var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: własne

Sawicki: Nie czekamy, tylko pomagamy. Burić: Chciałbym jeszcze zagrać w Lechu. Sevela: Myślę, że jest już po sezonie

Autor: zebrał Krystian Porębski
2020-03-28 09:30:27

Sobotnia prasa nie rozpieszcza jeśli chodzi o dłuższe teksty, ale już pod kątem wywiadów jest zdecydowanie lepiej. Przygotowaliśmy dla was 18 artykułów z 4 źródeł.

"PRZEGLĄD SPORTOWY"

"Sawicki: Nie czekamy, tylko pomagamy. Być może w tym sezonie nie zostanie rozegrane już ani jedno spotkanie"

"Robert Błoński: Federacja wyciąga rękę do wszystkich klubów.

Maciej Sawicki (sekretarz generalny PZPN): Nie czekamy, tylko jeszcze bardziej intensywnie pracujemy i konkretnie pomagamy. Od pierwszego dnia staramy się pomagać i rozwijać polski futbol. W 2011 roku budżet PZPN wynosił 90 mln złotych, dziś to ponad 300. To znaczy, że inwestujemy w piłkę trzy razy więcej pieniędzy niż wcześniej. Przez te wszystkie lata prowadziliśmy odpowiedzialną politykę finansową, podejmowaliśmy mądre decyzje, umiejętnie zarabialiśmy pieniądze od sponsorów, z tytułu praw telewizyjnych, licencyjnych oraz marketingowych. Dzięki temu budżet urósł, ale stworzyliśmy też „poduszkę finansową”, dającą poczucie bezpieczeństwa. I właśnie się okazało, że trzeba tej „poduszki” użyć. Nie tylko dla PZPN, ale całego środowiska piłkarskiego – od klubów C klasy do ekstraklasy i futbolu młodzieżowego. Biorąc odpowiedzialność za nasz futbol, wyszliśmy z tym pakietem. Przeznaczamy na to ponad 116 mln złotych."

Więcej TUTAJ

***

"Ševela: Mówię, jak mi się wydaje, chciałbym się mylić, ale myślę, że już jest po sezonie"

"Grzegorz Rudynek: Według pana ten sezon zostanie rozegrany do końca?

Martin Ševela (trener KGHM Zagłębia Lubin): Widzę, że pod uwagę brane są różne scenariusze, padają nowe pomysły i z punktu widzenia klubów doskonale to rozumiem. Chodzi przecież o to, żeby rozegrać mecze i otrzymać pieniądze z tytułu transmisji telewizyjnych. Ale kiedy obserwuję, co się dzieje, wydaje mi się, że już jest po sezonie i w tabeli zespoły zostaną na aktualnie zajmowanych miejscach. Teraz powinno się opracować model nowych rozgrywek, na przykład z 18 drużynami i założeniem, że żadna z obecnych drużyn ekstraklasy nie spada do I ligi. Mówię, jak mi się wydaje, chciałbym się mylić, ale myślę, że już jest po sezonie.

Ale w ograniczonych warunkach piłkarze ćwiczą tak, jakby mieli wrócić do grania.

Naturalnie, nie wiadomo, co i kiedy się zmieni. Zaraz po ogłoszeniu decyzji o zawieszeniu rozgrywek przygotowaliśmy się na dwa tygodnie funkcjonowania w nowych warunkach. Zawodnicy dostali rozpiski, jak ćwiczyć w siłowni, ile biegać, jeździć na rowerze, jak dobierać obciążenia. Już wiemy, że taki stan się przedłuży i jesteśmy na to przygotowani. Opracowane są nowe plany zajęć indywidualnych. Dopiero kiedy będzie możliwość, wrócimy do ograniczonych treningów, najpierw może w czteroosobowych grupach. Jednak jest to kwestia na później, zależeć będzie od rozwoju sytuacji w kraju i opinii lekarzy."

Więcej TUTAJ

***

"Burić: Chciałbym jeszcze zagrać w Lechu. Poznań to mój dom, wracam tam po zakończeniu kariery"

"Maciej Sypuła: Jak wygląda życie w Izraelu w czasie pandemii koronawirusa?

Jasmin Burić: Sytuacja jest podobna jak w Polsce. Pozamykane jest wszystko poza sklepami, aptekami i stacjami benzynowymi. Wychodzę z domu tylko wtedy, gdy muszę zrobić szybkie zakupy, ale wojska na ulicach jeszcze nie spotkałem. I tak są na nich pustki, bo ludzie są tutaj zdyscyplinowani i nauczeni doświadczeniami z przeszłości, że w sytuacjach zagrożenia trzeba się stosować do poleceń władz. Tylko w pierwszy dzień po ogłoszeniu zamknięcia większości instytucji publicznych w sklepach zrobiło się gęsto od ludzi, ale teraz już jest spokój. Tłumów w marketach nie ma."

Więcej TUTAJ

*** 

"Tunel bez światła. Vrdoljak: Europa zlekceważyła zagrożenie i słono za to zapłaci"

"W niedzielę o godzinie 6.24 obudził mnie krzyk żony. Mieszkamy w bloku, kilka kilometrów od centrum, gdzie wstrząsy były najbardziej odczuwalne. Zajmujemy dwupoziomowe mieszkanie na dwóch ostatnich piętrach dziewięciokondygnacyjnego bloku. Żona biegła na piętro do dzieci. Zerwałem się, pobiegłem jej pomóc, ale poczułem, jak ziemia się trzęsie. Przewróciło się akwarium i wylała cała woda. Samo trzęsienie trwało kilkanaście sekund, bujało mocno. Ubraliśmy się, zabraliśmy paszporty, do plecaka wrzuciliśmy najpotrzebniejsze rzeczy i schodami zbiegliśmy na dół. Musieliśmy włożyć ciepłe ciuchy, bo ostatnio w Zagrzebiu jest dość zimno i wieje porywisty wiatr. Skończyło się na strachu."

Więcej TUTAJ

***

"Faron: jak polskie kluby spożytkują pieniądze? Obecny czas to dla prezesów prawdziwy sprawdzian"

"Można Zbigniewa Bońka lubić lub nie, jak każdy prezes zapewne nie ustrzegł się przez lata błędów, ale trzeba jasno powiedzieć, że na razie w sytuacji kryzysowej PZPN staje na wysokości zadania. Po pierwsze, mówimy o konkretnych pieniądzach, a przecież przekazanie ich klubom nie byłoby możliwe, gdyby przez lata związek nie wytworzył „poduszki finansowej”, o której mówił ostatnio na łamach Onetu Boniek. Przez wiele lat obecny zarząd umiejętnie gospodarował finansami związku, niemal czterokrotnie zwiększając budżet. Przeciwnicy Bońka odbijali czasem piłeczkę, że w zarządzaniu związkiem pieniądze nie są najważniejsze, ale w dobie gigantycznego kryzysu okazuje się, że jednak są. Brawa należą się też PZPN za szybkość reakcji. W stosunkowo krótkim czasie przedstawiono koncepcję, która ma ręce i nogi."

Więcej TUTAJ

***

"Młody, grzej się. Możliwe, że dotychczasowy ekstraklasowy porządek zostanie mocno zmieniony"

"Atmosfera w klubowych gabinetach jest mocno napięta. Telefony są rozgrzane do czerwoności, a tego samego koloru staje się też coraz więcej tabelek w rachunkach księgowych. Na głowę wali się dosłownie wszystko, a ledwie trzymający się dach, przygnieciony ciężarem koronawirusa, za chwilę runie z hukiem i trzeba będzie go stawiać na nowo. To może się jeszcze udać i w sumie jest to wariant optymistyczny, zakładający, że sezon uda się dograć do końca. Gorzej, jeśli zawalą się też ściany i naruszone zostaną fundamenty."

Więcej TUTAJ

***

"Wichniarek: Sport wysłał reszcie świata fajny sygnał"

"Pandemia koronawirusa dotknęła nas wszystkich. Biednych i bogatych, grubych i chudych, starszych i młodszych. Nikogo nie oszczędza. Dla choroby cyfry na koncie czy na liczniku wagi nie mają znaczenia. Atakuje bez wyjątków. Dobrze by było, gdybyśmy mieli tego świadomość i byli ze sobą solidarni. Osoby popularne, jak to się mówi ze świecznika, powinny dawać przykład. Tak jak dały choćby najbogatsze niemieckie kluby."

Więcej TUTAJ

***

"Olkowicz: Nie wiemy, czy wszystkie kluby doczekają związkowej pomocy"

"Mam jedną wątpliwość dotyczącą tego planu. Najpotężniejsza fala pomocowa, czyli 50 milionów złotych, trafi do klubów w sezonie 2020/21. Wciąż nie wiadomo, kiedy on może się zacząć. Czy zgodnie z planem w lipcu? Nikt też przecież nie wykluczy, że piłkarze wrócą na boiska dajmy na to we wrześniu."

Więcej TUTAJ

***

"Pracownicy i piłkarze Stali Rzeszów rezygnują z kasy"

"Rada nadzorcza Ekstraklasy uchwaliła zasady obniżania wynagrodzeń piłkarzy z powodu nadzwyczajnych okoliczności wywołanych przez pandemię koronawirusa. W drugoligowej Stali Rzeszów nie trzeba było czekać na takie rekomendacje. Pracownicy i piłkarze sami wyszli z inicjatywą obniżenia zarobków o 20%."

Więcej TUTAJ

***

"Wielkie cięcie płac. Piłkarze w całej Europie stoją przed trudnymi decyzjami"

"Jedno jest pewne. Na epidemii koronawirusa stracą wszyscy piłkarze i członkowie sztabów szkoleniowych, zarówno największe gwiazdy, jak i zawodnicy z niższych lig. Pytanie tylko, o ile mniej będą zarabiać w najbliższych tygodniach (miesiącach?). O kilkanaście czy kilkadziesiąt procent? W części krajów kluby sięgną po rozwiązania prawne, gdzie indziej będzie to wynikiem porozumienia z zawodnikami, a wreszcie w innych państwach zostanie narzucone siłą. Nie ma jednak szans, że ktoś przejdzie przez najpoważniejszy kryzys, jaki dotknął światowy futbol po II wojnie światowej, suchą stopą. Skoro kluby tracą źródła przychodów z praw telewizyjnych i dnia meczowego, muszą też ograniczyć wydatki. A te to głównie płace, zwłaszcza piłkarzy. Stanowią bowiem zwykle 60–70 procent budżetów."

Więcej TUTAJ

***

"Ofensywni: Dziś nie padnie znane słowo na „k”. Dla poprawienia humoru mamy za to anegdoty"

"Niemal rok czekał trener Kiko Ramirez, by wziąć rozwód z Wisłą Kraków. Zwolniony został jesienią 2017 i od tamtej pory chciał odzyskać należne mu pieniądze. „Wisło, to były moje pieniądze!” – domagał się ich hiszpański szkoleniowiec, którego umowa z Białą Gwiazdą obowiązywała aż do połowy czerwca 2019. Z Ramirezami nie ma żartów... Przypomniała mi się anegdota opowiadana przez lektora Tomasza Knapika: – Z nagrywaniem w domu wiąże się legenda o moim pseudonimie. Czytałem wtedy takie różne dziwne, często dziś kultowe rzeczy. Na przykład taki magazyn dla młodych komputerowców i graczy komputerowych, „Enter”. To była taka epoka, że jeśli w ogóle miało się komputer, to najczęściej jakiś ZX Spectrum, rzadko coś lepszego. Zupełne początki. I w tym „Enterze” występowałem jako Tomasz „Ramirez” Knapik. Skąd się wzięła ta ksywa? Mój syn opowiadał mi kiedyś o jakimś Zyziu. Pytam, kim jest Zyzio? A on mi mówi, że to ojciec Marcina, jego kolegi. Pytam: „A jak mnie nazywacie? „Nieee, tato, daj spokój...” – nie chciał mi powiedzieć. Ale przycisnąłem go, wziąłem na spytki. „No jak o mnie mówią?”. A on mi na to, że... Ramirez. Okazało się, że kiedyś jego koledzy wychodzili z jego pokoju na paluszkach (bo przecież tatuś czyta obok jakiś film) i usłyszeli mój aksamitny baryton: „Ramirez, kur..., to były moje konie!”. Widocznie jakiś western czytałem (śmiech)."

Więcej TUTAJ

***

"Amatorskie kluby kontra KS Koronawirus. Kibice mogą wesprzeć małe zespoły w wyjątkowym „meczu”"

"Runda wiosenna w większości niższych lig nie została jeszcze wznowiona i być może będzie całkowicie anulowana. Niektóre kluby mogą więc mieć problemy z utrzymaniem płynności finansowej w czasie kryzysu wywołanego pandemią. Kibice mogą więc teraz kupić bilet na „mecz” swojego zespołu przeciwko KS Koronawirus, a przy okazji wesprzeć służby ochrony zdrowia."

Więcej TUTAJ 

***

"SPORT"

"Bogusław Kaczmarek: Finowie wzorują się na Anglikach"

"Jako piłkarz grał pan w fińskim zespole Rovaniemi Palloseura. Pański angaż w nim to był przypadek, czy świadomy wybór?

Bogusław KACZMAREK: – W 1981 roku byłem z Arką Gdynia na takim tournée po Finlandii. Graliśmy w Oulu, Lahti, a ostatni mecz rozegraliśmy w Rovaniemi. Miałem wtedy 31 lat, trzeba było zadbać o to, by zarobić pieniądze na życie po zakończeniu przygody piłkarskiej. Miałem do wyboru oferty z II-ligowego klubu francuskiego z Grenoble oraz z występującego w fińskiej ekstraklasie Rovaniemi Palloseura. Sprawę mojego angażu we Francji „pilotował” mój kolega, piłkarz ręczny, lecz sprawy się przeciągały, więc trafiłem do Finlandii. Rovaniemi zapłaciło jakąś sumę za mój transfer, kupili sprzęt dla Arki, w umowie transferowej było też rozegranie meczu towarzyskiego."

Więcej TUTAJ

***

"GAZETA WYBORCZA"

"A co będzie z europejskim futbolem?"

"Ba, gdy najwybitniejsi piłkarze świata zaczęli pokazywać w internecie, jak spędzają kwarantannę, wzbudzili gniew – bo przypomnieli, że żyją w bajecznym przepychu, każdy by się w takim powylegiwał. Nawet dobroczynne zrywy Messiego czy Ronaldo, którzy przelali po milionie euro na szpitale, mogły zirytować. Przecież obaj rżnęli urzędy podatkowe na znacznie więcej. Jedynym laureatem Złotej Piłki z ostatnich 15 lat, który nie został skazany ani wsadzony za kratki za finansowe krętactwa, był niejaki Kaká (też oskarżony, ale uniewinniony). Parada bezwstydnych chciwców.

Teraz boiskowi celebryci słyszą, że zbiednieją. We Włoszech mówi się, że wszystkie kontrakty zostaną zredukowane, w Niemczech sami piłkarze zrzekają się części dochodów, nawet Barcelona – jako pierwszy klub miała właśnie przekroczyć miliard euro rocznego przychodu! – proponuje swoim gwiazdom cięcia przekraczające połowę pensji."

Więcej TUTAJ

***

"PZPN i Ekstraklasa SA przygotowały pomoc dla klubów na nowy sezon. Wiele jednak może upaść wcześniej"

"Pakiet pomocowy ma pomóc klubom piłkarskim przetrwać trudną sytuację związaną z epidemią koronawirusa. W jej obliczu zawieszone zostały rozgrywki na wszystkich szczeblach. Inne gry zespołowe takie jak koszykówka czy siatkówka zakończyły swe ligi z uwzględnieniem obecnego stanu tabeli. Piłka nożna wciąż liczy na to, że uda się rozgrywki dokończyć w maju lub czerwcu. To niezwykle ważne dla klubów, gdyż wiele z nich bez dokończenia gier może upaść."

Więcej TUTAJ

***

"SUPER EXPRESS"

"Robert Lewandowski dla „SE” o personelu medycznym: Życzę wam siły i wytrwałości. Niech dobro do was wróci"

„Dziś wszyscy jesteśmy świadomi trudności sytuacji jaka nas otacza. Dziś wszyscy gramy w jednej drużynie. Bądźmy silni w tej walce i bądźmy jednomyślni. Jeśli możemy w sposób bezpieczny komuś pomóc to róbmy to. Zdecydowaliśmy się przekazać 1 mln euro na walkę z koronawirusem” - napisali w oświadczeniu Lewandowscy."

Więcej TUTAJ

***

"Krychowiak cytuje Churchilla! W specjalnym WIDEO dla „SE” dziękuje polskiemu personelowi medycznemu"

"Jeszcze nigdy tak wielu nie zawdzięczało tak wiele tak niewielu" - zaczął swą wypowiedź pomocnik reprezentacji Polski, Grzegorz Krychowiak. Gracz Lokomotiwu Moskwa, podobnie jak Robert Lewandowski, na łamach "Super Expressu" wyraził wdzięczność polskiej służbie zdrowia, która znajduje się na pierwszej linii frontu w walce z powstrzymaniem epidemii koronawirusa w naszym kraju."

Więcej TUTAJ

***

"Polska lepsza od Finlandii w piłkę... wirtualną. Piątek strzelił gola Piątkiem!"

"Przestój w świecie sportu wykorzystywany jest przez kluby i federacje na podejmowanie niecodziennych inicjatyw. Należy do nich z pewnością także i ta, której świadkami byliśmy w piątkowy wieczór. Zorganizowany został bowiem wirtualny dwumecz Polski z Finlandią w grę FIFA 20 - "Biało-czerwoni" pokonali rywali, a protagonistą okazał się Krzysztof Piątek."

Więcej TUTAJ


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się