var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Adam Starszyński / PressFocus

Z Fojutem do I ligi? Stal Rzeszów się wzmacnia i liczy na awans

Autor: Łukasz Kościelniak
2020-09-13 22:00:00

W ostatnich dniach Stal Rzeszów ogłosiła pozyskanie doświadczonego obrońcy, Jarosława Fojuta. 32-latek ostatniego sezonu nie może zaliczyć do udanych, bo w ekstraklasowej Wiśle Płock rozegrał jedynie trzy mecze, ale mimo to jego „zejście” do drugiej ligi może nieco dziwić. Czy są jednak ku temu podstawy?

Przede wszystkim dla rzeszowskiego klubu to bardzo duże wzmocnienie linii defensywnej. Nie od dziś wiadomo, że zespół buduje się od tyłu. Z takiego też założenia wyszli w Stali. Trudno też nie dostrzec innych walorów, które przemawiają za zatrudnieniem Fojuta. To przede wszystkim gracz, który wniesie do ekipy ogromne doświadczenie – nie tylko na boisku, ale też i w szatni.

Piłkarskie szlify zbierał w Anglii – był w kadrze (czasami też występował) w takich klubach jak Bolton Wanderers, Stockport County czy Luton Town. Tam – tak jak wspomnieliśmy – kariery nie zrobił, więc postanowił wrócić do Polski, a konkretnie do Śląska Wrocław. Trafił do drużyny z Dolnego Śląska w najlepszym momencie – w pierwszym sezonie wywalczył Puchar Ligi, a trzy lata później cieszył się z mistrzostwa.

 

 

Potem jednak zaczął się dla niego pechowy okres. Z racji tego, że nie przedłużył kontraktu ze Śląskiem, podpisał umowę z Celtikiem FC. Problem w tym, że w szkockiej ekipie nigdy nie zagrał – Fojutowi przydarzyła się poważna kontuzja (uszkodzenie więzadła pobocznego w kolanie), w efekcie czego wielokrotni mistrzowie kraju postanowili rozwiązać z nim kontrakt. Po wyleczeniu kontuzji Fojut zdecydował się na zagraniczny wyjazd – tym razem było to zimne norweskie Tromso. Ten okres będzie jednak mile wspominał, bo udało mu się wystąpić w fazie grupowej Ligi Europy.

Potem był rok występów w Dundee United (Szkocja była mu chyba jednak pisana), a następnie znów wrócił do Polski i przez cztery sezony grał w Pogoni Szczecin. Następnie przeniósł się do Płocka, a dalszy finał tej historii wszyscy dobrze znamy. Ławkę już wystarczająco zagrzał, za piłką zapewne zdążył się stęsknić, bo ostatni mecz, nielicząc dwóch minut w marcu, rozegrał prawie rok temu w Pucharze Polski. 

- (...) Aczkolwiek muszę przyznać, że absolutnie przez nawet chwilę nie zastanawiałem się nad tym, czy kierunek druga liga jest dla mnie dobry, bo już trochę w tę piłkę pograłem, w paru klubach byłem i myślę, że człowiek w pewnym momencie szuka miejsca, gdzie chciałby się czuć dobrze, a czuję, że Stal Rzeszów to jest dobrym miejscem. Liga i poziom sportowy nie są dla mnie obecnie tak ważne, jak bycie w miejscu, które się rozwija i którego wizję w pełni podzielam - powiedział w wywiadzie dla klubowej strony Jarosław Fojut. I cóż, trudno się z nim nie zgodzić. 

Stal nie ukrywa swoich ambicji i tego, że chce awansować do pierwszej ligi. Udałoby się to już w lipcu, ale ostatecznie w barażach górą w rzutach karnych był lokal była Resovia. Nic więc dziwnego, że rzeszowianie sprowadzają głośne nazwiska, ale co ważne takie, które gwarantują podniesienie realnego poziomu drużyny. Taki transfer to również dobra okazja dla Fojuta na spokojne odbudowanie, złapanie ligowego rytmu nieobarczone dodatkową presją i albo awans ze Stalą do wyższej ligi, albo znalezienie klubu na wyższym poziomie rozgrywkowym. Czyli klasyczna sytuacja win-win.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się