var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Własne

Legia wreszcie nie wywiesza białej flagi jeszcze przed startem pucharów

Autor: Andrzej Cała
2020-08-01 11:45:28

Kiedy jest pora na narzekanie, kpiny i szyderkę, wtedy narzekamy, kpimy i szydzimy. Znacznie przyjemniej pisze się jednak teksty, w których możemy kogoś pochwalić i wyrazić nadzieję, że coś związanego z polską piłką zmierza w dobrą stronę.

Ile razy w ostatnich latach mieliście wrażenie, że polskie kluby start w pucharach traktują w większym stopniu jako karę, a nie nagrodę i szansę na coś dużego? Jak często wkurzaliście się, czytając informacje o odejściach z zespołów startujących w eliminacjach do europejskich rozgrywek? 

Dziesięć razy? Sto razy? Tysiąc razy? Na pewno za dużo, za często. Stanowczo za często.

Legia w tym roku ewidentnie chce sobie dać szansę w pucharach, słusznie uznając, że to co wystarczyło na wygranie ligi, na dobry występ w Europie wystarczające nie będzie. Nie skończył się jeszcze sezon 2019/20, a w Warszawie zameldował się już jeden z najlepszych lewych obrońców PKO BP Ekstraklasy, Filip Mladenović. 

Wypadł do końca roku Marko Vesović? Przykra sprawa, trzeba coś podziałać, no i pyk - mamy w Legii młodego kapitana Hajduka Split. Wojskowi wykorzystali zamieszanie w chorwackim klubie, za stosunkowo nieduże pieniądze wyciągając ogranego piłkarza z szerokiej kadry reprezentacji. 

Bournemouth spadło z Premier League, a więc 40-letni zagraniczny bramkarz z wysokim kontraktem nie jest już tam potrzebny. No i z tego, co można przeczytać, Legia ten moment wykorzystała i lada moment zakontraktuje Artura Boruca. Człowieka z sercem w kształcie eLki, ogromnym doświadczeniem i gigantycznym potencjałem marketingowym.

Wróbelki ćwierkały również o transfere Rafaela Lopesa, kapitana Cracovii w ostatnim czasie, chłopaka z bardzo przyzwoitym bilansem ligowych występów. Portugalczyk miał oferty z Turcji, na pewno znacznie bardziej opłacalne finansowo. Ale skoro zdecydował się na Legię, znaczy to tyle, że chce dołożyć cegiełkę do pucharowej przygody, sprawdzić się na europejskich arenach. 

Co być może istotniejsze - z Legii nikt (przynajmniej na razie) nie odszedł. Czy sytuacja się nie zmieni do startu eliminacji europejskich pucharów, nikt na razie nie wie, natomiast widać wyraźnie, że mistrzowie Polski się zbroją i nie zamierzają oddać eurorywalizacji walkowerem.

Odczuwam pewną ulgę mając świadomość, iż ktoś ma zamiar przerwać ten wstydliwy marsz w stronę San Marino, Malty czy Luksemburga… 

Stop, Luksemburg wykreślamy. 

Odczuwam pewną ulgę mając świadomość, iż ktoś w Polsce ma zamiar przerwać ten wstydliwy marsz w stronę San Marino, Malty albo Gibraltaru i zameldować się jesienią w zasadniczej fazie europucharów. Legia ewidentnie chce dać sobie szansę. Czekamy na ruchy pozostałych pucharowiczów.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się