poczytał o sobie, na pewno nie jest łatwo się podnieść. Naszą rolą jest go podnieść, podbudować, ale też nie zrobić mu większej krzywdy. 

Naszym zdaniem rolą tamtego sztabu szkoleniowego było jak najszybsze zapakowanie Gusicia do autobusu w kierunku Warszawy i odesłanie do domu. W przypadku Chorwata sporym nadużyciem jest nazywanie go obrońcą, co wiele powinno mówić szczególnie tym, którzy nie pamiętają tego ananasa.

***

Złotym okresem transferowej współpracy prezesa z trenerami była druga kadencja Michała Probierza. Zobaczcie zresztą nazwiska piłkarzy, którzy w tamtym okresie przyszli do Jagiellonii: 

- Przemysław Frankowski
- Mateusz Piątkowski
- Taras Romanczuk
- Karol Świderski
- Fiodor Czernych
- Jacek Góralski
- Konstantin Vassiljew
- Ivan Runje
- Arvydas Novikovas 

Wymienieni zawodnicy to trzon zespołu, który zdobywał trzecie miejsce w Ekstraklasie i wicemistrzostwo. Z ponad połowy wymienionych w pierwszym swoim sezonie pracy korzystał również trener Mamrot. I teraz uwaga. Ile na sprzedanych graczach z tej grupy zarobiła Jagiellonia? 5,7 mln euro (według danych transfermarkt.pl). Przyznacie, że całkiem ładna kwota pieniędzy. 

Ciekawie tamten złoty – nie tylko sportowo – okres w Jadze w rozmowie z Weszło skomentował niedawno Michał Kusiński (były skaut, obecnie agent piłkarski), który pomagał przy transferach m.in. Romanczuka, Runje i Cernycha. 

- Wiele się nauczyłem od Michała Probierza. Mój mentor. Zabrali mnie na obóz, obserwowałem mecz, przegadaliśmy wiele godzin. Przeszedłem uniwersytet. Zobacz, jakich on zawodników ściągał do Jagiellonii: Romanczuk, Góralski, Tuszyński, Frankowski, Świderski, Klimala, Bida. To wszystko są chłopcy, którzy przychodzili za trenera Probierza, o czym się czasem nie pamięta.

I dalej: - Takiego Romanczuka zaproponowałem, bo znałem go z Legionovii, gdzie trafiał z czwartej ligi ukraińskiej. Jednak nie było tak, że on poszedł do Jagi od razu, tylko najpierw na testy. Odbył jeden trening w Gutowie i Probierz od razu go wziął. Za siedem tysięcy złotych. Teraz proponują milion euro. Była oferta z Konyasporu, pytał Antalyaspor. Fajna historia.

Skoro doszliśmy do tematu kapitana reprezentacji Polski, zatrzymajmy się na chwilę, bo to rzeczywiście jest fajna opowieść. Kiedy latem 2014 roku przychodził do Jagiellonii, wielu zastanawiało się, skąd jest ten chłop i co sobą reprezentuje. Sam autor tego tekstu wypytywał pracowników klubu o niego i niewiele się dowiedział, bo chyba tyle samo o nim wiedziano. Koszt transferu wyniósł siedem tysięcy złotych, a dziś to kapitan zespołu, za którego białostoczanie wezmą co najmniej milion euro. Podobnie było przecież z Frankowskim i Tuszyńskim, którzy niechciani w Gdańsku odbudowali się w Białymstoku. 

Sprowadzenie Romanczuka wybraliśmy jako majstersztyk, bo jeżeli weźmiemy pod uwagę rozwój zawodnika, pozycję jaką osiągnął w klubie i ewentualny zarobek, trzeba to docenić. I zaznaczyć, że mocnymi kandydaturami w tym kontekście był również Runje, sprowadzony za 50 tys. euro. 

***

Ostatnie lata w Jagiellonii trzeba zaliczyć do prężnych transferowo. Wraz z rozwojem klubu więcej pieniędzy jest w klubowej kasie, dlatego można pokusić się o droższych zawodników. Minusem jest tylko to, że te ruchy są obarczone sporym ryzykiem i nie wszystkie można zaliczyć do udanych. Lazarević, Bezjak, Kostal, Scepović, Poletanović, Mudrinski (!!!), Camara. Wszyscy wymienieni nie spełnili pokładanych nadziei, a te były przecież spore. 

Ostatniej zimy z zagranicy do Białegostoku przybyli Bogdan Tiru i Jakov Puljić, ale na razie tylko Rumun zaprezentował się na odpowiednim poziomie. Jak pokazuje statystyka ten procent ruchów nieudanych w Jagiellonii jest bardzo duży i nie można się spodziewać szybkiego odwrócenia tej tendencji. Nie w sytuacji, kiedy ruchy robi się na nos i męską intuicję.

***

Największy majstersztyk: Taras Romanczuk.
Największa wtopa: Luka Gusic.
Największa nadzieja: Jakov Puljić.
Wierzymy, mimo kiepskiego startu: Damian Węglarz.
WERDYKT (W SKALI 1-10): 5


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się