var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Rafal Oleksiewicz / PressFocus

CBA weszło do PZPN-u. Na świeczniku firma Mikrotel, sprzedaż biletów i afera melioracjna

Autor: Maciej Golec
2020-09-12 15:30:19

Niecodziennym jest widok funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego przed siedzibą PZPN. Owszem, sytuacja może budzić niepokój i podejrzliwość, wszak służby ot tak nie przeszukują siedziby najważniejszego piłkarskiego organu w kraju. Ale na tym etapie nie ma sensu wyciągać też żadnych pochopnych wniosków.

Akcja rozpoczęła się w czwartek wczesnym rankiem i dotyczyła nie tylko siedziby głównej PZPN w Warszawie, ale także okręgowych związków piłki nożnej, kilku prywatnych firm czy Urzędu Miejskiego w Koszalinie. Dlaczego akurat tam? Odpowiedź jest prosta: CBA działa zgodnie z postanowieniem Zachodniopomorskiego Wydziału Zamiejscowego do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Szczecinie. Sprawa ma związek z tzw. aferą melioracyjną, która dotyczyła prania brudnych pieniędzy przez Fundację All Sports Promotion. Podpisywała ona umowy reklamowe w imieniu koszykarskiego klubu AZS Koszalin. Według ich zapisów na konto zespołu miało wpłynąć 2,5 mln złotych, problem w tym, że większości pieniędzy nigdy nie widziano.

Spytacie znowu: I co ma do tego Boniek? I macie rację, bo nitka jest dość długa. Rzecz w tym, że jednym z przedstawicieli wyżej wspomnianej fundacji był Łukasz B. – sędzia piłkarski, a prywatnie syn prezesa Zachodniopomorskiego ZPN. Między innymi dlatego służby zainteresowały się tematem. Jednak głównym powodem była współpraca PZPN-u z firmą Mikrotel należącą do brata Zbigniewa Bońka, która zajmuje się brandingiem imprez sportowych. Jak podaje piątkowy „PS”, zakres prac funkcjonariuszy w wojewódzkich związkach był wąski, jednak już w centrali zażądano potężnej liczby dokumentów w formie papierowej i elektronicznej. Ma to mieć związek z potencjalnymi interesami, które PZPN robił z Fundacją All Sports Promotion i firmą Mikrotel. PZPN szybko opublikował oświadczenie w tej sprawie zapewniając o pełnej współpracy z CBA, a głos na ten temat w rozmowie z „Przeglądem Sportowym” zabrał też prezes Zbigniew Boniek. 

Mają pełne prawo do kontroli wydatków publicznych pieniędzy. Proszę bardzo. Miało być głośno, więc jest. Jesteśmy pierwsi do współpracy, nie mamy niczego do ukrycia. Z moich informacji wynika, że chodzi o turnieje piłki halowej i piłki plażowej. Wszystkie dokumenty zostały przygotowane – powiedział. 

Owszem, chodzi o piłkę halową i plażową, ale to tylko część problemu. CBA bada również procedury wyznaczania sędziów do meczów Ekstraklasy, wystąpiło o dokumenty dotyczące przyznawania licencji na użytkowanie stadionów w Koszalinie, czy wszelkie wcześniej wspomniane dokumentacje finansowe i reklamowe. Co więcej, jak dalej informuje „Przegląd Sportowy”, bez echa nie pozostaje kwestia dystrybucji biletów i komunikacji podczas Mistrzostw Europy od 2008 do 2016 roku. Chodzi tu o zasady przydzielania wejściówek wojewódzkim związkom, dokumentację lotów i płatności za noclegi działaczy PZPN i wszystkich zaproszonych podczas ostatniego Euro we Francji.

 

 

CBA zakończyło już swoją pracę, jak widać trochę czasu to zajęło. Co nie znaczy, że na PZPN trzeba od razu wylewać wiadro pomyj. W zasadzie to na tę chwilę nie wiemy nic konkretnego, więc powstrzymamy się od szerszego komentarza w tej sprawie. Żadne postępowanie przeciw związkowi, czy samemu Bońkowi nie jest prowadzone, a skoro obowiązuje w Polsce coś takiego jak domniemanie niewinności, to możemy tylko dywagować i zastanawiać się, jakie będzie stanowisko Prokuratury w tej sprawie. Niemniej trzeba przyznać, że przeszukanie na tak szeroką skalę nie ma miejsca codziennie, więc z zaciekawieniem będziemy śledzić dalszy ciąg działań każdej ze stron.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się