var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Adam Starszynski / PressFocus

Grająca młodzież, budowa akademii, wychowywanie trenerów… Legia wreszcie ma długofalowy plan, a nie tylko o tym mówi

Autor: Bartek Fatyga
2020-06-04 15:00:06

Przy Łazienkowskiej co roku dawano szansę gry młodszym piłkarzom, szczególnie w letnim okresie, kiedy Legia jest w trakcie eliminacji do europejskich pucharów. Ale kiedy Ekstraklasa rozpędziła się na dobre, przeważnie odsuwano ich w zapomnienie. Dopiero w ostatnich dwóch latach ten trend znacznie się odwrócił. Stołeczna młodzież coraz bardziej zaczyna stanowić o sile aktualnego lidera polskiej ligi.

Zachowanie odpowiednich proporcji 

W przeciwieństwie do Lecha Poznań, dla którego w pewnym momencie promowanie wychowanków stało się ważniejsze niż wyniki drużyny, Legia stawia na młodzież nieco ostrożniej i idzie to w parze z dobrymi rezultatami zespołu. Wojskowi są liderami Ekstraklasy oraz znajdują się w półfinale Pucharu Polski. Droga do zdobycia dubletu jest więc otwarta. 

Bez cienia wątpliwości można stwierdzić, że trener Legii, Aleksandar Vuković zaczyna wybieranie podstawowej jedenastki od Radosława Majeckiego. Golkiper często występował już w zeszłym sezonie, ale w obecnym stał się już absolutnie kluczową postacią warszawskiej drużyny. Pomijając Puchar Polski, bramkarz nie opuścił ani jednej minuty. 

Kolejnym ważnym elementem w układance serbskiego trenera jest Michał Karbownik, który jeszcze rok temu grał jedynie w rezerwach Legii. Lewy obrońca na początku tego sezonu wskoczył do składu za Luisa Rochę i wygląda świetnie. Od Portugalczyka jest lepszy niemal w każdym elemencie rzemiosła, mimo że przecież występuje na innej pozycji niż jego nominalna. Zresztą, porównanie średnich ocen mówi tu wszystko – Polak wygrywa 5,60 do 3,43. Poza dobrą postawą w obronie, dokłada dużo dobrego w ofensywie – zaliczył już sześć asyst. Selekcjoner Jerzy Brzęczek przyznał, że gdyby nie przerwa spowodowana koronawirusem, zadebiutowałby on w reprezentacji Polski. 

Coraz ważniejszą rolę zaczął odgrywać również Maciej Rosołek. Tak samo jak Michał Karbownik, niedawno grał w trzeciej lidze. W bieżącym sezonie wystąpił w ośmiu meczach, w których mocno przyczyniał się do wygranych. Najpierw strzelił gola Lechowi (2:1), a następnie pokonał bramkarza ŁKS-u (3:1). Tydzień po trafieniu z łodzianami wystąpił w podstawowym składzie przeciwko Rakowowi (2:2). 

Zmiana polityki transferowej oraz budowy drużyny

Wojciech Muzyk, Bartosz Slisz, Piotr Pyrdoł... odkąd trenerem jest Aleksandar Vuković, Legia ściągnęła tych trzech młodych piłkarzy, wydając na nich blisko dwa miliony euro. A to zapewne nie koniec, wszak niedawno mówiło się także o zainteresowaniu Młyńskim i Białkiem odpowiednio z Arki i Zagłębia.

Wystarczy też spojrzeć na ławkę rezerwowych, żeby szybko dostrzec pozytywną zmianę w budowie całej drużyny. Zamiast Chrisa Phillippsa, Salvadora Agry, Eduardo, Cristiana Pasquato czy weteranów pokroju Arkadiusza Malarza i Miroslava Radovicia widzimy tam młodych piłkarzy. W ciągu całego poprzedniego sezonu w kadrze meczowej młodzieżowcy byli obecni 86 razy. Teraz, na ponad miesiąc przed zakończeniem rozgrywek, było tak aż w 129 przypadkach. Poniżej pełna statystyka. 

2018/2019:
44 - Szymański 
21 - Majecki
9 - Żyro 
6 - Michalak 
5 - Hołownia 
1 - Praszelik 

2019/2020:
38 - Majecki 
28 - Karbownik
24 - Praszelik 
14 - Rosołek
11 - Kostorz
6 - Pyrdoł
4 - Slisz 
2 - Muzyk
1 - Kochalski, Mosór

Dużo z pewnością zmienił przepis dotyczący gry przynajmniej jednego młodzieżowca, ale nie przez Legia była zmuszona do nagłego stawiania na takowych. Bo czy mogłaby pójść po linii najmniejszego oporu? Jasne, w końcu ma na bramce Radosława Majeckiego. Wystarczyłoby do niego dołożyć jednego, solidnego zmiennika U-21 i byłoby po problemie. Podłoże jest jednak głębsze – warszawianie w końcu zdali sobie sprawę ze swojego miejsca w europejskim szeregu, co w połączeniu z koniecznością podreperowania budżetu i zupełnie innej koncepcji na dysponowanie nim, musiało doprowadzić do oczywistego wniosku. Aby się rozwijać, należy zainwestować w młodzież. Raz, że krótkofalowo przyniesie to spore profity w postaci pieniędzy z transferów. Dwa, że w dłuższej perspektywie pozytywnie wpłynie to na markę Legii na międzynarodowym rynku transferowym. Wypłynie jeden talent, drugi, trzeci, a za chwilę skauci największych będą częstymi bywalcami na trybunach przy Łazienkowskiej.

Korzystają z doświadczenia Marka Saganowskiego 

Wartością dodaną na pewno jest też fakt, że Legię obecnie prowadzi dwóch szkoleniowców z przeszłością trenerską w rezerwach oraz zespołach juniorskich warszawian. Mowa oczywiście o Aleksandarze Vukoviciu oraz Marku Saganowskim. Drugi z wymienionych przez niecały rok był pierwszym trenerem zespołu Legii U-19. Prowadząc ją w Centralnej Lidze Juniorów, pod jego okiem rozwijali się między innymi Cezary Miszta, Konrad Matuszewski, Ariel Mosór czy Radosław Cielemęcki. Teraz są oni coraz bliżej występów w pierwszej drużynie. 

Dwóch pierwszych wymienionych wyżej piłkarzy aktualnie ogrywa się na zapleczu PKO Ekstraklasy. Cezary Miszta jest pierwszym golkiperem Radomiaka, a Konrad Matuszewski gra pierwsze skrzypce na lewej obronie w Wigrach Suwałki. Niewykluczone, że wspomniany bramkarz zastąpi Radosława Majeckiego, który po sezonie odejdzie do AS Monaco. Defensor natomiast może zastąpić w kadrze drużyny Luisa Rochę, który wciąż nie przedłużył kontraktu z Legią.

Ariel Mosór oraz Radosław Cielemęcki kilka miesięcy temu zostali włączeni do pierwszej drużyny, ale wciąż w niej nie zadebiutowali. Pozycja Mosóra jednak szybko rośnie - można zaryzykować tezę, że w przyszłym sezonie będzie w hierarchii trenera wyżej niż Inaki Astiz, a może nawet William Remy. 

Słabiej wyglądają notowania Radosława Cielemęckiego, któremu trudniej będzie się przebić ze względu na dużą konkurencję w składzie. Na jego pozycji gra w końcu Arvydas Novikovas czy Luquinhas. Wielce prawdopodobne, że w przyszłym sezonie trafi na wypożyczenie. 

W kwestii wychowanków warto też napomknąć, iż w sensie trenerskim takowymi są również dwaj wspomniani wcześniej trenerzy. Vuković od lat był przygotowywany do roli pierwszego trenera Legii, o czym zresztą wielokrotnie w wywiadach mówił Dariusz Mioduski. Nie wykluczamy też, że w przyszłości samodzielną pracę w pierwszym zespole przy Łazienkowskiej podejmie Sagan. Wcześniej natomiast podobną drogę do nich – z całkiem udanym epizodem w Zagłębiu Sosnowiec – przeszedł Jacek Magiera. Czy następny po nich z podobnym przebiegiem kariery będzie Piotr Kobierecki, obecny szkoleniowiec rezerw Legii?

Budowa ośrodka kolejnym krokiem naprzód i wnioski

Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że całe to przestawienie wajchy nie wynika z żadnego chwilowego kaprysu czy widzimisię. Trudno o lepszy dowód na ten fakt, niż inwestycja Legii w wielką, nowoczesną bazę treningową i akademię.

Budowa rozpoczęła się nieco ponad rok temu w Książenicach. Dzisiaj już właściwie wszystko jest gotowe do użytku. Poza dużym budynkiem z siłownią, halą czy strefą regeneracji (np. basen, sauna), znajdzie się tam również aż osiem boisk pełnowymiarowych oraz kilka mniejszych. 

Brzmi wspaniale. Jasne jest, że budowa takiego ośrodka to olbrzymi krok w rozwoju klubu. Do tej pory, przy Łazienkowskiej młodzi legioniści dysponowali zaledwie jednym boiskiem, które dodatkowo miało sztuczną nawierzchnię. Zmuszało ich to więc do trenowania w Rembertowie, gdzie też rozgrywali mecze.

Niemniej to wszystko razem wzięte do kupy sprawia, że Legia wreszcie zdaje się naprawdę mieć długofalowy plan, a nie tylko o tym mówi, jak to było dwa sezony temu i dawniej. Miła perspektywa.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się