var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Cordon Press /PressFocus

Subiektywny ranking Wokera #51: Przedawkowanie FM-a. Bale czyli Atmosferić. Pożegnanie legend i kieleckie kłamstewka

Autor: Krystian Porębski
2020-07-21 11:30:24

Liga, liga i po lidze. Ekstraklasa zakończyła już sezon 2019/20, to samo możemy powiedzieć choćby o La Liga. Na finiszu wiele się działo, choć niekoniecznie czysto boiskowo.

Piłkę nożną traktujemy śmiertelnie poważnie. Jak twierdzą niektórzy, to najważniejsza z tych mniej ważnych rzeczy. W futbolu nie brakuje jednak absurdów, momentów śmiesznych, skandalicznych czy po prostu takich, które wywołują uśmiech na twarzy. W każdą niedzielę będę prezentować ranking najbardziej wyróżniających się wydarzeń czy sytuacji tygodnia, niekoniecznie pod kątem sportowym.

***

Protip na piłeczkę w czasach pandemii

Jeżeli w trakcie kwarantanny zdarzyło się Wam nieco przybrać na wadze, możecie obrócić to w atut. Jak to zrobić? Ano, nie będziemy tłumaczyć, wystarczy zobaczyć. Teraz przyjęcie piłki to bułka z masłem.

 

 

Valencia w ogniu cz. 358

O tym co działo się w ostatnich dniach, tygodniach i miesiącach na Mestalla, pisaliśmy już ostatnio. Nie sposób jednak nie odnieść się do tego i tutaj. Jeden z kibiców Valencii na Twitterze słusznie zauważył, że ponownie znajdujące się w trendach na Twitterze #LimGoHome niekoniecznie musi być dobrze zrozumiane przez Singapurczyka...

 

 

A tymczasem mający być kozłem ofiarnym i pierwszym do odstrzału – Dani Parejo – miał wyraźnie stwierdzić, że nie widzi mu się żadne odejście z Mestalla. Kontrakt pomocnika jest ważny do 2022 roku i kapitan ma zamiar go wypełnić. Jak właściciele poradzą sobie z taką decyzją piłkarza? Takie tarcia tylko podsycają to co dzieje się w klubie.

 

 

 

Przekręt? No tak, Barca sama zabrała sobie mistrza

Jak zwykle sprawa mistrzostwa w Hiszpanii to rzecz szeroko dyskutowana. Zwłaszcza, kiedy na szczyt po latach wraca Real. Oczywiście nie obyło się bez docinek z drugiej strony. No bo, przecież tyle karnych co ekipa z Madrytu dostała, to to nie jest możliwe przecież... To jednak nie sędziowie byli największym wrogiem Barcelony, a sama Barcelona. Groteskowe decyzje zarządu, delikatnie mówiąc średnia forma zespołu, to po prostu gotowy przepis na katastrofę. Jak Barcelona grała po kwarantannie? Ano tak, jakby niektórzy naoglądali się Ekstraklasy.

 

 

Bale czyli walijski Atmosferić

Oprócz solidnej gry Realu w ostatnich tygodniach wiele się mówiło o zachowaniach Garetha Bale'a. Co by nie mówić, Walijczyk wiele osiągnął z Realem i klub zawdzięcza mu naprawdę dużo. Ostatnio jednak Zidane w ogóle mu nie ufał i skrzydłowy musiał rozgościć się na ławce rezerwowej... No cóż, wyczyny Bale'a po kwarantannie były bardziej zauważalne niż wielu innych zawodników, mimo tego, że ten sobie nie pograł. Tym razem zrobił sobie lunetę, innym razem nakładał maseczkę na oczy, żeby sobie przysnąć. Po samym triumfie media stwierdziły, że... Walijczyk się nie cieszył. Pozwólcie, że tego nie skomentujemy. I pamiętajmy, że mówimy o facecie, który bardzo mocno przyczynił się choćby do wygranej dwóch z czterech ostatnich trofeów Ligi Mistrzów dla Realu.

 

 

Akinfenwa wjeżdża na salony, z gratulacjami dzwoni nawet Klopp

Adebayo Akinfenwa to człowiek legenda, choć niekoniecznie tylko przez walory piłkarskie. To raczej pół piłkarz, pół strongman, od którego silniejszego futbolisty już chyba nie ma. Przynajmniej nie na tym poziomie. Facet pomógł w awansie do Championship Wycombe Wanderers i znowu zrobiło się o nim głośno. Amazon wskazał go... jako jednego z kandydatów do złotej piłki (pół żartem, pół serio), a pogratulował mu sam Jurgen Klopp.

 

 

Uczeń przerósł mistrza?

W sobotę odbył się mecz w ramach FA Cup, w którym Arsenal zmierzył się z Manchesterem City. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały, że w defensywie Arsenalu znowu wszystko się wyleje i ogólnie piłkarze Pepa będą mieli tu spacerek. A tu nie. Nagle okazało się, że David Luiz jak chce to potrafi przeobrazić się z najgorszego kasztana w klasowego defensora, a Aubameyang po prostu pocisnął rywali. Po meczu Guardiola stwierdził, że szanuje za grę ekipę z Londynu, choć za nią niekoniecznie przepada... więc takie video wcale nas nie dziwi. Hiszpan ewidentnie ma problemy z pogodzeniem się z porażką.

 

 

Dyscyplina przede wszystkim

Dystans dystansem, a jak temat zachowania szczególnej ostrożności wśród kibiców na trybunach, doskonale wiemy z naszego podwórka. Jednak nie wszędzie wymogi te są delikatnie mówiąc olewane. W Japonii dla przykładu nie ma z tym problemu...

 

 

Legendy pożegnane w wielkim stylu

Niby pandemia, niby szczególna sytuacja, ale nawet w takich okolicznościach można pożegnać w wielkim stylu zasłużonych zawodników. Mowa tutaj o odejściu Pawła Brożka i Marcina Wasilewskiego. Sam napastnik na koniec oddał jeszcze koszulkę. Jeśli chodzi o Brożka, to na pewno stać go było w karierze na więcej, ale i tak jest piłkarzem, którego każdy fan Ekstraklasy powinien dobrze pamiętać, nawet za wiele lat.

 

 

Złota Piłka nie dla Lewego... ani nikogo innego

O Le Cabarecie pisaliśmy już w naszym innym tekście, ale warto o tym wspomnieć i tutaj. Francuzi zdecydowali się odwołać tegoroczne wręczenie nagrody Ballon d'Or. W tym roku zwycięzca nie zostanie wyłoniony, choć straciliśmy w zasadzie tylko Euro. Z poważniejszych lig, swoich sezonów nie ukończyły Francja i Holandia... i to tyle. Czy stało się coś tak strasznego, co spowodowałoby niemożność ustalenia zwycięzcy? Dopowiedzcie sobie sami. Naszym zdaniem odpowiedź jest prosta – nie. I nie było tutaj żadnych powodów, aby przerywać tradycję trwającą od 1956 roku.

 

 

Kłamstwo ma krótkie nogi...

Sytuację w Koronie staramy się relacjonować na naszym portalu na bieżąco, ale to też skarbnica materiałów... niestety również rankingowych. Tym razem biuro prasowe Korony próbowało się wykpić wymogami sanitarnymi. Dlaczego? Ano, ze względu na brak pożegnania dla piłkarzy. Twitter jednak swoje wie i od razu przywołano dwa przykłady, w których wymogi sanitarne wcale nie stały na przeszkodzie, aby godnie pożegnać odchodzących zawodników...

 

 

Gdy FM wejdzie za mocno

I na koniec pomieszanie futbolu wirtualnego z rzeczywistym. Nie wiem jaką Wy obieracie taktykę w Football Managerze – ale mi szkoda czasu na konferencję prasowe. Czy wygrana, czy przegrana, pańszczyznę odwala asystent. Wiadome jest jednak, że nikomu w świecie wirtualnym nie chce się użerać po fatalnym spotkaniu. No i cóż, w Hull City fikcja stała się rzeczywistością. Zespół dostał straszne manto i cóż, na konferencji przed kolejnym meczem pojawił się asystent. Ktoś tu chyba przedawkował FM-a.

 

 


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się