var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Własne

Czterech kandydatów na trenera Widzewa. Brosz: Nauczymy się żyć bez Angulo. Prezes Kruszewski odejdzie z Wisły Płock

Autor: zebrał Mariusz Bielski
2020-07-29 09:11:09

Trudne czasy nastały w Widzewie, który po awansie do I ligi zachowuje się raczej jak po spadku. Gorącym tematem jest zmiana trenera, a łodzianie mają ponoć aż czterech kandydatów na to stanowisko. Co poza tym w dzisiejszej prasie? Sporo rozmówek – na przykład z Marcinem Broszem, Jarosławem Skrobaczem, Tomaszem Nowakiem czy Wojciechem Cyganem. Dowiecie się też jakie wyzwania stoją przed Vukoviciem, jak idzie Górnikowi walka o Greków, kogo chce ściągnąć Raków i co dalej z prezesurą Kruszewskiego w Wiśle Płock.

PRZEGLĄD SPORTOWY

„Kolejne wyzwania Vukovicia”

„Kolejny brak awansu do fazy grupowej byłby bardzo bolesny. Mamy to wpisane w budżet, puchary są niezbędne, byśmy szli do przodu. Nie zrobimy postępu, łatając dziurę transferami – powiedział miesiąc temu prezes Mioduski. Legia bezskutecznie dobija się do Europy od trzech lat. Wstydliwie odpadała z Sheriffem Tyraspol, Astaną, Dudelange, Spartakiem Trnawa. Każdy rok bez pucharów to strata około 30  milionów zł. Warszawianie przegrywali z rywalami teoretycznie słabszymi, dlaczego teraz miałoby być inaczej? Vuković już przed rokiem pokazał, że wie, o co chodzi w pucharach. Że nie liczy się styl, tylko wynik, że ważniejsze od dążenia do strzelania kolejnych goli, jest uniknięcie ich stracenia. Rok temu Radosław Majecki dał się pokonać dopiero po 90. minucie spotkania ostatniej, czwartej rundy kwalifikacyjnej. Niestety dla Legii – to był gol na wagę awansu Rangers. Dwumecz z prowadzonymi przez byłego kapitana Liverpoolu Stevena Gerrarda Szkotami pokazał, że warszawski zespół stać na rywalizację jak równy z równym nawet z silniejszymi od siebie. W poprzednich latach tak nie było.”

Więcej TUTAJ

***

„Kibice murem za prezesem”

„Na początku czerwca pisaliśmy, że niebawem może dojść do zmian w zarządzie Nafciarzy. Teraz jest już tego bardzo blisko. W czwartek zbierze się rada nadzorcza i walne zgromadzenie akcjonariuszy (właścicielem klubu jest miasto Płock, które wytypuje przedstawiciela i wyśle go na obrady). Rada będzie głosować nad przyznaniem absolutorium zarządowi za dwa ostatnie lata. Spekuluje się, że najbardziej prawdopodobny scenariusz to ten, w którym rada nie przedłuży współpracy z Jackiem Kruszewskim. Z tego powodu kibice Nafciarzy rozpoczęli akcję #MuremZaKruchym. Wydali m.in. oświadczenie popierające prezesa. Zawiesili też transparent w tej sprawie na miejskim ratuszu.”

Więcej TUTAJ

***

„Szukają dwóch dziesiątek”

„Wśród potencjalnych kandydatów do gry w ekipie Rakowa wymienia się m.in. Daniela Szelągowskiego z Korony Kielce. Za 17-latka trzeba będzie jednak zapłacić odstępne, ponieważ umowa piłkarza ze spadkowiczem obowiązuje jeszcze przez dwa lata. Młody piłkarz wzbudza zainteresowanie innych ekstraklasowych klubów. Większość nabytków Rakowa to stanowią gracze zagraniczni. Na liście życzeń klubu są Polacy, ale większość z nich ma ważne umowy i trzeba za nich płacić wysokie odstępne, a to wykracza poza możliwości finansowe częstochowian.”

***

„Zaczął się remont Arki”

„W ostatnich tygodniach z zespołu spadkowicza docierały jedynie informacje o kolejnych odejściach z klubu. Kibice mieli prawo się niecierpliwić, bo do startu rozgrywek Fortuna I ligi, w której zagra Arka, pozostało coraz mniej czasu. Przyjście Mateusza Żebrowskiego z pewnością nie uspokoiło nastrojów. Na szczęście dla drużyny Ireneusza Mamrota, do Gdyni trafi ają kolejni piłkarze. Przed tygodniem dwuletni kontrakt z opcją przedłużenia podpisał Kamil Mazek. W poniedziałek klub ogłosił roczne wypożyczenie Juliusza Letniowskiego z Lecha Poznań. Ten ruch wzbudził kontrowersje i nie chodzi o wartość piłkarską pomocnika, bo w tę raczej nikt nie wątpi. 22-latek jest wychowankiem Lechii Gdańsk, a historia pokazała, że przejścia piłkarzy między trójmiejskimi klubami kończyły się różnie.”

Więcej TUTAJ

***

„Wielkie pieniądze i ambicje”

„Teraz dzięki pieniądzom głównego inwestora Larsa Windhorsta drużyna Krzysztofa Piątka ma wejść do ścisłej czołówki. Plany są bardzo ambitne. – Nie ma żadnego powodu, by Hertha nie mogła zostać mistrzem – brawurowo powiedział Windhorst. Trener Bruno Labbadia tonował jednak nieco oczekiwania. – Naszym celem jest poprawa w porównaniu z zeszłym sezonem, choć oczywiście też chciałbym szybko osiągnąć sukces. To jednak nie stanie się tak od razu – powiedział, ale oczywiście dziewiąta czy ósma pozycja z pewnością nikogo nie zadowoli. Tych planów nie zmieniła pandemia koronawirusa. Paradoksalnie może berlińczykom nawet pomóc. Za sprawą pieniędzy Windhorsta kryzys nie dotknie Herthy tak mocno jak wielu innych klubów.”

Więcej TUTAJ

***

„Beniaminek pierwszej ligi szuka trenera”

„Wciąż nie można też wykluczyć opcji zatrudnienia doświadczonego szkoleniowca, który miałby wprowadzić RTS do ekstraklasy od razu. Gdyby wygrała ta koncepcja, wtedy najpoważniejszymi kandydatami do objęcia stanowiska trenera są Leszek Ojrzyński i Maciej Bartoszek. Z nimi, w przeciwieństwie do Skrzypczaka i Dobiego, nikt jeszcze nie rozmawiał. Jednak po tym, co wydarzyło się w niedawno zakończonym sezonie, raczej trudno się spodziewać, by przy Piłsudskiego chcieli zatrudnić szkoleniowca z ekstraklasową przeszłością. Głównym powodem są finanse, bo budżet Widzewa na przyszły sezon jest mocno napięty.”

***

„Klątwa Klickiego, czyli za co cierpi Korona”

„Przyznał, że wyłożył na klub łącznie 40 milionów złotych. I już nie chciał wydawać więcej, bo zrozumiał, że bierze udział w brudnej grze. Nie mam pojęcia, czy Krzysztof Klicki mówił wtedy szczerze, nie jestem w stanie dać gwarancji, że nie istniały inne ważkie powody jego decyzji. Być może była to tylko sprawna inscenizacja, świetnie odegrana rola. Nie zmienia to jednak faktu, że Klicki przekazał Koronę miastu za symboliczną złotówkę i w sprawach piłkarskich zamilkł na wieki wieków. Przestał działać (choć później przez pewien czas Kolporter był sponsorem tytularnym stadionu), za to działać zaczęła klątwa, którą dla wygody z uporem nazywam klątwą Klickiego. Oczywiście on zawsze dobrze życzył Koronie, a jednak spektakularna rezygnacja skazała ją na niepewny los i przez dwanaście lat nic pod tym względem się nie zmieniło...”

Więcej TUTAJ

 

SPORT

„Wojciech Cygan: Raków to wizytówka Częstochowy”

„Najbliższe pół sezonu spędzicie ponownie na wyjeździe. Będzie to znów Bełchatów czy rozważane są inne opcje?
Wszystko jest już dogadane, do końca roku będziemy rozgrywać swoje spotkania w Bełchatowie. Oczywiście, jeżeli prace na naszym obiekcie będą postępowały szybciej niż zakładamy i do końca roku będzie szansa na powrót na Limanowskiego, to tak się stanie. Jeżeli do tego nie dojdzie, to nadal będziemy rozgrywać mecze w Bełchatowie. Stadion jest dla nas gościnny, a ludzie bardzo życzliwi. Generalnie jeżeli coś dobrze funkcjonuje, to nie warto tego zmieniać. 

Potencjalna data powrotu do Częstochowy wydaje się symboliczna, gdyż będzie to praktycznie przeddzień stulecia istnienia Rakowa.
Oczywiście. Chyba każdy z nas chciałby, aby wydarzyło się to rok lub dwa lata wcześniej, ale jesteśmy w takiej, a nie innej sytuacji i nie ma sensu już tego rozpamiętywać. Umowa została podpisana, termin został określony, cały czas jesteśmy w kontakcie z wykonawcą, aby jak najszybciej postępowały prace modernizacyjne. Natomiast samo stulecie Rakowa to ważna data w historii klubu i wierzę głęboko w to, że przyszły sezon będzie dla nas udany.”

***

„Gdzie się podziały dawne strzelby?”

„Rok przed nim koronę przywdziewały dwie głowy - Marco Paixao i Marcin Robak. Portugalczyk w 2018 roku odszedł z Lechii Gdańsk, bo: - Trener Piotr Stokowiec podjął decyzję, że ma mnie w Lechii nie być. Myślę, że nie lubił mnie od początku i szukał powodu, aby odsunąć mnie od zespołu - stwierdził w rozmowie ze sport.pl napastnik. Paixao trafił wtedy do tureckiego drugoligowca Altay SK i... wyszło mu to na dobre. Zarówno w 2019, jak i w 2020 roku zostawał królem strzelców tamtejszej ligi, będąc absolutną gwiazdą drużyny, której jednak nie udało się jeszcze awansować.”

***

„Walka o Greków”

„Grecka internetowa stacja radiowa sportfm.gr informuje, że obaj piłkarze są mile widziani w polskim klubie na kolejny sezon, a pomiędzy obu klubami rozpoczęły się pierwsze rozmowy. Trwają przymiarki do ściągnięcia Greków do Zabrza. W umowie jest ponoć klauzula, która za 500 tys. euro pozwala ściągnąć „Vasila” i Giakoumakisa do Górnika. „Polski klub chcę tę kwotę obniżyć nawet o 100 tysięcy euro. Przy tej transakcji AEK zaoszczędzi na kontraktach obu zawodników kwotę 250 tys. euro” – pisze sportfm.”

***

„Pozbawieni żądła”

„We wrocławskim zespole brakowało żądła, jakim był wcześniej Marcin Robak. Ściągnięty w jego miejsce Hiszpan Erik Exposito tak naprawdę błysnął tylko raz, w meczu z Zagłębiem Lubin, w którym popisał się hat-trickiem. Potem trafiał do siatki rywali sporadycznie, a osiem goli strzelonych w całym sezonie nie jest powodem do dumy. Przynajmniej dla środkowego napastnika. Takim samym „łupem” mógł pochwalić się skrzydłowy Przemysław Płacheta, dorzucając do tego jeszcze 5 asyst. Wychowanek Pelikana Łowicz wpadł w oko skautom Norwich (…) Anglicy nie mieli wątpliwości i zdecydowali się na transfer pomocnika wrocławian (…) Niewypałem okazało się wypożyczenie z włoskiego Livorno Czarnogórca Filipa Raicevicia, który zmienia kluby jak rękawiczki i nigdzie długo miejsca nie zagrzał. Nie dało to do myślenia trenerowi Laviczce? Raicević grał tyle, co kot napłakał i strzelił jednego gola. Jak na rasowego napastnika, to dorobek porażający.”

***

„Witaj ESA, żegnamy I ligę!”

„który można uznać za udany, idealnie podsumowuje piosenka, którą nagrał... piłkarz „górali”, Filip Laskowski. To hip-hopowy kawałek, który nosi tytuł „Ponad nami tylko góry”. - Od dawna interesuję się muzyką i zawsze chciałem spróbować swoich sił w studiu nagrań – powiedział autor tekstu, który w tym sezonie rozegrał 17 spotkań na zapleczu ekstraklasy. Do piosenki zrealizowano specjalny teledysk, w nagraniu którego wziął udział cały zespół Podbeskidzia. Oficjalna premiera klipu miała miejsce w sobotę, podczas oficjalnej fety z okazji awansu do ekstraklasy. Tekst nagrania dotyczy właśnie tego wydarzenia. „Podbeskidzie idzie, idzie poziom wyżej. Witaj ESA i żegnamy pierwszą ligę” - rapuje w refrenie Filip Laskowski.”

***

„Tomasz Nowak: Sukces nas wszystkich”

„Co okazało się kluczem do sukcesu? Równa gra przez cały sezon? Bardzo dobra postawa w meczach u siebie?
Zdecydowało to, że w najważniejszych momentach tego sezonu potrafiliśmy punktować i wygrywać mecze. Na pewno po meczu z Odrą, czyli kiedy zapewniliśmy już sobie awans, pojawiło się rozluźnienie, bo to raczej nieuniknione. Zdawaliśmy sobie z tego sprawę doskonale. W ostatnim meczu, pomimo koncentracji przytrafiły się nam 1-2 błędy, które przeciwnik wykorzystał. Strzelił gola i wygrał mecz. 

Mówi się, że o awansie decyduje siła całego zespołu, że pojedynczy zawodnicy nie są w stanie wprowadzić zespołu do ekstraklasy.
Zgadza się, bo piłka nożna jest sportem drużynowym. To nie są skoki narciarskie, czy tenis, gdzie sukces mierzy się miarą jednego człowieka. Życie, a gram w piłkę już dość długo, nauczyło mnie, że drużyna jest najważniejsza. Tylko i wyłącznie to się liczy.”

***

„Jarosław Skrobacz: Byłem za mało stanowczy”

„Przed kilkoma dniami na antenie Polsatu powiedział pan, że zimą powinien był przewietrzyć szatnię. Jak pan chciał to zrobić, skoro wiadomo, że pod względem finansowym klub ledwo wiąże koniec z końcem?
Słyszałem od starszych od siebie trenerów, że ze skrzynki zawsze trzeba usunąć zgniłe jabłka, ze sprawnie funkcjonującej maszyny usunąć nawet tylko jeden wadliwy trybik. Jeżeli nawet bardzo dobry zawodnik psuje atmosferę w szatni, trzeba się go pozbyć. Przyznaję, to moja wina, że odpowiednio wtedy nie zareagowałem.

Jaki wpływ na postawę zespołu miał zator finansowy w klubie, tzn. zaległości w regulacji kontraktów i premii meczowych wobec sztabu trenerskiego i zawodników?
Jest pan bardzo dobrze poinformowany. To jeden z elementów tej układanki. Ten czynnik na pewno nie pomógł nam bezkolizyjnie przejść przez kryzys. Piłkarze o tym rozmawiali, o tym myśleli. Jeżeli zarabiasz miesięcznie 20-30 tysięcy złotych, to poślizg jednego, dwóch miesięcy, nie robi wielkiej różnicy. Ale jeżeli zawodnik zarabia 4-5 tysięcy miesięcznie, ma niepracującą żonę, dzieci, kredyt do spłacenia, to jest to duży problem.”

***

„Z eliminacji Ligi Mistrzów”

„Kolejne dwa transfery to pozyskanie duetu piłkarzy z GKS-u Bełchatów, czyli Krzysztofa Wołkowicza i Bartosza Biela. Wołkowicz, to nazwisko z racji gry w hokejowej drużynie reprezentacyjnego napastnika dobrze znane, ale Krzysiek nie jest hokeistą. Jest piłkarzem i to jest opcja na całą lewą stronę, czyli lewa obrona albo lewa pomoc. Chociaż zdarzało się także, że grywał na „dziesiątce”. Natomiast Bartek Biel, o którym było dość głośno w ostatnich miesiącach, bo za nim udany sezon, a właściwie dwa, bo w GKS-ie Bełchatów zdobył w sumie 16 bramek, z czego 9 w poprzednim sezonie. To jest dla nas także ważne, bo on te gole strzelał czołowym zespołom naszej ligi, Stali Mielec, Warcie Poznań czy Radomiakowi. Z racji wzrostu może to być zaskoczenie, ale nawet głową potrafił pokonać bramkarza rywali. Na skrzydle powinien więc nadać naszej grze dużo dynamiki. Wszyscy mają tę swoją piłkarską górkę przed sobą i to jest dla nas też ważne, bo chcemy żeby nasi zawodnicy z naszym klubem szli do przodu.”

***

„Problem Juventusu”

„Urazu mięśnia uda doznał Paulo Dybala. Argentyńczyk, który ma polskie korzenie, będzie musiał odpoczywać ok. dwóch tygodni, co oznacza, że czeka go walka z czasem. Przypomnijmy, że 7 sierpnia Juventus zmierzy się w rewanżowym meczu 1/8 finału z Olympique Lyon. „Stara dama” musi odrabiać straty, bo tuż przed przerwaniem rozgrywek, po słabym meczu, przegrała we Francji 0:1. Odpadnięcie z Ligi Mistrzów na poziomie 1/8 finału nie jest tym, o czym marzą kibice z Turynu. Bez Dybali będzie jednak trudno. W tym sezonie, licząc wszystkie rozgrywki, Dybala strzelił 17 bramek i odnotował 14 asyst.”

***

„Wolta Brazylijczyka”

„W tej chwili reprezentant Brazylii przebywa w swojej ojczyźnie na urlopie i zakomunikował władzom wicemistrza Hiszpanii, że nie zamierza wracać do Katalonii, by pomóc Barcelonie w meczach Ligi Mistrzów (…) Kataloński klub nie przyjął tego do wiadomości i przypomniał mu, że nie dostał zgody na przedłużenie pobytu w Brazylii. Jednocześnie poinformował go, że jeżeli nie wróci, czekają go konsekwencje dyscyplinarne. Mimo tego ostrzeżenia brazylijski pomocnik nie stawił się na poniedziałkowym treningu. Od czasu podpisania kontraktu z Juventusem Arthur nie wyraził chęci dalszej gry w Barcelonie. Również jego postawa na treningach nie przekonała trenera Quique Setiena, żeby dać mu szansę w ostatnich meczach ligowych minionego sezonu. Brazylijczyk jest zły na Barcelonę za zmuszenie go do wyjazdu do Turynu i podpisania kontraktu z Juventusem. Na dodatek po podpisaniu umowy z Włochami grał bardzo mało w Blaugranie.”

 

SUPER EXPRESS

„Patryk Klimala zapowiada, że teraz odpali”

„Młodzieżowemu reprezentantowi Polski siła i spryt przydają się również na macie. Od czasu do czasu trenuje MMA. To jego pasja. Treningi rozpoczął jeszcze w Białymstoku. – Podoba mi się adrenalina, uczucie, gdy stoję naprzeciwko rywala i wiem, że za chwilę mogę dostać w głowę. Wolę stójkę, bo w parterze zostałem kilkukrotnie wyjaśniony. Nie wyobrażam sobie jednak kariery w MMA – dodaje piłkarz, którego idolem jest Michał Materla.”

***

„Marcin Brosz: Nauczymy się żyć bez Angulo”

„Możemy mówić o rewolucji personalnej w Górniku?
Tak. Odeszli ważni piłkarze, którzy mieli wpływ na zespół nie przez ostatnie miesiące, ale przez minione trzy, cztery lata – Angulo, Szymon Matuszek, Kamil Zapolnik i w mniejszym stopniu David Kopacz. Sposób pożegnania ich przez kibiców, zarząd i kolegów świadczy, jak dużą pracę wykonali. Pewien okres w Górniku się skończył, ale musimy patrzeć do przodu, widzieć pozytywy i szukać dobrej energii. 

Żałuje pan, że nie będzie już Angulo w Górniku?
Wciąż mam przed oczami bramki, jakie strzelał. Bardzo ważną przed trzema laty w Puławach, gdy zapewnił nam awans do ekstraklasy, a później kolejne, często kluczowe. W klubie pojawiał się już o 8 rano, a wychodził jako ostatni. Nie trzeba było mówić młodym piłkarzom, jak mają dbać o siebie, bo wystarczyło, że patrzyli na niego. Zawsze pomógł młodszym, dla niego priorytetem był klub. Pamiętajmy, że to chłopak z Bilbao, i to było widać po jego charakterze. On i Szymon Matuszek byli bardzo ważną częścią naszej szatni. Zdajemy sobie sprawę z tego, że będzie trudno go zastąpić. Czytałem w jednej z gazet, że na odejściu Angulo stracił nie tylko Górnik, ale cała ekstraklasa. Podpisuję się pod tym. Zrobimy jednak wszystko, żeby wzmocnić rywalizację i pozyskać napastnika, ale na podawanie nazwisk trzy dni po zakończeniu ligi jest za szybko.”

 

GAZETA WYBORCZA

„Atak na Premier League”

„Klich zasługuje na tym większy szacunek, że dochrapał się statusu piłkarza niezbędnego akurat u Marcelo Bielsy – raczej guru niż trenera, u którego korepetycje pobierali giganci, z Pepem Guardiolą czy Diego Simeonem na czele. I czują się jego wychowankami (…) – Trenera w ogóle nie obchodzą gole czy asysty, ocenia tylko to, czy prawidłowo poruszam się po boisku. Prawidłowo, czyli ściśle według wytycznych – opisywał specyfikę swego szefa Klich na ostatnim zgrupowaniu reprezentacji. I przyznał, że nawet gdy przebywa z polską kadrą, codziennie się waży. To nawyk z klubu – Bielsa też monitoruje organizmy każdego dnia, u niego nie sposób się zapuścić, bo wydali cię z drużyny za drobne nawet zaniedbanie.”

Więcej TUTAJ


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się