var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Własne

TURBOKOPACZ: To jest hit. Wiedzieliście, że Polska ma „jedną z najlepszych formacji ofensywnych na świecie”?

Autor: Turbokopacz
2020-10-15 11:32:48

Wygląda na to, że już niedługo Polska będzie najlepszą drużyną na świecie. Przynajmniej według Jerzego Engela.

Ekspert piłkarski jest od tego, żeby widzieć więcej. Problem pojawia się, gdy to „więcej” oznacza jakieś dziwne fantazje. Takie jak te w głowie Jerzego Engela.

Świat zatrzymał się 20 lat temu

Sami dziwimy się, że to piszemy, bo Engel to synonim nudziarstwa i powtarzania od 20 lat tych samych banałów. No, taki pan Jurek po prostu. Dla niego Panathinaikos to cały czas grecka potęga, a mistrz Azerbejdżanu przyjeżdża do Polski tylko po to, żeby przyjąć czwórkę.

Ostatnio ten sam Engel solidnie jednak odpływa. Pisaliśmy już o tym, gdy na jego przeuroczym blogu przeczytaliśmy, że na Euro kadra Jerzego Brzęczka może zaatakować półfinał. Ale okazuje się, że to nie koniec. Spójrzcie, co przed niedzielnym meczem z Włochami powiedział Radiu Gdańsk.

- Lewandowski, Grosicki i Jóźwiak - trudno dziś znaleźć w Europie tak świetnie przygotowanych graczy. A jeśli za nimi będzie Klich i inni, którzy będą wspierali ten atak, no to mamy jedną z najlepszych formacji ofensywnych na świecie. 

Grubo.

Gdyby Engel mówił o samej „dziewiątce”, to wszystko by się zgadzało. Lewandowski jest poza konkurencją, wiadomo. No ale nie, panu Jurkowi chodzi o całą formację. Jego zdaniem jedną z najlepszych formacji ofensywnych na świecie razem z Lewandowskim tworzą więc: 

- skrzydłowy beniaminka Premier League, w którym nie jest już potrzebny,

- skrzydłowy klubu Championship, w którym zdążył zagrać 3 mecze,

- pomocnik beniaminka Premier League, który w klubie spisuje się świetnie, ale w kadrze jest kompletnie niewykorzystywany.

Zdeklasowane silne rezerwy Finlandii 

Cenimy Jóźwiaka i fajnie, jeśli chłopak zrobi dużą karierę. Doceniamy karierę Grosickiego, bo przy wszystkich swoich brakach wyciągnął z niej bardzo dużo, ale… Sami rozumiecie.

Do Francuzów, Brazylijczyków, Hiszpanów, Belgów (i jeszcze wielu innych) raczej byśmy jednak tej ekipy nie porównywali. Skoro jednak Engel widzi to tak, to już nie zdziwiło nas, w jaki sposób ocenił wygraną z Finlandią.

- Różnica była kolosalna. To była deklasacja. Z wielką przyjemnością się oglądało ten mecz.

Dobrze, a jaka niby miała być różnica w meczu Polski z rezerwami Finlandii? Czy naprawdę jest się czym zachwycać? Czy jesteśmy już tak słabi, żeby jarać się takimi spotkaniami? Wróć, nie jesteśmy słabi. Mamy przecież jedną z najmocniejszych formacji ofensywnych na świecie.

A na razie to mamy tylko byłego selekcjonera, który chodzi po studiach i robi za eksperta, tylko chyba meczów nie ogląda.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się