var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Własne

W przerwie: "Manchester United. Diabelska biografia", czyli książka, na którą sympatycy tak wielkiego klubu zasłużyli

Autor: Andrzej Cała
2020-05-03 13:00:21

Dożyliśmy czasów, gdy piłka nie tylko jest obecna praktycznie 24 godziny na dobę w telewizji i internecie, ale możemy też czytać świetne pozycje o jej historii. Można pomiędzy meczami, można w drodze do pracy, można tam, gdzie królowie chadzają piechotą. Możliwości jest multum. W każdy weekend będziecie mieli okazję przeczytać nasze polecenia. Pewnie częściej będziemy chwalić niż ganić, bo na słabe książki szkoda nam czasu, więc potraktujcie to jako przewodnik po wartościowej lekturze na czas przerwy.

Jim White - Manchester United. Diabelska biografia (SQN)

Pierwsze polskie wydanie potężnej publikacji White’a, trafiło do nas wiosną 2017 r. Blisko pół tysiąca stron, eleganckie wydanie - wydawnictwo przygotowało się do tej premiery naprawdę rzetelnie. Mamy przed sobą obszerne czytadło, po które sięga się z ciekawością. No a jak już zaczynamy czytać, oderwać się niemal nie sposób i to, z jakim klubem z Wysp Brytyjskich sympatyzujemy, nie ma najmniejszego znaczenia.

Z badań przeprowadzonych w 2014 roku na zamówienie klubu wynika, że aż 75 milionów osób na całym świecie deklaruje jakiś rodzaj więzi z Manchesterem United. Wielu takich ludzi można spotkać na lotnisku w Manchesterze rankiem na drugi dzień po meczu. Przez bramki kontroli bezpieczeństwa przewija się wtedy tłum mówiący w najróżniejszych językach. Kibice Manchesteru United pochodzą z najodleglejszych zakątków globu. Ciepłe uczucia względem wszystkiego tego, co symbolizuje klubowa czerwień, żywi podobno 23,6 miliona Chińczyków, 5,9 miliona obywateli RPA, 3,5 miliona mieszkańców Malezji, 3,2 miliona Amerykanów, 3,2 miliona Australijczyków, 3,2 miliona obywateli Tajlandii, 2,3 miliona Japończyków, 2,2 miliona Polaków, 2,1 miliona mieszkańców Singapuru, 1,4 miliona Kanadyjczyków, a oprócz tego jeszcze paru mieszkańców angielskiego miasta Torquay. W Irlandii sympatię dla Manchesteru United deklaruje 1,3 miliona ludzi, czyli jedna trzecia całej populacji wyspy. Oficjalny fanklub Czerwonych Diabłów ma tam aż 79 oddziałów, więc nikt nie musi daleko jeździć, aby znaleźć się w gronie ludzi o takich samych upodobaniach sportowych - ten fragment wstępu do książki White’a w pewnym stopniu oddaje skalę wyzwania, jakiego podjął się autor. Stworzyć intrygującą opowieść o klubie, który cieszy się taką sympatią i trafić choćby do kilku procent wspomnianych ludzi - no to nie jest byle co.

Nie posiadam co prawda żadnych danych odnośnie sprzedaży tej diabelskiej biografii, ale Was mogę zapewnić, że sięgnąć po nią warto. White wziął na tapet historię MU od samego początku, podwaliny w postaci osiedlowego zespołu Newton Heat. Jest to analiza, w której każde wydarzenie - tak o skali lokalnej, jak i tej największej, multinarodowej, zostało rzetelnie wyjaśnione, bez popadania ani na moment w patos czy wynoszenie angielskiego mocarza do roli klubu świętego, w którym wszystko zawsze było idealne.

Nie mogło się obyć bez dogłębnej analizy tragedii w Monachium z 1958 r., triumfalnej odbudowy zespołu pod wodzą Matta Busby’ego, ale i historii związanej z… psem Harrym. Jest geneza określenia “Teatr Marzeń” i obszernie potraktowany transfer Cristiano Ronaldo z Manchesteru United do Realu Madryt. 

Czytamy w utworze White’a o dziesiątkach wspaniałych piłkarzy, ale autor nacisk w pierwszym rzędzie postawił na osoby trenerów, którzy w największym stopniu zbudowali wielkość klubu. Klubu - nie drużyn, nie składów, bo Manchester United to przecież znacznie więcej niż indywidualności. W tworzeniu historii niezbędne były fundamenty, za które odpowiadało kilku magów futbolu. Ludzi o spojrzeniu tak szerokim i wszechstronnym, jak to tylko możliwe.

Dla jednych United to życie dniem dzisiejszym. Inni cenią klub za jego historię, tradycję, ciągłość. Dla nich największą przyjemnością jest analizowanie menu z bankietu, który odbył się po finale Pucharu Europy w 1968 rok - zauważa celnie White.

Tak jak wielkim klubem jest Manchester United, tak też wspaniałej biografii się doczekał. To nie jest książka na jeden wieczór i jeden raz. Wiele z historii warto przeczytać i zgłębić na kilka podejść, podpierając się jeszcze różnymi reportażami, fragmentami archiwalnych meczów. Podróż to naprawdę fascynująca.

Nasza ocena (1-6): 5+ 


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się