var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Własne

Frankowski: Zając będzie jak Nawałka. Podbeskidzie testuje Ukraińca. Tomaszewski: Boruc to autorytet. Felix: Potrzebowałem zmian

Autor: zebrał Mariusz Bielski
2020-08-06 08:12:01

Czwartkowa prasa nie jest obszerna, ale parę ciekawych rzeczy się znajdzie. Na przykład rozmowy z Tomaszem Frankowskim o nowym trenerze Jagiellonii; z Martinem Chudy o jego ambicjach i możliwościach Górnika; z Jorge Felixem o pierwszych wrażeniach po transferze; z Janem Tomaszewskim o powrocie Boruca. Prawdopodobnie wyjaśnia się też bliska przyszłość Czerwińskiego, a także kwestia powrotu Pogoni na własny stadion. Dowiemy się też co nieco o testowanym przez Podbeskidzie piłkarzu.

PRZEGLĄD SPORTOWY

„Przed restartem LM”

„Znaczący wzrost zakażeń koronawirusem obserwujemy np. w Hiszpanii. Piłkarze Realu nie przejdą specjalnej kwarantanny w Anglii tylko dzięki zgodom wyspiarskich dyplomatów, natomiast Napoli nie chciało grać w Barcelonie. – Nie rozumiem, dlaczego mamy grać w miejscu, które ma tyle problemów – przekonywał Aurelio De Laurentiis, prezes włoskiej ekipy. Najbliższe podróże będą niosły za sobą największe ryzyko zakażenia i w tym dość dziwne było zachowanie UEFA, która obowiązkowe testy dla zawodników nakazała dopiero 48 godzin przed startem spotkania. Na szczęście dla europejskiej federacji, kluby decydowały się na badania na własną rękę, tuż przed startem treningów po krótkich okresach wakacyjnych. Dzięki nim wykryto zakażenia m.in. u Mariano Diaza z Realu czy Nemanji Gudelja z Sevilli. W związku z dość luźnym podejściem przedstawicieli UEFA do rewanżowych spotkań 1/8 finału, hiszpańskie kluby prosiły oficerów z LaLiga, by mimo przerwy w rozgrywkach nadal prowadzili rygorystyczne kontrole zdrowia zawodników, którzy w trakcie urlopów żyli względnie normalnie, co w obecnej rzeczywistości nie jest najbezpieczniejszym rozwiązaniem.”

Więcej TUTAJ

***

„Tomasz Frankowski: Z Zającem łatwo nie będzie...”

Zając, latami współpracujący z trenerem Adamem Nawałką w reprezentacji, wcześniej w Górniku Zabrze czy GKS Katowice, za bardzo nie „przesiąkł” swoim specyficznym szefem? Jest w stanie odciąć pępowinę asystenta Nawałki?
Uważam, że pod pewnymi względami będzie identyczny: szczelność sztabu, nieprzepuszczalność. Kiedyś, po pierwszym, drugim telefonie z zapytaniem, kto zagra w meczu reprezentacji, dałem sobie spokój (śmiech). Odpowiedź Bodzia brzmiała: „Sprawdzamy, testujemy różne warianty, kombinujemy”. Ze zrozumieniem podszedłem do takiej postawy i trwam w tym do dziś, więc nie grozi mi, że wcześniej od innych poznam newsy transferowe Jagiellonii. W ogóle mnie to nie interesuje, choć już wyniki na boisku jak najbardziej. Na potwierdzenie taka ciekawostka: skontaktował się ze mną Dawid Kort, były piłkarz między innymi Wisły Kraków z prośbą o numer do trenera Zająca. Napisałem Bodziowi, czy sobie tego życzy. Odpisał po dwóch dniach, w środku nocy, około 2.30, że pozycję na której grywa Dawid ma w Jadze mocno obsadzoną, dlatego nie ma potrzeby kontaktu. 

Podejrzewał pan, że Zając w końcu wyjdzie spod skrzydeł Nawałki, czy pozostanie wiecznym asystentem?
Byłem pewien, że podejmie próbę samodzielnej pracy. Z każdym miesiącem po rozstaniu z reprezentacją Bogdan zdawał sobie sprawę, iż pora podjąć pracę na własny rachunek. Jeśli dobrze pamiętam, trener Nawałka zakomunikował współpracownikom, by rozglądali się za robotą, bo on sam nie jest zmuszony do jak najszybszego jej podjęcia. Życie się toczy, rachunki same się nie zapłacą. Bogdan miał kilka ofert, choć na finiszu coś się wysypywało, dlatego, gdy zjawił się w Białymstoku, po pierwszych rozmowach z szefami Jagi wcale nie był pewien angażu. Już „był” trenerem Arki, Widzewa, Levadii, dlatego wolał dmuchać na zimne. Musiał jednak przypaść do gustu działaczom.

Więcej TUTAJ

***

„PZPN dał wytyczne”

„Zespół Medyczny PZPN będzie odpowiedzialny za weryfikowanie badań i dopuszczanie zawodników do meczów. Gdyby wytyczne trafiły do klubów szybciej, być może udałoby się uniknąć kwarantanny, którą obecnie przechodzą zawodnicy Wisły Płock i Lechii, po tym jak u ich zawodników (po jednym w każdym klubie) wykryto zakażenie COVID-19. Z tego powodu obie drużyny nie mogą obecnie trenować. Dowiedzieliśmy się, że tak późne przesłanie rekomendacji medycznych jest efektem dwóch spraw. Dopiero niedawno do związku trafi ły wytyczne UEFA, które były tłumaczone i analizowane, aby dostosować do nich nasze regulacje oraz faktu, że wewnątrz samego Zespołu Medycznego PZPN ścierały się dwie frakcje. Jedna chciała zaostrzenia obostrzeń sanitarnych i wprowadzenia obowiązku przeprowadzania tylko droższych, wymazowych badań, a druga proponowała utrzymać stan ze wznowienia rozgrywek po epidemii koronawirusa lub nieco nawet poluzować niektóre restrykcje.”

Więcej TUTAJ

 

SPORT

„Sprzedać czy poczekać?”

„Jeśli chodzi o Czerwińskiego, to tureckie media piszą o Sivassporze, który właśnie zakontraktował Felixa. Wydaje się jednak, że do pucharowego meczu nic się nie wydarzy. Parzyszek i Czerwiński także nie są osobami, które z powodu braku transferu tu i teraz się obrażą. Na razie karty leżą po stronie klubu. Obaj piłkarze mają jeszcze ważne kontrakty – co istotne przez rok. I tutaj dochodzimy do kwestii, którą niedawno w jednym z wcześniejszych artykułów zatytułowaliśmy „Mieć czy być”. Piast nie chcę na siłę sprzedawać piłkarzy, bo… nie musi i bo się nie opłaca. W tym momencie trzeba przypomnieć historię Jorge Felixa. Działacze gliwiczan namawiali go na nową umowę od dawna, ale jasnej deklaracji z drugiej strony nie było. Felix miał oferty w poprzednich oknach transferowych, ale kwoty nie przekraczały 500 tys. euro. Zarówno władze klubu, dyrektor sportowy, jak i trener Fornalik zdecydowali, że wolą mieć piłkarza niż niezbyt duże pieniądze za niego.”

***

„Martin Chudy: Grać o wyższe cele”

„W klasyfikacji „Złotych butów” „Sportu” za poprzedni sezon był pan drugi za Frantiszkiem Plachem. Z kolei kibice Górnika wybrali pana piłkarzem ubiegłego sezonu. Jakie ma pan oczekiwanie przed startem rozgrywek 2020/21?
Poprzedni sezon faktycznie miałem dobry i jestem z niego zadowolony. Wszyscy wzajemnie sobie pomogliśmy, piłkarze, cały sztab szkoleniowy. W Górniku jestem 1,5 roku i choć teraz nie będzie już tych dodatkowych meczów w grupach, to chciałbym, żebyśmy grali o wyższe cele niż tylko o utrzymanie. Wiosną było już blisko tej czołowej ósemki, to że się tam nie znaleźliśmy, to kwestia tego, że jesienią nie wygraliśmy jedenastu kolejnych spotkań. Zdobywaliśmy wprawdzie cenne punkty w Gdańsku z Lechią czy na Cracovii i z Pogonią, ale brakowało zwycięstw. Zabrakło nam niewiele do tego, żeby być w górnej ósemce.

Jak będzie więc teraz?
Jest mało czasu na przygotowania. Na pewno potrzebujemy wzmocnień, bo wielu zawodników od nas odeszło. Sztab działaczy - prezes, dyrektor sportowy - pracuje nad wzmocnieniami, ale wiadomo, że nie jest łatwo, bo jak do zespołu trafia grupa nowych piłkarzy, to trzeba ich wkomponować do drużyny. Z drugiej strony, jak pokazał ostatni okres i przyjście do nas takich zawodników, jak Roman Prochazka, Erik Jirka czy potem Stavros Vassilantonopoulos oraz Giorgos Giakoumakis, to szybko się wkomponowali i dobrze to wyglądało. Jeżeli trafią do nas bardziej doświadczeni gracze, jak oni wcześniej, to nie powinno być problemu.”

***

„Żeby żart stał się rzeczywistością”

„Jestem szczęśliwy, że zdecydowano się przedłużyć ze mną umowę – podkreśla Klemenz. - Chcę w Wiśle kontynuować karierę i cieszę się, że klub mi zaufał. Zażartowałem nawet, że zostanę tak długo w Wiśle, jak pan kierownik – Jarosław Krzoska. Nie mam nic przeciwko temu, żeby żart stał się rzeczywistością i zrobię wszystko, aby grać tutaj jak najdłużej. Nie ukrywam, że jest to klub, który stał się bliski mojemu sercu. Ponadto w Krakowie urodziła się moja córka, więc z sentymentem podchodzę do tego miejsca.”

***

„U siebie dopiero we wrześniu”

„Na będącym w przebudowie szczecińskim stadionie obecnie nie ma boiska. Pogoń dwie premierowe kolejki ekstraklasy rozegra na wyjazdach. U siebie ma zagrać w połowie września. 15 lipca szczecinianie rozegrali ostatni mecz na własnym stadionie z Piastem Gliwice. Dzień później buldożery rozpoczęły zrywanie murawy. Chociaż nowy stadion budowany jest w miejscu starego, to geometria obiektu będzie nieco inna. Wymaga ona między innymi przesunięcia płyty boiska. Według zapewnień wykonawcy, potrzebuje on osiem tygodni na wybudowanie nowego boiska wraz z całą infrastrukturą: drenażem, nawadnianiem i ogrzewaniem. Obecnie trwają prace przygotowawcze pod położenie instalacji. Wykonane zostało już m.in. korytowanie terenu. Aktualnie prowadzone są prace przy drenażu”

***

„Sprawdzili Ukraińca”

„Na lewej stronie defensywy pojawił się jednak nowy gracz, Władysław Szapował. Ukrainiec w Podbeskidziu przebywa już od końca poprzednich rozgrywek i obecnie przechodzi testy. Ostatnio występował w ukraińskiej ekstraklasie w barwach SK Dnipro-1. W starciu z Hutnikiem brał udział w w bramkowej akcji. Do siatki trafił jego rodak Dmytro Baszłaj. W 9 minucie Dima otrzymał podanie od Tomasza Nowaka i nie dał szans golkiperowi Hutnika. W najbliższych dniach powinno okazać się, czy Szapował wypadł na tyle dobrze, by podpisać kontrakt z klubem.”

***

„Kadrowe roszady Lecha”

„Zmiany nastąpiły także w sztabie szkoleniowym drużyny. Najgłośniej było o odejściu asystenta Żurawia, Dariusza Skrzypczaka, który objął posadę samodzielnego trenera w Stali Mielec. Skrzypczak był bardzo szanowany przez poznańskich kibiców, którzy pamiętają go z 11 lat spędzonych na boisku w barwach Lecha i ze zdobycia 3 mistrzostw Polski. Drugi asystent Żurawia, Karol Bartkowiak, został drugim trenerem w rezerwach „Kolejorza”. Nowymi asystentami w pierwszym zespole zostali natomiast były reprezentant Polski Dariusz Dudka oraz Janusz Góra, który pracował z juniorami uznanej akademii RB Salzburg. Trzecim asystentem Żurawia pozostanie Łukasz Becella, obecny w klubie od 2019 roku.”

***

„Nowy pomocnik potrafi strzelać gole”

„O przeprowadzce do Tychów zadecydowała perspektywa rozwoju – mówi 26-letni zawodnik. - Dochodzę do takiego wieku, w którym trzeba zrobić kolejny krok w przód, żeby mieć pełną satysfakcję. Z tą myślą, po rozmowach z ludźmi związanymi z GKSem Tychy uznałem, że klub jest mi w stanie zapewnić taką możliwość. Nadszedł dla mnie odpowiedni czas, żeby powalczyć o jakiś wyższy cel, który jest także zapisany w planach klubu na przyszłość. Dlatego sądzę, że to będzie fajna współpraca, co wynika z celów na najbliższy okres. Była to więc dla mnie najbardziej optymalna możliwość i dlatego decyzja była dość łatwa.”

***

„Bramkarz na dwa lata”

„Gdy Mariusz Pawełek w lipcu 2019 roku trafił do GKS-u mówiono, że zamierza w jego barwach pograć jeden sezon, a następnie obejmie funkcję trenera bramkarzy. Minął rok i koncepcja ta przestała obowiązywać . Doświadczony bramkarz postanowił bowiem nadal grać w piłkę i właśnie przedłużył kontrakt z jastrzębskim klubem o kolejne dwa lata. Przypomnijmy, że w zakończonym niedawno sezonie 39-letni golkiper bronił na zmianę z Grzegorzem Drazikiem.”

***

„W Nowym Sączu uwierzyli w Mandrysza”

„Już sam fakt, że podpisuję dwuletni kontrakt pokazuje, że są ze mną wiązane określone oczekiwania. Myślę, że jest to wystarczający czas, żeby móc zaprezentować się z jak najlepszej strony. Zarówno ja jako szkoleniowiec, ale również drużyna, która po ostatnim trudnym sezonie wymaga przemeblowania. Zdajemy sobie sprawę, że sytuacja panująca w Polsce nie jest łatwa, czasu jest praktycznie niewiele, za niespełna dziewięć dni mamy pierwsze spotkanie, bardzo prestiżowe, w Pucharze Polski z Rakowem Częstochowa – powiedział Mandrysz, cytowany przez oficjalną stronę internetową Sandecji. Nowy wiceprezes d.s. sportowych sądeckiego klubu Arkadiusz Aleksander podkreślił, że w najbliższym sezonie nowy trener nie otrzymał zadania walki o awans.”

***

„Milik będzie tańszy?”

„Juventus podobno nadal chce sprowadzić Milika do siebie, ale o kwocie rzędu 50 mln euro nie ma mowy. Podobno na stole znajduje się obecnie o 10 mln europejskiej waluty mniej, ale czy Napoli, za taką kwotę, zdecyduje się sprzedać naszego reprezentanta? Klub z Neapolu może nie mieć wyjścia, bo kontrakt polskiego piłkarza wygasa za rok i wtedy będzie on do wzięcia za darmo. Tylko że 12 miesięcy to szmat czasu, a właściciel Napoli, Aurelio de Laurentiis, zdaniem „La Gazzetta dello Sport”, już zapowiedział, że nie widzi dla Milika miejsca w składzie. Jeżeli więc nasz piłkarz nie odejdzie z Napoli, to wówczas może bardzo dużo stracić.”

 

SUPER EXPRESS

„Jan Tomaszewski: Boruc będzie polskim Buffonem”

„Co jeszcze można zaliczyć do jego atutów?
On będzie polskim Buffonem. Artur ma 40 lat, ale co z tego?! W dzisiejszej piłce dla bramkarza to żaden problem. Gdy Buffon miał 40 lat, to sprowadził go PSG celujący w wygranie Ligi Mistrzów! A teraz ma 42 i dalej gra w Juventusie. Boruc będzie mentorem dla młodych bramkarzy Legii, oni ogromnie na tym skorzystają. I sam w pewnym sensie wychowa sobie następcę. Podobnie było ze mną. Gdy wróciłem z Hiszpanii do ŁKS, zacząłem grać, bo nagle dwóch bramkarzy wypadło. Grałem, a z Olsztyna sprowadziłem Jarosława Bakę. Gdy zobaczyłem, że jest gotowy, to zaczął grać i został reprezentantem Polski. Życzę Arturowi, żeby też takiego następcy się doczekał. Natomiast co do Boruca, jest jeszcze jedna sprawa.”

Więcej TUTAJ

***

„Jorge Felix: Dostałem to, co chciałem”

„Jest pan zadowolony z podpisania umowy z Sivassporem?
Tak, i to bardzo. Podpisałem kontrakt na dwa lata. Z warunków jestem zadowolony, bo otrzymałem to, co chciałem. Trafiłem do czołowego klubu, który w poprzednim sezonie zajął czwarte miejsce w lidze. Plus przenosin do Turcji jest taki, że będę miał możliwość rywalizowania w Lidze Europy. I to od razu w fazie grupowej tych rozgrywek.

Mówił pan w wywiadach, że nie narzekał na brak ofert. Dla czego zatem wybrał pan propozycję Sivassporu?
Chciałem spróbować czegoś nowego. Trzeba sobie w życiu stawiać nowe wyzwania. Chciałem także zapewnić lepszą przyszłość mojej rodzinie. W innych krajach może zarobiłbym o wiele więcej, ale liga turecka ma swoją renomę. Jest atrakcyjna, a poziom sportowy rozgrywek wysoki. Jak powiedziałem wcześniej, będę miał możliwość zagrania w fazie grupowej Ligi Europy. Do tej pory miałem okazję rywalizować tylko w eliminacjach tych rozgrywek, jak i Ligi Mistrzów.”

Więcej TUTAJ


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się