var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: vimeo.com

#zostańwdomu, zagraj w FM-a: Weryfikujemy największe polskie talenty!

Autor: Sebastian Czarnecki
2020-03-31 21:45:56

Football Manager talentami stoi. Problem jednak w tym, że nie zawsze wszystko idzie zgodnie z naszym planem i zawodnicy nie rozwijają się tak, jak tego byśmy chcieli. Znaleźliśmy więc idealny sposób, żeby zweryfikować wszystkich „wonderkidów” i raz a dobrze wybrać z nich najlepszą jedenastkę. Tydzień temu na tapet braliśmy talenty z całego świata, dziś skupimy się wyłącznie na Polakach.

O co chodzi? Kilka tygodni temu natknąłem się w internecie na ciekawy projekt, w którym jeden z użytkowników polskiej sceny FM-a przesymulował grę do 2033 roku i sprawdził, jak radzą sobie największe talenty. Na podstawie ich wartości wybrał więc najlepszych zawodników na każdej pozycji i krótko opisał ich poczynania. Postanowiłem sprawdzić to na własnym zapisie, jednak przyjąłem nieco inne zasady.

Po co symulować aż do 2033 roku, kiedy większość początkowych talentów jest już w podeszłym wieku? Dużo lepiej jest ich sprawdzić w momencie, kiedy są jeszcze w optymalnym wieku dla piłkarza. Na swoim zapisie zrobiłem więc symulację o 12 sezonów, do 2031 roku. W takim wypadku początkowi 20-latkowie będą mieli 32 lata, 18-latkowie 30 lat a 16-latkowie 28 lat. To chyba idealne warunki do porównania ich karier.

Podsumujmy więc jeszcze raz zasady projektu:

    • symulacja o dwanaście sezonów do 2031 roku 

    • sprawdzenie wartości zawodników, którzy (to ważne) SĄ DOSTĘPNI W BAZIE GRY NA START 

    • wyłonienie z nich najdroższej i potencjalnie najlepszej jedenastki wraz z ławką rezerwowych 

    • jeżeli zawodnik ma kilka naturalnych pozycji, bierzemy pod uwagę tę, która jest zaznaczona jako główna 

    • symulacja została przeprowadzona na najnowszej łatce od Sports Interactive: 20.4.0 

Co tutaj najważniejsze, wszystkie ceny zawodników będą w funtach brytyjskich – na takich ustawieniach gram na co dzień i tak było mi najwygodniej. Jeśli będziecie chcieli przeprowadzić ten eksperyment na własną rękę (uzbrójcie się w cierpliwość, symulowanie tego zajęło mi ponad 15 godzin na dobrej jakości laptopie), możecie użyć takiej waluty, jaka wam odpowiada.

Jakie ligi brały udział w tym projekcie?

    • Anglia (dwie ligi)

    • Hiszpania (jedna liga)

    • Niemcy (jedna liga)

    • Włochy (jedna liga)

    • Francja (jedna liga)

    • Portugalia (jedna liga)

    • Holandia (jedna liga)

    • Belgia (jedna liga)

    • Chorwacja (jedna liga)

    • Argentyna (jedna liga)

    • Brazylia (jedna liga)

    • Polska (dwie ligi)

Wszystko jasne? No to nie będę już przedłużał, tylko zaczynajmy! A jeśli jesteście ciekawi, jak w zestawieniu wypadły największe talenty z całego świata, koniecznie wpadnijcie TUTAJ.

BRAMKARZE

Bartłomiej Drągowski – 33 lata, 13 milionów funtów. Początkowy klub: Fiorentina.

Raczej bez zaskoczeń, ponieważ Drągowski już od kilku edycji Football Managera jest jednym z największych polskich talentów. Myślałem, że może Radosław Majecki będzie w stanie jakoś tu namieszać, ale na moim sejwie nie zrobił kariery. Dopiero w swoim piątym sezonie przebił się do wyjściowej jedenastki Monaco, po czym za 875 tysięcy trafił do Sochaux, gdzie został aż do samego końca.

Co innego Drągowski, który przez kilka lat był pewnym punktem Fiorentiny, następnie za 8 milionów przeniósł się do francuskiego Lille, skąd po pięciu sezonach wrócił do Serie A – tym razem do Milanu. Bronił tam regularnie i nic dziwnego, bo statystyki ma na naprawdę wysokim poziomie. 

Alternatywne wybory:

Cezary Miszta – 29 lat, 3 mln funtów. Początkowy klub: Legia Warszawa.
Radosław Majecki – 31 lat, 1,4 mln funtów. Początkowy klub: AS Monaco.
Maksymilian Boruc – 28 lat, 1,3 mln funtów. Początkowy klub: West Bromwich Albion.
Kamil Grabara – 32 lata, 1,2 mln funtów. Początkowy klub: Liverpool FC

PRAWI OBROŃCY

Nikodem Niski – 29 lat, 4,1 miliona funtów. Początkowy klub: Legia Warszawa.

Nie Karol Fila, nie Robert Gumny, a właśnie Nikodem Niski jest najbardziej wartościowym prawym obrońcą z Polski w 2031 roku. Trzeba jednak tutaj od razu zauważyć, że zawodnik Legii Warszawa zrobił o wiele mniejszą karierę niż wyżej wymieniona dwójka, tylko jest po prostu 4 lata młodszy i nie zdążyła mu jeszcze spaść wartość.

Jeśli miałbym wybierać zawodników na podstawie tego, jak sobie radzili, to zdecydowanie wygrałby Karol Fila, który na moim zapisie od pięciu sezonów jest mocnym punktem Villarrealu, a wcześniej występował w takich klubach jak Lille, Lyon czy Rennes. Niski takiej kariery nie zrobił. Ba, większość czasu spędził w Legii, a obecnie jest zawodnikiem drugoligowego Nimes. Warto zaznaczyć, że jest to najsłabszy punkt tej jedenastki.

Alternatywne wybory:

Karol Fila – 33 lata, 3,2 mln funtów. Początkowy klub: Lechia Gdańsk.
Robert Gumny – 33 lata, 1,4 mln funtów. Początkowy klub: Lech Poznań.

ŚRODKOWI OBROŃCY

Sebastian Walukiewicz – 31 lat, 24,5 miliona funtów. Początkowy klub: Cagliari Calcio.

Tym razem bez żadnych zaskoczeń, bo Walukiewicz w FM-ie nie dość, że jest dobry, to jeszcze ma wysoki potencjał. Na moim zapisie może nie zrobił wielkiej kariery, ale przynajmniej się ustawił. Po kilka sezonach w Cagliari przeniósł się do Club Brugge, który był potentatem ligi belgijskiej, a na sam koniec za 45 milionów funtów wylądował w lidze chińskiej.

Nie jest to może jakaś spektakularna kariera, ale warto zauważyć, że Walukiewicz naprawdę nieźle się rozwinął i mógłby być istotnym punktem całkiem niezłych klubów. Do Ekstraklasy na początku go nie wyciągniecie, ale z czasem, kiedy już podniesiecie reputację swojego zespołu, to czemu nie?

Łukasz Bejger – 29 lat, 2,6 miliona funtów. Początkowy klub: Manchester United.

Postawmy sprawę jasno – Bejger nie jest nawet w połowie tak dobry jak Walukiewicz i na pewno nie polecamy go do karier, w których gramy mocnymi klubami. Warto jednak zastanowić się nad ściągnięciem go do Ekstraklasy, bo łatwo go wypożyczyć, a z czasem nawet kupić z Manchesteru United.

Obrońca nawet nie zadebiutował na Old Traffird, a po kilku sezonach za nieco ponad milion przeniósł się do grającego w Premier League Burnley, gdzie w ciągu dwóch lat zaliczył zaledwie 20 występów. Może przy odrobinie regularnej gry rozwinąłby się nieco lepiej, dlatego warto go obserwować, zwłaszcza jeśli prowadzimy polski klub. Może uda się poprowadzić jego karierą nieco lepiej.

Alternatywne wybory:

Jan Sobociński – 32 lata, 2,3 mln funtów. Początkowy klub: ŁKS Łódź.
Ariel Mosór – 28 lat, 1,6 mln funtów. Początkowy klub: Legia Warszawa.
Przemysław Wiśniewski – 32 lata, 1,3 mln funtów. Początkowy klub: Górnik Zabrze.

LEWI OBROŃCY

Tymoteusz Puchacz – 32 lata, 3,6 mln funtów. Początkowy klub: Lech Poznań.

Normalnie wygrałby Michał Karbownik, ale skoro trzymam się narzuconych przez siebie zasad, to zawodnik Legii musi zostać zaliczony do defensywnych pomocników, ponieważ właśnie taka jest jego naturalna pozycja. Dlatego właśnie Tymoteusz Puchacz, który może nie zrobił tutaj takiej kariery jak Karbownik, ale również całkiem nieźle się rozwinął.

Już w swoim pierwszym sezonie przeniósł się do Watfordu, gdzie spędził kilka lat na poziomie Championship i Premier League. Potem krótki epizod w Huddersfield, transfer do Chorwacji, a na sam koniec przygoda w Katarze. Nie jest może jakimś wielkim wymiataczem, ale wyrósł na całkiem niezłego zawodnika.

Alternatywne wybory:

Konrad Matuszewski – 29 lat, 1,4 mln funtów. Początkowy klub: Legia Warszawa.
Marcel Wędrychowski – 29 lat, 950 tys. funtów. Początkowy klub: Pogoń Szczecin.

DEFENSYWNI POMOCNICY

Michał Karbownik – 30 lat, 21,5 miliona funtów. Początkowy klub: Legia Warszawa.

Jedna z najmocniej obsadzonych pozycji, ponieważ oprócz wyżej wspomnianego Karbownika mamy jeszcze Krystiana Bielika, który przez długi czas był mocnym punktem Evertonu. Wróćmy jednak do Legionisty, który już w swoim drugim sezonie trafił do Leicesteru City za 5,75 miliona funtów, gdzie spędził kilka sezonów. Następnie Watford zapłacił za niego 38 milionów, a potem Wolverhampton 27 milionów. 

Muszę tutaj jednak zaznaczyć, że o wiele bardziej polecam używanie Karbownika w roli lewego obrońcy, nawet mimo dość przeciętnych dośrodkowań, które zawsze można poprawić. Jeśli chcecie jednak go kupić, warto to zrobić już na początku kariery, bo potem może być o to już trudno.

Alternatywne wybory:

Krystian Bielik – 33 lata, 3,2 mln funtów. Początkowy klub: Derby County.
Wojciech Hajda – 31 lat, 1,9 mln funtów. Początkowy klub: Górnik Zabrze.
Michał Kochanowski – 29 lat, 1,2 mln funtów. Początkowy klub: Legia Warszawa.

ŚRODKOWI POMOCNICY

Kacper Kozłowski – 27 lat, 32,5 miliona funtów. Początkowy klub: Pogoń Szczecin.

Kolejna bardzo mocno obsadzona pozycja i przyznam się, że nie spodziewałem się takiego rozstrzygnięcia. Od samego początku podejrzewałem, że murowanym faworytem będzie tutaj Mateusz Bogusz z Leeds United, który zajął drugie miejsce, a tutaj… niespodzianka. Pomocnik Pogoni Szczecin wyrósł na naprawdę dobrego zawodnika i w wieku 27 lat ma na swoim koncie aż 94 występy w reprezentacji Polski.

I warto tutaj zaznaczyć, że nie kosztował wcale dużo, bo Lyon zapłacił za niego zaledwie 1,1 miliona funtów. Kilka sezonów spędził na wypożyczeniach, ale generalnie w barwach francuskiego klubu rozegrał aż 185 meczów ligowych, a na początku sezonu 31/32 (czyli tego, który właśnie u mnie się zaczyna) przeniósł się za 16,5 miliona do Aston Villi. Mocno się zdziwiłem, ale pierwsze miejsce zasłużone.

Alternatywne wybory:

Mateusz Bogusz – 29 lat, 27 mln funtów. Początkowy klub: Leeds United.
Szymon Czyż – 29 lat, 3,5 mln funtów. Początkowy klub: S.S Lazio.
Krystian Wachowiak – 29 lat, 3 mln funtów. Początkowy klub: Chojniczanka Chojnice.
Patryk Dziczek – 33 lata, 2,8 mln funtów. Początkowy klub: S.S Lazio.

OFENSYWNI POMOCNICY

Filip Marchwiński – 29 lat, 8,25 miliona funtów. Początkowy klub: Lech Poznań.

No i tutaj już nie ma żadnego zaskoczenia, ale trzeba jednocześnie zauważyć, że na tej pozycji znajdziemy tylko dwóch zawodników o wartości większej niż pół miliona. Wracając jednak do Marchwińskiego, to sam bardzo często go ściągam, jeśli tylko mam taką okazję. To naprawdę fajny dodatek do średniej jakości klubów, a do tego nie kosztuje za dużo, bo jeśli tylko mądrze skonstruuje się umowę i rozsądnie rozporządzi się bonusami, można go wyjąć za dwa do trzech milionów funtów.

Tutaj korzystał nieco więcej, ponieważ zmienił klub dopiero po sezonie, ale zrobił całkiem udaną karierę. Najpierw w Watfordzie, potem na kilka lat wylądował w Udinese, a obecnie przebywa w Krasnodarze. Naprawdę solidny zawodnik, ale obawiam się, że trudno będzie go sprowadzić do innego polskiego klubu.

Alternatywny wybór:

Michał Rakoczy – 29 lat, 7,75 mln funtów. Początkowy klub: Cracovia.

PRAWOSKRZYDŁOWI

Sebastian Szymański – 32 lata, 4,3 miliona funtów. Początkowy klub: Dinamo Moskwa.

Znowu bez większych zaskoczeń, choć przyznam, że spodziewałem się czegoś więcej. Nie zrozumcie mnie źle, Szymański wygląda całkiem nieźle, ale… nie wyrósł wcale na jakiegoś wielkiego wymiatacza, mimo że tak się zapowiadał. Warto więc obserwować jego rozwój, jeśli prowadzimy polski klub, bo kiedy już podniesiemy naszą reputację, można się nawet pokusić o sprowadzenie go do Ekstraklasy.

Żaden z jego transferów nie przekroczył siedmiu milionów, a na moim zapisie od ośmiu sezonów występuje w lidze meksykańskiej, do której trafił po nieudanej przygodzie w Evertonie. Do mocniejszych karier raczej go nie polecam, ale jako opcję do Ekstraklasy już jak najbardziej.

Alternatywne wybory:

Dawid Kocyła – 28 lat, 3,9 mln funtów. Początkowy klub: Wisła Płock.
Kacper Sezonienko – 28 lat, 2,5 mln funtów. Początkowy klub: Lechia Gdańsk.
Mateusz Stępień – 29 lat, 2,4 mln funtów. Początkowy klub: Arka Gdynia.

LEWOSKRZYDŁOWI

Jakub Kamiński – 29 lat, 11,5 miliona funtów. Początkowy klub: Lech Poznań.

Nie Jóźwiak, a Kamiński wygrał w tym zestawieniu, ale też z pewnością z racji wieku. Warto jednak obserwować jego rozwój, ponieważ może być dobrym dodatkiem do ekstraklasowych karier w późniejszym etapie gry. Na początku na pewno nie wyciągniemy go z Lecha (u mnie trafił do Torino), ale później… jego kariera rozwija się różnie. Żaden z jego transferów nie przekroczył 4,5 miliona funtów.

Mimo wszystko należy docenić, że wyrósł na niezłego zawodnika, choć w reprezentacji Polski akurat się nie przebił i zaliczył zaledwie jeden występ. Warto go śledzić.

Alternatywne wybory:

Konrad Gutowski – 32 lata, 3,2 mln funtów. Początkowy klub: Widzew Łódź.
Kamil Jóźwiak – 33 lata, 2,6 mln funtów. Początkowy klub: Lech Poznań.

NAPASTNICY

Bartosz Bida – 30 lat, 11,75 miliona funtów. Początkowy klub: Jagiellonia Białystok.

Napastnicy (lub byli napastnicy) Jagiellonii zdominowali to zestawienie. Od początku podejrzewałem, że o pierwsze miejsce powalczą Bida z Klimalą i tak też się stało, a reszta nawet nie miała większego podjazdu. Bartosz Bida nie wyrósł jednak na żadnego wymiatacza. Raczej ma przeciętne statystyki, a większość kariery spędził na poziomie Championship, gdzie trafił już w swoim drugim sezonie za 6,5 miliona funtów.

Brighton, krótki epizod na wypożyczeniu w Szwecji, a następnie Middlesbrough. Szału generalnie nie ma, dlatego możecie pomyśleć nad sprowadzeniem go do Ekstraklasy w późniejszym etapie rozgrywek. Wyjątkowo drogi raczej nie będzie.

Alternatywne wybory:

Patryk Klimala – 32 lata, 5,5 mln funtów. Początkowy klub: Celtic Glasgow.
Mateusz Borcuch – 29 lat, 2,5 mln funtów. Początkowy klub: Lechia Gdańsk.
Hubert Turski – 28 lat, 2,4 mln funtów. Początkowy klub: Pogoń Szczecin.

***


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się