var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Własne

Zagłębie chce milion za Bohara. Nie Ojrzyński, a Zając trenerem Widzewa? Grosicki: To były trudne tygodnie, ale dałem radę

Autor: zebrał Mariusz Bielski
2020-07-07 10:10:34

Jak drogi może być Damjan Bohar? Kto zastąpi trenera Kaczmarka w Widzewie? Jak podczas tygodni spędzonych na ławce czuł się Grosicki? Co z transferem Glika? Kto zastąpi Jarosława Skrobacza w GKS-ie Jastrzębie? Czy Zagłębie Sosnowiec spadnie w przepaść? Odpowiedzi na te i inne pytania w dzisiejszej prasie!

PRZEGLĄD SPORTOWY

„Tu Legia nie ma komfortu”

„W lidze legioniści dostali lekkiej zadyszki, pierwszy raz w tym sezonie nie wygrali trzech kolejnych meczów, zdobyli w nich ledwie dwa punkty, strzelili tylko dwa gole. – Mimo to wciąż jesteśmy w bardzo dobrej sytuacji, mamy przewagę, na którą sami zapracowaliśmy po przerwie spowodowanej pandemią. A przecież po drodze dwa razy graliśmy w Poznaniu, na wyjazdach rywalizowaliśmy też z Wisłą Kraków, Górnikiem i Jagiellonią. Z dziewięciu meczów tylko trzy zagraliśmy w Warszawie. Mimo porażki w Poznaniu mamy taką samą przewagę, jaką mieliśmy przed przerwaniem rozgrywek – mówił trener Vuković. Zapytany, czy musi pracować nad odbudową atmosfery w szatni, zaprzeczył. – Mocno biorę pod uwagę wszechobecny negatywizm, który wzmaga się po porażce. W Poznaniu nie udało się odwrócić wyniku, ale nie uważam, by atmosfera się zepsuła. To byłoby absurdalne. Gdyby drużyna na pierwszym miejscu znalazła się w psychicznym dołku, to inni trenerzy mieliby naprawdę bardzo trudną pracę – dodał Vuković.”

Więcej TUTAJ

***

„Bohar oferowany potęgom”

„Powiem otwarcie: Bohar jest oferowany Legii Warszawa i Lechowi Poznań. Zagłębie nie chce go puścić za małe pieniądze – informuje Vrdoljak. Zimą po Słoweńca zgłosił się klub z Arabii Saudyjskiej, ale wtedy oferta została odrzucona. Najpierw zaproponowali pół miliona dolarów, potem dołożyli jeszcze raz tyle. Ta propozycja nie satysfakcjonowała Miedziowych. Dziś sytuacja wygląda inaczej. Bohar za pół roku będzie mógł podpisać już kontrakt z nowym pracodawcą, a po sezonie 2020/21 odejść za darmo. Dlatego i wymagania finansowe za niego są niższe. Z naszych informacji wynika, że teraz władze Zagłębia byłyby gotowe puścić go za milion euro. Ale nie mniej – zimą lubinianie pokazali, że w tego typu sprawach nie zamierzają iść na ustępstwa.”

Więcej TUTAJ

***

„Kilka milionów za Jacha”

„Nadal nie wiadomo, jaka będzie przyszłość Jarosława Jacha. W tym sezonie obrońca był wypożyczony z angielskiego Crystal Palace do klubu z Częstochowy. Niedawno zawodnik podpisał aneks wydłużający jego transfer czasowy do końca obecnych rozgrywek. Co się jednak stanie po 30  lipca, czy stoper zostanie w drużynie trenera Marka Papszuna? Jest to bardzo wątpliwe. Dziś więcej wskazuje na to, że tak się nie stanie. Niedawno rozmawialiśmy z właścicielem beniaminka ekstraklasy Michałem Świerczewskim. Zapytaliśmy, czy prawdą jest, że kwota wykupu Jacha z angielskiego klubu to 650 tys. euro (ok. 3 mln złotych). – Jest to znacznie wyższa suma. Zobaczymy, jak rozwinie się sytuacja – odpowiedział.”

Więcej TUTAJ

***

„Mistrzowie krótkiego finiszu”

„Szczególnie w okresie kryzysu wywołanego pandemią kluby muszą troskliwie zadbać o swoje budżety. Znacznie ułatwia to miejsce w czołówce, bo najlepsze drużyny są sowicie wynagradzane pieniędzmi uzyskanymi ze sprzedaży praw telewizyjnych i marketingowych. Bardzo cenna jest zresztą nie tylko lokata na „pudle”, lecz również tuż za nim. Różnica między czwartą a piątą drużyną jest spektakularna, bo wynosi ponad 3,5 mln złotych (wynika przede wszystkim z dodatkowych nagród dla drużyn TOP 4 i z premii za konkretne miejsce w tabeli). Czwartej drużynie w rozgrywkach należy się taka wypłata, jeśli nawet nie zapewni sobie startu w kwalifikacjach do Ligi Europy, bo w pierwszej kolejności należy się ono zdobywcy Pucharu Polski.”

Więcej TUTAJ

***

„Rok na oknie wystawowym”

„26-letni Sirk to jeden z trzech niewypałów sprowadzonych do Lubina latem poprzedniego roku (oprócz Węgra Matyasa Tajtiego i Bośniaka Asmira Suljicia). Dwóch już w Zagłębiu nie ma, bo udało się z nimi rozwiązać kontrakty. Pozostaje kupiony za milion złotych Sirk. W Lubinie po cichu liczą, że jakimś cudem znajdzie się na niego kupiec. Problem w tym, że z Rakowem zagrał tak, jak przez cały ligowy sezon, czyli słabo i bez żadnego trafienia. Na koncie ma dziewięć występów. Nie za dużo, ale trener Martin Ševela nie chce z premedytacją osłabiać drużyny, a napastnik także na treningach nie daje mu przekonujących argumentów, by grał częściej.”

Więcej TUTAJ

***

„Pracowita jesień Polaków”

„Polscy zawodnicy zmagania w Lidze Narodów rozpoczną wrześniowymi wyjazdowymi spotkaniami z Holandią (4.09) oraz Bośnią i Hercegowiną (7.09). Potem cztery razy razy z rzędu zagramy u siebie. W październiku w Gdańsku w starciu towarzyskim podejmiemy Finlandię (7.10), potem w tym samym mieście zmierzymy się z Włochami (11.10), a trzy dni później we Wrocławiu odbędzie się mecz z Bośnią i Hercegowiną. Listopadowe zgrupowania rozpoczniemy w Święto Niepodległości (11.11) od towarzyskiego starcia z Ukrainą na Stadionie Śląskim, a potem czekają nas dwa ostatnie spotkania w ramach Ligi Narodów – 15 listopada we Włoszech, a 18 listopada w Chorzowie podejmiemy Holendrów.”

Więcej TUTAJ

***

„Na równi pochyłej”

„O 10.30 Murthy powiedział dyrektorowi sportowemu Cesarowi Sanchezowi,  że Lim zdecydował, iż szkoleniowiec zostaje. Hiszpan przekazał tę informację drużynie. Kilka godzin później właściciel zmienił zdanie i zwolnił Celadesa. Dyrektor nie zniósł publicznego upokorzenia i podał się do dymisji. To wywołało burzę. Bo o ile jednorazowe rozsadzenie szatni jeszcze można jakoś tłumaczyć, to jak usprawiedliwiać drugie? Tym bardziej że benzyny do ogromnego pożaru dolała jeszcze córka właściciela Valencii, Kim Lim. – Valencia to nasz klub i możemy z nim robić, co nam się podoba – napisała bezkrytycznie 28-latka, która później na łamach azjatyckich mediów narzekała np. na rasizm.”

Więcej TUTAJ

***

„Glik coraz bliżej Włoch”

„Monaco chciało dostać za Kamila Glika 3,5 mln euro, Benevento Calcio było skłonne zapłacić 2,5 mln, więc jak to zwykle w takich przypadkach bywa, strony spotkały się w połowie drogi. Włoski dziennikarz Nicolo Schira podał, że beniaminek Serie A ostatecznie zaoferował za 32-letniego obrońcę reprezentacji Polski 3 mln euro. Propozycja została przyjęta i w ciągu najbliższych kilku dni transakcja ma zostać sfinalizowana. Glik już wcześniej porozumiał się z klubem, który w zeszłym tygodniu zapewnił sobie powrót do włoskiej ekstraklasy po dwóch sezonach nieobecności. Ma podpisać trzyletni kontrakt.”

Więcej TUTAJ

***

„Kamil Kosowski: Utrzymanie Wisły im. Błaszczykowskiego”

„Mam przekonanie, że bez Kuby Błaszczykowskiego Wisła nie dałaby rady przetrwać. Kibice mogą mu zadedykować uratowanie klubu, może być to utrzymanie jego imienia. Choć wiadomo, że w tym wszystkim pomógł też trener, przed którym stało duże wyzwanie. Trzeba docenić, jak Skowronek ustawił drużynę, choć też się błędów nie ustrzegł. Dziś jest mądrzejszy o wiele nieprzespanych nocy, zszarganych nerwów. Ale tak się wykuwają piłkarskie i trenerskie charaktery. Mam nadzieję, że szkoleniowiec Białej Gwiazdy dostanie teraz do ręki oręż, z którym będzie mógł walczyć o wyższe cele niż tylko utrzymanie. I jeszcze jedna niezwykle istotna kwestia: bardzo mocno do przetrwania Wisły przyłożyli się jej kibice. Byli w tym sezonie niesamowici. Pokazali oddanie zespołowi, dopingując drużynę na boisku i ratując klub poprzez kupowanie akcji. Nie chciałbym, aby to musiało się powtarzać, ale wykazali się już dużą determinacją. Po piątkowym zwycięstwie z ŁKS wszyscy przy Reymonta odetchnęli z ulgą, ale nie na długo. Za dwa dni trzeba będzie się zastanawiać, kto w klubie zostanie, kto jest potrzebny. Na razie przyszłość tego zespołu jest jedną wielką niewiadomą.”

Więcej TUTAJ

 

SPORT

„Wszystko zależy od nich”

„Lechem i Lechią, trener Waldemar Fornalik zwracał uwagę, że w zespole zawodzi skuteczność, bo okazji nie brakowało, ale bramek mistrz Polski nie strzelał. W zremisowanym spotkaniu z Legią już okazji tak wiele nie było. Ze Śląskiem gliwiczanie znów zaprezentowali ofensywniejsze oblicze, ale… ponownie razili nieskutecznością. Zespół uratował Piotr Parzyszek, który dał naoczną lekcję, jak wykańczać dośrodkowania głową. Podręcznikowy gol dał trzy punkty, ale sam napastnik nie był do końca zadowolony, bo choć na swoim koncie ma 11 goli w tym sezonie, to mógł mieć ich zdecydowanie więcej. - Cieszy taki dorobek, ale nieraz powtarzałem, że odrobina szczęścia, odrobina spokoju i koncentracji, i na swoim koncie miałbym teraz nie jedenaście, a z piętnaście bramek. Na pewno dobrze, że to trafienie dało zwycięstwo, ale mogło być jeszcze lepiej. W drugiej połowie miałem świetną okazję, ale chciałem za szybko strzelać i nie trafiłem w piłkę. Można było szybciej zamknąć ten mecz – mówił po spotkaniu z wrocławianami napastnik Piasta”

***

„Spełnione marzenie”

„Plus z przegranego meczu z „miedziowymi” jest tylko jeden. Szansę od trenera Marka Papszuna otrzymali Ben Lederman oraz Mateusz Kaczmarek. Amerykanin z polskim paszportem pierwszy raz w tym sezonie wybiegł w wyjściowej jedenastce ekipy spod Jasnej Góry. Wcześniej dwukrotnie wchodził na boisko z ławki rezerwowych. Zagrał poprawnie, szczególnie że miał trudne zadanie do wykonania. Musiał w końcu zastąpić lidera zespołu, nieobecnego z powodów zdrowotnych Schwarza. W grze 20-letniego pomocnika widać dość dużo jakości i dobrej techniki, jednak brakuje ogrania, co powoduje błędy i straty. Dlatego dość szybko trener zdecydował się go zmienić, dając szansę na debiut Kaczmarkowi”

***

„To gracz świadomy”

„Nierzadko trafia się, szczególnie na zapleczu ekstraklasy, zawodnik, który w kilku, niekoniecznie „żołnierskich” słowach, ma dar przekonywania. Bez wątpienia jest nim zawodnik Podbeskidzia Bielsko-Biała, Rafał Figiel. W niedzielnym meczu z Radomiakiem wystąpił w całkowicie nietypowej dla siebie roli. Otóż odkąd dołączył do Podbeskidzia zawsze grał w wyjściowej jedenastce. Poza jednym przypadkiem, kiedy pauzował za żółte kartki. Ale przed meczem z radomskim zespołem trener Krzysztof Brede podjął - pewnie niełatwą - decyzję, że tym razem „Figo” zajmie miejsce na ławce rezerwowych. Gdy okazało się, że ten zawodnik jest jednak potrzebny na boisku, to Figiel szybko się przebrał i bez mrugnięcia okiem wszedł na plac gry.”

Więcej TUTAJ

***

„Taniec nad przepaścią”

„Do rozegrania pozostały cztery mecze: z Wartą Poznań, Chojniczanką, Stalą Mielec oraz Wigrami Suwałki. Dwa odbędą się w Sosnowcu, dwa na boiskach rywali. Stadion Ludowy nie stanowi dziś jednak handicapu. Wiosną, wliczając w to pojedynek z Puszczą Niepołomice za kadencji trenera Dariusza Dudka, Zagłębie z pięciu rozegranych u siebie spotkań aż trzy przegrało, a z murawy „podniosło” raptem cztery punkty na piętnaście możliwych. Znacznie lepiej Zagłębiacy radzili sobie na wyjazdach. W pięciu spotkań dwa wygrali, dwa zremisowali i raz przegrali gromadząc osiem punktów. I to właśnie gra na wyjazdach to dziś jedyny pozytyw, na którym kibice Zagłębia mogą opierać nadzieje na pomyślne zakończenie sezonu…”

***

„Kto zostanie nową miotłą?”

„Fakt, że ostatni okres pracy trenera Skrobacza nie był udany, nie powinien przesłonić jego wcześniejszych osiągnięć. W ciągu 4-letniej pracy w Jastrzębiu Jarosław Skrobacz uratował GKS przed degradacją do 4. ligi, awansował z nim najpierw do 2. ligi, a potem na zaplecze ekstraklasy. W sezonie 2016/17 jako III -ligowiec klub z Jastrzębia przebił się do ćwierćfinału Pucharu Polski i został z tych rozgrywek wyeliminowany przez... Wigry Suwałki. Zgodnie z informacją klubu, nazwisko nowego szkoleniowca GKS-u 1962 powinniśmy poznać w najbliższym czasie. W przestrzeni medialnej przewijają się takie nazwiska jak Adam Nocoń, Piotr Rzepka, Łukasz Surma, Piotr Mosór.”

***

„W poszukiwaniu Zająca”

„Kandydatura Ojrzyńskiego jest już nieaktualna (podobno zadecydowały rozbieżności finansowe), a głównym pretendentem jest teraz Bogdan Zając, dwukrotny mistrz i zdobywca Pucharu Polski z Wisłą Kraków oraz zawodnik klubów z Austrii, Cypru i Chin, mający za sobą epizod w Widzewie, ale chylącym się wówczas (jesień 2003) ku upadkowi. Nie licząc niespełna miesięcznego zastępstwa w Górniku Zabrze, byłaby to jego pierwsza samodzielna praca z seniorami, bo dotąd bywał tylko asystentem, choć nawet w reprezentacji i to u boku samego Adama Nawałki.”

 

SUPER EXPRESS

„Kamil Grosicki: Nigdy nie pękam”

„W dwóch pierwszych meczach po restarcie ligi nie znalazłeś się w 20-osobowej kadrze WBA. Co sobie wtedy pomyślałeś?
To były trudne tygodnie. Wiedziałem, że może być ciężko o miejsce w składzie, ale nie wyobrażałem sobie, żebym się nie załapał do dwudziestki. Jednak trener Slaven Bilić w obu przypadkach, gdy nie zabrał mnie na mecz, rozmawiał ze mną i powiedział, że ma trudny wybór i za jego decyzjami nie kryje się nic innego, jak tylko duża rywalizacja w zespole. Nie poddałem się i ciężko pracowałem na treningach. W poprzednim meczu, wychodząc z ławki, zaliczyłem asystę, a przeciwko Hull wyszedłem od początku. Cieszę się bardzo, bo pokazałem, że nigdy nie pękam w walce o miejsce w składzie.

W West Bromwich odczuwasz największą rywalizację o miejsce w składzie spośród wszystkich klubów, w których grałeś do tej pory?
Jest sześciu zawodników walczących o dwa miejsca na skrzydłach. To młodzi piłkarze o dużych umiejętnościach i wielkiej fantazji. Ale jak się wyjeżdża z Polski za granicę grać w piłkę na poważnym poziomie, to trzeba walczyć, nie ma nic za darmo.”

Więcej TUTAJ

***

„Zarobią miliony na Miliku”

„Im wyższa cena za Milika, tym większa radość Rozwoju i Górnika, a wszystko za sprawą tzw. mechanizmu solidarnościowego. Wprowadzony przed laty przez FIFA mechanizm solidarity contribution zakłada, że kluby, które wychowały piłkarza (od 12. do 23. roku życia), dostają do podziału 5% każdej kolejnej sumy transferowej za tego gracza. Do tej pory jednak, aby ten punkt wchodził w życie, piłkarz musiał przy transferze zmieniać też kraj. Wiele małych klubów podnosiło niesprawiedliwość tego rozwiązania, na przykład polskim klubom przepadły duże pieniądze za przejście Piątka z Genoi do Milanu. Na szczęście FIFA zmieniła w czerwcu zasady.”

Więcej TUTAJ


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się