var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Krzysztof Dzierzawa / Pressfocus

Za wiele można obwinić Skowronka, ale nie za taki pech… Górnik 0:0 Wisła Kraków

Autor: Mariusz Bielski
2020-09-25 23:10:14

Biorąc pod uwagę ostatnie mecze Wisły Kraków, nieco wątpiliśmy w odważną deklarację Artura Skowronka sprzed pierwszego gwizdka, gdy stwierdził, iż jego zespół ma opracowany plan na starcie z Górnikiem i każdy wie, co powinien grać. No i faktycznie, przynajmniej w teorii, szkoleniowiec Białej Gwiazdy się obronił.

Gorzej w praktyce, skoro spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem. Jednakże weźmy dużą poprawkę na to, o czym wspomnieliśmy w tytule tego tekstu – o wiele rzeczy można się przyczepić do trenera Skowronka, lecz tak duży pech to już nie jego wina. No bo jaki niby wpływ mógłby mieć na przykład na Savicia zawijającego rogala w poprzeczkę zza pola karnego? Albo na sytuację, w której dośrodkowywał Abramowicz, a lecący jak wariat Yeboah tylko obił słupek? Ba, kiedy Yaw uderzał z prawej strony po podaniu od Stefana i świetnie interweniował Chudy – tu też można mieć pretensje co najwyżej do samego piłkarza.

Generalnie jednak przez większość tego meczu Wisła miała prawo się podobać. Przez większość, wszak pod koniec to jednak Górnik przejął inicjatywę, ale o tym nieco później. Zostańmy jeszcze przy krakowianach, bowiem rozkminili to, iż ogień najlepiej zwalczać… Ogniem. Widzieliśmy więc zawodników Białej Gwiazdy zakładających pressing na połowie przeciwnika, po przechwycie próbujących jak najszybciej dostarczyć piłkę do napastnika/skrzydłowych, pozytywnie agresywnych w środku pola. Goście robili więc wszystko to, czym w pierwszych 4. kolejkach tak bardzo imponowali nam zabrzanie i dzięki temu ich powstrzymali.

No właśnie, tylko powstrzymali – to jest pewien zarzut, jaki możemy wystosować dziś w stronę Wisły. Symptomatyczne, że w końcówce jej szkoleniowiec nie zapragnął jeszcze raz zawalczyć o inicjatywę, tylko zaczął bronić wyniku 0:0. Może będą mieli rację ci, którzy stwierdzą: „po prostu mierzył siły na zamiary”. Wcale tego nie wykluczamy, aczkolwiek na jego miejscu, po takim meczu raczej nie bylibyśmy zadowoleni z jednego punktu. Zwłaszcza, że to dopiero trzeci uciułany w tych rozgrywkach.

Tym bardziej jednak powodów do radości nie ma Marcin Brosz. Nie poznawaliśmy poszczególnych zawodników. Manneh – grający jakby na alibi, chował się za plecami Wiślaków. Nowak – skrajnie niedokładny. Niby słusznie próbował przyspieszać akcje, ale skoro więcej było z tego niecelnych podań i strat, to trudno go chwalić. Prochazka – wyróżnił się tylko strzałem-kapciem z prawej strony. Sobczyk – on w ogóle dziś grał?

Największe zagrożenie tworzył oczywiście Jimenez, chociaż też nie jakoś duże. Na plus trzeba mu zapisać jeden strzał głową, oraz uderzenie z 5. minuty, kiedy kocią naturą musiał wykazać się Mateusz Lis. Co jeszcze dobrego w ataku gospodarzy? Raz nieźle po rogu strzelał Ściślak, lecz golkiper Wisły stał na straży. Z kolei praktycznie najbardziej klarowną okazję już w samej końcówce zmarnował Masouras. Wiadomo, półtorej godziny w nogach, kilkanaście metrów pokonanych w tej sytuacji na pełnej prędkości, ale wykończenie zwyczajnie było fatalne i zbyt późne, skoro Mehremić zdążył wrócić za Grekiem i zablokować jego próbę.

My nie będziemy narzekać, mimo iż goli dziś nie uświadczyliśmy, Natomiast obaj trenerzy raczej nie mają się z czego cieszyć. Broszowi przerwano przecież zwycięski marsz, a sytuacja zespołu Skowronka w zasadzie nie uległa poprawie. Raczej też nie sprawi, że ploteczki o jego nadchodzącym zwolnieniu ucichną...

Górnik Zabrze 0:0 Wisła Kraków

Górnik: Chudy (6) – Masouras (4) (91’ Ryczkowski), Wiśniewski (5), Koj (6), Gryszkiewicz (6), Janża (5) – Manneh (4) (81’ Bainović), Prochazka (3) (59’ Ściślak 3), Nowak (3) (81’ Kubica) – Sobczyk (2) (58’ Krawczyk 3), Jimenez (5)

Wisła: Lis (7) – Burliga (5), Frydrych (6), Mehremić (6) (87’ Klemenz), Abramowicz (4) – Kuveljić (5), Żukow (3) (46’ Basha 4), Plewka (4) – Yeboah (4) (76’ Boguski), Savić (6) (87’ Sadlok), Jean Carlos (3) (70’ Beciraj 3)

Sędzia: Szymon Marciniak

Nota: 4

Żółte kartki: Janza, Manneh – Frydrych, Mehremić, Burliga

Piłkarz meczu: Stefan Savić

Widzów: 12492


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się