var W2T_AdImage_autostart = false; var W2T_AdImage_startWith = "#mainpic3 img";

Thursday, 7 July 2016, 7:10:14 pm


Autor zdjęcia: Rafał Oleksiewicz / PressFocus

Różnica priorytetów w Arce. Są tarcia na linii trener-właściciel

Autor: Michał Śmierciak
2020-11-19 21:00:41

Spadkowicz z Ekstraklasy, który ma zmierzyć się z pierwszą ligą, zazwyczaj stawiany jest na piedestale głównych faworytów do awansu. Arka Gdynia delikatnie rzecz ujmując rewelacją pierwszoligowych rozgrywek nie jest, więc pojawiają się różne medialne spekulacje.

Piąta pozycja w tabeli po rozegraniu dwunastu spotkań i dziewięć punktów straty do miejsca premiowanego powrotem na boiska krajowej elity. Czy to wynik, jakiego spodziewano się w Gdyni? Na pierwszy rzut oka nie, więc o stabilności stanowiska Ireneusza Mamrota zaczęły krążyć różne plotki, a nawet można było dowiedzieć się kto zostałby trenerem w jego miejsce. Tym szkoleniowcem miałby być nie kto inny, a nieco zapomniany Mariusz Rumak.

Wywołany do tablicy były trener m.in. Lecha Poznań, Zawiszy Bydgoszcz czy Śląska Wrocław szybko jednak zdementował te rewelacje. - Pierwsze słyszę. Być może oni wiedzą coś więcej. W ogóle nie było takiego tematu - powiedział 43-latek na łamach „sport.tvp.pl”.

Ewentualną zmianę na ławce trenerskiej Arki Gdynia wykluczył również Tomasz Włodarczyk na Twitterze oraz Jakub Treć w artykule dla „Przeglądu Sportowego”. Czy fakt, że Ireneusz Mamrot będzie dalej pracował na swoim stanowisku oznacza brak problemu? Jeśli przyłożyć ucho tu i ówdzie można się dowiedzieć, że sielanki u spadkowicza z Ekstraklasy nie ma, a atmosfera zaczyna przybierać coraz bardziej napięta formę. Pojawiają się zgrzyty.

Wraz ze zmianami właściciela nastąpiły również roszady personalne. Kilka osób w ostatnich latach związanych z Arką pożegnało się z pracą, a cięcia te tłumaczone były koniecznością ograniczenia kosztów funkcjonowania. Takie prawo każdego sternika klubu. Nie da się ukryć jednak, że styl prezentowany przez zespół z Gdyni również ponoć odbiega od wymagań władz i na tym tle właśnie miały pojawić się pewne tarcia. Drużyna gra poniżej oczekiwań.

Czy to mogłoby spowodować zwolnienie szkoleniowca? Tutaj właśnie da się słyszeć głosy, iż nie jest to zbyt prawdopodobne. Ireneusz Mamrot nie należy do najtańszych na rynku fachowców, zatem i jego odprawa wiązałaby się ze znacznym wydatkiem, co nijak ma się do szukania oszczędności. Są też tacy, którzy tłumaczą, że ewentualny brak awansu będzie na rękę nowym właścicielom, ponoć nie będącym finansowo przygotowanym na Ekstraklasę. Te same osoby twierdzą, iż tutaj właśnie pojawia się różnica zdań między ambitnym trenerem oraz umiejącymi dobrze liczyć swoje pieniądze jego mocodawcami. On chciałby porwać się rozpędzoną szarżą na awans, oni natomiast woleliby odwlec to nieco w czasie. 

Co ciekawe, ostatnimi dniami mało w mediach jest wypowiedzi zarówno zawodników Arki, jak i osób związanych z klubem. Czyżby nowa strategia wizerunkowa? To prawdopodobne. Zastanawia więc skąd nagle tak eksponowane nazwisko Mariusza Rumaka w kontekście nowego trenera zespołu z Gdyni i na myśl przychodzi jedno - potencjalne badanie rynku. Z jednej strony po takiej sytuacji na biurko prezesa mogą zacząć spływać CV od kandydatów do pracy, z drugiej zaś być może jest to próba zasugerowania czegoś obecnemu szkoleniowcowi.  

 


KOMENTARZE

Stwórz konto



Zaloguj się na swoje konto




Nie masz konta? Zarejestruj się