var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Patryk Zajega Images

Jeśli już dajemy szansę, to konsekwentnie! Jakim składem wyszlibyśmy na mecz z Bośnią?

Autor: Marcin Łopienski
2020-10-14 17:00:50

Bardzo dobry towarzyski mecz z Finlandią, niezły występ z Włochami i naprawdę sporo materiału do analizy dla selekcjonera. Październikowe zgrupowanie reprezentacji Polski zakończy starcie z Bośnią i Hercegowiną. W jakim składzie, na podstawie wcześniejszych pojedynków, powinna zagrać kadra Jerzego Brzęczka?

Zacznijmy od kwestii podstawowej, czyli wyboru ustawienia. Jerzy Brzeczek w każdym meczu swoimi decyzjami personalnymi wysyła wyraźne sygnały, że chciałby spróbować gry w doskonale znanej Polakom formacji 1-4-4-2. Dlaczego doskonale znanym? Bo właśnie w ten sposób, na dwóch napastników, graliśmy przed laty, ten układ sprzyja również ulubionej przez nas konterce, ale przede wszystkim jest chyba idealnym pomysłem na wyciśnięcie maksimum potencjału z Roberta Lewandowskiego i Arkadiusza Milika. 

Dlatego według nas selekcjoner powinien postawić w ofensywie na dwóch snajperów, którzy w takim zestawieniu wzorowo sprawdzali się jeszcze za czasów Adama Nawałki. Zresztą prawdziwe będzie zdanie, że to właśnie poprzedni opiekun kadry wymyślił sobie tę dwójkę grającą w ten sposób. Wyobrażamy sobie, że Bośniacy w środę nie postawią na otwartą grę, raczej będzie to autobusik we własnym polu karnym, my zatem będziemy potrzebowali maksimum potencjału w ofensywie. 

CO POWIECIE NA GOLA GROSICKIEGO Z BOŚNIĄ AŻ ZA 7.50? ZAREJESTRUJ SIĘ I SPRAWDŹ TEŻ INNE KURSY BETSAFE!

Walukiewicz i Bednarek na stoperze

Pamiętacie narodową tragedię z lata 2018 roku, kiedy Kamil Glik wypadł z gry przed mundialem z powodu kontuzji? My tak i naszym zdaniem trener Brzęczek powinien w najbliższych meczach ćwiczyć kilka wariantów na środku obrony. Pewniakiem u selekcjonera jest stoper Benevento, ale Sebastian Walukiewicz naprawdę mocno depcze mu piętach i trzeba rozważyć go do gry w parze z Bednarkiem. Nawet jeśli jest to rozwiązanie na przyszłość, to lepiej być już wcześniej na niego przygotowanym. 

Między słupkami bramki Polaków ma zagrać Wojciech Szczęsny i tutaj też stawiamy na bramkarza Juventusu, bo jeśli już stosujemy rotację na pozycji numer 1, to szansa dla niego po prostu powinna się pojawić. Swoją opinię o regularnym zmienianiu golkipera daliśmy wczoraj, zapraszamy do lektury tamtego tekstu. 

Porządek na bokach obrony

Do trzech razy sztuka? W przypadku Brzęczka i wyborze skrajnych obrońców chyba możemy mówić o tej zasadzie. Co prawda według przewidywań Tomasza Włodarczyka selekcjoner postawi na tych pozycjach na duet Arkadiusz Reca i Tomasz Kędziora, ale my chcielibyśmy zobaczyć tam Bartosza Bereszyńskiego. Dlaczego? Chociażby z tego powodu, aby zobaczyć jak defensor Sampdorii będzie wyglądał na swojej nominalnej pozycji (z lepszym przeciwnikiem niż Finlandia), nie wspominając już o współpracy ze skrzydłowym, którym prawdopodobnie będzie Kamil Grosicki.  

Z zapartym tchem czekaliśmy na wyzdrowienie Arkadiusza Recy, który z powodu urazu nie mógł zagrać w meczach z Finlandią i Włochami. W sparingu na jego pozycji wystąpił Michał Karbownik i trzeba powiedzieć, że wypadł nieźle. Kwestia stawienia zawodnika wypożyczonego do Legii, to temat na osobne wypracowanie, ale po prostu ciekawi nas jak na tle 19-latka i Bereszyńskiego zaprezentuje się obrońca wypożyczony do Crotone. Jest to o tyle ważny aspekt, bo w przypadku zdrowia i wzorowej formy, to właśnie Reca powinien być pierwszym wyborem Brzęczka na tej pozycji. 

Kolejny test Linettego i Modera

Nie ukrywamy, że chodził nam po głowie jeszcze wybór duetu Karol Linetty i Jacek Góralski, który byłby najbardziej sprawiedliwym w kontekście liczby szans wszystkich środkowych pomocników powołanych na zgrupowanie. Zdecydowaliśmy się jednak postawić na Karola Linettego i Jakuba Modera, bo po pierwsze zagrali bardzo dobre zawody z drugim garniturem Finlandii. Po drugie zawodnik wypożyczony do Lecha powtórzył ten występ z bardzo silnymi Włochami, a gracz Torino dał w niedzielę jedną z najlepszych zmian. 

Co w związku z tym? Trzeba iść za ciosem. Skoro Moder potrafił powtórzył wysoką dyspozycję z silnym przeciwnikiem, sprawdzilibyśmy ten deut również z Bośniakami. Kolejna kwestia, to zaskoczenie rywala pomysłem taktycznym. Pisaliśmy już, że zakładamy defensywną postawę przeciwnika, dlatego potrzebna będzie maksymalna jakość ofensywna. Stąd nasz wybór jest następujący: wystawiamy Bereszyńskiego kosztem Kędziory, żeby zabezpieczyć defensywę przed kontratakami, a dajemy ofensywnie usposobionych Linettego i Modera, żeby z przodu mieć jak największą liczbę gości do konstruowania akcji. 

Kolejna szansa Grosickiego

Przy takim ustawieniu skrajnych obrońców na prawym skrzydle widzielibyśmy Kamila Grosickiego, którego korytarz ubezpieczałby zawodnik Sampdorii, a na lewej flance zagrałby duet Reca-Jóźwiak. Były gracz Lecha bardzo dobrze w defensywie współpracował z Bereszyńskim już podczas spotkania z Włochami, na pewno byłby wielkim wsparciem również dla gracza Crotone. Druga kwestia to ich kooperacja w ofensywie, bo mówimy tu o dwóch zawodnikach szybkich, z dryblingiem, potrafiących dynamicznie wejść w pole karne przeciwnika. Mocno liczymy na podwajanie skrzydłowego i rozrywanie szyków Bośniaków właśnie tym korytarzem. 

CZYSTE KONTO POLAKÓW W STARCIU Z BOŚNIĄ? A MOŻE JEDNAK OBIE EKIPY STRZELĄ GOLE? SPRAWDŹ OFERTĘ BETSAFE I ZADECYDUJ!

W przypadku Grosickiego wiemy doskonale o jego sytuacji w klubie, gdzie Polakowi brakuje rytmu meczowego, stąd jego wejście na boisko w drugiej połowie z Włochami. Wracamy do tego meczu z jeszcze jednej przyczyny: Grosik dostał wówczas zaledwie pół godziny, ale ustawiony wysoko kilka razy potrafił się rozpędzić i stworzyć kolegom sytuację. Zregenerowany skrzydłowy West Bromwich z Bośniakami znowu powinien być wyróżniającą się postacią. Zresztą chyba sam zawodnik zdaje sobie sprawę, że monopolu na grę nie ma, bo na ławce już nogami przebiera Damian Kądzior. Znakomitym występem Grosicki da selekcjonerowi kolejny argument na to, że wysyłanie powołania do zawodnika, który nie gra regularnie ma sens. 

To samo tyczy się zresztą Milika. 

***

Optymalny skład na Bośnię według 2x45:

Szczęsny – Bereszyński, Walukiewicz, Bednarek, Reca – Grosicki, Linetty, Moder, Jóźwiak – Milik, Lewandowski


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się