var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: własne

Lu Martín, Pol Ballús - “Manchester City Pepa Guardioli. Budowa superdrużyny” - za kulisami niespełnionego mocarstwa

Autor: Andrzej Cała
2020-04-05 09:30:08

Dożyliśmy czasów, gdy piłka nie tylko jest obecna praktycznie 24 godziny na dobę w telewizji i internecie, ale możemy też czytać świetne pozycje o jej historii. Można pomiędzy meczami, można w drodze do pracy, można tam, gdzie królowie chadzają piechotą. Możliwości jest multum. W każdy weekend będziecie mieli okazję przeczytać nasze polecenia. Pewnie częściej będziemy chwalić niż ganić, bo na słabe książki szkoda nam czasu, więc potraktujcie to jako przewodnik po wartościowej lekturze na czas przerwy. Taką z pewnością jest wprowadzona na rynek dosłownie kilkanaście dni temu opowieść o tym, jak wykuwała się potęga Manchesteru City pod wodzą katalońskiego magika.

Lu Martín, Pol Ballús - Manchester City Pepa Guardioli. Budowa superdrużyny (SQN)

Jeden z autorów książki specjalnie dla Guardioli porzucił życie w Hiszpanii i przeniósł się do Manchesteru. Są przyjaciółmi. To był klucz do tego, by wejść z piórem i butami tam, gdzie inni mają kategoryczny zakaz wstępu. I zarazem bilet do tego, by stworzyć naprawdę wciągającą, oryginalną opowieść, która nie jest tylko wypisaniem kolejnych sukcesów Pepa na ziemi angielskiej, przeplataną fragmentami wywiadów czy konferencji prasowych.

Szatnia Manchesteru City jest owalna. Pep celowo kazał jej nadać taki kształt, żeby piłkarze wchodzili ze sobą w interakcje. Taki układ pomieszczenia sprawia, że mają mniej możliwości zbierania się w mniejszych grupach (jak to się działo w szatni Barçy, podzielonej na części kolumnami, gdzie zawodnicy mogli niemal zupełnie odseparować się od kolegów).

Na ścianie wypisany jest fragment wiersza Tony’ego Walsha: "Niektórzy się tu rodzą, niektórych tutaj ciągnie, ale wszyscy nazywamy to miejsce domem". Kolejny smaczek Pepa. Sam trener nigdy nie wchodzi jednak do szatni - nigdy z wyjątkiem niedziel. "Szatnia jest dla piłkarzy. To święte miejsce".

Jeśli ktoś miał wątpliwości, czy książka Ballúsa i Martína nie będzie tylko nudną, pełną wzniosłych słów i pochwał hagiografią (ja miałem takie obawy, przyznaję), dość szybko takie myśli może porzucić. To pozycja ze wszech miar uczciwa, rzetelna, aczkolwiek siłą rzeczy, gdy opowiada się o człowieku, który doprowadził klub do tak wielu sukcesów, imponujących wygranych, pozytywnych słów jest multum.

Książka hiszpańskich dziennikarzy w głównej mierze pokazuje nam, jak wiele szczegółów, misternej, wręcz organicznej pracy decyduje u Guardioli o sukcesie końcowym. To fascynująca lekcja tego, jak “budować” piłkarzy, jak myśleć o taktyce, jak podchodzić do psychologii w sporcie.

Wszyscy zachowywali się jak na zawodowych piłkarzy przystało. Wszyscy oprócz Sané. W momencie młodzieńczej słabości postanowił spędzić sylwestra w gronie znajomych. Imprezował przez całą noc i nazajutrz spóźnił się na trening. W korytarzach CFA do dziś pamięta się tamtą “rozmowę” Guardioli z zawodnikiem, nie tylko z uwagi na jej brutalność, ale także ze względu na to, jak Sané się po niej zmienił. Później Guardiola opisywał młodego Niemca jako “zupełnie innego zawodnika” i mówił o nim tak, jak gdyby klub ściągnął go w oknie transferowym w styczniu 2017 roku. Pracownicy Manchesteru City odnosili dokładnie takie samo wrażenie: piłkarz, którego kupiono latem, wreszcie pojawił się w Manchesterze.

Guardiola zbudował potęgę na Wyspach, ale nie udało mu się jeszcze sięgnąć z City po upragnioną Ligę Mistrzów. Nie wszystkie jego pomysły wypaliły i o tym też rzecz jasna możemy tutaj przeczytać. Możemy przeczytać o białych ścianach, na którym Pep zapisuje swoje pomysły. Poznajemy jego plan dnia, ulubione alkohole czy sposoby na spędzanie wieczorów z rodziną.

“Manchester City Pepa Guardioli. Budowa superdrużyny” to nie jest biografia sensu stricto, ale pozwala nam doskonale poznać postać katalońskiego trenera. Pokazuje też złożoność czynników, które wpływają na codziennie życie klubu, atmosferę w drużynie. I co istotne, świetnie się to czyta, niezależnie komu na co dzień się kibicuje.

Nasza ocena (1-6): 5
 


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się