var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Krzysztof Dzierzawa / Pressfocus

I liga: Klaruje się wygląd podium. Masowe zwycięstwa skazywanych na pożarcie. Średnia goli – ponad trzy na mecz (video)

Autor: Filip Gierszewski
2020-06-29 23:00:43

Zdążyliśmy przyzwyczaić się do tego, że tabela zaplecza ekstraklasy rokrocznie jest płaska jak deska do krojenia. W tym sezonie nie jest inaczej i to nas nie dziwi. Naszą uwagę przykuło bardziej to, jak do tego dochodzi, a szczytem wszystkiego była miniona 28. kolejka. I liga układa się w coraz to bardziej osobliwe schematy.

Kosmetyka w czołówce

W ten weekend obszerniej relacjonowaliśmy pojedynki wszystkich drużyn ze szczytu tabeli w osobnych artykułach. Najciekawiej zapowiadało się starcie Stali z Radomiakiem, które stanowiło jednocześnie szansę FKS-u na wirtualny fotel lidera oraz okazję dla beniaminka do zmniejszenia dystansu od uciekającej trójki. Na rozstrzygnięcie nie trzeba było długo czekać, gdyż po upływie raptem dwóch kwadransów dwie bramki i zawodnika przewagi miała Stal. Szczegóły tutaj.

Podbeskidzie nie dało za wygraną i w niedzielę wydarło mielczanom pierwsze miejsce w tabeli, równie gładko pokonując outsidera z Olsztyna. Relację z Bielska przeczytać możecie pod tym linkiem.

Zarówno pod Klimczokiem, jak i na Podkarpaciu było co oglądać. Tego nie można powiedzieć o „widowisku” z Legnicy. Miedź wraz z Wartą dały popis antyfutbolu, remisując bezbramkowo przy akompaniamencie ziewów. Zieloni zlatują na trzecie miejsce, a Miedź tylko dzięki potknięciom wielu drużyn czających się za jej plecami wciąż znajduje się w strefie barażowej. Z kronikarskiego obowiązku – więcej o tym meczu tutaj.

Stal Mielec – Radomiak Radom 2:0 (2:0)

1:0 Mateusz Bodzioch 6’

2:0 Bartosz Nowak 34’ (k)

Stal: Wrąbel – Stasik (87’ Seweryn), Mateusz Żyro, Bodzioch, Getinger – Mak, Tomasiewicz, Urbańczyk, Nowak, Domański (65’ Prokić) – Michał Żyro (65’ Dadok).

Radomiak: Miszta – Jakubik, Świdzikowski (34’ Kryczka), Cichocki, Abramowicz – Michalski, Kaput, Karwot, Makowski, Mikita (78’ Nowakowski) – Górski (73’ Fundambu).

Żółte kartki: Jakubik, Kaput, Cichocki.

Czerwona kartka: Miszta 30’ (Radomiak, za faul)

Sędzia: Paweł Malec (Łódź).

Widzów: 1710

Skrót meczu obejrzysz tutaj.

 

Podbeskidzie Bielsko-Biała – Stomil Olsztyn 2:0 (0:0)

1:0 Bondarenko (samobój) 58’

2:0 Danielak 63’

Podbeskidzie: Polacek – Jaroch, Komor, Osyra, Gach – Figiel, Nowak – Danielak (80’ Rzuchowski), Laskowski (59’ Sopoćko), Sierpina – Biliński (70’ Roginić).

Stomil: Skiba – Bucholc, Biedrzycki, Bondarenko, Straus, Carolina – Tecław (64’ Kuban), Hajda (63’ Siemaszko), Hinokio, van Huffel (76’ Lech) – Sobczak.

Sędzia: Sebastian Krasny (Kraków).

Żółte kartki: Komor – Carolina, Bucholc, Bondarenko.

Skrót meczu obejrzysz tutaj.

 

Miedź Legnica - Warta Poznań 0:0

Miedź: Załuska - Zieliński, Musa, Mijušković, Pikk - Śliwa (77’ Kostorz), Purzycki, Pietrowski, Román (61’ Makuch) - Marquitos, Łukowski (89’ Heredia).

Warta: Lis - Stępiński, Kieliba, Boczek, Kiełb - Apolinarski, Trałka, Kupczak, Janicki (80’ Napołow), Jakóbowski (89’ Spławski) - Szczepaniak (46’ Jaroch).

Żółte kartki: Purzycki, Makuch - Kiełb, Kieliba, Apolinarski.

Sędzia: Tomasz Wajda (Żywiec).

Widzów: 1016.

Skrót meczu obejrzysz tutaj.

***

Piątek cudów

Wydarzenia z czołówki nie odbiegały niczym od typowego ligowego grania. Faworyci robili, co do nich należy, z pominięciem rzecz jasna spotkania Miedzi z Wartą. Bardzo dziwny był jednak pierwszoligowy piątek, lecz nie dlatego, że wygrywały w nim drużyny skazywane na pożarcie. Trudne do ogarnięcia jest to, że niemal w każdym meczu padał taki sam wynik – 3:1 na korzyść przyjezdnych, wyłączając wymęczone zwycięstwo Chrobrego z Sandecją.

Zacznijmy od Jastrzębia-Zdroju, gdzie GKS miał odbić się po czerwcowych niepowodzeniach zwycięstwem nad słabiutką Chojniczanką i wrócić do strefy barażowej. Nic bardziej mylnego – MKS ruszył od samego początku i nie przeszkodziły mu nawet obfite opady gradu, które wstrzymały mecz na pół godziny, tuż po drugiej bramce Janusza Surdykowskiego. A skoro o nim mowa, „Surdyk” przerwał passę ponad 850 minut bez strzelonej w lidze bramki. Po restarcie spotkania szybciutko dołożył jeszcze walczący o koronę króla strzelców Mateusz Kuzimski. GKS stać było tylko na honorowego gola w 78. minucie.

Ta pewna wygrana nie zmieniła jednak sytuacji Żółto-Biało-Czerwonych. Chrobry w dramatycznych pokonał u siebie Sandecję, a cegiełkę do tych ważnych trzech oczek dołożył były piłkarz Chojniczanki, Damian Piotrowski. „Świrek” został wprowadzony na plac gry w 73. minucie i w samej końcówce swoim dośrodkowaniem z rzutu rożnego pomógł Adrianowi Benedyczakowi w zdobyciu jedynego, a zarazem zwycięskiego gola dla Pomarańczowo-Czarnych. Dzięki temu głogowianie wciąż pozostają nad strefą spadkową.

Za wygraną również nie daje Odra Opole. Wiedziona renesansem formy Arkadiusza Piecha Oderka poradziła sobie w Sosnowcu, pokonując Zagłębie 3:1. Szybko strzelony gol, kontrola gry, podwyższenie prowadzenia i rychła odpowiedź przeżywającego drugą młodość Piecha na bramkę kontaktową Markasa Benety – to pokaz tego, jak Dietmar Brehmer próbuje ratować sytuację OKS-u. I patrząc na dolną piątkę wydaje się nam, że opolanie wyglądają na drużynę z największymi szansami na utrzymanie.

Trwa fantastyczna passa Puszczy. Co prawda w zeszłym tygodniu przerwała ją Olimpia Grudziądz, lecz gdy niepołomiczanie tylko wydostali się ze swojej mieściny pokazali na co ich stać. Był to mecz zdecydowanie różnych połów. W pierwszej, wzorem spotkania z Bielska, Puszcza dyktowała warunki, zamykając podopiecznych Mariusza Lewandowskiego na ich części boiska. Jedyny strzał  gospodarzy do zmiany stron – gol „do szatni” Romana Gergela. Rozochocone Słoniki przejęły inicjatywę, ale na marne, ponieważ Puszcza (czasem trochę szczęśliwie) skutecznie odpierała kolejne ataki faworytów. W 74. minucie wynik spotkania ustalił Bartosz Żurek i MKS może być coraz pewniejszy utrzymania na zapleczu.

GKS 1962 Jastrzębie - Chojniczanka Chojnice 1:3 (0:3)

1:0 Janusz Surdykowski 15’

2:0 Janusz Surdykowski 26’

3:0 Mateusz Kuzimski 31’

1:3 Marek Mróz 78’ (k)

GKS 1962: Drazik - Kulawiak, Jaroszek, Bojdys, Liszka - Szczepan (46’ Mróz), Norkowski, Tront, Skórecki (46’ Ali), Galuška (65’ Jadach) - Adamek.

Chojniczanka: Janukiewicz - Mudra (50’ Paprzycki), Wiktorski, Klabník, Wachowiak - Jagiełło (60’ Ziętarski), Zejdler, Wolski, Mikołajczak (65’ Trojanowski), Kuzimski - Surdykowski.

Żółte kartki: Tront - Paprzycki, Janukiewicz, Wolski.

Sędzia: Marek Opaliński (Legnica).

Widzów: 850.

Skrót meczu obejrzysz tutaj.

 

Chrobry Głogów - Sandecja Nowy Sącz 1:0 (0:0)

1:0 Adrian Benedyczak 90’

Chrobry: Szromnik - Ilków-Gołąb, Práznovský, Juraszek, Stolc - Ziemann (73’ Piotrowski), Drewniak, Mandrysz, Kozak - Benedyczak, Lebedyński (64’ Banaszewski).

Sandecja: Bielica - Chmiel, Piter-Bučko, Baran, Flis, Kun - Małkowski (27’ Danek), Kanach, Walski - Ogorzały (82’ Klichowicz), Korzym (66’ Gabrych).

Żółte kartki: Ilków-Gołąb, Drewniak - Flis, Piter-Bučko.

Sędzia: Paweł Pskit (Łódź).

Widzów: 352.

Zagłębie Sosnowiec - Odra Opole 1:3 (0:1)

0:1 Arkadiusz Piech 5’

0:2 Miłosz Trojak 62’

1:2 Markas Beneta 65’

1:3 Arkadiusz Piech 71’

Zagłębie: Chorążka - Radkowski (60’ Mularczyk), Polczak, Grzelak, Beneta (81’ Rubio) - Szwed, Karbowy (60’ Hołota), Babiarz, Nawotka - Piasecki, Pawłowski.

Odra: Kuchta - Tabiś, Kamiński, Żemło, Janasik - Mikinič (84’ Czernysz), Bonecki, Trojak, Czyżycki (90’ Niziołek), Janus - Piech (78’ Skrzypczak).

Żółte kartki: Babiarz, Beneta, Grzelak - Trojak, Tabiś, Żemło, Janasik, Kuchta.

Sędzia: Piotr Urban (Warszawa).

Widzów: 588.

Skrót meczu obejrzysz tutaj.

 

Bruk-Bet Termalica Nieciecza - Puszcza Niepołomice 1:3 (1:2)

0:1 Vladislavs Gutkovskis 19’ (s)

0:2  Jewhen Radionow 27’

1:2 Roman Gergel 45’

1:3 Bartosz Żurek 74’

Bruk-Bet Termalica: Budziłek - Grzybek, Szarek, Putiwcew, Mikovič (77’ Jelić) - Kalisz, Mišák (46’ Bezpalec), Wlazło, Purece, Gergel - Gutkovskis (63’ Shamsin).

Puszcza: Niemczycki - Čikoš, Stępień, Stawarczyk, Mikołajczyk - Sitek (69’ Żurek), Serafin, Żytek, Klec, Tomalski (89’ Eizenchart) - Radionow (31’ Orłowski).

Żółte kartki: Gergel, Grzybek - Sitek, Tomalski, Mikołajczyk, Serafin, Orłowski.

Sędzia: Jacek Małyszek (Lublin).

Widzów: 918.

***

„Czwórki” przyjezdnych

Mieliśmy 3:1 na korzyść gości, dodajemy po jednym golu po obu stronach i mamy dwa razy 4:2. Jeszcze ciekawsze jest to, że w obu pozostałych spotkaniach zachowana została taka sama kolejność zdobywanych bramek. Od 3:0 zaczynali w obu z nich przyjezdni, gospodarze odpowiadali jedną, później znów dokładali goście, a miejscowi zdobywali się jeszcze na „honorowego”.

W meczu Olimpii z GKS-em Tychy królował weteran Łukasz Grzeszczyk. Jego dwa gole dały najpierw spokojne prowadzenie, później zaangażował się jeszcze Szymon Lewicki i wydawało się, że już pozamiatane. Wtedy do akcji wkroczył Remigiusz Szywacz, ale mu dłużny nie pozostał Jan Biegański. Jedenastka Criciumy nie zmieniła nic i Trójkolorowi mogli cieszyć się z osiągnięcia lokaty tuż za miejscami barażowymi, wyprzedzając po drodze między innymi ich sobotnich rywali.

28. serię spotkań kończyliśmy w Bielsku-Białej, ale zanim Podbeskidzie pod Klimczokiem rozprawiło się ze Stomilem, byliśmy świadkami kanonady do złudzenia przypominającej tej z Grudziądza. Wigry podejmowały bełchatowski GKS i na potknięcie co rusz okrajanych z ważnych zawodników Brunatnych czyhali w Chojnicach, Opolu i Głogowie. Nic z tego, bo w pierwszej połówce w ciągu nieco ponad kwadransa zawodnicy Marcina Węglewskiego zaaplikowali gospodarzom „trójeczkę” i, prawdę mówiąc, można było się rozejść. Nie pomogła bramka Czułowskiego z początku drugiej połowy, bo do ostatnich minut utrzymywało się 3:1. Wtedy podwyższył jeszcze Artur Golański, a chwilę po nim na pocieszenie z (a jakże) rzutu karnego Cezary Sauczek. Ta porażka już niemal definitywnie przekreśliła szanse Wigierek na utrzymanie. Strata punktów w Radomiu oznaczać będzie bowiem dla suwałczan kategoryczny koniec.

Olimpia Grudziądz - GKS Tychy 2:4 (0:1)

0:1  Łukasz Grzeszczyk 40’

0:2  Łukasz Grzeszczyk 59’

0:3  Szymon Lewicki 63’

1:3 Remigiusz Szywacz 65’

1:4 Jan Biegański 69’

2:4 João Criciúma 81’ (k)

Olimpia: Sapela - Ciechanowski, Bogusławski, Wawszczyk, Szywacz - Kamiński (63’ Janiak), Frelek, Kona, van Haaren (82’ Embaló), Maloku (52’ Medfai) - Criciúma.

Tychy: Jałocha - Połap, Krišto, Daniel, Mańka - Steblecki, Kamavuaka (73’ Piątek), Biegański, Grzeszczyk, Moneta (88’ Kasprzyk) - Lewicki.

Żółte kartki: Medfai, Frelek - Kamavuaka.

Sędzia: Artur Aluszyk (Szczecin).

Widzów: 400.

Skrót meczu obejrzysz tutaj.

 

Wigry Suwałki - GKS Bełchatów 2:4 (0:3)

0:1  Patryk Winsztal 20’

0:2  Adrian Małachowski 30’ (k)

0:3 Patryk Winsztal 37’

1:3 Patryk Czułowski 55’

1:4 Artur Golański 88’

2:4 Cezary Sauczek 90’ (k)

Wigry: Kąkolewski - Aftyka, Ozga, Dobrotka, Nowak - Gojko (82’ Wasilewski), Adamec (65’ Huertas), Loua (46’ Czułowski), Bartczak, Sauczek - Żebrakowski.

Bełchatów: Niźnik - Sierczyński, Kołodziejski, Magiera, Szymorek - Biel, Czajkowski, Małachowski (77’ Golański), Thiakane, Wołkowicz (86’ Grzelak) - 18. Patryk Winsztal (46’ Zdybowicz).

Żółte kartki: Dobrotka, Huertas - Niźnik, Wołkowicz.

Sędzia: Damian Kos (Gdańsk).

Skrót meczu obejrzysz tutaj.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się