var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Krzysztof Porebski / PressFocus

Są zarzuty, jaka będzie kara? Cracovia czeka na wyrok za korupcję

Autor: Maciej Golec
2020-06-02 19:30:32

W lutym bieżącego roku, kiedy wszczęto postępowanie w sprawie ustawienia meczów w sezonie 2003/04 przez Cracovię, zaczęliśmy zastanawiać się jak poważne konsekwencje mogą ją czekać i czy przypadkiem nie zostanie zamieciona pod dywan. Otóż nie, nie zostanie.

Gwoli przypomnienia: wszystko zaczęło się od wyroku z 30 stycznia 2020 roku skazującego sędziego i kibola Cracovii Jacka P. (2 lata i osiem miesięcy pozbawienia wolności) oraz byłego członka Rady Nadzorczej klubu Rafała R. (rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata) za korupcję. Korupcję, która miała miejsce już po wprowadzeniu w 2003 roku w życie przepisów, uznających ją za przestępstwo i pozwalających sprawy z nią związane – także w sporcie – kierować do sądu. A zatem oto „Pasy”, próbujące ustawić w sezonie 2003/04 ponad połowę ligowych spotkań, musiały liczyć się z konsekwencjami tak, jak to miało miejsce wobec innych klubów.

Na ten moment wiemy na pewno, że ta historia nie skończy się degradacją, ze względu na uchwałę, jaką podjął PZPN w 2008 roku. W tym miejscu warto przypomnieć natomiast, iż 11 na 15 klubów, które kupowały najwięcej spotkań (via. Piłkarska Mafia), zostało ukaranych albo degradacją, albo wycofaniem z rozgrywek. Krakowianie jako jedyni pozostawali bezkarni. 

 

 

To się najprawdopodobniej niedługo zmieni, ale rzecznik dyscyplinarny PZPN, Adam Gilarski, w komunikacie jasno zaznaczył co grozi krakowskiemu klubowi:

„Zebrany w toku postępowania wyjaśniającego materiał dowodowy, uzupełniony otrzymanym w dniu 14 maja 2020r. z Sądu Rejonowego dla Krakowa – Krowodrzy w Krakowie, pisemnym uzasadnieniem wyroku karnego z dnia 30 stycznia 2020r. (…) wskazują – w opinii Rzecznika Dyscyplinarnego – na odpowiedzialność Klubu za czyny korupcyjne sprzed ponad 15 lat. Klubowi Cracovia grozi kara w postaci ujemnych punktów oraz kara finansowa”. 

Jeśli Komisja Licencyjna potrafiła za długi wklepać Ruchowi sześć ujemnych punktów, to byłoby niesmaczne dać Cracovii za korupcję podobną lub mniejszą karę. W regulaminie jest zapis o możliwości zabrania maksymalnie 30 punktów i gdybyśmy mieli strzelać, to raczej w górną granicę tych widełek. Już raczej nie w tym sezonie, bo sprawa nie zostanie rozwiązana ad hoc, a za chwilę przecież mamy podział na dwie grupy. Ale na starcie następnego? Nie wykluczamy takiego wariantu, jest on nawet dość prawdopodobny. Wtedy utrzymanie się w Ekstraklasie graniczyłoby z cudem.

Póki co jednak Rzecznik Dyscyplinarny PZPN oczekuje na stanowisko klubu w tej sprawie. Nie wiemy jak bardzo nagimnastykować by się musiał Janusz Filipiak, żeby ugrać coś pozytywnego dla swojej sprawy, bo kart w ręku ma niewiele (o ile w ogóle jakąś). Szczęście w nieszczęściu, że przynajmniej ten haniebny proceder nie miał miejsca za jego kadencji.

Wyroki indywidualne zapadły, powiązanie skazanego z Cracovią jest oczywiste, więc pozostaje chyba tylko apel o jak najniższą karę, tłumaczenie się okrągłymi słówkami, licząc na łagodność Komisji Dyscyplinarnej, albo po prostu przyznanie się do winy i niezaprzeczanie faktom.

Do 15 czerwca zostanie złożony wniosek dyscyplinarny do Komisji Dyscyplinarnej PZPN. Wtedy zapadnie wyrok i sprawa dobiegnie końca. Wreszcie, po 16 latach.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się