var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Monika Wantoła

ESA: Jak długo według Kuleszy przetrwa Jagiellonia? PZPN nie obniży pensji przymusem. Peszko się uwolnił, Lechia winna

Autor: zebrał Mariusz Bielski
2020-03-26 01:15:33

Jak długo wytrzyma Jagiellonia bez Ekstraklasy? Co może zrobić PZPN, aby kluby zaoszczędziły pieniądze? Ile w trakcie pandemii stracą Lechia oraz Arka? Co dalej z pomysłem Rakowa? To wszystko i kilka innych kwestii w dzisiejszym przeglądzie Ekstraklasy!

W ostatnim czasie bardzo dużo uwagi poświęca się kwestii cięć czy zamrażania kontraktów piłkarzy. Wspominano nawet, że PZPN nie będzie czekał, aż zawodnicy sami łaskawie zgodzą się na takie rozwiązania, lecz odgórnie zarządzi taki sposób oszczędzania. Ponoć ruszyły prace nad specjalną ustawą...

 

 

ALE…

 

 

***

„Cezary Kulesza: Zawodnicy muszą zejść z kontraktów”

„Co jest teraz priorytetem dla pana jako właściciela klubu?
Solidarność nas wszystkich: od akcjonariuszy, przez zawodników, po wszystkich pracowników i kibiców. To czas wielkich wyzwań, teraz wszyscy musimy być odpowiedzialni i stosować się do nałożonych przez polski rząd ograniczeń, byśmy jak najszybciej mogli wrócić do normalnego życia. Nie wiemy, ile nam to zajmie, ale kiedy będziemy mogli już spotkać się na meczu ligowym, będziemy funkcjonować w innych warunkach. Wszyscy wspólnie musimy wychodzić z kryzysu.

Priorytetem jest dla mnie utrzymanie klubu. Żebyśmy mogli wyjść z tej sytuacji, potrzebuję wsparcia przede wszystkim zawodników. Koszty ich wynagrodzeń to około 60 procent kosztów klubu. Najważniejsze by oni zrozumieli, że jeśli dziś nie zejdą z umów, to za kilka miesięcy nie będą mieli pracy. Oni to muszą zrozumieć, zacisnąć pasa, współpracować. Ile powinni zejść? Liczy się każdy procent. Rozmawiałem na ten temat z kapitanem drużyny, Tarasem Romańczukiem. Teraz czekam na odpowiedź. Minęło kilka dni, zawodnicy wciąż się nie odezwali.

A co dalej?
Na razie mogę powiedzieć tyle, że jesteśmy w stanie przetrwać do czerwca. Jeśli w potężnej Bundeslidze, która przecież uchodzi za wzór zarządzania, 10 z 18 klubów jest zagrożonych bankructwem, to można się spodziewać, że u nas będzie podobnie. Jeśli nic się nie zmieni do czerwca, będziemy zmuszeni podjąć drastyczne kroki.”

Więcej TUTAJ

***

Media wyliczają wobec klubów potencjalne straty, a tym razem pod lupę trafiły Lechia oraz Arka.

„Najłatwiej oszacować straty z dnia meczowego. Według raportu "Piłkarska Liga Finansowa 2019" firmy Deloitte wykonanej za rok 2018, w Lechii łączne wpływy z tego tytułu wynosiły ok. 5 mln zł, czyli ok. 10 proc. ogólnych wpływów. Z kolei Arce dni meczowe przynosiły ok. 3,3 mln zł, co stanowiło wówczas blisko 17 procent wpływów.

W czerwcu ubiegłego roku Ekstraklasa dokonała ostatecznego rozliczenia. Do Lechii Gdańsk dodatkowo trafiło 220 842,50 zł. Natomiast Arka Gdynia otrzymała 218 700 zł. Po zsumowaniu tych pieniędzy z wypłatami, które kluby otrzymały w maju, wyszło że biało-zieloni za sezon 2018/19 zarobili w Ekstraklasa SA łącznie blisko 13,6 mln, a żółto-niebiescy zainkasowali ponad 6,9 mln zł.”

Więcej TUTAJ

***

Zostajemy na chwilę w Trójmieście, chociaż czy zrobi to Sławomir Peszko?

 

 

***

Wygląda na to, że w Pogoni ma być solidarnie – jak biedujemy, to wszyscy. Ale czy to rozsądne? Odpowiedzcie sobie sami…

 

 

***

Parę dni temu Raków wyszedł z pomysłem, by Ekstraklasę dokończyć w izolacji – zamknąć wszystkie drużyny w jakimś ośrodku i haratać w gałę tyle, ile będzie potrzeba. Karkołomne to było i logicznie, i logistycznie, więc chyba sami pomysłodawcy poszli po rozum do głowy, że idea może wyglądała na słuszną, ale propozycja wykonania nie za bardzo.

 

 

***

„Z panami Midakami nie miałem kontaktu. Zakładałem, że właścicielem będzie ktoś inny”

„Był pan blisko powrotu do Arki?
Nie wiem, czy blisko. Po prostu były rozmowy o mnie za sterem w Arce. Jest znak zapytania z właścicielami, ja też nie chciałem od razu mówić, że w to wchodzę. Dylematów było kilka. Decyzje nie zostały podjęte. Byłem zainteresowany rozmową, ale to pytanie do Arki, na ile ona poważnie myślała. Zawodnicy pisali, pytali, czy to prawda, bo wiadomość się rozniosła. Teraz jest jednak inny etap życia i jest jeszcze gorzej, bo nie można grać, trenować. Jest jeszcze więcej pytań, niż było.

Ten powrót był uzależniony od zmiany właścicielskiej?
Z panami Midakami nie miałem kontaktu. Zakładałem, że właścicielem będzie ktoś inny. Tak mi przedstawiono sytuację i to tyle. Jakby panowie Midakowie byli zainteresowani, to by zadzwonili. Ale oni rozważali sprzedaż klubu i z ich strony żadnego sygnału nie było. Sygnał był z klubu, ze środowiska. Mam tam dużo znajomych, przecież dyrektor sportowy był moim zawodnikiem, drugi trener też. Więc wiedziałem, jak to wygląda.”

Więcej TUTAJ

***

„Maciej Rosołek: W głowie mi nie zaszumiało” 

„A jak to jest, że kibicujesz Manchesterowi United, ale wzorujesz się na Roberto Firmino z Liverpoolu?
Od dzieciaka kibicuję Czerwonym Diabłom, ale podpatruję tych najlepszych. Firmino grywał na podobnych pozycjach, jak ja i swoją grą mi imponuje. Dlatego w jego przypadku nie patrzę w jakiej koszulce występuje. Podpatruję pewne zachowania i wyciągam detale, które u niego robią różnicę. Potem staram się to wdrożyć w swoją grę.

Jak wiele dały ci treningi z trenerami Vukoviciem, Saganowskim czy ze starszymi i bardziej doświadczonymi kolegami jak Kante czy Niezgodą?
Dużo dały mi pewności siebie – to po pierwsze. Na treningach, dzięki pracy z takimi trenerami czy piłkarzami, mogłem poprawić wiele rzeczy, pewne zachowania podpatrzyć. W rezerwach nie miałem takiej możliwości, bo zawodnicy nie mieli takich umiejętności jak Jose czy Jarek – to jedni z najlepszych napastników w naszym kraju. Można od nich było czerpać i wyciągać coś dla siebie.”

Więcej TUTAJ


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się