var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Tomasz Folta / PressFocus

ESA: Spore nieścisłości odnośnie uchwały ligowej spółki. Nowy kontrakt Seveli. PZP przeciwny pakietowi pomocowemu PZPN-u

Autor: zebrał Marcin Łopienski
2020-03-28 02:02:06

Najważniejszą informacją dnia było ogłoszenie pakietu pomocy polskiej piłce przez PZPN, ale też swoją uchwałę odnośnie redukcji zarobków piłkarzy wydała spółka Ekstraklasa SA. Zagłębie Lubin natomiast zaproponuje Martinowi Seveli nowy kontrakt.

Kluby będą płaciły mniej, Rada Nadzorcza Ekstraklasy uchwaliła zasady obniżania wynagrodzeń piłkarzy

O pakiecie pomocy Polskiego Związku Piłki Nożnej dla klubów pisaliśmy w oddzielnym tekście, w pomoc włączyła się również spółka Ekstraklasa SA. Ustanowiła ona uchwałę dzięki której kluby będą mogły obniżyć o połowę pensje swoim piłkarzom.

Pełny komunikat Ekstraklasy SA:

"Wskutek wprowadzonych w Polsce ograniczeń kluby nie mogą prowadzić zorganizowanych treningów i rozgrywać meczów. W rezultacie, świadczenie usług profesjonalnych przez zawodników na rzecz klubów w dotychczasowym kształcie zostało znacząco ograniczone, a kluby nie osiągają zaplanowanych przychodów. Przyjęta uchwała ma na celu minimalizowanie negatywnych wpływów pandemii na sytuację finansową klubów, a zwłaszcza uchronienie ich przed bankructwem, zachowanie miejsc pracy i ochronę wynagrodzeń, a także zapewnienie integralności rozgrywek.

Uchwała rady nadzorczej Ekstraklasy reguluje, że kluby są uprawione do obniżenia wynagrodzenia piłkarzy o 50%, jednak do kwot nie niższych niż 10 tys. zł brutto w przypadku umów o pracę lub umów cywilnoprawnych dla zawodników nieprowadzących działalności gospodarczej oraz do 10 tys. zł netto dla piłkarzy rozliczających się z klubami na podstawie faktury VAT. Obniżki wynagrodzeń piłkarzy mają obowiązywać od 14 marca br. do minimum pierwszego meczu ligowego w Ekstraklasie rozgrywanego jako impreza masowa z udziałem publiczności, jednak nie krócej niż do zakończenia sezonu rozgrywkowego 2019/2020 lub do dnia 30 czerwca 2020 r. - zależnie od tego, które z tych zdarzeń nastąpi później.

Na bazie uchwały rady nadzorczej zarząd Ekstraklasy zwróci się do zarządu PZPN o przyjęcie stosownych regulacji w Federacji w tym zakresie, obejmujących także zasady wyłączające możliwości rozwiązania kontraktów przez zawodników wskutek obniżek wynagrodzeń dokonanych na bazie uchwalonych zasad. Ta pomoc ze strony Związku jest obecnie traktowana przez kluby jako priorytetowa, gdyż zapewnia wsparcie w bieżącym sezonie i daje szanse na przetrwanie tego trudnego okresu”.

Co ciekawe, podczas wspólnej konferencji Polskiego Związku Piłki Nożnej z Ekstraklasą związek wystosował apel do piłkarzy. 

 

 

Źródło: Ekstraklasa/Twitter

***

Uchwała Ekstraklasy nie ma umocowania prawnego? 

Bardzo ciekawą rozmowę przeprowadził portal weszlo.com, który o uchwałę Ekstraklasy SA zapytał Mateusza Stankiewicza. Prawnik specjalizujący się w prawie sportowym powiedział, że spółka nie ma kompetencji, żeby stanowić takie przepisy, a sama uchwała nie redukuje od razu umów piłkarzy.

„Mam wrażenie, że Ekstraklasa nie ma kompetencji, żeby stanowić wiążące przepisy w zakresie stosunków prawnych zawodników z klubami. Raczej bym tę uchwałę odczytywał jako manifest polityczny czy pewnego rodzaju zachętę dla klubów do renegocjonowania kontraktów, i takie stanowisko, że będą takie działania wspierać. Dziwi mnie, że uchwałę wydała Rada Nadzorcza Ekstraklasy, która nie jest organem reprezentacji Ekstraklasy, czyli nie może składać oświadczeń w imieniu spółki, a jest jedynie organem kontrolnym. Nie widzę tutaj wymiaru, w jakim ta uchwała miałaby obowiązywać na zewnątrz, poza Ekstraklasą, a tutaj są zawodnicy, czyli osoby, które nie uczestniczą w spółce, lecz są związane umową z klubami. Dlatego bardziej odbieram to jako środek nacisku, natomiast nie uważam, że jest to rozwiązanie, które automatycznie zamyka sprawę, powoduje, że te kontrakty są obniżone.

Na końcu komunikatu jest jakby podanie piłki do PZPN.

Być może ESA liczy, że związek mógłby wesprzeć Ekstraklasę, w taki sam sposób, w jaki pomógł w pakiecie pomocowym, przedłużając termin spłaty zobowiązań wobec piłkarzy do czterech miesięcy. Być może jest tutaj spojrzenie w kierunku takim, aby kontrakty obniżone zgodnie z rekomendacjami rady nadzorczej Ekstraklasy, nie mogły być rozwiązywane. Nie wiem natomiast, czy PZPN podejmie rękawicę, wydaje mi się, że prezes Zbigniew Boniek jednoznacznie w którymś z wywiadów powiedział, że osoby trzecie nie mogą wpływać na relacje kontraktowe dwóch innych podmiotów”.

Calość TUTAJ

***

Stanowczy komentarz Polskiego Związku Piłkarzy odnośnie pakietu pomocowego PZPN

Stanowczo na temat pakietu pomocowego Polskiego Związku Piłki Nożnej wypowiedział się Polski Związek Piłkarzy, któremu – delikatnie mówiąc - nie spodobała się propozycja związku. A w szczególności wydłużenie do czterech miesięcy terminu, po którym piłkarz może rozwiązać kontrakt z winy klubu. 

Polski Związek Piłkarzy oświadcza, iż kategorycznie oponuje takiemu ukształtowaniu sytuacji zawodników, które zostało przedstawione w założeniach pakietu pomocowego przedstawionego przez PZPN. Trudno mówić o pomocy w sytuacji, w której czyni się zawodników niewolnikami, zdanych całkowicie na łaskę klubów, nie zapewniając im absolutnie żadnego instrumentu pomocy, pozwalającego choćby na zaspokojenie podstawowych potrzeb.

Jest nam szczególnie przykro z tego względu, iż w tej niewątpliwie trudnej sytuacji wszyscy w duchu poszanowania wzajemnych praw interesów powinniśmy poszukiwać rozwiązań, które zapewnią osiągnięcie rezultatów obarczających jak najmniejszym kosztem każdą ze stron. Niestety widzimy, że takie podejście obce jest polskiej federacji, która pod naciskiem lobby klubowego, bez większej refleksji wyrządza krzywdę polskim piłkarzom większą nawet niż proponowane przez kluby odgórnie narzucone procentowe obniżenie wynagrodzeń. Zamiast redukcji wynagrodzeń, zwalnia się kluby z moralnego obowiązku zapłaty świadczeń należnych piłkarzom, tolerując stan wielomiesięcznych zaległości, bez jakiejkolwiek gwarancji, iż świadczenia te zostaną w jakimkolwiek realnym terminie zaspokojone.

Zastrzegamy, że jeśli PZPN nie zmieni swojego spojrzenia na problem i nie podejmie odpowiedzialnego dialogu ze wszystkimi interesariuszami, w tym z PZP, to ze swojej strony zmuszeni będziemy podjąć wszelkie możliwe  kroki prawne zmierzające do wyeliminowania tej skrajnie niesprawiedliwej regulacji”.

Całość TUTAJ

 

 

***

Nowy kontrakt Seveli

Zgodnie z informacjami „Przeglądu Sportowego” Martin Sevela nie musi obawiać się obecnej sytuacji i kontraktu kończącego się 30 czerwca. W Lubinie są bardzo zadowoleni z pracy szkoleniowca i wkrótce zaproponują mu nową umowę. 

Źródło: PS

***

„Masiota: Teraz pora na ruch PZPN-u”

„Super Express: - Czy uchwała podjęta przez spółkę Ekstraklasa SA o tym, że kluby mogą obniżać pensję nawet o 50 procent obroni się prawnie? Bo tu są chyba, delikatnie mówiąc, spore wątpliwości...

Jacek Masiota: - Patrząc na to z boku, bo nie uczestniczę w rozmowach między Ekstraklasą a PZPN, powiem tak: traktowałbym tę uchwałę jako taki ruch kierunkowy, nie koniec tego procesu, nie finalne zakończenie sprawy, ale decyzję, która ma prowadzić do kolejnych kroków, w pewnym sensie zatwierdzających.

- Mówiąc wprost: czyli jednak powrót do PZPN?

- Tak. Zdecydowanie tak. PZPN jest instytucją od rozwiązań strukturalnych i tu jest potrzebna reakcja, działanie związku”.

Więcej TUTAJ

***

„Listkiewicz: Nie dałbym pieniędzy klubom Ekstraklasy” 

Na temat pomocy PZPN-u i trudnej sytuacji klubów Ekstraklasy wypowiedział się również Michał Listkiewicz. 

- Ja się nie zgadzam z prezesami, że im się należy. Kluby ekstraklasy to firmy zawodowe, im bym w ogóle nie dawał pieniędzy. Przy dużych budżetach kilka milionów straty to nie jest wiele. Widzę totalny egoizm płynący z niektórych zespołów ligowych. Jakby zapomniano, że w Polsce jest tysiące drużyn i prawie pół miliona zarejestrowanych zawodników. Ekstraklasa to tylko wycinek. 

Po powodzi na Śląsku przeznaczyliśmy setki tysięcy złotych właśnie na pomoc mniejszym klubom, poniżej czwartej ligi. I to pomogło uratować szatnie, budynki, boiska. Choć też zdarzały się kwiatki i próby naciągnięcia. Na szczęście Eugeniusz Kolator potrafił wyłowić takie jednostki. Nagle okazywało się, że klub proszący nas o wsparcie znajduje się 50 kilometrów od najbliższej rzeki”. 

Całość TUTAJ

***

„Nunes: To moje ostatnie miesiące w klubie”

„Jaka jest Twoja opinia dotycząca dalszego grania? Powinniśmy czekać, czy zakończyć już rozgrywki?

- To jest moja osobista opinia. Nie można w całości anulować sezonu. Powinniśmy jednak spróbować dograć cztery mecze do końca. Aby rozegrać pełny sezon trzeba byłoby rozegrać 11 kolejek. Tak byłoby najlepiej, ale widzimy jaka jest sytuacja i może być o to bardzo trudno. Powinniśmy zrobić wszystko, aby zagrać chociaż cztery mecze do końca. Wtedy tabela po 30 kolejkach byłaby fair. Widzimy co dzieje się w innych, większych i bogatszych krajach. Ludzie umierają we Włoszech, w Hiszpanii, w Niemczech, w Wielkiej Brytanii... Sytuacja jest trudna, piłka zeszła na dalszy plan w dużo większych ligach od Ekstraklasy. Trzeba zrobić to z głową, ale dobrze byłoby dograć chociaż te cztery mecze do końca fazy zasadniczej. Taka jest moja opinia.

Kilka razy mówiłeś o tym, że to Twój ostatni sezon w Pogoni. Rozumiem, że ta decyzja się już nie zmieni?

- W połowie tego sezonu rozmawialiśmy jeszcze o możliwości mojego pozostania w Pogoni. Dziś wiemy jednak już, że tak się nie stanie i to są moje ostatnie miesiące w klubie”.

Więcej TUTAJ

***

„Szymonowicz: Zastałem w Białymstoku inną drużynę”

„Masz jakieś plany po tym jak już zakończysz karierę?

Jakieś tam plany mam, chociaż na razie nie są one sprecyzowane. Chciałbym jeszcze pograć przez kilka lat. Niemniej liczę na to, że po zakończeniu kariery zajmę się jakimś własnym biznesem.

Jak Ci się grało przeciwko Jadze na wypożyczeniu w Rakowie?

Fajnie było zagrać na stadionie w Białymstoku po długiej przerwie. Samo spotkanie przy Słonecznej wspominam bardzo miło, ponieważ Raków, którego barw wtedy broniłem, wygrał tamten mecz.

Wróciłeś do Jagiellonii po półtora roku. Jak bardzo zmieniła się drużyna w tym czasie?

Można powiedzieć, że zastałem zupełnie nowy zespół. Sporo ludzi odeszło, gra dzisiaj w nowych drużynach. Na szczęście w szatni pozostało kilku starych znajomych. Większość jednak to są nowe twarze”.

Więcej TUTAJ

***

Na koniec najnowszy raport z budowy centrum treningowego Legii Warszawa

 

 


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się