var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Rafal Rusek / PressFocus

I liga: Stal wyprzedza Podbeskidzie. Zmiany w strefie barażowej. Tabela wciąż rozwalcowana (video)

Autor: Filip Gierszewski
2020-07-03 17:30:06

Za nami przedostatnie odrabianie przerwy pandemicznej w I lidze podczas całego tygodnia. 29. kolejka jest przełomowa z kilku powodów. Pierwszym z nich jest objęcie fotela lidera przez Stal Mielec. Drugim – poznaliśmy w niej też pierwszego spadkowicza. Ostatni powód jest taki, że wkraczamy na ostatnią prostą tych rozgrywek. Tym niemniej zostało pięć kolejek, a wciąż pół ligi nie wie, czy walczy o utrzymanie, czy o baraże.

Nieśmiało witała się z nami pierwsza lipcowa kolejka. Randze pierwszego meczu dopasował się jego przebieg – szesnasta Odra z siedemnastą Chojniczanką nie prezentowały galaktycznego poziomu. Spotkanie było szarpane, obie ekipy grały jednakowo miernie. Gdybyśmy mieli wskazać drużynę, która bardziej może pluć sobie po tym bezbramkowym remisie w brodę, naszym wyborem byliby gospodarze, którzy wydawali się być bardziej przekonującą stroną, ale ostatecznie zabrakło im „setek”. Tak czy owak MKS-owi nie wystarczy do utrzymania skuteczna, lecz desperacka obrona przed rywalami. Spotkanie w Opolu potwierdziło, że chojniczanie są już raczej po drugiej strony rzeki i uratować ich będzie mógł tylko cud pokroju zeszłorocznego Mirosława Smyły w Wigrach.

Odra Opole - Chojniczanka Chojnice 0:0

Odra: Kuchta - Tabiś, Kamiński, Żemło, Janasik - Mikinič (72’ Czernysz), Bonecki, Trojak (46’ Niziołek), Czyżycki, Janus - Piech (74’ Skrzypczak).

Chojniczanka: Janukiewicz - Mudra, Wiktorski, Klabník (64’ Michalski), Wachowiak - Kuzimski, Paprzycki, Zejdler, Mikołajczak (62’ Ziętarski), Papikjan - Surdykowski (80’ Rajch).

Żółte kartki: Kamiński, Bonecki, Janus - Surdykowski, Ziętarski.

Sędzia: Wojciech Myć (Lublin).

Widzów: 790.

***

Chociaż w Nowym Sączu grali o mniejszą stawkę, bo Sandecja oraz Zagłębie są już o krok od zapewnienia sobie utrzymania, uraczono nas tam nieco ciekawszym widowiskiem niż tym z Opola. Swoją rękę, a raczej prawą nogę, dołożył do tego Filip Karbowy, który po restarcie ligi zwraca na siebie szczególną uwagę. Jego kolejna piękna bramka otworzyła pojedynek z Sączersami, lecz jego koledzy z drużyny nie bardzo pomogli w utrzymaniu szybko objętego prowadzenia. Miejscowi niemiłosiernie cisnęli Zagłębie (zwłaszcza w drugiej połowie) i wydawało się, że kwestią czasu będzie bramka wyrównująca. Ta nastała dopiero na kwadrans przed końcem meczu i tak już zostało, pomimo następnych szans Sandecji na odwrócenie rezultatu.

Sandecja Nowy Sącz - Zagłębie Sosnowiec 1:1 (0:1)

0:1 Filip Karbowy 12’

1:1 Dominik Kun 73’

Sandecja: Bielica - Chmiel, Basta, Szufryn, Piter-Bučko, Kun - Kuźma (46’ Gabrych), Kanach,  Walski - Ogorzały (70’ Danek), Korzym (46’ Klichowicz).

Zagłębie: Stępniowski - Ryndak, Polczak, Łopata, Grzelak (65’ Mularczyk) - Szwed, Karbowy,  Babiarz (78’ Hołota), Słomka (53’ Nawotka) - Pawłowski, Piasecki.

Żółte kartki: Walski, Gabrych - Słomka.

Sędzia: Kornel Paszkiewicz (Wrocław).

Widzów: 540.

***

Warcie za to odjeżdża bezpośredni awans do ekstraklasy. Przeciwko Chrobremu potwierdzili krytyczny stan swojej formy dając do zrozumienia, że nie są do końca gotowi na przeskok sportowy do najwyższego poziomu. Więcej o meczu z głogowianami tutaj.

Warta Poznań – Chrobry Głogów 1:2 (0:0)

0:1 Mandrysz 63’

0:2 Lebedyński 86’

1:2 Jakóbowski 90+2’

Warta: Lis – Stepiński, Kieliba, Boczek, Fiedosewicz (78’ Grobelny) – Apolinarski, Trałka, Kupczak, Danielewicz (61’ Janicki), Napołow (58’ Jakóbowski) – Jaroch.

Chrobry: Szromnik – Ilków-Gołąb, Praznovsky, Juraszek, Stolc – Piotrowski (46’ Lebedyński), Drewniak, Mandrysz, Banaszewski (75’ Kozak), Ziemann – Benedyczak (6’ Kubica).

Sędzia: Łukasz Kuźma (Białystok).

Żółte kartki: Danielewicz, Boczek – Drewniak, Ilków-Gołąb.

Skrót meczu obejrzysz tutaj.

***

Twardo stąpają po ziemi podopieczni Dariusza Marca. W Jastrzębiu-Zdroju łatwo im nie było, ale na zabójczo przeciętny tego lata GKS sił wystarczyło, dzięki czemu Stal odniosła piąte czerwcowe zwycięstwo. To przy raptem jednym remisie i porażce znów pozwoliło FKS-owi postraszyć Podbeskidzie. Pełną relację z Jastrzębia przeczytacie w tym miejscu.

GKS Jastrzębie - Stal Mielec 1:2 (0:1)

0:1 Bojdys (sam.) 45’

1:1 Adamek 58’

1:2 Getinger 91’

GKS: Drazik, Adamek, Bojdys, Ali (81’ Jaroszek), Galuska (74’ Słodowy), Gojny, Kulawiak, Mróz (71’ Jadach), Norkowski, Szymura, Tront

Stal: Wrąbel, Bodzioch, Domański, Getinger, Nowak (95’ Bielak), Prokić (92’ Dadok), Stasik, Tomasiewczi, Urbańczyk, Żyro Michał (64’ Mak), Żyro Mateusz

Żółte kartki: Tront, Kulawiak – Żyro, Bodzioch

Skrót meczu obejrzysz tutaj.

***

Imponująco konsekwentna jest na własnym terenie Puszcza. We wtorek podejmowała Miedź, więc nie oczekiwano po tym meczu za wiele. Pomimo tego, że legniczanie byli w tym starciu zdecydowanymi faworytami i tak musieli się srogo namęczyć, aby opuścić Małopolskę z tarczą. Wymęczone celnym rzutem karnym zwycięstwo przedłużyło pobyt Miedziowych w strefie barażowej oraz utwierdziło Puszczę w roli najgorzej grającej w domu ekipy (jedenasta porażka u siebie).

Puszcza Niepołomice - Miedź Legnica 0:1 (0:1)

Marquitos 40’ (k)

Puszcza: Niemczycki - Čikoš, Stępień, Stawarczyk, Mikołajczyk (86’ Stefanik) - Żurek, Serafin,  Żytek, Klec (67’ Nowak), Tomalski - Orłowski (46’ Eizenchart).

Miedź: Załuska - Zieliński, Musa, Mijušković, Pikk - Śliwa (67’ Román), Santana, Purzycki,  Marquitos (74’ Heredia), Łukowski (77’ Šoljić) - Kostorz.

Żółte kartki: Klec, Stępień - Łukowski, Santana, Marquitos.

Sędzia: Daniel Kruczyński (Żywiec).

Widzów: 242.

Skrót meczu obejrzysz tutaj.

***

Wejście do „bonusowych” miejsc wielką krwawicą przypłacili Trójkolorowi. Im w przeciwieństwie do niepołomiczan udało się przełamać fatalną domową formę, ale nie było to zwycięstwo totalne. Mocno pomogła w tym bierna postawa Słoników, a szerzej o tym partidazo rozwodziliśmy się w tym artykule.

GKS Tychy - Bruk-Bet Termalica Nieciecza 1:0 (0:0)

Wilson Kamavuaka 59’

Tychy: Jałocha - Połap, Krišto, Sołowiej, Mańka - Steblecki, Kamavuaka, Daniel, Grzeszczyk, Moneta - Lewicki.

Bruk-Bet Termalica: Budziłek - Grzybek, de Amo, Putiwcew, Grabowski - Wasielewski (79’ Pietraszkiewicz), Wlazło, Jovanović, Purece, Mišák (62’ Orzechowski) - Shamsin (83’ Jelić).

Żółte kartki: Sołowiej, Połap - Putiwcew, Jovanović, Wasielewski.

Sędzia: Damian Sylwestrzak (Wrocław).

Widzów: 1834.

Skrót meczu obejrzysz tutaj.

***

Radomiak postawił stempel na degradacji Wigierek. O tym, że suwałczanie podchodzili z małą wiarą do pojedynku decydującego o ich pierwszoligowym bycie niech świadczy sposób w jaki stracili pierwszego gola. Stracona na raty piłka gdzieś na dwudziestym metrze, wszyscy obrońcy rozpierzchnięci gdzieś w okolicach linii środkowej, zatem Mikita mógł sobie trzy razy przemyśleć jak pokonać Balawejdera. Pomimo tego, że nikłe prowadzenie zniwelowane zostało po godzinie gry, o Wigrach nie można powiedzieć, że pałało szczególnym zaangażowaniem. Zresztą, remis też nie utrzymał się zbyt długo, bo Damian Nowak już po dziesięciu minutach wyprowadził Radomiaka na zasłużone prowadzenie (dwukrotnie większe posiadanie, czterokrotnie więcej strzałów celnych). Gwoździa do trumny Wigierek wbił Rafał Makowski, którego bomba z pierwszej piłki może konkurować z golem Karbowego do miana bramki kolejki.

Radomiak Radom - Wigry Suwałki 3:1 (1:0)

1:0 Patryk Mikita 12’

1:1 Denis Gojko 61’

2:1 Damian Nowak 71’

3:1 Rafał Makowski 88’

Radomiak: Kryczka - Jakubik, Świdzikowski, Cichocki, Abramowicz - Michalski, Kaput (83’ Lewandowski), Makowski, Fundambu (69’ Nowak), Mikita (69’ Górski) - Sokół.

Wigry: Balawejder - Aftyka (39’ Gierach), Ozga, Karankiewicz, Nowak - Gojko, Czułowski, Loua (77’ Wasilewski), Świątek (62’ Wełniak), Bartczak - Żebrakowski.

Żółte kartki: Fundambu - Karankiewicz, Nowak, Wełniak.

Sędzia: Zbigniew Dobrynin (Łódź).

Widzów: 876.

Bramki z tego meczu obejrzysz tutaj.

***

Piłkarzom Podbeskidzia mówimy: fajnie, że w tym roku jeszcze nie przegraliście, ale trochę przypałowe jest nagminne remisowanie z ligowymi średniakami. Tym bardziej, że w takich sytuacjach Górale jeszcze muszą gonić wynik, aby nie skończyło się tragedią. Jazda bielszczan na trybie ekonomicznym skończyła się dla nich czwartym remisem w pięciu ostatnich meczach i spadkiem w tabeli za Stal Mielec. Bełchatowianie zawdzięczają niezwykle ważny punkt swojemu bramkarzowi. Jeśli GieKS-ie jakimś cudem uda się utrzymać, Daniel Niźnik chociażby za ten wieczór powinien do końca roku pić na koszt swoich kumpli z drużyny.

GKS Bełchatów - Podbeskidzie Bielsko-Biała 1:1 (0:0)

1:0 Krzysztof Wołkowicz 82’

1:1 Kornel Osyra 90’

Bełchatów: Niźnik - Sierczyński, Kołodziejski, Magiera, Szymorek - Biel (85’ Flaszka), Czajkowski (81’ Grzelak), Małachowski, Golański (46’ Thiakane), Wołkowicz - Winsztal.

Podbeskidzie: Polaček - Jaroch (88’ Rzuchowski), Osyra, Komor, Gach - Danielak, Laskowski (63’ Sopoćko), Figiel, Nowak, Sierpina - Biliński (58’ Roginić).

Żółte kartki: Czajkowski, Kołodziejski, Thiakane - Biliński, Rzuchowski.

Sędzia: Sylwester Rasmus (Toruń).

Widzów: 625.

Skrót meczu obejrzysz tutaj.

***

Na koniec 29. serii spotkań Stomil prześcignął swoich bezpośrednich rywali i jeszcze bardziej zbliżył się do strefy barażowej. W barwach OKS-u błysnął Koki Hinokio, nie tylko zdobywając drugą bramkę dla olsztynian, ale też stwarzając wiele okazji kolegom. W końcówce nie popisali się grudziądzanie, którzy w przeciągu pięciu minut stracili w wyniku głupich przewinień dwójkę piłkarzy, przez co praktycznie na dziesięć minut przed końcem wypisali się z walki o comeback.

Stomil Olsztyn - Olimpia Grudziądz 2:0 (0:0)

1:0 Wiktor Biedrzycki 70’

2:0 Koki Hinokio 90’

Stomil: Skiba - Bucholc, Szota, Biedrzycki, Mosakowski, Carolina (73’ Straus) - Hinokio, Tecław (46’ Siemaszko), Hajda (89’ Bondarenko), van Huffel - Sobczak.

Olimpia: Sapela - Ciechanowski, Grolik, Wawszczyk, Szywacz - Kamiński, Bogusławski (62’ Ďuriška), van Haaren (62’ Medfai), Frelek (73’ Janiak), Maloku - Criciúma.

Żółte kartki: Sobczak, Hajda - Bogusławski, Grolik, Szywacz, Medfai.

Czerwone kartki: Olimpia - Remigiusz Szywacz (78’, za drugą żółtą), Elvir Maloku (82’, za uderzenie przeciwnika).

Sędzia: Grzegorz Kawałko (Białystok).

Skrót meczu obejrzysz tutaj.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się