var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Tomasz Folta / PressFocus

Ekstraklasa na eksport. Oby walor humorystyczny nie przysłonił całej reszty...

Autor: Mariusz Bielski
2020-05-23 14:17:07

Dotychczas Ekstraklasa budziła zainteresowanie reszty Europy w kilku przypadkach:

1) Kiedy akurat na profilu „out of context” pojawił się jakiś filmik ze strzałem w aut
2) Kiedy Szachcior Koniec Świata lał naszą drużynę w repasażach eliminacji do kwalifikacji Ligi Mistrzów
3) Kiedy skaut jakiegoś włoskiego lub niemieckiego klubu przyjechał obejrzeć występ któregoś naszego młodego talentu

A tu proszę, okazuje się, że nasza liga stała się pożądanym towarem eksportowym! Według ostatnich doniesień prawa do niej wykupiło aż 9 europejskich krajów.

Zanim napiszecie, że to pewnie Estonia, Luksemburg i Malta, podrzucamy wam listę:

Jest parę konkretnych krajów, prawda?

Szkoda, że nie ma na przykład Hiszpanii. Wyobrażamy to sobie – jest godzina 23:30, cała rodzina Lopezów zbiera się w salonie przy radioodbiorniku, a wtedy gromkim głosem wita ich Juanma Castaño. „To jest El Partidazo de COPE, a w dzisiejszym wydaniu audycji porozmawiamy o rywalizacji Sokołowskiego z Jodłowcem, połączymy się z Danim Ramirezem, a także omówimy styl gry ŁKS-u pod wodzą Stawowego!”

Chociaż skoro Ekstraklasa będzie dostępna w Wielkiej Brytanii, to w sumie nie ma co narzekać. Kupujemy też wersję, którą przedstawił Leszek Milewski:

„Gary Neville: - Deja powinien grać odważniej. Ma naturalny ciąg do gry ofensywnej. Pokazał to już w Kluczborku, gdzie jesienią 12/13 w był maszyną do asyst.
Gary Lineker: - Gary, ale tam jego i Niziołka ubezpieczali Bzdęga ze Swedrowskim, w Arce nie ma tego balansu.”

No ale tak już zupełnie na poważnie, to dobrze, że staramy się docierać do kolejnych odbiorców za granicą. Na pewno wielu Polaków przebywających na emigracji, chętnie będzie zerkało na rywalizację poszczególnych ekip, a i obcokrajowcy z czystej ciekawości mogą zacząć sprawdzać co u nas słychać. Zwłaszcza, że co jak co, ale opakować nasze rozgrywki pod kątem medialnym i wizualnym potrafimy na naprawdę wysokim poziomie. Nieco gorzej z poziomem sportowym. Czasem aż się dziwimy, że jeszcze nikt nie wpadł na pomysł, by odwrócić kota ogonem i zareklamować Ekstraklasę w stylu ligi uruwajskiej.

Niemniej jak już znajdzie się chętny, naszą wspaniałą ligę będzie mógł obejrzeć za pomocą aplikacji Ekstraklasa.tv, gdzie dostęp do serwisu ma kosztować 2,99 euro, jeden mecz 6,99, zaś pełny pakiet 49,99. Szacuje się, że w czerwcu i lipcu z tego tytułu spółka zarobi dodatkowe pół miliona euro. Niby kropla w morzu, ale pamiętajmy, że ten projekt dopiero rusza. Zresztą, lepiej mieć 500 tysięcy, niż nie mieć, prawda? 

W oficjalnym komunikacie Ekstraklasy czytamy wypowiedzi kilku zagranicznych przedstawicieli telewizyjnych:

- To doskonała wiadomość dla wszystkich fanów futbolu w Zjednoczonym Królestwie, którzy będą mogli śledzić na swoich telewizorach rozgrywki PKO Bank Polski Ekstraklasy. Z każdej kolejki pokażemy na żywo po dwa mecze całkowicie bezpłatnie poprzez platformę telewizyjną i naszą aplikację FreeSports - komentuje Richard Sweeney, dyrektor operacyjny w FreeSports z Wielkiej Brytanii.

- Cieszymy się, że włączamy Ekstraklasę do naszego portfolio praw premium. Jestem przekonany, że rozgrywki te będą z chęcią oglądane przez izraelskich fanów sportu - powiedział Adar Zahavi, CEO Charlton Limited.

- Direktesport jest największym sportowym serwisem streamingowym w Norwegii i z radością będziemy prezentować Ekstraklasę naszym widzom. Polacy są zdecydowanie największą grupą imigrantów w Norwegii i tym bardziej cieszymy się, że już wkrótce będziemy mogli pokazywać zarówno polskim, jak i norweskim widzom rozgrywki PKO Bank Polski Ekstraklasy - skomentował Helge Birkelund, wiceprezes ds. sportu w Amedia.

- Chcemy wykorzystać zainteresowanie naszą ligą, która ruszy jako jedna z pierwszych w Europie po epidemii, do promocji naszych rozgrywek i własnego serwisu OTT – Ekstraklasa.TV. Z założenia sprzedajemy po 2 mecze w każdej kolejce w ramach niewyłącznych licencji. Prowadzimy rozmowy bezpośrednio z nadawcami, ale też z agencjami zajmującymi się sprzedażą praw mediowych na różnych rynkach oraz pośrednikami oferującymi wsparcie na wybranych terytoriach, rozmawiamy także z zewnętrznymi platformami OTT. Na tym etapie, wg już podpisanych umów, mecze PKO Bank Polski Ekstraklasy będą pokazywane w tym sezonie w co najmniej 16 krajach. Spodziewamy się, że kolejne umowy zostaną podpisane jeszcze w maju lub na początku czerwca - mówi z kolei Marcin Animucki, prezes zarządu Ekstraklasy SA.

Oczywiście naturalnie pochwalamy działania promocyjne dla naszej ligi, które podjęto. Poziom sportowy co prawda raczej od tego nie wzrośnie, bo niby dlaczego, co jednak nie zmienia faktu, że aspekty wizerunkowo-marketingowo również warto niezależnie rozwijać.

Jedyne „ale”, które nam przychodzi do głowy, dotyczy tego, czy to zagraniczne zainteresowanie na pewno dłużej się utrzyma? Za chwilę ruszą kolejne ligi, prawdopodobnie także te największe czyli angielska oraz hiszpańska, w międzyczasie reszta krajów odpali swoje rozgrywki. Czy wtedy na przykład Szwed równie chętnie zerknie na mecz Lecha, skoro równolegle swój mecz będzie grał Manchester United z Lindelofem w składzie? A tuż potem Malmo zmierzy się z Sundsvall? Czy Duńczyk wybierze rywalizację Górnika z Jagiellonią, gdy za chwilę Eriksen będzie biegał po San Siro, a pół godziny później FC Kopenhaga zmierzy się z Brondby?

Cóż, chyba nie pozostaje nam nic jak tylko wierzyć w naszą siłę przebicia. Pamiętamy też o poziomie Ekstraklasy, ale wyjątkowo mamy nadzieję, że jeśli rzeczywiście kogoś przyciągnie przed odbiorniki, to nie tylko ze względu na walor humorystyczny.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się