var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Własne

Zylla; Wierzę, że Śląsk będzie moją trampoliną. Jóźwiak: Wisła kupi stopera z Bałkanów. Petrasek: Częstochowa to mój drugi dom

Autor: zebrał Mariusz Bielski
2020-09-17 08:00:56

W czwartkowej prasie dominują oczywiście echa wczorajszego efektownego zwycięstwa Lecha nad Hammarby, a także ŁKS-u nad Widzewem. Co poza tym? Wisła Płock jest blisko pozyskania nowego stopera; Petrasek opowiada o Rakowie i Częstochowie, które są dla niego niczym drugi dom; Lewandowski zmaga się z teoriami spiskowymi; o celach i wyborze reprezentacji mówi Marcel Zylla; z kolei Oskar Nowak dzieli się wrażeniami po transferze do Getafe i występie z Realem Madryt.

PRZEGLĄD SPORTOWY

„Podtrzymać pucharową passę”

„Wiem, że jesteśmy rozliczani za to, jak prezentujemy się w meczach o punkty, co jest normalne, a że tam akurat nie idzie nam najlepiej, to niepokój jest uzasadniony. Ale ja wiem, na co stać ten zespół. Widzę, jak pracujemy na treningach, jak możemy grać. Czujemy się coraz pewniej i mam nadzieję, że wykorzystamy ten potencjał w spotkaniu z TSV – uspokaja fanów Jakub Czerwiński. Akurat do środkowego obrońcy trudno mieć pretensje po starcie sezonu. Do gry obronnej Piasta trudno się przyczepić. Jednak dziś 29-latka i kolegów z defensywy czeka najpoważniejszy jak dotąd test w sezonie.”

Więcej TUTAJ

***

„Potrzebny stoper”

„Wisła Płock jest bliska pozyskania środkowego obrońcy z Bałkanów. Według naszych informacji chodzi o lewonożnego stopera w wieku 19-20 lat, za którego transfer trzeba będzie zapłacić gotówką. – Nie ma co ukrywać, że cały czas szukamy środkowego obrońcy. Gramy obecnie w ustawieniu z trójką stoperów i musimy zapewnić trenerowi Sobolewskiemu większe pole manewru. Rozmawiamy z trzema defensorami. Chodzi o zawodników zagranicznych. Do końca tygodnia z jednym z nich powinniśmy się dogadać – mówił nam kilka dni temu dyrektor sportowy Nafciarzy Marek Jóźwiak. – Jesteśmy bardzo blisko porozumienia. Mogę potwierdzić, że chodzi o młodego obrońcę z Bałkanów. Nie mamy stopera, który jest naturalnie lewonożny i kogoś takiego poszukujemy od kilku tygodni – dodał prezes Wisły Tomasz Marzec.”

Więcej TUTAJ

***

„Miał świetnych rywali”

„Inna sprawa, że jego konkurenci do gry na skrzydłach: Said Benrahma i Bryan Mbeumo grali fantastyczne. Valencia walczył o skład z gośćmi, którzy za chwilę zmienią kluby i będą kosztować 20–30 mln funtów. Brentford było też jedną z rewelacji sezonu, bo do fazy play-off awansowało jako trzecia drużyna. Valencii brakowało regularnych występów – dodaje Zieliński. W barwach Piasta nowy gracz Legii najczęściej pojawiał się na murawie jako ofensywny pomocnik, tuż za plecami napastnika, a w Anglii był traktowany jak skrzydłowy. – Brentford gra w ustawieniu 1-4-3-3, tam nie ma pozycji „numer dziesięć”, to na pewno też mu nie pomagało.”

***

„Przemysław Kulig: Ułożone życie po karierze”

„Kiedyś pan żartował, że monitoring powinien nosić imię Przemka Kuliga.
W Cracovii byli też ludzie w porządku. Panie z obsługi, portierzy. Kiedy wpisywałem się do książki przyjść, mówili, bym złożył podpis i wracał do domu. Nie mogłem, bo klub mógłby to wykorzystać.

Po pół roku pańskiej niedyspozycji Cracovia chciała rozwiązać kontrakt.
Walczyłem o należne mi pieniądze i o honor. Mam jaja, a nie, że ktoś tupnie i Przemek zmyka. 

Trudno złamać twardego chłopa z Mazur.
Piotr Świerczewski chciał mnie wtedy wypożyczyć do ŁKS, który prowadził, bym się odbudował po kontuzji. Jednak w Krakowie chcieli pokazać mi miejsce w szeregu i planowali wypchnąć gdzieś na wieś, do ostatniej drużyny III ligi. Pewnie sądzili, że tam ktoś mnie przypilnuje, że prowadzę niesportowy tryb życia czy coś podobnego, bo wiadomo jak to bywa w niższych ligach – mecz, trening i na piwo. Koniec tematu.”

Więcej TUTAJ

***

„Polski król Bundesligi”

„Monachijscy dziennikarze uważają, że Bawarczycy będą woleli pożegnać Lewandowskiego w czerwcu 2023 roku, ze względu na możliwe pobicie rekordu. Bo ponoć zależy im, żeby najlepszym ligowym strzelcem Bayernu pozostał Muller. Na ile to rzeczywiście prawda, a na ile teoria spiskowa, trudno teraz oceniać. Tym bardziej, że to mimo wszystko odległa perspektywa i dywagujemy o rzeczach, które ewentualnie mogą nastąpić za kilka lat (…) Wiadomo już za to, że Lewandowski zakończy karierę jako drugi strzelec w historii Bayernu. To miejsce już zajmuje, w poprzednim sezonie wyprzedził swojego przełożonego, Karla-Heinza Rummenigge, którzy w barwach FCB miał 217 trafień. Lewy uzbierał ich dokładnie 246, ale nie ma możliwości, aby dogonił lidera, czyli Gerda Mullera. Wybitny atakujący w latach siedemdziesiątych uzbierał aż 515 goli!

 

SPORT

„Debiut bez presji”

„Teraz najważniejszy jest mecz z Piastem. Na takie wydarzenie czekano w klubie 74 lata. - To bardzo ekscytujące, nie możemy się doczekać europejskiej przygody – mówi pani prezes Brigitte Annerl. - Na pewno nie jesteśmy faworytami i bez presji możemy podejść do eliminacji. W grupie mistrzowskiej Bundesligi zawsze prezentowaliśmy się korzystnie poza domem. Chcemy to wykorzystać w kwalifikacjach do Ligi Europy i pokazać się z najlepszej strony. - Jestem bardzo zadowolony z tego, że trafiliśmy na Piasta – uważa dyrektor sportowy Erich Korherr. - To nie jest długa podróż, a ponieważ widzowie nie są wpuszczani na trybuny, nie musimy żałować tego, że nie gramy u siebie. Postaramy się wywalczyć awans w 90 minutach, wszystko jest możliwe.”

***

„Najtrudniejszy mecz w sezonie”

„Każdy w Gliwicach spodziewa się trudnego spotkania. Trener Fornalik nie będzie miał do dyspozycji Gerarda Badii oraz Jakuba Świerczoka, którzy leczą kontuzje. Zgodnie z jego słowami dostępny będzie jednak lewy obrońca Mikkel Kirkeskov, który ostatnio nie zagrał w meczu z Wartą Poznań z powodu urazu. - Bez tych dwóch zawodników musimy sobie poradzić, natomiast pozostali są zdrowi i gotowi do gry - zapewnił trener, który przyznał również, że przed starciem z Hartbergiem Piast na pewno będzie ćwiczył... rzuty karne: - Czy przed meczami Pucharu Polski czy przed europejskimi pucharami przynajmniej na jednym treningu przeprowadzamy konkurs rzutów karnych, w którym bierze udział cała drużyna – dodał.”

***

„Rozmowa z Rolandem Puchasem, oficerem prasowym TSV Hartberg”

„Historyczny awans do europejskich pucharów sprawił, że w ojczyźnie jesteście uznawani za nową siłę czy bardziej sprawiliście wielką niespodziankę?
Raczej to drugie. Poprzedni sezon był wyśmienity i sprawiliśmy ogromną niespodziankę. U nas w klubie wszyscy wierzyli w to, że ciężką pracą można osiągnąć więcej niż ktokolwiek sądzi. Tak też się stało.

Wielu kibiców w Polsce zna inne kluby z Austrii, a TSV jest postrzegany raczej jako anonimowy klub. Proszę nakreślić kibicom jakim budżetem dysponuje zespół z Hartbergu?
Nie mówimy o wielkich pieniądzach, pewnie i w polskich warunkach. Budżet TSV waha się pomiędzy 4 a 5 milionami euro.

Sami mówicie, że jesteście małym klubem, ale TSV powstał w 1946 roku, choć przez wiele, wiele lat nie grał w najwyższej klasie rozgrywkowej.
Zgadza się. Jesteśmy małym klubem, który dopiero z czasem się rozrósł. Miasto, a raczej miasteczko, liczy 7 tysięcy mieszkańców. Nie może więc dziwić fakt, że samym sukcesem jest już to, że gramy w austriackiej Bundeslidze. Przez wiele sezonów graliśmy tylko w II i III lidze. Ostatnie lata zmieniają postrzeganie TSV. Teraz uważani jesteśmy za sympatyczny i rodzinny klub.”

***

„Drugi dom Petraska”

„Petraszek przez cztery lata gry w Rakowie związał się tak z klubem, jak i z miastem. Zawodnik nie ukrywa, że dobrze czuje się w Częstochowie i traktuje ją jak drugi dom. - Nie ma co ukrywać, jestem szczęśliwy. Dostałem kolejny kredyt zaufania od właściciela, trenera i od całego klubu. Jestem za to wdzięczny. Dzięki Rakowowi mogę marzyć o różnych rzeczach związanych z moją karierą i cieszę się, że mogę ją kontynuować w tym klubie. Podoba mi się tutaj, inaczej nie wytrzymałbym tak długo w jednym miejscu. Jest nam tutaj wspólnie z narzeczoną bardzo dobrze. Jestem zadowolony i szczęśliwy, Częstochowa to mój drugi dom. To fajna przygoda w moim życiu piłkarskim i prywatnym – dodaje kapitan Rakowa.”

***

„Pomocnik walczy o swoje”

„Zeszło ze mnie to wszystko, bo bardzo chciałem zdobyć wreszcie tego gola, no i udało się. Tym bardziej jestem zadowolony, że stało się to na naszym stadionie – podkreśla młody pomocnik górniczej jedenastki. Ściślak miejsce w kadrze górniczego klubu wywalczył sobie dobrą postawą w rezerwach i w zespole juniorów rok temu. Już latem, co dla wielu było zaskoczeniem, wywalczył sobie miejsce w ekstraklasowym zespole. Najpierw wchodził na boisko z ławki, a potem grał już w podstawowym składzie. Ostatecznie szalony a sezon 2019/20 skończył z liczbą 22 meczów w najwyższej klasie rozgrywkowej. W tuzinie z tych gier wybiegał na boisko w wyjściowej jedenastce.”

***

„Zmiana na szczycie”

„Sprawa jest już przesądzona, choć na razie klub z Harcerskiej oficjalnie nie potwierdził tej informacji, ale to kwestia dni, a może godzin. Nieznane są powody rozstania działacza z pierwszoligowcem, lecz nieoficjalnie mówi się o „różnicy zdań” pomiędzy nim a prezesem klubu Dariuszem Stanaszkiem. Stano został powołany na stanowisko wiceprezesa GKS-u na początku stycznia br. przez Radę Nadzorczą spółki GKS 1962 Jastrzębie SA. Był w klubie odpowiedzialny za sprawy organizacyjno -finansowe. Po 9 miesiącach pracy dla pierwszoligowca postanowił odejść. Jego następca najprawdopodobniej zostanie wybrany 29 września podczas Walnego Zebrania Sprawozdawczo-Wyborcze Stowarzyszenia MKS „GKS 1962 Jastrzębie”, które jest właścicielem spółki.”

***

„Słowak czeka na czyste konto”

„Gola z 11 metrów wpuścił również na inaugurację sezonu w ekstraklasie w Zabrzu przeciwko Górnikowi, ale wcześniej, bo już w 1 minucie spotkania, dał się pokonać z gry. W sumie aż czterokrotnie musiał w tym spotkaniu wyciągać piłkę z siatki. Tyle samo razy kapitulował w dwóch kolejnych spotkaniach, czyli łącznie – spoglądając na przełom dwóch sezonów – w żadnym z pięciu ostatnich spotkań Polaczek nie był w stanie zachować czystego konta. Polaczka nie sposób jednak winić za to, że Podbeskidzie traci – jak na razie – najwięcej bramek w elicie; trudno bowiem znaleźć straconego gola w wymienionych spotkaniach, kiedy doświadczony golkiper powinien zachować się lepiej.”

***

„Za karę do rezerw”

„O tym jak ważny w piłce nożnej jest charakter świadczy choćby nasz ostatni mecz – mówi Artur Derbin. - Dla mnie bardzo ważną cechą u zawodnika jest świadomość tego, że indywidualne cele muszą zostać podporządkowane drużynie. A wtedy, kiedy nie wszystko układa się tak, jak piłkarz to sobie wyobraża, to wymagam od zawodnika, żeby profesjonalnym podejściem do treningu udowodnił, że mogę na niego liczyć. Tak chcę budować zespół i na ten temat także rozmawiam z zawodnikami. Rozmawiałem z Szymonem. Rozmawiałem też z Łukaszem Grzeszczykiem o jego zachowaniu, gdy w meczu z Sandecją schodził z boiska po zmianie. Chcę stworzyć monolit, który na murawie da z siebie wszystko walcząc na sto procent. Widzę jak na taką walkę reagują kibice, którzy w Tychach podziękowali nam nawet po porażce z Wisłą Płock w Pucharze Polski, a ostatnie minuty spotkań ze Stomilem i Sandecją oglądali na stojąco i bili brawo schodzącym z boiska zawodnikom.”

***

„Duszno mu w polu karnym”

„Mam trochę żalu do siebie, bo mogłem strzelić co najmniej jednego gola. Od tego przecież tu jestem. Trafiłem jednak w słupek. Analizowałem też sytuację po podaniu Maćka Stefanowicza. Minąłem już bramkarza... Powinienem od razu strzelać, ale ułamek sekundy zawahania i było już za późno, musiałem kombinować, by odegrać komuś w polu karnym. Szkoda też głowy po rzucie rożnym, bo to była dość łatwa sytuacja. Nie uderzyłem źle, piłka zmierzała w „okienko”, ale bramkarz ładnie obronił - dzieli się wrażeniami snajper GieKSy, który w konfrontacji z poznańską młodzieżą musiał zadowolić się asystą. Bardzo istotną, bo przy golu „do szatni” Adriana Błąda dającym wyrównanie. Kozłowski w swoim stylu, korzystając z naturalnej szybkości, urwał się obrońcy na skraju pola karnego i wyłożył piłkę koledze.”

 

SUPER EXPRESS

„Marcel Zylla: Lepiej się czuję, gdy gram dla Polski”

„Dlaczego wybrałeś ofertę Śląska?
Chcę się rozwijać, a do tego potrzebuję perspektywy regularnej gry. To dla mnie priorytet. Uważam, że jeśli będę ciężko pracował, to w Śląsku będę mógł liczyć na więcej występów niż w zachodnich klubach. Chcę pokazać się tutaj z jak najlepszej strony i na tym wyzwaniu się skupiam. Podpisałem kontrakt na cztery lata. Wierzę, że moja gra zostanie zauważona i jeszcze trafię do mocniejszej ligi. Tak jak to było w przypadku innych zawodników z ekstraklasy 

Trenowałeś z pierwszą drużyną Bayernu Monachium. Jakie są twoje obserwacje?
Na pierwszym miejscu wskazałbym życiową dyscyplinę. Dbanie osiebie, chodzenie wcześnie spać, odżywianie. Wpojono mi, aby trening traktować niemal jak mecz, czyli pełna intensywność, zawsze „gaz do dechy”, aby w każde ćwiczenia wkładać sto procent siebie. Pracować na treningu, ale także po jego zakończeniu.”

Więcej TUTAJ

***

„Oskar Nowak: Największe wrażenie zrobił na mnie Benzema”

„Dla młodego piłkarza to musiało być spore przeżycie…
Ogromne. Zagrać przeciwko najlepszym zawodnikom na świecie to marzenie każdego młodego piłkarza. Dla mnie to ogromna nauka i plecak doświadczeń na przyszłość 

Wahałeś się czy od razu byłeś zdecydowany na wyjazd?
Kiedy usłyszałem nazwę Getafe, od razu dałem zielone światło i zaczęliśmy działać.”

Więcej TUTAJ


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się