var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Adam Starszynski / PressFocus

Życie od Legii do Legii. Czy zwycięstwo w Superpucharze znów da kopa Pasom?

Autor: Maciej Kanczak
2020-10-10 21:33:20

Tak się jakoś dziwnie składało, że w ostatnim czasie cele Cracovii determinowały mecze z Legią Warszawa. Czy zatem po triumfie w Superpucharze Polski z mistrzami Polski, szykują się lepsze dni dla kibiców Pasów?

Znaleźlibyśmy przynajmniej z dziesięć ciekawszych zajęć, aniżeli oglądanie w akcji Cracovii na początku sezonu 2020/2021. Mecz o Superpuchar Polski z Legią Warszawa również nie był w wykonaniu podopiecznych Michała Probierza idealny, ale kto wie, czy nie okaże się przełomowy w tym momencie rozgrywek.

W październiku 2019 Legia Warszawa zaczęła odjeżdżać rywalom w Ekstraklasie. Coraz słabsze były też dwie najlepsze ekipy z początku rozgrywek, a więc Pogoń Szczecin i Śląsk Wrocław. Tempa Wojskowym potrafiła dotrzymać tylko Cracovia, która tuż przed starciem z Wojskowymi przy ul. Łazienkowskiej, traciła do lidera tylko trzy punkty. Co prawda kibicom „Pasów” mogła dać do myślenia przegrana tydzień wcześniej z Piastem Gliwice, ale większość osób to spotkanie uznało za wypadek przy pracy. Oczami wyobraźni, niektórzy widzieli już Cracovię na mistrzowskim tronie.

MECZE CRACOVII ORAZ LEGII MOŻESZ OBSTAWIAĆ W BETSAFE. ZAREJESTRUJ SIĘ I SPRAWDŹ KURSY!

Tymczasem porażka w Gliwicach była zapowiedzią tragedii, która stała się udziałem krakowian w kolejnych miesiącach. W Warszawie Legia zmiotła Cracovię z powierzchni ziemi. Niech nikogo nie zmyli wynik 2:1, bo w ten sobotni wieczór, różnica klas była aż nader widoczna. Od tego czasu, Sergio Hanca i spółka przegrali aż osiem spotkań, w tym cztery z rzędu. W tabeli, obejmującej okres od tej potyczki aż do końca rozgrywek, Pasy zajmowałyby 15. miejsce, gorszy był tylko ŁKS Łódź. 

Parę miesięcy po tamtej przegranej, udało się wziąć krakowianom srogi rewanż na Legii w 1/2 finału Pucharu Polski. Na fali entuzjazmu po tym spotkaniu, dwa tygodnie później w wielkim finale udało się wygrać z Lechią Gdańsk w Lublinie i zdobyć pierwsze trofeum od 72 lat. Od tego czasu jednak, tylko o spotkaniu z Pogonią Szczecin można mówić w pozytywnym kontekście. W rywalizacji ze Śląskiem Wrocław, piłkarze Probierza byli bezradni jak dzieci. Łatwo dali sobie również wyrwać zwycięstwo z Podbeskidziem Bielsko-Biała, zaś remis ze Stalą Mielec uratowali dopiero w doliczonym czasie gry. Nie zapominajmy również o rywalizacji w PP z Puszczą Niepołomice, z którą krakowianom także udało się wygrać dopiero po dogrywce.

Taka a nie inna, gra i wyniki, powodują, że marsz w górę tabeli idzie Cracovii bardzo powoli. Pięć minusowych punktów za korupcyjne grzechy z przeszłości pierwotnie jawiły się jako strata szybka i łatwa do odrobienia, ale rzeczywistość jest zupełnie inna. Poza tym w lidze wyłoniła się już solidna grupa, która uciekła od reszty stawki, więc Pasy mają kogo gonić. Michał Probierz jednak nie panikuje i póki co jest spokojny. - Jest to fajny rok dla Cracovii, zdobyliśmy drugie trofeum. Szkoda tylko, że nie udało nam się zakończyć sezonu na podium, ale mamy nad czym pracować. Jeśli wszyscy się wyleczą, będziemy mieli naprawdę mocny zespół – stwierdził po piątkowym starciu.

Czyżby zatem historia znów się powtórzy i kolejny mecz z Legią znów wskaże kierunek gry dla Pasów?


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się