var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Własne

Żewłakow: Prezes Jankowski to kosmita, w piłce nic nie znaczy. Podbeskidzie z nowym inwestorem. Felix zagra w Turcji

Autor: zebrał Mariusz Bielski
2020-08-01 08:40:05

Oprócz rzeczy, o których zapewne już wiecie – typu spodziewany transfer Boruca czy awans Warty do Ekstraklasy – warto zajrzeć do dzisiejszej prasy choćby ze względu na wywiad z Michałem Żewłakowem. Były dyrektor sportowy Zagłębia Lubin ostro odpowiada na zarzuty prezesa Miedziowych. Do tego znajdziemy newsy o poszukiwanym inwestorze dla Podbeskidzia, poznajemy też przyszłość Jorge Felixa. W części zagranicznej z kolei teksty o nowym trenerze Villarrealu, Marcelo Bielsie jako Don Kichocie futbolu czy Arsenalu stojącym na krawędzi.

PRZEGLĄD SPORTOWY

„Michał Żewłakow: Przerost formy nad treścią”

„Prezes Zagłębia Artur Jankowski w wywiadzie dla „Przeglądu Sportowego” wypowiedział pod pana adresem słowa, które brzmią jak zarzut: „Pod koniec roku odchodził dyrektor sportowy Michał Żewłakow, a mimo to wiele rzeczy w ogóle nie było przygotowanych, na zimowe okno transferowe nie mieliśmy żadnych propozycji, tylko sporą listę tematów do załatwienia”. Prezes zaznaczył, że przyszedł do klubu w grudniu i stanął przed faktami dokonanymi, więc wielu spraw nie udało się już naprawić…
Przyznam, że nie do końca wiem, o co prezesowi chodzi. Tematami na początek roku 2020 było przedłużenie kontraktów Filipa Starzyńskiego, Bartosza Kopacza i Alana Czerwińskiego. Do tego zimowe zgrupowanie pierwszej drużyny Zagłębia w Turcji. Jeśli chodzi o pierwsze, prezes Jankowski brał udział w negocjacjach przedłużenia kontraktów tych zawodników. Natomiast już w grudniu obóz przygotowawczy był tematem, który wzorowo przygotowuje co roku Marcin Hackman. Jeszcze przed przyjściem do klubu pana Jankowskiego opracowałem rozwiązanie kontraktów z Asmirem Suljiciem i Maciejem Dąbrowskim, by w budżecie zaoszczędzić pieniądze na ewentualne koszty przedłużenia umów Starzyńskiego, Kopacza i Czerwińskiego. Lutowego transferu Bartosza Slisza do Legii nie byłem w stanie przewidzieć i może stąd te pretensje. Dodam, że kilka miesięcy wcześniej przedłużyliśmy umowę Łukasza Poręby, który miał być naturalnym zastępcą Slisza. Niezależnie, czy prezesem Zagłębia był Robert Sadowski, Mateusz Dróżdż, czy Artur Jankowski, klub zawsze miał te same problemy. Nie słyszałem, by dwaj pierwsi płakali z tego powodu (...)

Widzę, że Jankowski tym wywiadem mocno zaszedł panu za skórę…
Reaguję jedynie na jego zarzuty, bo uważam, że pewne kwestie trzeba wyjaśnić. Przejąłbym się, gdyby oceniał mnie tak ktoś, kto w piłce dużo zrobił, osiągnął jakieś spektakularne wyniki. Pan Jankowski na razie jest jak kosmita, który przyleciał do Lubina z jakiejś obcej planety, a w piłce jeszcze nic nie znaczy."

Więcej TUTAJ

***

„Wieczny asystent zostaje kapitanem”

„Być może nowy trener Jagi właśnie od Nawałki nauczył się, jak ważny dla szkoleniowca jest jego sztab. Nawałka już w GKS Katowice zaczął pracować z tymi, którzy towarzyszyli mu w reprezentacji i wraz z nim zarywali noce, by analizować grę Polaków (zastanawia mnie, w jaki sposób pracuje Zając – jeżeli w podobny do eksselekcjonera, to jego współpracowników czeka wiele bezsennych nocy). On sam dołączył do sztabu Nawałki w czerwcu 2009 roku, gdy ten pracował w Katowicach. Spotkał tam trenera bramkarzy Jarosława Tkocza czy masażystę Bartosza Spałka. Nawałka wszystkich zabrał do Górnika Zabrze, a później do kadry. Żeby nakreślić zarys drogi nowego trenera Jagiellonii, trzeba zaznaczyć, jak duży wpływ na jego rozwój miał właśnie były selekcjoner. Poznali się jeszcze w relacji piłkarz – trener, gdy Nawałka prowadził go w Wiśle Kraków, a później w Zagłębiu Lubin.” 

***

„Ta ostatnia niedziela...”

„Przegrana z The Blues może uruchomić lawinę. Angielskie media od kilku dni rozpisują się o tym, że Pierre-Emerick Aubameyang uzależnia przedłużenie kontraktu od tego, czy Arsenal w następnym sezonie będzie grał w europejskich pucharach. – Nie czuję, jakby to miał być jego ostatni mecz – stwierdził na przedmeczowej konferencji Mikel Arteta. Ale chwilę później szkoleniowiec Kanonierów dodał: – Oczywiście, że zdobycie kolejnego trofeum i kwalifi kacja do europejskich pucharów pomoże w negocjacjach. Jeśli Pierre będzie mógł podnieść Puchar Anglii, pewnie będzie nam łatwiej osiągnąć porozumienie. Ewentualna strata Aubameyanga może być dopiero początkiem tarapatów Arsenalu. Odejście Gabończyka byłoby ogromną stratą dla zespołu z Emirates, ale jeszcze gorsze jest to, że zastąpić go będzie bardzo trudno. I wcale nie chodzi o to, że na rynku nie ma dostępnych piłkarzy mogących wypełnić lukę. Jeśli Arsenal nie zakwalifi kuje się do Ligi Europy, a zwycięstwo w Pucharze Anglii to jedyny sposób, w jaki może to zrobić, trzeba będzie się liczyć ze stratą około 40 mln euro.”

Więcej TUTAJ

***

„Bieg po 100 goli”

„Atalancie w tym sezonie 0:0 przydarzyło się raz, w listopadzie z Sampdorią. Tamten mecz skończył „passę” dwóch bez strzelonego gola, bo wcześniej La Dea niespodziewanie uległa Cagliari (0:2) na własnym boisku, chociaż wtedy piłkarz z Bergamo i tak skierował futbolówkę do siatki, tyle że do własnej (zrobił to Mario Pašalić). To zabrzmi nieprawdopodobnie, ale Atalanta częściej strzelała siedem goli (7:1 z Udinese, 7:0  z  Torino, 7:2 z Lecce) niż nie strzelała żadnego. Stary rok pożegnała zwycięstwem 5:0 nad Milanem, nowy powitała wygraną 5:0 z Parmą. Gian Piero Gasperini stworzył maszynę, w której trzech zawodników zdobyło 15 i więcej bramek, a spore szanse dobić do dziesięciu ma wahadłowy Robin Gosens (na razie dziewięć trafi eń). Stoper Rafael Toloi ma siedem asyst. – Ta drużyna nie ma ograniczeń – powiedział trener po ostatnim triumfie nad Parmą (2:1), kiedy udało się odwrócić losy meczu, w którym Atalanta przegrywała, notabene po golu swojego byłego zawodnika Dejana Kuluševskiego, rewelacji sezonu.”

***

„Polski krzyżak”

„Kto wie, czy Iskra rozwinąłby się tak szybko, gdyby trener nie zawierzył na słowo. Może w ogóle nie byłoby przeprowadzki do Italii, tylko kopanie w lokalnych zespołach? Ale Bielecki zawierzył, a kilka zajęć i sparing wystarczyły, by Iskra pojechał z reprezentacją regionu na mistrzostwa kraju do Łodzi, skąd przywieźli brązowe medale. Trener łączył prowadzenie kadry z pracą z grupami młodzieżowymi Pogoni, więc po turnieju szepnął w klubie słówko o zdolnym zawodniku i tak Iskra znalazł się w drużynie Portowców.”

***

„Kurs na Europę”

„Emery wykluczył rewolucję, ale zmiany będą. Najważniejszą jest absencja Santiego Cazorli, który odszedł do katarskiego Al-Sadd. Emery szuka swojego lidera środka pola. W Valencii i Sevilli był nim Ever Banega, teraz tę rolę przejąć mogą Oscar Rodriguez lub Jose Campana, gwiazdorzy Leganes i Levante, o których przed sezonem 2020/21 bije się połowa LaLiga. Zespół będzie budowany na starym fundamencie, do którego dołączą zawodnicy ze znakomitej szkółki, której znaczenie trener regularnie podkreślał. – Villarreal pokazywał, że potrafi radzić sobie z problemami. Zawsze podziwiałem ambicję  osób związanych z tym klubem. Prowadzenie go to dla mnie niesamowicie ekscytujące wyzwanie. Jesteśmy dobrzy, ale mamy dużo do poprawy – przekonuje Emery, który od pierwszego dnia całkowicie poświęcił się pracy. Cel jest jasny – podbicie Hiszpanii i Europy.”

***

„Pietrow (wiceprezes Monaco): Majecki ma mocny charakter”

„Z naszym krajem macie więcej związków, bo do drużyny trafi ł Radosław Majecki. Dlaczego go pozyskaliście?
Polska to dobry futbolowy kraj. Jeszcze przed sprowadzeniem Majeckiego byliśmy zaznajomieni z waszym rynkiem. Jest tu wielu klasowych zawodników, do tego Polacy to twardy naród. Piłkarze mają silne charaktery. Majecki to młody i zdolny bramkarz, a przy tym mocny charakter, a szukamy właśnie takich piłkarzy, by byli oporni na pokusy, z którymi wiąże się życie na Lazurowym Wybrzeżu. 

Ile czasu go obserwowaliście, zanim zdecydowaliście się na transfer?
Oglądaliśmy go przez rok, a ostatnie pół roku dokładniej. Dalej będziemy śledzić polski rynek, bo jest tu więcej zawodników wartych uwagi.”

 

SPORT

„Prezydent rozmawia”

„Portal bielsko.biala.pl ustalił, że negocjacje w sprawie przejęcia części akcji osobiście prowadzi prezydent Bielska-Białej, Jarosław Klimaszewski. Kto jest tym inwestorem? Tego na razie nie wiadomo, ale raczej nie należy się spodziewać, że miasto zamierza odsprzedać znaczącą część akcji spółki. Aby zachować kontrolę nad klubem, dany podmiot musi mieć 51% akcji. Wynika zatem, że jeżeli Bielsko-Biała nadal zamierza sprawować pieczę nad Podbeskidziem, to nie sprzeda zagranicznemu inwestorowi więcej niż 14% akcji. To jednak tylko nasze przypuszczenia, bo na ostateczne decyzje trzeba będzie poczekać.”

***

„Koniec miesiąca, początek pracy”

„Wczoraj zawodnicy przechodzili badania krwi i rutynowe testy wydolnościowe. Zabrakło piłkarzy, których umowy wygasły, m.in. Hiszpana Jorge Feliksa, będącego coraz bliżej znalezienia nowego pracodawcy. Z naszych informacji wynika, że najlepszy piłkarz minionego sezonu może trafić do ligi tureckiej. To właśnie oferta z tego kraju ma być bardzo konkretna i zawodnik jest bliski jej przyjęcia. Wczoraj gliwicki klub poinformował, że umów nie przedłużą też obrońca Urosz Korun oraz pomocnik Tom Hateley. Końca dobiegło również wypożyczenie z Lecha Poznań skrzydłowego Tymoteusza Klupsia.”

***

„Maciej Michniewicz: To było coś wielkiego”

Cieszy, że klub coraz odważniej stawia na ludzi z regionu?
To fundament do funkcjonowania klubu. Czytam teraz o Koronie Kielce, którą rządzą Niemcy i nikt nie wie, o co chodzi. Powinno się budować kluby, spółki, na bazie osób z danego regionu, miejscowości. Jak najbardziej należy posiłkować się ludźmi z zewnątrz, potrafiącymi wnieść coś świeżego, ale to nie wszystko. Takie osoby jak Piotr Plewnia, Tomek Copik, Tomek Lisiński są związane z Opolem. Mają serca w kształcie herbu Odry, działają tylko i wyłącznie dla jej dobra, a nie z dbałości o własny portfel. Chcą wyprowadzić Odrę na dobre tory. Świetnie byłoby, gdyby drużyna grała w I czy II lidze, ale oparta na ludziach z Opolszczyzny, na wielu wychowankach. Do wszystkiego trzeba podchodzić realnie i jest to trudne, ale im więcej będzie ludzi stąd, tym lepsza atmosfera, inne podejście, szczególnie w momentach kryzysowych. Bo gdy jest dobrze, to nie sztuka klepać się po plecach. 

Są obawy, że ta drużyna się rozpadnie?
Słyszymy o zainteresowaniu Czyżyckim czy Janasikiem. Czasem trudno łatać dziury, ale może też okazać się, że przyjdzie w zamian ktoś młodszy, mniej znany, a okaże się równie wartościowy. Kluczową postacią był Arek Piech. Początkowo opinie były takie, że po co to, skoro Odra ma 10 punktów i jeszcze sięga po starszego zawodnika. Okazało się jednak, że Arek pociągnął wraz z innymi ten wózek, na nim oparła się siła zespołu, zawodnicy też mocno uwierzyli, że taki napastnik może im pomóc.”

***

„Nowy stoper”

„W piątek klub z Harcerskiej ogłosił, że nowym zawodnikiem drużyny został 26-letni Michał Rutkowski, który podpisał dwuletni kontrakt. Nowy nabytek jastrzębian jest wychowankiem Rozwoju Katowice, którego szlak piłkarski wiódł potem przez Ruch Chorzów, Polonię Łaziska Górne, rezerwy Górnika Zabrze, ponownie Ruch i Sołę Oświęcim.”

***

„Transferowa ofensywa Zagłębia”

„Jako pierwszy zakontraktowany został Olaf Nowak, który wraca na Ludowy. 22-latek reprezentował już barwy Zagłębia wiosną 2019 roku. W 14 meczach zdobył cztery 4 bramki. W minionym sezonie jesienią grał w Wiśle Płock, wiosną wrócił do macierzystego klubu, czyli Zagłębia Lubin. Na Dolnym Śląsku napastnik nie zdołał się przebić do składu, zaliczył tylko jeden występ na boiskach ekstraklasy. Z Zagłębiem podpisał 2-letnią umowę. – Wiele czynników złożyło się na to, że nie poszło mi tak, jakbym sobie życzył. Po dwóch kolejkach w Płocku nastąpiła zmiana trenera, odejść musiał trener Leszek Ojrzyński. Potem był Radosław Sobolewski i tak naprawdę nie wiem, co było powodem tego, że za wiele nie grałem. Ostatnie pół roku w Zagłębiu Lubin było kompletnie nieudane. O ile pamiętam, to zagrałem wtedy jakieś 7 minut. Teraz chcę grać jak najwięcej i strzelać jak najwięcej bramek – mówi piłkarz, który tak jak podczas pierwszej przygody z sosnowieckim klubem będzie grał z numerem 88.”

***

„Tomasz Foszmańczyk: To będzie bardzo wyrównana liga”

„Ruch jest mocno kreowany na murowanego faworyta rozgrywek. Jak się z tym czujecie?
Mamy świadomość, że jesteśmy dobrą ekipą i... jednym z kilku faworytów. Drużyn, które będą chciały być w czubie tabeli i awansować, nie brakuje. My nie ukrywamy swoich aspiracji, ale trzeba też patrzeć na innych; na to, jakimi zawodnikami operują, jak się przygotowywały do sezonu. Stawianie Ruchu jako głównego faworyta traktuję wręcz jako kurtuazję i przyjmuję z przymrużeniem oka. Wiadomo, że niektóre osoby tworzą presję i chcą, by Ruch miał jej na sobie jak najwięcej, ale my sobie z tym spokojnie radzimy. Myślę, że na boisku to udowodnimy (...)

Nikt się nie zastanawia, co z licencją, a wypłaty wpływają w terminie…
To bardzo przyjemne i mobilizujące. Wiemy o tym, że teraz duża praca czeka nas, zawodników, aby klub szedł do przodu. Musimy wziąć sprawy w swoje ręce. Jesteśmy na to gotowi. Ciężko pracowaliśmy i zrobiliśmy, co w naszej mocy, by jak najlepiej przygotować się do sezonu - nie oglądając się na to, że są kontuzje, że nie przyszło wielu nowych zawodników, a kilku wartościowych odeszło. To nie tak, że w Ruchu nie ma dziś problemów. My, piłkarze, możemy jednak skupić się tylko na swoich obowiązkach.”

 

SUPER EXPRESS

„Boruc blisko Legii”

„Jeśli w ostatniej chwili nic złego się nie zdarzy, to Boruc podpisze z Legią roczny kontrakt. Jeśli chodzi o zarobki, to wcale nie będzie najlepiej zarabiającym graczem w klubie, ale wiadomo było, że jeśli będzie powrót, to przecież nie na zasadzie „skoku na kasę”. Ten come back ma znaczenie przede wszystkim sentymentalne, bo przecież Boruc z Legią związany był nie tylko jako piłkarz, ale i jako kibic, co udowodnił choćby w Glasgow, pojawiając się na meczu z Rangersami i prowadząc doping”

Więcej TUTAJ

***

„Kumpel Kane’a zagra dla Nafciarzy”

„Mimo kilku lat spędzonych w zespole Kogutów Lesniak nie przebił się do pierwszej drużyny, choć zdążył zadebiutować w Premier League. To był jego jedyny występ w barwach Tottenhamu, ale za to… niezwykły. W meczu z Leicester 21 maja 2017 r. asystował przy jednej z czterech bramek Harry Kane’a, w spotkaniu, które zakończyło się wynikiem 6:1 dla Kogutów. Tottenham kilka razy wypożyczał też Lesniaka do innych klubów. Najpierw był to Slovan Liberec, potem duński Aalborg, a ostatnio też duński Silkeborg.”

Więcej TUTAJ

 

GAZETA WYBORCZA

„Don Kichot futbolu”

"Ci sami, którzy czynią cię mędrcem, gdy wygrywasz, zrobią z ciebie głupca po porażce" - mówi Bielsa o dziennikarzach. Uważa, że na nieszczęście współczesnego, zwariowanego świata media przejęły funkcje edukacyjne. I dzielą ludzi według prostackiego schematu na zwycięzców i zwyciężonych. Bielsa się z tym nie zgadza. Uważa, że etyka czy przyzwoitość to wartości wyrastające nawet ponad sukces.

Mówi to człowiek, który kiedyś założył się z kolegą z drużyny, że utnie sobie palec dla wygranej. Nie na żarty. Jego starszy brat Rafael przeżył tamte derby Rosario w histerycznym lęku. Był pewny, że w razie porażki Marcelo chwyci za nóż i rzeczywiście się okaleczy. Rafael jest politykiem, ale i pisarzem. Swojego młodszego brata nazywa współczesnym Don Kichotem, postacią nierealną, wręcz literacką.

Więcej TUTAJ


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się