var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Marcin Gadomski - Press Focus

Jeśli Raków gra w Gdańsku, to dopisujemy mu trzy punkty. Lechia 1:3 Raków

Autor: Andrzej Cała
2020-08-29 17:50:13

W poprzednim sezonie 0:3, w tym 1:3 - oj nie jest Raków prowadzony przez Papszuna wymarzonym rywalem Lechii w meczach rozgrywanych u siebie. Na pierwsze punkty w sezonie 2020/21 goście zapracowali dziś naprawdę uczciwie, a widzowie zapamiętają nie tylko wynik, ale i dwie naprawdę pięknie zdobyte bramki.

Raków od powrotu do PKO BP Ekstraklasy wygrał z Lechią wszystkie trzy spotkania! W ubiegłych rozgrywkach szczególnie zaskakujące było lanie sprawione przez beniaminka lechistom na ich stadionie, gdy triumfowali aż 3:0. 

Dzisiaj wygrali również wysoko i bez wątpienia zasłużenie, choć na przerwę schodzili z jednobramkowym deficytem. Było to o tyle zaskakujące, że Lechia grała już wtedy w dziesiątkę - za faul na wychodzącym sam na sam z Kuciakiem Cebuli, zasłużoną czerwoną kartkę dostał Nalepa. 

Gospodarze pomimo tego już w doliczonym czasie gry wyszli na prowadzenie, gdy do wybitej przez Gajosa na uwolnienie piłki dopadł Haydary i kapitalnie uderzył z powietrza zza linii pola karnego, z dość ostrego kąta. Szumski był kompletnie zaskoczony trajektorią lotu piłki, która dokręciła się idealnie przy słupku przy krótkim rogu. 

Czy był to wynik sprawiedliwy? No nie, bo Raków był lepszy w przekroju całego spotkania, a nie tylko w drugiej połowie. Goście próbowali na różne sposoby, byli częściej pod bramką rywali, a worek z golami rozwiązał się tuż po przerwie, gdy cudownego gola nożycami zdobył Cebula. 

Wygląda na to, że pod opieką Papszuna eks-skrzydłowy Korony w końcu potwierdzi, że jest wartościowym zawodnikiem. W poprzednich latach irytował nieskutecznością, brakiem liczb, dokonywaniem złych wyborów, a dziś był pierwszoplanowym aktorem. 

Dwa gole dołożył Gutkovskis, wcześniej (w meczu z Legią i pierwszej połowie w Gdańsku) bardzo aktywny, ale i koszmarnie nieskuteczny. Dzisiaj udało mu się trafić głową z pomocą Kopacza, od którego odbiła się piłka, a potem w zamieszkaniu podbramkowym z najbliższej odległości. Widać, że Papszun mocno ufa Łotyszowi, a ten na razie to zaufanie spłaca, chociaż… równie często irytuje. Ten typ tak ma. 

W Lechii poza Kuciakiem i Haydarym trudno kogokolwiek dziś wyróżnić - gospodarze zagrali słabo, a w drugiej połowie byli tylko tłem. Niezwykle solidna, a przy tym grająca całkiem efektowny futbol ekipa z Częstochowy wypunktowała gospodarzy metodycznie, bez większej nerwowości. Ekipa Papszuna po prostu robi swoje.

Lechia Gdańsk - Raków Częstochowa 1:3 (1:0)

1:0 Haydary 45+3’ (asysta Gajos)

1:1 Cebula 46’ (asysta Bartl)

1:2 Gutkovskis 55’ (asysta Schwarz)

1:3 Gutkovskis 76’

Lechia: Kuciak 5 - Fila 3, Nalepa 1, Kopacz 3, Pietrzak 3 (71’ Kałuziński) - Haydary 5 (70’ Flávio Paixão 3), Sopoćko 4 (41’ Maloča 3), Kubicki 3, Gajos 4 (46’ Udovičić 3), Makowski 3 (81’ Urbański) - Zwoliński 3.

Raków: Szumski 4 - Piątkowski 5, Petrášek 6, Wilusz 5 - Tudor 5 (46’ Bartl 6), Schwarz 6 (84’ Papanikoláou), Igor Sapała 5, Tijanić 6 (90’ Lederman), Patryk Kun 5 - Cebula 8 (85’ Malinowski), Gutkovskis 7 (82’ Musiolik).

Żółte kartki: Sopoćko, Nalepa, Kuciak, Fila - Gutkovskis.

Czerwona kartka: Michał Nalepa (39’ za faul taktyczny).

Sędziował: Paweł Raczkowski.

Nota od 2x45.info: 3.

Widzów: 5424.

Piłkarz meczu: Cebula.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się