var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Pixathlon / SIPA / PressFocus

Koniec pięknej przygody Lyonu. Bayern odprawia rywala i czeka na finał z PSG!

Autor: Łukasz Kościelniak
2020-08-19 23:40:27

W półfinale Ligi Mistrzów niespodzianek nie było. Wczoraj awans wywalczyło Paris Saint-Germain, dzisiaj dołączył do niego Bayern Monachium. Mistrzowie Niemiec pokonali rewelacyjny w tym sezonie Olympique Lyon 3:0, a z perspektywy polskich kibiców możemy cieszyć się, że kolejnego gola w tej edycji zdobył Robert Lewandowski. Polak tym samym nadal śrubuje swój rekord zdobytych bramek.

Mecz niespodziewanie lepiej rozpoczęli zawodnicy Olympique Lyon. W 4. minucie jeden z graczy Bayernu stracił piłkę w środkowej strefie boiska, szybkim podaniem natychmiast został uruchomiony Memphis Depay, który znalazł się w sytuacji sam na sam z Manuelem Neuerem, ale trafił jedynie w boczną siatkę. Kilka chwil później Robert Lewandowski zagrał do Leona Goretzki, ten dość sprytnym zagraniem chciał zaskoczyć Anthony`ego Lopesa, ale portugalski golkiper zdołał zaliczyć skuteczną interwencję. W 17. minucie znów doskonałą okazję do otworzenia wyniku mieli Francuzi. Karl Toko Ekambi zabawił się z Davidem Alabą i oddał strzał, ale futbolówka odbiła się od słupka. 

Niewykorzystane sytuacje zemściły się. Piłkę na prawym skrzydle otrzymał Serge Gnabry, zbiegł do środka, minął defensorów Lyonu i mocnym uderzeniem nie dał szans Lopesowi. W 22. minucie Thiago Alcantara z rzutu wolnego zagrał do Thomasa Mullera, ale Niemiec nie trafił czysto w futbolówkę. 180 sekund później znów niebezpiecznie uderzył Gnabry, ale tym razem Lopes popisał się dobrą interwencją. Później swoją okazję miał niewidoczny do tej pory Lewandowski, ale znów świetną paradę zaliczył golkiper Olympique. 

Lopes nie miał nic do powiedzenia w 33. minucie. Ponownie w roli głównej wystąpił Gnabry. Najpierw wślizgiem piłkę do siatki chciał skierować Lewandowski, futbolówkę przed linią bramkową zatrzymał brazylijski golkiper, ale nie miał żadnych szans przy dobitce niemieckiego skrzydłowego. W 39. minucie Gnabry chciał odwdzięczyć się polskiemu napastnikowi, ale kapitan naszej kadry znów nie miał szczęścia. 

Po przerwie kolejną szansę miał Bayern. Lewandowski zagrał do Ivana Perisicia, ale Chorwat nie wykorzystał dobrej okazji. Potem dwie sytuacje miał Olympique. W 56. minucie Neuer zdołał zatrzymać strzał Fernando Marcala po dośrodkowaniu Depaya z rzutu rożnego, a 120 sekund później Ekambi nie wykorzystał sytuacji sam na sam. Następnie mecz nieco się uspokoił, obydwie drużyny nie stworzyły żadnej wartej uwagi akcji. 

W 80. minucie piłkę do siatki skierował Philippe Coutinho. Gol nie został jednak uznany, ponieważ Brazylijczyk znalazł się na pozycji spalonej. Czas mijał, a nadal bez zdobyczy bramkowej pozostawał Lewandowski. Tym samym nasz napastnik mógł przerwać swoją świetną passę, czyli gol w każdym rozegranym meczu Ligi Mistrzów w tym sezonie. Polak czyhał na swój moment, który nadszedł w 88. minucie. Z rzutu wolnego dośrodkował Joshua Kimmich, a Lewandowski popisał się skuteczną główką. Tym samym ma już na swoim koncie 15 bramek i brakuje mu trzech do pobicia rekordu trafień w jednym sezonie tych rozgrywek (obecnie należy on do Cristiano Ronaldo, który był tak skuteczny w kampanii 2013/14). 

Niespodzianki w Lizbonie nie było i Bayern – może w mniej efektownym stylu niż z Barceloną – pewnie odprawił swojego rywala i wywalczył awans do finału. Decydujące spotkanie zapowiada się bardzo ciekawie, bowiem rywalem „Bawarczyków” będzie naszpikowane gwiazdami Paris Saint-Germain. Czy mistrzowie Niemiec poradzą sobie z tercetem Neymar – Mbappe – Di Maria? Czy defensywa Paryżan da sobie radę nie tylko z Lewandowskim, ale także z będącym ostatnio w doskonałej dyspozycji Gnabrym czy Mullerem? Odpowiedź na to pytanie już w najbliższą niedzielę, 23 sierpnia. Mecz finałowy rozpocznie się o godzinie 21. 

Olympique Lyon – Bayern Monachium (0:2)

Serge Gnabry 18’, 33’, Robert Lewandowski 88’. 

Olympique: Lopes – Denayer, Marcelo, Marcal (73’ Cherki) – Dubois (67’ Tete), Caqueret, Bruno (46’ Mendes), Aouar, Cornet – Depay (58’ Dembele), Ekambi (67’ Reide-Adelaide). 

Bayern: Neuer – Kimmich, Boateng (46’ Sule), Alaba, Davies – Alcantara (82’ Tolisso), Goretzka (82’ Pavard), Perisić (63’ Coman), Muller, Gnabry (75’ Coutinho) – Lewandowski. 

Żółte kartki: Marcelo, Marcal, Mendes.

Sędziował: Antonio Mateu Lahoz (Hiszpania). 


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się