var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Krzysztof Dzierzawa / PressFocus

INFO: Jutro zwolnienie Mandrysza. Za niego Dudek? Nie ma ofert za Petraska. Fabiański rozmawia o przedłużeniu umowy

Autor: zebrał Maciej Golec
2020-11-08 23:10:37

Niedobrze zakończył się dla Jakuba Kamińskiego mecz z Legią. Nie dość, że Lech przegrał w ostatniej sekundzie, to jeszcze piłkarzowi odnowiła się kontuzja i prawdopodobnie nie pojedzie na zgrupowanie kadry. Jutro z Sandecji ma zostać zwolniony Piotr Mandrysz, a na jego miejsce może wskoczyć Dariusz Dudek.

Piotr Mandrysz jutro przestanie być trenerem Sandecji.

 

***

Za niego w nowym Sączu pojawi się Dariusz Dudek?  Jak informuje Janekx89, jest taka możliwość. Ponadto, Kazimierz Moskal zostanie trenerem Zagłębia Sosnowiec. 

 

***

Legia za Rafaela Lopesa zapłaciła 150 tysięcy euro – informuje Piotr Koźmiński.

 

***

Jakubowi Kamińskiemu odnowił się uraz mięśnia dwugłowego uda, po badaniach będzie wiadomo, ile wyniesie przerwa w grze.

 

***

Prezes Rakowa Wojciech Cygan udzielił wywiadu portalowi sport.tvp.pl, w którym wypowiedział się na temat przedłużenia umowy z Markiem Papszunem, transferów i budżetu klubu. Poniżej fragment.

Tomas Petrasek nigdzie się nie wybiera? Przedłużyliście z nim kontrakt, ale to przecież człowiek, który właśnie trafił do reprezentacji Czech. Nowa umowa nie jest przygrywką pod transfer i zabieg mający na celu podbicie ceny?

Na teraz nie ma tematu odejścia Tomka, bo na stole nie leży żadna konkretna oferta. Przedłużenie umowy to była kwestia docenienia Tomka i zapewnienia go, że Raków jest mu wdzięczny za to, co dla nas zrobił i chce związać się z nim na dłużej. A jeśli pojawi się oferta, którą wspólnie uznamy za ciekawe rozwiązanie, to z pewnością pochylimy się nad nią.

Ofert nie ma, a wiecie o jakichś przymiarkach?

Skoro trafił do reprezentacji Czech, to z pewnością jest obserwowany. Ale my plotkami się nie zajmujemy.

Więcej TUTAJ. 

***

Na Sportowych Faktach pojawił się tekst o Jakubie Kamińskim, w którym dowiadujemy się między innymi, że młody zawodnik Lecha mógł kiedyś trafić do Legii, ale jego mama się na to nie zgodziła.

„W Legii coś nie spodobało się Kamińskim. Mama zawodnika od początku upierała się, że do Zabrza i Warszawy jadą bardziej z grzeczności, ze względu na zaproszenie. - Wiedziałem, że mogę jej zaufać - twierdzi Jaros. - Zawsze mówiła, że pierwszym wyborem jest Lech. Nie traktowali tych testów poważniej. Po powrocie nie byli zadowoleni, jak to wygląda w Legii. Myślę, że Kuba mógł być zainteresowany przejściem do Warszawy, ale mama powiedziała "nie". Tymka Puchacza też chcieli w stolicy, ale jego rodzice też podziękowali - wspomina skaut Lecha”.

Więcej TUTAJ.

***

Łukasz Fabiański udzielił wywiadu Tomaszowi Włodarczykowi, w którym mówi między innymi o karnym z Fulham, przedłużeniu umowy z West Hamem i czasach gry w pandemii. Poniżej fragment rozmowy:

Wiesz już, czy zostajesz w Londynie? Twój kontrakt wygasa za pół roku. Klub ma po swojej stronie opcję przedłużenia go o rok.

Zbliża się moment decyzji. Z mojej strony sytuacja jest jasna. Doskonale czuję się w klubie. Nie potrzebuję żadnej zmiany. Moja rodzina odnajduje się w Londynie. Jesteśmy tu szczęśliwi. Syn właśnie poszedł do szkoły, co ma niebagatelne znaczenie. Nie chcę teraz wywracać swojego życia do góry nogami. Mam nadzieję, że klub jest tak samo zadowolony jak ja. Osobiście nie biorę w tym udziału, ale mogę zdradzić, że wstępne rozmowy się już toczą. Myślę, że szybko znajdziemy rozsądne rozwiązanie tej sytuacji. Pewnie jeszcze chwilę to potrwa, ale wkrótce powinniśmy dojść do porozumienia i przedłużyć kontrakt.

Ostatnio do końca walczyliście o utrzymanie. W niełatwym czasie, gdy po lockdownie futbol wyglądał już zupełnie inaczej. Przygotowania też były przesunięte. Dostaliście trzy tygodnie wolnego i trzeba było wracać do pracy. David Moyes tchnął w Was nowe życie?

Na pewno ma zupełnie inne podejście do pracy niż Manuel Pellegrini. Poprzednik przywiązywał dużą wagę do indywidualności. Moyes bardziej polega na kolektywie. Przykłada ogromną wagę do integracji zespołu. Wspólnej pracy, która ma odbijać się na boisku. Jest konsekwentny i detaliczny. Wymaga bardzo dużo pracy jako zespół - mamy być mocni fizycznie i poświęcać się za resztę. Nie ma tu zbyt miejsca na swobodę poszczególnych zawodników. Manager jest bardzo fajna osobą jeśli chodzi o budowanie kultury w klubie. Stawia na pracę i jedność. Nazwałbym go prawdziwym, brytyjskim managerem, dla którego liczy się utożsamianie z miejscem, charakter i jedność w grupie. Pracujemy nad tym podczas zgrupowań.

Więcej TUTAJ.

 

 

***

Tomas Pekhart otrzymał kolejny wynik testu na koronawirusa. Okazał się negatywny i Czech może już wrócić do treningów z drużyną.

 

 

***

Na Weszło pojawił się artykuł o historii pozyskania Davida Tijanicia przez Raków. Wypowiada się tam między innymi dyrektor sportowy Paweł Tomczyk i właściciel Michał Świerczewski, który mówi w ten sposób:

– Na pewno opinia ze środowiska Wisły Kraków przyczyniła się do tego, że od tego transferu latem odeszliśmy. Natomiast temat pojawił się w sierpniu, mieliśmy już też wtedy kadrę zbudowaną. Założyliśmy natomiast, że zrobimy lepsze rozeznanie odnośnie zdrowia zawodnika, poobserwujemy go też uważnie jesienią. Udało nam się zweryfikować, że miał jakąś kontuzję pleców, ale miało to miejsce kilka lat wcześniej. To nawet nie odnosiło się do pleców, ale innej części ciała. Według mojej wiedzy, popartej informacjami z dwóch źródeł, to, że Wisła się na niego nie zdecydowała, miało więcej do czynienia z finansami niż faktyczną kontuzją lub jej groźbą.

Więcej TUTAJ.

***

Cezary Wilk udzielił wywiadu portalowi Weszło, w którym opowiada o swojej karierze, kontuzjach czy początkach na YouTube. 

W 2018 roku kończysz karierę z powodu kontuzji. Masz 32 lata, czyli jeszcze – teoretycznie – kilka lat gry przed sobą. Jak sobie poradziłeś?

Tak naprawdę sobie nie poradziłem, bo przecież przegrałem te walkę i musiałem odwiesić buty na kołku. Ale kiedy jeszcze walczyłem o powrót na boisko, to najważniejszym zachowaniem, jakie musiałem sam wypracować, było określenie małych celów. Nie chodzi o to, żeby myśleć o powrocie, bo jasne jest, że wróci się wtedy, gdy pozwoli na to organizm. Każdy jest inny i regeneruje się inaczej, dlatego wkurzało mnie, gdy ktoś pytał: „kiedy wrócisz?”. Nie wiedziałem kiedy wrócę. Najpierw myślałem o tym, żeby nauczyć się chodzić. Później utrzymać równowagę na jednej nodze. Przebiec sto metrów. Przejechać kawałek na rowerze. Kopnąć prosto piłkę. Małe kroczki, a nie skakanie po księżycu. Przecież gdyby piłkarze mogli wracać, gdy tylko poczują taką chęć, to biegaliby z nogami w gipsie po boisku. A to nie o to chodzi.

Twoja psychika bardzo ucierpiała po ponad dwóch latach walki o zdrowie?

Miałem tyle szczęścia, że to się rozłożyło na te dwa lata. Naprawdę.

Jak to?

Po pierwszej kontuzji nie ruszyło mnie zupełnie. Zerwałem więzadła, no trudno, bywa. Mówi się, że prawdziwy piłkarz musi przynajmniej raz doznać tej kontuzji, bo inaczej nie jest piłkarzem.

Wspaniałe powiedzenie.

Jeśli patrzeć na piłkę pod tym względem, to ja jestem zawodnikiem na poziomie Ligi Mistrzów, bo aż trzy razy mnie to spotkało. W każdym razie drugie zerwanie skłoniło mnie ku myśleniu o tym, że coś jest nie tak, ale też nie weszło mi zbyt mocno na głowę. Natomiast po trzecim wiedziałem, że tak naprawdę nadchodzi koniec, muszę spodziewać się najgorszego i zacząłem przygotowywać plan B.

Więcej TUTAJ.

 

 

***

„Portal europaCalcio.it sugeruje, że Milik może w styczniu zostać piłkarzem Chelsea na zasadzie transakcji wymiennej. Miałby zastąpić Olivera Girouda, którego kontrakt z The Blues wygasa na koniec czerwca 2021 roku. - Władze londyńskiego klubu widzą Milika jako napastnika o odpowiednim profilu, aby wzmocnić ich ofensywę. Ze swojej strony Chelsea może zaproponować Napoli Emersona Palmieriego - czytamy na włoskim portalu.

"LGDS" twierdzi z kolei, że prezes Napoli Aurelio De Laurentiis będzie w stanie oddać Milika za 20 mln euro. - ADL chciałby 20 mln euro, a zawodnik oczekuje 4 mln pensji i chce grać w Lidze Mistrzów. Łatwo powiedzieć. We Włoszech, na papierze, zarówno Inter, jak i AC Milan mogą potrzebować zawodnika o jego charakterystyce - napisał Daniele Vitiello z portalu fcinter1908.it, powołując się na doniesienia włoskiej gazety”.

Źródło: Sport.pl


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się