var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: digisport.ro

W końcu zagrał Sandomierski. Mecz CFR Cluj zakończył się skandalem

Autor: Paweł Kiełbus
2020-11-04 11:10:13

W niedzielnym meczu 9. kolejki rumuńskiej ekstraklasy CFR Cluj uległ zespołowi Gaz Metan Medias 1:2. Jedną z niewielu szans na grę w drużynie mistrza kraju otrzymał Grzegorz Sandomierski, lecz tego wieczoru to nie na piłkarzach skupiła się uwaga mediów i kibiców.

Prowadzący zawody arbiter Catalin Gaman podjął kilka kontrowersyjnych decyzji. Między innymi z  niewiadomego powodu nie dopatrzył się faulu Yuriego w okolicy pola karnego na chorwackim napastniku Cluj Gabrielu Debeljuhu. Zinterpretował tę sytuację jako ofsajd ze strony atakującego. I przede wszystkim odgwizdał pozycję spaloną Ionuta Costache w 68. minucie, anulując tym samym prawidłowo zdobytego gola. Po meczu w obozie uczestnika fazy grupowej Ligi Europy zawrzało.

Włodarze Cluj wydali enigmatyczny komunikat. – Nie zagramy w kolejnym meczu rumuńskiej Ekstraklasy. To, co się działo, to była tragedia.

MECZE LIGI RUMUŃSKIEJ MOŻESZ OBSTAWIAĆ U NASZEGO PARTNERA BETSSON!

O krok dalej posunął się znany z krewkiego temperamentu szkoleniowiec mistrzów Rumunii Dan Petrescu. Obserwujący spotkanie na trybunach trener oznajmił wszem i wobec, że po najbliższym pojedynku pucharowym z Romą porzuci pracę, ponieważ sędziowie zbyt często mylą się na niekorzyść jego podopiecznych.

Warto dodać, że nie jest to odosobniony przypadek okazywania niezadowolenia z pracy arbitrów. Po ostatnim meczu Dinama Bukareszt podobnie wypowiadał się choćby jego trener Cosmin Contra. Rumuński korespondent „2x45” Cristian Soitu przyznał, że nie jest to tylko wymysł niezadowolonych szkoleniowców. – Sędziowie są okropni – stwierdził bez ogródek redaktor „spotmedia.ro”. – Wiele spotkań jest przez to wypaczonych. Sporo osób zwraca na to uwagę, ale władze ligi twierdzą, że nie mają pieniędzy na technologię VAR. Dlatego zdarzają się niesprawiedliwe rezultaty – wyjaśnił dziennikarz.

Dyskusyjna sytuacja z nieuznanym golem na nagraniu od 5:38.

Co do postawy w tym głośnym meczu polskiego golkipera Cluj, to trzeba odnotować, że jego występ przeszedł bez większego echa. Obrońcy mistrzowskiego tytułu atakowali, jednak z powodu nieskuteczności i innych czynników, o których była mowa powyżej nie byli w stanie przekuć tego w wygraną. Sandomierski nie miał raczej udziału przy bramkach Gaz Metan, ale też niczym specjalnym nie wykazał się. – Goście dwa razy strzelili i dwa razy trafili – relacjonował Soitu. – To nie była wina Sandomierskiego. Pierwszy gol padł po przepięknym uderzeniu, a przy drugim dopisało rywalom trochę szczęście. Po tym trafieniu Sandomierski był zły na kolegów, ponieważ nie przeszkadzali za bardzo Cardoso w oddaniu strzału.

Prawdopodobnie w kolejnym spotkaniu polski bramkarz wróci na ławkę rezerwowych, ponieważ pozycja Cristina Balgradeana, byłego etatowego golkipera Dinama, Universitatei Craiova, czy FCSB jest niepodważalna. Petrescu czasami po prostu rotuje składem z uwagi na grę na kilku frontach. – Sandomierski jest regularnym rezerwowym i nie będzie miał dużo szans na grę – podkreślił dziennikarz „spotmedia.ro.” – To dobry chłopak, spokojny, ciężko trenuje, ale to Balgradean jest pierwszym wyborem – nie pozostawił złudzeń rumuński informtor „2x45”.

Ciekawostką jest fakt, że przy jednej z bramek dla gości asystował 30-letni Portugalczyk Ze Manuel. Zawodnik ten w 2017 roku zaliczył epizod w Wiśle Kraków.

***

Atrakcji nie brakowało również w drugim niedzielnym meczu pomiędzy Poli Iasi, a Viitorulem Konstanca. Zaraz po tym, jak pierwszy z wymienionych zespołów strzelił bramkę na 2:1, na stadionie w Iasi zgasło światło. Awarii nie udało się usunąć i wynik zweryfikowano jako walkower dla rywali.    

***

Jak widać, są rozgrywki, w których jest jeszcze ciekawiej niż w rodzimej Ekstraklasie.


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się