var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Własne

“W krainie piłkarskich bogów. O Polakach w Serie A”, czyli emocje, fajeczki, winko, fanatyzm i długowieczność

Autor: Andrzej Cała
2020-08-09 09:55:08

Dożyliśmy czasów, gdy piłka nie tylko jest obecna praktycznie 24 godziny na dobę w telewizji i internecie, ale możemy też czytać świetne pozycje o jej historii. Można pomiędzy meczami, można w drodze do pracy, można tam, gdzie królowie chadzają piechotą. Możliwości jest multum. Regularnie będziecie mieli okazję przeczytać nasze polecenia. Pewnie częściej będziemy chwalić niż ganić, bo na słabe książki szkoda nam czasu, więc potraktujcie to jako przewodnik po wartościowej lekturze na czas przerwy. W tę niedzielę wraz z dwójką cenionych komentatorów Eleven Sports wybieramy się na Półwysep Apeniński.

Piotr Dumanowski, Dominik Guziak - W krainie piłkarskich bogów. O Polakach w Serie A (Wydawnictwo Otwarte)

Gdyby spytać polskich kibiców jeszcze kilka lat temu o to, z czym kojarzy im się Serie A, odpowiedzi dotyczyłyby głównie mitycznego catenaccio, korupcji i wspaniałej pozycji na europejskich salonach na przełomie wieków. Padłoby nazwisko Boniek, może jeszcze Glik i… to na tyle. 

Biorąc jednak pod lupę dziś, sytuacja zmieniła się diametralnie. Włosi grają coraz ofensywniej, efektownych meczów mamy w każdej kolejce pod dostatkiem, a co najbardziej istotne z naszej perspektywy, niezwykle często pierwszoplanowane role grają w nich zawodnicy z polskim paszportem. To właśnie zainspirowało dwóch cenionych dziennikarzy - komentatorów kanału Eleven Sports, którzy postanowili przybliżyć nam włoską rzeczywistość futbolową przez pryzmat występów Polaków, ich okiem. 

Przyznam już na wstępie, że dawno żadnej książki okołopiłkarskiej nie czytało mi się tak lekko, na luzie. Autorzy zasypują nas anegdotami, wypowiedziami ludzi futbolu, dodając od czasu do czasu własne wspomnienia i refleksje. To w prosty sposób przekłada się na dynamikę lektury, którą od początku do końca cechuje słowo - pasja. Bo piłka dla Włochów to pasja, życie, coś znacznie ważniejszego niż może nam się wydawać.

Obok wielkiego rynku prasy drukowanej funkcjonuje niezliczona liczba sportowych kanałów telewizyjnych. Od bardzo profesjonalnych, o marce globalnej, takich jak Sky Sports czy rodzimy Mediaset, aż po Top Calcio 24 – kanał, który jest swego rodzaju zjawiskiem. W małym studiu siedzi kilku ekspertów, od sześciu do nawet dziesięciu. Przekrzykują się wzajemnie tak, że kamera nie nadąża z pokazywaniem tego, który właśnie podnosi głos. Zazwyczaj gdy ktoś się odzywa, to krzyczy, żeby móc przebić się ze swoją opinią. Oprawa graficzna wygląda jak z Telezakupów Mango. Zaczynają nadawać we wczesnych godzinach porannych, analizują najnowsze wydania gazet, a kończą późnym wieczorem. Przy okazji ważnych meczów czy wielkich transferów temperatura dyskusji w studiu jest bardzo wysoka. Zdarza się, że ktoś kogoś obrazi czy nagle wybiegnie ze studia. Nikogo nie dziwi też widok telefonu odbieranego na antenie. Ogląda się to bardziej jak kabaret niż poważną piłkarską publicystykę, ale takie dyskusje idealnie oddają włoską mentalność i to, jak Włosi traktują piłkę. Potrafią wykłócać się i debatować o niej non stop. Podchodzą do tego śmiertelnie poważnie, a swojego klubu bronią jak rodziny. Kibic we Włoszech jest więc “atakowany” medialnymi doniesieniami z każdej strony. Wpływa to na ogólny poziom świadomości i wiedzy o piłce.

Guziak i Dumanowski sporo uwagi na początku książki poświęcili temu, jak we Włoszech podchodzi się do futbolu, a wypowiedzi byłych i obecnych piłkarzy to potwierdzają, doceniając to, z jakim znawstwem wśród zwykłych kibiców mamy do czynienia. 

Włosi kochają futbol i kochają swoje gwiazdy. Do tego stopnia, że niemal wszystkie przewiny piłkarzom uchodzą na sucho, o ile tylko na boisku prezentują oni odpowiednią formę. Przeczytać możemy chociażby opowieść Pawła Dawidowicza o zawodniku jednego z klubów, którego policjanci zatrzymali, gdy pijany prowadził auto i… Umówmy się tak - krzywda mu się jakkolwiek nie stała. 

Tak jak nic nie stało się żadnemu piłkarzowi Serie A, który lubi sobie zapalić. Wprost przeciwnie, we Włoszech kurzy się wszędzie. Jeszcze jedna anegdotka, tym razem w roli głównej Wojciech Szczęsny:

Koło szatni na stadionie Juventusu jest łazienka dla niepełnosprawnych. Nikt z niej nie korzysta, dlatego urządziłem tam sobie prywatną palarnię. Wstawiłem małą kanapę. Na drzwiach nakleiłem tabliczkę “zakaz wjazdu”. Przez cały ostatni sezon mogłem w spokoju się tam relaksować. Nie do końca podobało się to trenerowi Allegremu. W pewnym momencie wziął mnie na stronę i powiedział: “To już przesada, od nowego sezonu masz to zlikwidować”. Pomyślałem: “OK, trudno”. Gdy dowiedziałem się, że nowym trenerem będzie Maurizio Sarri, od razu przyszło mi do głowy: no, teraz to chyba trzeba będzie tę palarnię rozbudować.

Takimi historiami książka jest wprost wypakowana. Dumanowski i Guziak nie skupiają się na wynikach, rzadko opisują przebieg meczu (jeśli już, to bardziej pod kątem atmosfery, jak przy okazji barażu Włochów ze Szwedami), ich interesuje to wszystko, co wokół futbolu. “W krainie piłkarskich bogów. O Polakach w Serie A” pozwala nam zrozumieć włoskie szaleństwo futbolowe, ale przybliża też tamtejszy styl życia, z jego plusami i minusami. 

Nie zdziwię się zupełnie, jeśli po lekturze ktoś z Was zupełnie inaczej spojrzy na Serie A i od nowego sezonu zdecyduje się częściej odpalać transmisje z rozgrywanych tam spotkań. Jeszcze mniej zdziwi mnie, jeśli zdecydujecie się po prostu zabukować bilet lotniczy i wybrać się na kilka dni do Włoch, mając w planach obejrzenie jednego albo sześciu meczów na rozpadających się, niezbyt urokliwych stadionach. Autorzy naprawdę kapitalnie wywiązali się z roli przewodników, jednak sukces książki to w dużej mierze zasługa naprawdę ciekawych opowieści naszych zawodników grających we Włoszech. 

Nasza ocena (1-6): 5


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się