var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Rafal Rusek / PressFocus

Subiektywny ranking Wokera #46: Rewolucyjny plan Stawowego. Moda na dźwigi. Klops po polsku i włosku

Autor: Krystian Porębski
2020-06-15 13:42:49

Piłkarskie emocje wracają do kolejnych krajów, choć nadal głównie bez kibiców. Mimo to w rankingu ponownie króluje Ekstraklasa.

Piłkę nożną traktujemy śmiertelnie poważnie. Jak twierdzą niektórzy, to najważniejsza z tych mniej ważnych rzeczy. W futbolu nie brakuje jednak absurdów, momentów śmiesznych, skandalicznych czy po prostu takich, które wywołują uśmiech na twarzy. W każdą niedzielę będę prezentować ranking najbardziej wyróżniających się wydarzeń czy sytuacji tygodnia, niekoniecznie pod kątem sportowym.

La Liga powróciła w Sewilli i zrobiła to w wielkim stylu

To było prawdziwe meczycho. Spotkanie Realu Betis z Sevillą zdecydowanie nie zawiodło, przywracając La Liga do żywych. Ostatecznie lepsza okazała się wyżej notowana ekipa, która prowadzona jest przez Julena Lopeteguiego, ale umówmy się, rywale również pokazali niezłą formę, zwłaszcza biorąc pod uwagę kilkumiesięczną przerwę. Tymczasem mecz był bardzo wyczekiwany i poza protestami kibiców, można było zaobserwować takie oto obrazki.

 

 

 

Nietypowy fan na angielskich trybunach

Nie jest wcale rzadkością przypadek, kiedy wielcy koszykarze pojawiają się na meczach wielkich ekip piłki nożnej, czy na odwrót. Kylian Mbappe czy Antoine Griezmann wcale nie ukrywają swojego zamiłowania do NBA i koszykówki w ogóle. Co jednak wielki gwiazdor NBA, legenda LA Lakers może robić... w Northampton? Znany z nieposkromionej siły, fatalnych rzutów osobistych i tego, że myślał, że pierogi to kiełbasa Shaquille O'Neal jest fanem tej ekipy. Zaraził go tym właściciel klubu, z którym robił interesy. I to nie jest żadna akcja marketingowa ani nic w tym stylu – bo przecież drużyny z takiego poziomu rozgrywkowego nie byłoby na to stać. W 2016 roku O'Neal nagrał filmik w którym wspierał ekipę, tym razem pojawił się na trybunach jako doskonale znana w czasach koronawirusa kartonowa postać.

 

 

 

Piłka może przejść, zawodnik nie – futbolowa filozofia według Coquelina

Tak dobrze jak w Sewilli nie było w innych derbach – czyli w Walencji. Valencia i Levante zmierzyły się w meczu, który nie uchodziłby za dobry nawet na poziomie B-klasy. Mnóstwo niedokładności i fatalnych omyłek. Ale nie dlatego ten mecz wspominamy, przyczynkiem do tego był Francis Coquelin, który, uwaga uwaga... odebrał piłkę wślizgiem swojemu koledze. Brawo, to idealnie podsumowuje to spotkanie.

 

 

 

Klops tygodnia

Radosław Majecki to niewątpliwie ogromny talent. 20-latek niebawem przeniesie się do Francji gdzie będzie bronił barw Monaco. No, przynajmniej taką mamy nadzieję, że faktycznie wskoczy między słupki, a nie będzie grzał ławy, tak jak to często niestety z polskimi talentami bywało. Potencjału zawodnikowi Legii nie brakuje, ale w niedzielny wieczór to właśnie jego pomyłka przesądziła o przegranej drużyny. I trzeba przyznać, że większego babola chyba nie widzieliśmy w zeszłym tygodniu, choć konkurencja była mocna.

 

 

 

Siata z rożnego? Czemu nie

Bo na wyżyny swoich umiejętności (cyrkowych) wspiął się David Ospina. Z czym się kojarzy Kolumbijczyk? Ano z tym, że jest za mocny na średniaków, ale jak już trafi do lepszej ekipy, to niekoniecznie spisuje się tak jak powinien. Ot, paradoks Ospiny. Udowodnił to kolejny raz – tym razem w barwach Napoli. Bramkarz wpuścił gola z rożnego po dośrodkowaniu Christiana Eriksena. I okej, każdemu się zdarza, a Duńczyk przecież potrafi zaczarować. No ale Kolumbijczyk wcale nie był na straconej pozycji, tylko po prostu przepuścił piłkę między nogami. A to już zakrawa o piłkarski kryminał.

 

 

 

Reklama na najwyższym poziomie

Czy real time marketing działa również w Ekstraklasie? Ależ oczywiście! Potrafią to robić kluby, ale również same firmy, reklamujące się przy okazji spotkań. Nie dość, że nadal namawia się nas, abyśmy siedzieli w domu, to do tego nadszedł czas na różne przetwory. Kto więc wykupił reklamę na stadionie we Wrocławiu? Ano Wesoły Korniszonek. 

Ale ja osobiście wolę kiszone.

 

 

 

Moda na podnośniki

Nie od dziś wiadomo, że Polakowi w potrzebie nie brakuje pomysłowości. I tak wraz ze startem Ekstraklasy – przy zamkniętych trybunach – rozpoczęła się moda... na wynajmowanie dźwigów. Trend zaczął kibic Śląska, a potem poszło już z górki. Posiadacze tych urządzeń mogliby zwietrzyć interes, gdyby nie to, że już niebawem kibice w Polsce wrócą na trybuny. No nie da się uczciwie zarobić w tym kraju...

 

 

 

 

 

 

Fani Ekstraklasy w Japonii? Niemożliwe jest możliwe

Jeśli zastanawialiście się czy futbol w Japonii jest popularny to odpowiadamy – tak. Ładną kartę w Jubilo Iwata zapisał Krzysztof Kamiński, który obecnie broni barw Wisły Płock. Po co w ogóle o tym wspominamy? Ano, najprawdopodobniej golkiper przyciągnął za sobą fanów, a przynajmniej jednego, który w mediach społecznościowych pochwalił się zakupioną, wirtualną wejściówką. Może czas na jakiegoś Japończyka w Płocku?

 

 

 

Plan Stawowego

Wielu zapewne zastanawiało się, dlaczego tak panicznie rodzime kluby pomijały przy wyborze nowego szkoleniowca Wojciecha Stawowego. Okej, ma swoją idealistyczną wizję futbolu, ale umówmy się, jest niezłym fachowcem, zwłaszcza jak na nasze warunki. No i nie takie wynalazki w ostatnich latach widzieliśmy w Ekstraklasie. Jeśli jednak ktoś się jeszcze zastanawiał, to w niedzielę otrzymaliśmy odpowiedź. Plan Stawowego działał w ostatnim spotkaniu... przez kilka minut. A potem szybko strzelona bramka ustawiła mecz. Przecież to nie wina trenera, że drużyna słabo gra.

 

 

 


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się