var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Własne

ŁKS-ie, skoro i tak się nie utrzymasz, bądź cyniczny i skup się na kasie z Pro Junior System!

Autor: Mariusz Bielski
2020-06-18 14:56:18

Zanim wybuchła pandemia, z Pro Junior System było tak, że nagrody za stawianie na młodzież dostawali wszyscy, poza spadkowiczami. Chodziło o to, aby uniknąć sytuacji, w której drużyna zaczyna wystawiać samych juniorów, kiedy utrzymanie będzie już niemożliwe. Koronawirus spowodował jednak kryzys finansowy, więc PZPN wyszedł klubom naprzeciw – teraz potencjalni spadkowicze również zarobią co nieco. A mianowicie 50% tego, co otrzymaliby, gdyby zajęli bezpieczne miejsce.

To tyle tytułem wstępu, teraz przejdźmy do konkretów.

Uważam, że obecna chwila jest właściwą, aby ŁKS przestał dłużej rywalizować w Ekstraklasie, a zaczął w Pro Junior System.

Czy to cyniczne? Owszem. Czy legalne? Tak. Czy mądre? Według mnie jak najbardziej. Czy ktoś o tym będzie pamiętał za jakiś czas? Wątpię. Chociaż może właśnie tym ostatnim pytaniem sprawiłem, że paru hejterów weźmie to sobie za punkt honoru…

Myślę jednak takie wyjście za rozsądne z kilku powodów, a główny jest oczywisty:

Czternaście punktów jest zwyczajnie nie do odrobienia. Co prawda w kilku meczach drużynom z dolnej ósemki Rycerze Wiosny zdołali się postawić, ale nawet to były wyjątki, które w perspektywie całego sezonu nie dały niczego. Z drugiej strony miejsce w szeregu łodzianom pokazywali właśnie Wisła Kraków (0:4 i 2:4) czy Arka (1:4 i 1:1). 

Krótko rzecz ujmując, w ciągu najbliższego miesiąca ŁKS ma do rozegrania 7 sparingów i właśnie z tego względu jego władze oraz sztab szkoleniowy powinni przestawić wajchę w kierunku innym niż (przegrana) walka o utrzymanie. Ba, sądzę nawet, że w obecnej sytuacji byłoby to po prostu bardziej fair wobec kibiców, a nawet samych piłkarzy. Trener, dyrektor sportowy czy sam prezes mogą sobie opowiadać w mediach, iż póki mają matematyczne szanse, to się nie poddają. Ale kto to nadal kupuje? Ja na pewno nie.

Paradoksalnie właśnie na tym powinna polegać ich przyzwoitość, by te 7 meczów spożytkować zupełnie inaczej. Rzucamy okiem w tabelę PJS i widzimy następujący obrazek:

 

Nie ma wątpliwości, że zarówno strata do Lecha i Legii jest spora, aczkolwiek prędzej łodzianie prędzej nadrobią tę, niż punkty do Wisły Kraków w normalnej tabeli. Sam Sobociński byłby w stanie wyklepać sporą liczbę punktów, zwłaszcza że to wychowanek i młodzieżowy reprezentant, więc ma lepszy przelicznik od innych kolegów. No ale poza tym w kadrze zespołu jest też Sajdak, Ratajczyk, na szansę między słupkami wciąż czeka Arndt, a w rezerwach jeszcze paru innych chłopaków, z którymi ŁKS wiąże nadzieje. Ponoć.

Kiedy dać im zapoznać się z Ekstraklasą jak nie teraz? Ja nie jestem takim optymistą w kwestii powrotu na najwyższy poziom rozgrywkowy już po roku. Będzie walczył o to Widzew, Arka, Korona, i zależnie od tego kto awansuje teraz, także Miedź, Stal, Termalica, może Zagłębie Sosnowiec albo nawet Sandecja. Już teraz nie wygląda to na łatwe zadanie. I w tym kontekście uważam, że warto zrobić młodzieżowcom większe przetarcie, jednocześnie nie narzucając żadnej presji. Ot, choćby też po to, aby zyskać pogląd, kto w ogóle nadaje się do sensownego grania od zaraz, a kogo lepiej wypożyczyć. Według mnie to znacznie lepsza próba niż sparingi, na które zresztą tego lata wyjątkowo nie będzie czasu.

No i nie ukrywajmy, chodzi też o kasę. Skoro prezes Salski przeliczył zimą, że bardziej opłaca się sprzedać Ramireza, bo nawet z nim utrzymanie jest mrzonką, to tym bardziej teraz powinien sięgnąć po kalkulator. Za trzecie miejsce w PJS nagroda wynosi 1,5 miliona złotych, czyli dla ŁKS-u 750 tysięcy. Z kolei gdyby łodzianom udało się wspiąć na szczyt, zarobek byłby dwa razy większy.

To o tyle ważne, że już teraz Rycerze Wiosny mieli bodajże najmniejszy budżet w Ekstraklasie, a po spadku jeszcze się zmniejszy choćby z tytułu znacznie mniejszych wpływów z praw telewizyjnych. Jak przy każdym spadku ŁKS jest zatem w momencie, kiedy powinien liczyć każdy grosz i walczyć o niego nawet jeśli ktoś będzie mu wytykał cynizm.

Zresztą, w dłuższej perspektywie i klub mógłby na tym zyskać. A może któryś z tych nieznanych opinii publicznej chłopaków okazałby się większym talentem, niż obecnie się uważa? Nie wykluczałbym. Ale nawet jeżeli nie, to czy zaprezentowałby się gorzej niż paru ananasów obecnie grających w wyjściowej jedenastce? Nie sądzę. Moim zdaniem to bez sensu dawać dwudziestą szansę na przykład takiemu Pirulo, który w Ekstraklasie zagrał pół dobrego meczu? Albo Guima – jego największy atut to to, że dużo biega. Szkoda tylko, że zazwyczaj zupełnie bez sensu. Vidmajer to też dobry artysta, bo na boisku wyróżnia się co najwyżej nakładką na zęby.

W kontekście takich graczy zaczynam się zastanawiać, czy brak większych zmian kadrowych latem to na pewno będzie atut ŁKS-u? Prezes Salski stwierdził, że dłuższe kontrakty dla większości zawodników mają w nich wzbudzić odpowiedzialność za spadek i zmotywować do ciężkiej pracy w I lidze, aby szybko z niej ponownie awansować. Tylko w sumie dlaczego tym gościom w ogóle miałoby się aż tak bardzo chcieć? Nie są w żaden sposób emocjonalnie związani z klubem z alei Unii 2, ani nawet z naszym krajem. Do tego raczej nie mają już szans na większe kariery, nie są „na dorobku”. Równie dobrze może okazać się, że staną się co najwyżej sporym obciążeniem dla budżetu, z którego jest niewiele pożytku.

A komu wręcz przeciwnie, na wynikach ŁKS-u powinno zależeć najbardziej? Wychowankom właśnie lub po prostu młodym zawodnikom, którzy dopiero stawiają swoje pierwsze kroki na tak wysokim poziomie rozgrywkowym. Dlatego właśnie myślę, iż w najbliższym czasie nie nadarzy się lepszy moment na odważniejsze postawienie na młodzież niż teraz.

I może w dużej mierze przegnę, ale w meczach dolnej ósemki chętnie zobaczyłbym na przykład taką jedenastkę, o jakiej na Twitterze pisał Krzysztof Wroński:

 

 

Odpowiadając na pytanie zadane w tweecie – moim zdaniem ŁKS do stracenia nie ma już nic. Za to do zyskania wiele – od zaufania kibiców, przed doświadczenie młodzieżowców, po więcej pieniędzy, za które może wreszcie udałoby się pozyskać piłkarza lepszego niż przywoływany Pirulo czy Guima...


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się