var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Piotr Matusewicz - Press Focus

ESA: Gorgon w poniedziałek zostanie piłkarzem Pogoni. Wilusz o krok od Rakowa. Lipski przejdzie testy medyczne w Piaście

Autor: zebrał Paweł Łopienski
2020-08-02 01:30:37

Niedziela nie była wolna od transferowych doniesień. W poniedziałek ma zostać dopięty transfer Alexandra Gorgonia do Pogoni, z kolei Patryk Lipski przejdzie testy w Piaście. O krok od dołączenia do Rakowa jest z kolei Maciej Wilusz. To i wiele więcej w naszym przeglądzie wydarzeń Ekstraklasy.

Jak mogliśmy przeczytać na Twitterze oraz portalu pogonsportnet.pl, w poniedziałek nowym piłkarzem Pogoni zostanie ogłoszony Alexander Gorgon, przez ostatnie cztery lata występujący w HNK Rijeka.

 

 

***

Zarówno Lechia jak i Piast poinformowały, że w poniedziałek Patryk Lipski przejdzie testy medyczne przed transferem do gliwickiej drużyny.

 

 

***

Jak poinformował na Twitterze Janekx89, Maciej Wilusz jest o krok od dołączenia do Rakowa Częstochowa.

 

 

***

Janekx89 poinformował również, że Wiktor Pleśnierowicz nie dostanie kolejnej szansy w Lechu Poznań i przeniesie się na zasadzie transferu definitywnego do Miedzi Legnica.

 

 

***

Jak sprawdził Tomasz Włodarczyk na portalu meczyki.pl, Cracovia złożyła ofertę za Szlomiego Azulaja, jednak jego klub chciałby więcej gotówki za zawodnika – nawet pół miliona. Piłkarz miałby zarabiać w pierwszym roku kontraktu 120 tysięcy euro.

 

 

***

Włoskie media informowały o zainteresowaniu Lecha mołdawskim napastnikiem Torino – Vitaliem Damascanem, który miałby trafić do Poznania na zasadzie wypożyczenia. Piotr Koźmiński sprawdził temat i „Kolejorz” kontaktował się w sprawie gracza w czerwcu. W najbliższym czasie dojdzie do spotkania przedstawicieli piłkarza z działaczami Torino, po którym będzie wiadomo, czy gracz w ogóle dostanie zgode na przenosiny.

 

 

***

Rafael Lopes trzy dni przed restartem ligi otrzymał bardzo atrakcyjną ofertę z Bliskiego Wschodu, o czym poinformował dziś Krzysztof Stanowski. Piłkarz zgodził się zostać w Cracovii, ale dostał obietnicę odejścia z klubu latem.

 

 

***

Prezes Stali, Bartłomiej Jaskot, potwierdził w niedzielnym programie "Cafe Futbol", że Paweł Tomczyk z Lecha zostanie wypożyczony do beniaminka Ekstraklasy. Mielczanie zagwarantują sobie opcję pierwokupu napastnika.

***

Ze sztabu szkoleniowego pierwszej drużyny Lechii odszedł Maciej Kalkowski, który funkcję asystenta trenera pełnił z przerwami od lipca 2012 roku. Wówczas do sztabu pierwszej drużyny włączył go Bogusław Kaczmarek.

 

 

***

Jak doniósł na Twitterze prezes Wisły Płock, Tomasz Marzec, piłkarz zakażony koronawirusem czuje się dobrze i nie odczuwa żadnych dolegliwości.

 

 

***

Jakub Wójcicki w wywiadzie dla oficjalnej strony Zagłębia powiedział, że o przejściu do lubińskiego zespołu zadecydował plan Seveli.

„Kuba, powiedz co zadecydowało o Twojej przeprowadzce do Lubina?

Jakub Wójcicki: Przekonał mnie plan, który został mi przedstawiony. Wyglądało to naprawdę bardzo profesjonalnie. Myślę, że także pomysł trenera Seveli przypadł mi mocno do gustu i dlatego chciałem wziąć udział w tym projekcie.

Kiedy analizowałeś sobie plusy i minusy przeprowadzki do Lubina, co było tym plusem?

Minusów praktycznie nie było. Raczej były to same plusy. W tym zespole jest olbrzymi potencjał. Mam nadzieję, że uda się go pokazać w następnym sezonie, bo uważam, że Zagłębie naprawdę stać na bardzo dobrą grę, ale i również na bardzo dobre wyniki.

Wchodzisz w ciężkie buty. Musisz zapełnić lukę po Alanie Czerwińskim. Wiedziałeś na co się decydujesz? Czy masz już pomysł jak to zrobić?

Nie skupiałem się na tym. Alan grał na bardzo wysokim poziomie i jest bardzo dobrym zawodnikiem. Ja jestem zawodnikiem o troszeczkę innej charakterystyce. Myślę, że postaram się dać trochę więcej balansu, jeżeli chodzi o defensywę. Postaram się też dorzucić swoje w ofensywie. Zrobię wszystko, żeby nie zaniżyć tego dobrego poziomu, który prezentował Alan. 

Powiedz, czy był czas w okresie tej przerwy, żeby pooglądać trochę meczów Zagłębia i zobaczyć, gdzie Ty możesz odnaleźć się w tej taktyce trenera Seveli?

Jasne! Ja jestem fanem naszej polskiej Ekstraklasy i oglądam bardzo dużo spotkań. Zagłębie też śledziłem z dużą radością, bo widać było, że temu zespołowi piłka nie przeszkadza i cieszy się grą. Było kilka takich meczów, gdzie Zagłębie bardzo mocno dominowało i prezentowało taki futbol jaki trener Sevela oczekuje. Miejmy nadzieję, że w następnym sezonie będzie podobnie”.

Więcej przeczytasz TUTAJ

***

Patryk Janasik w rozmowie ze slasknet.com przekonywał, że jest gotowy na grę w Ekstraklasie.

„Witamy w Śląsku. Dla Ciebie to duży krok w przód. Taki był plan. czy byłeś zaskoczony oferta z Ekstraklasy?

Patryk Janasik: Witam. Zgadza się. jest to duży krok w przód. Jestem szczęśliwy, że wszystko poszło po mojej myśli. Jakieś dwa miesiące temu słyszałem, że niektóre kluby Ekstraklasy mogą interesować się moją osobą. Ciężko na to pracowałem i jeśli mam być szczery czekałem z niecierpliwością na konkrety. Uważam, że jestem gotowy na grę w Ekstraklasie. Pozostaje mi to tylko udowodnić. Odpowiadając na pytanie. nie byłem zaskoczony. Myślę, że mam za sobą udany sezon, teraz nie mogę się doczekać kolejnego, już w nowych barwach.

Śląsk mocno o Ciebie zabiegał. Miałeś więcej ofert?

Zgadza się. Od początku wiedziałem, że Śląsk jest mocno zainteresowany. Po rozmowie z dyrektorem Sztylką i przedstawieniu jego wizji, oraz jaki mają plan na moją osobę, nie musiałem się długo zastanawiać. Było parę klubów zainteresowanych zarówno z Ekstraklasy jak i pierwszej ligi, ale uznałem, że Wrocław to najlepszy kierunek.

Przed momentem broniłeś się przed spadkiem z pierwszej ligi, a za chwilę będziesz walczył o czołowe lokaty w ekstraklasie, myślisz, że to nie za duży przeskok?

Nie był to łatwy sezon. Zaczęliśmy bardzo źle. Po 16 kolejkach mieliśmy 8 punktów straty do bezpiecznego miejsca w tabeli. Zrobiliśmy jednak kawał dobrej roboty w rundzie wiosennej. Myślę, że ta trudna sytuacja wzmocniła zespół jak i mnie. Czuje się bardzo pewnie. Już nie mogę się doczekać startu nowego sezonu. Jestem pozytywnie nastawiony. Czy to będzie duży przeskok? To okaże się niedługo”.

Więcej przeczytasz TUTAJ

***

Jakub Szmatuła w wywiadzie opublikowanym na stronie Piasta przekonywał, że nowy sezon to nowe nadzieje dla jego zespołu.

„Rozpoczęte przygotowania i tak będą specyficzne. Nie tylko spowodowane krótką przerwą między sezonami, ale też z powodu nieustannie napływających informacji związanych z COVID-19? Do tych rygorów i atmosfery wokół pandemii zdołaliście się w jakiś sposób przyzwyczaić?

Jakub Szmatuła: Na pewno cały czas trzeba być ostrożnym. Nie jest tak, że pandemia minęła, bo cały czas się słyszy na temat zachorowań i nowych ognisk. Na pewno będzie trzeba uważać obojętnie, gdzie będziemy rozgrywać mecze wyjazdowe, te restrykcje cały czas będą. Myślę, że te ostatnie miesiące w jakimś stopniu nas przygotowały i żyliśmy z tą pandemią. Musieliśmy sobie z tym poradzić oraz ważnym było, że dograliśmy ligę do końca. To było priorytetem. 

Jak doświadczenia z rywalizacji w Europie mogą przydać się Piastowi w tegorocznych eliminacjach? Pamiętając, że o awansie decydować będzie jeden mecz.

Piłka nożna jest nieprzewidywalna. Można zagrać dobry mecz, jeśli ta dyspozycja dnia będzie optymalna, a można też nie trafić z formą. Myślę, że po naszych ostatnich przygodach w Europie można już mówić o pewnym doświadczeniu Piasta. Każdy kolejny mecz może tylko pomóc we wbogacaniu się o wiedzę i umiejętności, a jak będzie w rywalizacji, to pokaże boisko.

Rywalizacja w bramce też zapowiada się ciekawie. Doszedł do ekipy kolejny golkiper, a sam Frantisek Plach nie był zbyt skory do dzielenia się minutami w lidze z resztą bramkarzy.

W sezonie wicemistrzowskim rozegrałem wszystkie mecze od deski do deski, z kolei teraz przesiedziałem na ławce całe rozgrywki, więc byłem po obu stronach. Jeżeli bramkarz jest w formie i omijają go kontuzje, to dlaczego trener ma cokolwiek zmieniać, jeżeli wszystko prawidłowo funkcjonuje. Natomiast cały czas trzeba być w treningu, pracować nad formą, bo nie wiadomo kiedy okazja dla ciebie nadejdzie, a ja też jestem w takim wieku, że spokojnie wykonuję swoją pracę, sumiennie podchodzę do obowiązków oraz liczę, że jeszcze będę mógł pomóc chłopakom w którymś momencie”.

Więcej przeczytasz TUTAJ

***

Manuel Arboleda w rozmowie z portalem sport.tvp.pl wspomina swój pobyt w Polsce, którą nadal nosi w sercu.

„Ktoś jeszcze panu tak zaimponował?

Manuel Arboleda: Gdy przyszedłem do Zagłębia, bardzo spodobał mi się Wojtek Łobodziński. Widziałem go parę razy na treningu i oglądałem jego mecze, gdy jeszcze siedziałem na trybunach. Byłem zachwycony – dużo dryblingów, technika, zaangażowanie. Super piłkarz. Myślałem, że będzie wielki, może nawet tak wielki, jak Lewandowski. Nie wiem, co się stało z Wojtkiem, chyba nie był konsekwentny. Miał jednak wielką jakość.

A Łukasz Piszczek?

Łukasz był dobrym piłkarzem, ale nie zapowiadał się na takiego gracza, jak dzisiaj. Teraz gra w obronie, w Zagłębiu był napastnikiem. Nie strzelał wielu bramek, ale bardzo dużo biegał i był zaangażowany. Pokazuje to też teraz.

A wśród ligowych rywali, kogo było najtrudniej zatrzymać?

Takesure'a Chinyamę z Legii, bardzo silny piłkarz. Trudno grało się mi też przeciwko Kamilowi Grosickiemu z Jagiellonii. Zazwyczaj z nimi wygrywaliśmy, ale z Kamilem zawsze była duża rywalizacja”.

Więcej przeczytasz TUTAJ


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się